Jak co roku piszę dla Was podsumowanie mojego zeszłego sezonu wędkarskiego. W tym roku będzie to krótki tekst bo czasu niestety coraz mniej i wolnym krokami zaczynam wycofywać się z relacji internetowych...
Zeszły sezon to przede wszystkim dwa postanowienia. Pierwsze to czerwiec poświęcić na świadome łowienie sandaczy. Sandaczy w ilościach większych niż jeden na pół nocy. Drugie postanowienie i zarazem najważniejsze to świadome łowienie sumów.
Sumów przez duże "S". Czy się udało? O tym przekonacie się już za chwilę.
Szczupak
Sezon otworzyłem bardzo dobrze bo już w lutym jako przyłów trafił mi się ładny osiemdziesiątak:
Maj?Maj to dużo, dużo glutów do 60cm:
tylko mojemu uczniowi trafiła się prawie osiemdziesiątka:
Coś tam trafiło się również latem:
https://www.youtube.com/watch?v=cYgDNQ-bchc&list=PLSR3QHpRlXG-3QcO0JSQNRe0d1Z2GOKYx&index=10 Potem była przerwa do jesieni.
W listopadzie podczas lokalnych zawodów złowiłem ładną dziewiećdziesiątkę.
Do ostatnich pięciu minut dawała mi zwycięstwo w zawodach.
Niestety w ostatnich minutach mój kolega (obecny Mistrz Polski W Spinningu) złowił szczupak o centymetr większego... W listopadzie zaliczyłem też spad szczupaka, który z pewnością miał ponad metr.
Niestety był cwany i udało mu się umknąć. Późna jesień, czyli do przyjścia kalendarzowej zimy, to przede wszystkim trudne łowy ze względu na pogodę.
Ale za to ryby dopisały, połowiłem naprawdę sporo grubych jesiennych szczupaków, niestety przeważnie bywałem sam i zdjęć brak:
Niestety żaden nie przekroczył 80cm.
🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!
Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!
I to było by na tyle jeżeli chodzi o szczupaka.
Sandacz
Zaczęło się w czerwcu i trwało troszkę w lipcu. Było ich naprawdę dużo:
Z kolegą zaliczaliśmy nawet podwójne hole:) Mi udało mi się trafić jedną osiemdziesiątkę:
Późną jesienią próbowałem wrócić do tematu ale trafiały mi się tylko króciaki i tylko jeden sandaczyk godny pokazania:
Sum!
To główny cel.Zaczęło się wyśmienicie i tak było aż do września. Pierwszy świadomy sum "padł już na początku lipca. Jeżeli mnie pamięć nie myli miał 135cm:
Potem szybko poszedłem w górę, 145cm:
I obecny mój rekord metr 155:
https://www.youtube.com/watch?v=1Y5anvQsRIo&list=PLSR3QHpRlXG-3QcO0JSQNRe0d1Z2GOKYx&index=12 Było też sporo przysłowiowych "glutów":
Dużo pływał ze mną mój uczeń.
Jemu niestety nie udało się złowić sporego suma. Jedynie złowił "gluta" i kilka "smarków":
https://www.youtube.com/watch?v=GdXWYoIf6aY&list=PLSR3QHpRlXG-3QcO0JSQNRe0d1Z2GOKYx&index=16 Za to mój tata powiesił bardzo wysoko poprzeczkę.
Na pierwszej swojej sumowej wyprawie trafił suma 195cm ustanawiając tym samym rekord w rodzinie:
https://www.youtube.com/watch?v=ARHtJQQkEqI&list=PLSR3QHpRlXG-3QcO0JSQNRe0d1Z2GOKYx&index=18 Ile walk przegrałem?
Tylko jedną i to z naprawdę sporym sumem, który po długim holu bez problemu miał siły aby porwać mi zestaw. Tak poza tym wszystkie hole udane więc chyba przygotowany byłem dobrze:) Reszta rybek?
To tak na szybko. Były linki spod lodu:
Kilka ładniejszych okoni:
Kilka boleników ale to raczej przyłowy przy wiosennym rozprostowywaniu kości:
I kilka rybek moich gości, których coraz więcej na mojej łodzi:
Jak oceniam swoje zeszłoroczne osiągnięcia?
Uważam, że plan wykonałem w stu jeden procentach. Połowiłem na nowo odkrytym jeziorze sandaczy, co bardzo cieszy, bo któż nie lubi tych "pstryków". Złowiłem też kilkanaście sumiastych, w tym cztery powyżej 130cm.
⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!
Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.
Młody sumka złapał, trafił ładnego szczupaka, tata postawił wysoko poprzeczkę... Wszystko fajnie:) Żeby nie było, że wszystko jest takie kolorowe. Zeszły sezon to szukanie nowych łowisk sandaczowych.
Nie obył się niestety bez przykrych incydentów. Kilka razy trafiliśmy na sieci kłusownicze co niestety wiąże się z przykrym widokiem martwych i tym samym zmarnowanych ryb. Nie wspomnę o stracie kupy czasu bo trzeba czekać na Policję bądź PSR.
Żeby nie było za mało przykrości, gdy już znaleźliśmy małe, fajne sandaczowe jeziorko i zostawiliśmy tam moją łódkę, ktoś ją ukradł...:( Aby poprawić wszystkim humory to co lubimy najbardziej.
Wam koledzy, życzę takich chwil:
A rybkom takich:
Na koniec bardzo ważna sprawa!
Chciałbym bardzo podziękować mojej drugiej połówce. Dziękuję Ci Skarbie za wyrozumiałość. Dziękuję Ci, że mogę mieć swoją pasję. Pasję, która często odbiera czas, który mógłbym spędzić wspólnie z rodziną.
Jesteś kochana! Pozdrawiam Was gorąco i do zobaczenia nad wodą!
Adam.
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem