nema44
20.12.2011 1,685 wyświetleń ~5 min czytania

Podchody

Wziął! Wędka wygięła się, żyłka tnie powierzchnię wody, a duża ryba sunie pod prąd. Dostojne, pewne ruchy podwodnego siłacza upewniają mnie, że to ten, na którego polowałem. Tylko spokojnie, żyłka jest nowa, mocna, nie mogę panikować. Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować. Ręce i nogi drżą, a serce wali jak po długim biegu. Podciągam go pod stromy, piaszczysty, poorany korzeniami brzeg. Wyskakuje kilka maleńkich uklei, przerażonych wielkością drapieżcy. Gwałtowny zwrot ryby mąci krążącą wodę. Zdołałem zauważyć, że mały srebrzysty wobler tkwi na zewnątrz mięsistego pyska. Do diaska, żeby się tylko nie odhaczył! Jest jeszcze bardzo silny, walczy głęboko, przy piaszczystym dnie, które zamieszkują gromady tłustych kiełbi. Wyobrażam sobie, jaki popłoch musi tam wzbudzać. Jest naprawdę duży, większy niż myślałem.

nema44 Autor

Pasjonat wędkarstwa, który dzieli się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z nad wody. Chętnie poznaje nowe techniki i miejsca, odkrywając tajemnice polskich akwenów.

6 artykuły Łączne wyświetlenia: 11,134

Wziął! Wędka wygięła się, żyłka tnie powierzchnię wody, a duża ryba sunie pod prąd. Dostojne, pewne ruchy podwodnego siłacza upewniają mnie, że to ten, na którego polowałem. Tylko spokojnie, żyłka jest nowa, mocna, nie mogę panikować.

Łatwo powiedzieć, trudniej zrealizować. Ręce i nogi drżą, a serce wali jak po długim biegu. Podciągam go pod stromy, piaszczysty, poorany korzeniami brzeg. Wyskakuje kilka maleńkich uklei, przerażonych wielkością drapieżcy.

Gwałtowny zwrot ryby mąci krążącą wodę. Zdołałem zauważyć, że mały srebrzysty wobler tkwi na zewnątrz mięsistego pyska. Do diaska, żeby się tylko nie odhaczył! Jest jeszcze bardzo silny, walczy głęboko, przy piaszczystym dnie, które zamieszkują gromady tłustych kiełbi.

Wyobrażam sobie, jaki popłoch musi tam wzbudzać. Jest naprawdę duży, większy niż myślałem. Po raz pierwszy dojrzałem go w tym miejscu wczesną wiosną. Rozmiary wyskakujących po jego atakach ryb wzbudzały we mnie dreszcze.

Nikt go nie niepokoił. Wiślana wyspa pełna chaszczy, drapiących niemiłosiernie dzikich jeżyn i „żelazek” zastawionych przez kłusowników na żyjące tu sarny skutecznie odstraszała wędkarzy.

Aby się na nią dostać, musiałem brnąć zanurzony w wodzie, z ubraniami i wędką nad głową. W zimne dni przepływałem małym pontonem. Warto było. Głęboka, leniwie płynąca wśród zwalonych konarów woda gromadziła prawdziwe okazy.

Latem podpływały one tuż pod wysokie brzegi, płosząc korzystającą z cienia drobnicę. Nierzadko trafiały się tu brania rekordowych sumów i sandaczy. Wśród przybrzeżnych korzeni czaiły się kilkukilogramowe szczupaki.

Pamiętam, jak w ciepły, czerwcowy wieczór na dużego, jaskrawo pomalowanego woblera uderzył sum, który pozbawił mnie stu metrów żyłki 0,35 mm, zrywając ją niczym pajęczynę. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Wojownik, którego miałem na wędce, wybrał sobie za miejsce harców głęboki dół, wyryty przez nurt szumiący pośród sterczących z wody czarnych pniaków.

Łowisko było piękne, choć jednocześnie niezwykle trudne technicznie. Wymagało od łowiącego dużej precyzji przy rzutach i prowadzeniu przynęty. Moje pierwsze próby podejścia ryby kończyły się fiaskiem.

Reklama
Product

🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!

Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!

Wystarczyło jedno nieostrożne stąpnięcie, złamany patyk i ataki drapieżcy nagle ustawały. Woda stawała się „martwa” na długie godziny. Wszystko cichło, słyszałem tylko brzęczenie ciężkich od zgromadzonego nektaru trzmieli.

Nie pomagał strój w wojskową panterkę ani powolne pełzanie w kierunku łowiska. Ryba była chytra, bardzo chytra. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Po wielogodzinnych obserwacjach odkryłem, że władca tego terytorium ma regularne niczym w zegarku okresy żerowania.

Burzące wodę ataki zaczynały się o świcie i trwały przez godzinę. Później następowała wielogodzinna przerwa. Ryba ponawiała ucztę o godzinie 18 i kończyła ją wraz z zapadającym zmrokiem.

Tylko ciche przedostanie się nad brzeg, w przerwie między żerowaniem, dawało szanse na możliwość zmierzenia się z tą wiślaną torpedą. Dlatego na łowisku pojawiałem się zwykle około szesnastej.

Miałem dwie godziny na podziwianie dzikości żyjącej tu przyrody. Widziałem fascynujące polowanie żaby na chłodzące się w wilgotnym piasku owady, łowy ślicznie ubarwionego zimorodka, który chwytał pływające pod powierzchnią ukleje, czasami udało się podkraść rybom jakąś tajemnicę z ich podwodnego życia.

Polaryzujące okulary pozwalały dostrzec harcujące wśród narybku okonie, czy spasione jak prosiaki klenie, zżerające wszystko, co poruszało się niezdarnie po powierzchni płynącej wody. Adrenalina gwałtownie uderzyła do głowy po ataku cętkowanego zębacza na taplającą się przy brzegu mysz.

To wszystko, choć kusiło i fascynowało, nie potrafiło zmusić mnie do zarzucenia wędziska. Byłem pewien, że zaraz odezwie się ten, który przyćmi wszystko, co dotychczas widziałem. Zaczęło się!

Pierwszy atak wyrzuca na brzeg kilka srebrnych rybek, które wyprężają się w bezładnych podskokach, próbując wrócić do wody. Kolejne uderzenie! Fontanna wody wystrzela tak wysoko, że kilka kropel chłodzi moją rozgrzaną od promieni sierpniowego słońca głowę.

Rozszalał się na dobre, pora wziąć się do łowienia. Długa odległościówka i żyłka 0.18 mm gwarantuje rzut, który nie spłoszy tej najostrożniejszej z wiślanych ryb. Wyrzucam pływającego woblera daleko poza teren polowania podwodnego myśliwego i wprowadzam go wolniutko w łowisko.

Reklama
Product

⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!

Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.

Szczytówka drży w takt drobiącej przynęty. Po drugim rzucie fala na wodzie i słodki ciężar na kiju. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Jest coraz bardziej zmęczony, kilka razy łyknął zdradzieckiego powietrza.

Wiem, że jeszcze kilka chwil i będzie mój. Podholowuję go ostrożnie pod brzeg, zjeżdżając jednocześnie na czterech literach w dół stromizny. Pewny chwyt pod skrzela i... Jest!!! Wreszcie! Po tylu miesiącach podchodów!

Wspinam się na wysoki brzeg i kładę zdobycz na trawie. Wypinam woblera, ma lekko odgiętą kotwiczkę. Już nigdy nie będę na niego łowił. Stał się dla mnie zbyt cenny, aby pozwolić sobie na jego utratę.

Podziwiam leżącego u moich stóp prześlicznego bolenia. Jest ogromny. Wędkarska waga wskazuje blisko pięć kilogramów. Po chwili klęczę nad wodą, obmywając mu skrzela. Rapa po krótkim odpoczynku odpływa, machnąwszy raźnie ogonem na pożegnanie.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Bojownik po dwóch dniach wrócił na swoje miejsce, gdzie znów niepodzielnie królował, przegoniwszy młodszego pobratymca, próbującego wykorzystać chwilową nieobecność władcy.

Sielanka nie trwała jednak zbyt długo. Jesienią pojawili się mądralińscy z koparkami i spychaczami. Połączyli moją wyspę z brzegiem. Kamienna grobla odcięła dopływ wody. Powstała rozległa plaża, na którą latem przyjeżdżają całe rodziny z pobliskiego Mielca.

A mnie pozostały wspomnienia. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

Reklama
Premium wędkarstwo

🎣 Premium Wędkarstwo - Dołącz do Elity!

Odkryj ekskluzywne produkty i techniki używane przez mistrzów wędkarstwa.

💬

Komentarze

Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami

0 komentarzy

Dołącz do dyskusji!

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem

📚

Podobne artykuły

Odkryj więcej fascynujących treści, które mogą Cię zainteresować

Grudniowa woda
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Grudniowa woda

Zostały nam ostatnie i do tego niecałe dwa tygodnie sezonu spinningowego, co oznacza tylko jedno – jeśli tylko pozwoli nam pogoda – powinniśmy być nad wodą przynajmniej codziennie! Każdy spinningista marzy o tym, żeby złapać grubego wypasionego sandacza. Te marzenia można spełnić zwłaszcza późną jesienią, kiedy te największe egzemplarze, głównie samice pełne ikry, krążą wokół stad leszczy i krąpi, jedząc i magazynując energię na zimę. I tak jak za pomocą magicznej różdżki, miejscówki, które w okresie letnim odwiedzają raczej średniej wielkości ryby, teraz mogą nas obdarzyć grubą życiówką!

👤 bysior 👁️ 2,032
18.12.2018
Panie, tu nie ma ryb!
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Panie, tu nie ma ryb!

Tegoroczny sezon jest dla mnie bardzo nieprzychylny. Tak bardzo, że nie pamiętam takiego drugiego w całej swojej świadomej karierze wędkarskiej, która liczy już gruuubo ponad dekadę. Mówiąc wprost – ten sezon to istna tragedia. Chyba nie potrafię już łowić...

👤 bysior 👁️ 2,511
09.08.2017
DRAGON NANO CORE X4 - cena i jakość za jednym zacięciem!
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

DRAGON NANO CORE X4 - cena i jakość za jednym zacięciem!

Listopad i grudzień to miesiące, w których mamy największe szanse w roku na złowienie pięknych okazów sandaczy, szczupaków, okoni i pobicie naszych życiowych rekordów. Dlatego niesamowicie ważny jest dobór odpowiedniego sprzętu – ważne są nawet najmniejsze detale.

👤 bysior 👁️ 4,318
31.10.2016