Paweł
27.10.2011 14,316 wyświetleń ~5 min czytania

Słów luźnych kilka o bocznym troku z plecionką w tle……

Ręka już prawie sprawna. Prawie. Delikatny mikrosek będzie w sam raz na pierwszą od miesiąca całodzienną rybaczkę. W sobotę. A metoda? Trok boczny... Dlatego też słów kilka o tej metodzie...

Paweł Autor

Pasjonat wędkarstwa, który dzieli się swoimi doświadczeniami i wrażeniami z nad wody. Chętnie poznaje nowe techniki i miejsca, odkrywając tajemnice polskich akwenów.

48 artykuły Łączne wyświetlenia: 439,009

Trok boczny jest specyficzną metodą połowu. Przez wielu wędkarzy bardzo lubiany. Przez wielu z kolei traktowany jako „wypaczenie” spinningu. Inni zarzucają, że jest to metoda „mięsiarska”, powodująca spustoszenie naszych wód, zwłaszcza wśród okoni, często małych.

Nie zamierzam oceniać takich opinii, każdy swój rozum przecież ma! A jeśli chodzi o mnie... Prócz zwykłego, wielkorzecznego spinningowania bardzo lubię także korzystać z troka bocznego. I jakoś nie przychodzi mi do głowy tego się wstydzić czy ukrywać!

Kiedyś zresztą pokusiłem się już na Shrapie o swoje przemyślenia na ten temat: http://www.shrap-drakers.pl/artykul/boczny-trok-troche-inaczej/ Dla mnie jest to doskonała odskocznia od bezowocnych niekiedy prób zlokalizowania większych drapieżników.

Czy jest to pójście na łatwiznę? Może tak. A może zwyczajna konieczność poprawienia sobie humoru? Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Zdarza się przecież, że chodzi człowiek kilka dni bez brania, albo sporadycznie coś mu skubnie.

I wtedy trok jest doskonałym lekiem na zwątpienie i bezradność. Bo dobrze zastosowany trok z reguły w każdej wodzie przyniesie nam brania. Niekiedy będą to małe rybki, ale czeka na nas również sporo niespodzianek.

Dla mnie największą jak do tej pory niespodzianką był leszcz prawie trzykilowy, który zassał gumę w ośmiometrowj głębokości dołku i za nic nie chciał się oderwać od dna. A ja stałem z wygiętym do granic możliwości moim pięciogramowym mikrosikiem i zastanawiałem się czy przypon 0,12 wytrzyma.

Wszystko wytrzymało, a radości z holu było co niemiara. Generalnie jest to metoda niezwykle skuteczna przy połowie okonia. I tę skuteczność często słyszę jako zarzut. Nie wiem dlaczego. To tak jakby zarzucić łowcom sandaczy skuteczność gumy, szczupakowcom skuteczność trollingu, a łowcom boleni skuteczność woblerów powierzchniowych.

A przecież nasze hobby polega właśnie na wypracowaniu najlepszych metod połowu ryb. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

Tu malutka dygresja, pozornie nie na temat.

Pamiętam jak kiedyś w jednym ze sklepów wędkarskich zakupiłem dwa woblerki Salmo Trill.

Sprzedawca zachwalał, że to killery na bolenie. Polecał mi je gorąco. Wziąłem je, ale jeszcze spytałem jakie mają przynęty do drop shota. Omal mi do oczu nie skoczył, że nic nie mają, bo to metoda mięsiarska i za jej pomocą wyłapiemy wszystkie sandacze.

A jednocześnie mieli w tym sklepie na przykład cały asortyment najlepszych ponoć przynęt na wszelkie ryby. Już w tamtym sklepie nie kupuję. Sprzedawca nie kuma jednej rzeczy. To bezrozumni wędkarze, a nie określona metoda może wytrzebić ryby z naszych wód.

Z trokiem jest tak samo

W określonych warunkach skuteczny do bólu! Oczywiście okoń jest głównym „odbiorcą” tej metody. Lecz przyłowy w postaci przyzwoitego szczupaka czy sandacza zdarzają się w miarę regularnie.

A i biała ryba niekiedy chętnie zagryzie małą gumkę. Ale są też momenty, kiedy trzeba się nieźle nakombinować! Przecież nieraz i trok nie wzbudza w naszych pasiastych ulubieńcach zdecydowanej reakcji.

Wtedy szukamy miejsc, gdzie się okoń skrył, kombinujemy z wielkościami i kolorami przynęt. Skracamy, wydłużamy troka, spowalniamy lub przyspieszamy opad. Kombinujemy z szybkością prowadzenia.

I z reguły coś zagra i ubawimy się dobrze. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Dlatego też twierdzę, że to nie jest aż tak prosta metoda połowu jak wygląda na pierwszy rzut oka.

Oczywiście, w warunkach dobrego żerowania wystarczy w miarę przyzwoicie skonstruować nasz zestaw i sukcesy murowane. Ale jednocześnie pole manewru mamy ogromne! Zdarzyło mi się wielokrotnie polować na okonie z naszym Kolegą Drakersem – Bizonikiem.

On również lubi połapać na troka. Ale jakby ktoś na nas popatrzył – nie uwierzyłby, że łowimy tą sama metodą. Wszystko nas różni: - Kolory ulubionych przynęt – skrajnie różne.

Ja ciemne i tylko ciemne, Paweł ciemnymi może i nie wzgardzi, ale szuka bardzo często w jasnych i szalonych kolorach. - Wielkości przynęt i co za tym idzie haczyków – dwa różne bieguny. Ja średnie i duże, Paweł raczej mniejsze.

- Sposób wiązania zestawu – całkiem inny. Paweł tradycyjnie pętelka na żyłce i już, ja komplikuję sobie krętlikiem i różnymi grubościami żyłki na troku i głównej. - A już prowadzenie zestawu – całkiem odmienne!!!

Pawła szybkie, energiczne, moje dużo, dużo wolniejsze. - Sprzęt (kije) też diametralnie różne. Mój mikrosik do 5 gram, króciutki 215 cm, Pawła mocniejszy i sporo dłuższy. Jedynie kołowrotki mamy podobne.

Reklama
Product

🎣 Profesjonalna wędka spinningowa - 25% TANIEJ!

Odkryj sekret skutecznego łowienia z najnowszą wędką Pro Angler. Tysięcy zadowolonych wędkarzy nie może się mylić!

No i pozytywne nastawienie do troka! Moje pudełko wygląda tak Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Pawła tak Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

Ale ta ogromna odmienność ma swoje wytłumaczenie i uzasadnienie.

Paweł prowadząc zestaw szybciej musi używać mniejszych przynęt, okoń nie ma czasu zassać przynęty tylko uderza. Jakby guma była zbyt duża – ryba częściej by się odbijała. Ja z kolei prowadząc zestaw wolniej – świadomie stosuję większe przynęty.

Drapieżnik ma więcej czasu na zassanie, mniejszą przynętę mógłby wciągnąć zbyt głęboko. I takich niuansików jest bardzo wiele w tej, wydawało by się, prościutkiej metodzie.

Lubię troka jeszcze z jednego powodu

Często jest tak, szczególnie jak okoń żeruje słabo, że brania są bardzo anemiczne.

I wtedy to już jest wspaniała zabawa, idealnie trzeba się skupić, wręcz zgrać się z zestawem. Starać się wyczuć każdy kamień na dnie, każdą mini przeszkodę. Wpatrywać się w cieniusieńką szczytóweczkę, reagować błyskawicznie na jakikolwiek jej ruch.

Uwielbiam to – szczególnie, że często za takie delikatne brania odpowiada sporych rozmiarów rybka! Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Może powiem tak.

Brak brania ryb na zwykłym zestawie niekiedy doprowadza mnie do zniechęcenia, zaczynam kombinować jak tu skończyć łowienie, odzywają się jakieś bóle pleców, no, szukam okazji jak by tu z honorem się poddać.

Brak brań na troku wywołuje we mnie najczęściej zupełnie odmienne podejście. Zaczynam poszukiwać różnych rozwiązań, skupiam się jeszcze bardziej, jednym słowem kombinuję pozytywnie na maksa!

I często ta wiara w możliwości metody owocuje wymiernymi sukcesami. A żeby nie być gołosłownym co do możliwości i różnorodności tej metody - przytoczę moje przemyślenia na jeden tylko temat.

Czyli przechodzę do meritum tego tekstu...

Użycie plecionki podczas połowu na troka

Na pierwszy rzut oka – herezja! Bo trok z założenia to wydelikatnienie zestawu, a nie jego wzmocnienie.

Jednak są takie sytuacje, gdzie plecionka oddaje ogromne usługi w służbie troka. Kilka lat temu polując na okonie zauważyłem, że mam brania coraz dalej od brzegu, w końcu miałem problem z dorzuceniem w strefę żerowania okoni.

Z czasem nawet te odległe brania się skończyły. Ale dwóch gości na łódce zaparkowanej na środku starorzecza nadal co i raz coś tam wyciągało z wody. Możliwości były dwie. Albo trafili w kolor przynęty, albo...

łowią w strefie gdzie w danej chwili okoń żeruje. Miałem ze sobą drugi, mocniejszy kij z dość cienką plecionką. I postanowiłem ten fakt wykorzystać. Skonstruowałem troka na plecionce, z pomocą krętlika.

Przypon zastosowałem żyłkowy, chyba 0,14 mm, ale dość długi, taki z półtora metra. Chodziło mi o to, żeby jednak ten kawałek żyłki lepiej amortyzował ewentualne szarpnięcia ryby. Jeszcze dłuższy przypon amortyzował by lepiej, ale trudniej by się rzucało.

Do zestawu dowiązałem ciężarek... bodajże 25 gram. Zasięg rzutu zwiększył się chyba dwukrotnie. A brania? Znowu zaczęło się dobre łapanie!!! Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Pamiętam również taki przypadek.

Było to w okolicach Gąsiorowa nad Narwią. Połów z brzegu. Zdesperowany brakiem jakichkolwiek brań postanowiłem skonstruować zestaw z trokiem na Kongerku... sandaczowym do 60 gram! Dołożyłem do tego spory kołowrotek z plecionką...

sandaczową. Wygrzebałem ciężarek 40 gram, a jako, że nie miałem małych trokowych przynęt, założyłem na haczyk nr 2 trzycalowego twisterka. Zestaw byłem w stanie rzucić chyba ze sto metrów.

I złapałem wtedy kilka... a jakże – sandaczy! Oraz kilka fajnych okoni...

Innym powodem zastosowania plecionki do troka mogą być trudne warunki na łowisku

Zeszłej jesieni na większości starorzeczy Narwii i Bugu była spora woda.

Reklama
Product

⚙️ Zestaw startowy dla początkujących - PROMOCJA!

Kompletny zestaw wędkarski w super cenie. Wszystko co potrzebujesz do rozpoczęcia przygody z wędkarstwem.

Na początku października byłem na starorzeczu Narwii. Niestety, dzień wcześniej, na zegrzyńskim spotkaniu Drakersów dwa razy nadziałem się na kotwicę (taką dużą do kotwiczenia, nie od przynęty) na łódce.

I miałem nieco niesprawną lewą rękę, odpadało wiosłowanie na pontoniku. Więc wskoczyłem w spodniobuty i zaatakowałem z brzegu. Ale i tak nie udało mi się dotrzeć do samej krawędzi czystej wody, brakło ze trzech metrów.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo I po dwóch czy trzech zostawionych delikatnych zestawach trokowych – zmieniłem taktykę.

Znowu mocniejszy kij, plecionka, grubszy przypon żyłkowy. I jeszcze jedna rzecz. Zawsze mam ze sobą grubą, starą żyłkę, bo niekiedy przydaje się do części troka do ciężarka. Dlaczego gruba i stara?

Grubsza jest dużo sztywniejsza, więc zestaw się mniej plącze. A dlaczego stara? W wypadku utknięcia ciężarka w zielsku po prostu pęka bo jest słaba. I tracę tylko ciężarek, a reszta zestawu, no i ewentualny połów są moje!

To samo zadanie spełni również fluorokarbon. Prawda, że ma to sens? Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

I jeszcze jeden przytoczę powód możliwości zastosowania plecionki w troku

Mimo, że mój kongerowski mikrosik jest bardzo czuły, to niekiedy potrzebny jest jeszcze dokładniejszy badacz dna.

I do tego służy mi drugi delikatny kijek. Jest to stary balzerek, tak gdzieś do 10 gram, 270 cm długi. Ten kijek w zestawie z plecionką stosuję pływając pontonem w dwóch przypadkach. Raz - to jak słabo znam dno danego akwenu.

Ukształtowanie, głębokość, i z grubsza twardość pokazuje mi echosonda, ale już detale muszę rzeźbić zestawem. Bo niekiedy skupisko ledwie kilku kamyków potrafi wygenerować w swojej okolicy niezłe stado pasiaków.

A delikatny kijek plus plecionka potrafią wymacać każdą taką niespodziankę. Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo A drugi przypadek - to bardzo agresywne żerowanie ryb.

Po prostu na cienkiej plecionce dużo gwałtowniej widać branie, zacięcie jest szybsze, a co za tym idzie ryba płycej zaczepiona. I wbrew pozorom plecionka przy zastosowaniu delikatnego kijka i długiego przyponu żyłkowego nie jest zagrożeniem dla holowanej rybki (mam tu na myśli dość kruchy pyszczek okonia).

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo A ostatnio poszedłem na maxa z moim ulubionym… mikosikiem!

Przez przypadek. Pod koniec lipca byliśmy z Mariuszem nad Zegrzem. Po raz pierwszy tego roku poławiałem na troczka. I wiążąc zestaw okazało się, że zeszłoroczna żyłka na kołowrotku rwie się w palcach.

Więc nawinąłem plecionkę do 5 kg, którą przypadkowo miałem w plecaku. I łapało mi się rewelacyjnie! Fakt, zestawienie delikatnego kijka z plecionką wydać się może dość szalone, ale... Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo

Ale okazję do sprawdzenia sensowności takiego zestawu miałem we wrześniu na Gnojnie.

Ryba żerowała słabo. Ja z kolegą na pontonie. Kolega również poławia na troka. I też ma mikroska, tyle, że z tej nowszej edycji. Wiał silny, zmienny wiatr co powodowało wybrzuszanie się linki.

Dopóki nie postanowiłem polatać po brzegu wynik połowu 15:2 dla mnie. Po prostu ja widziałem na zestawie z plecionką nawet „wąchnięcie” przynęty przez okonia, natomiast zestaw z żyłką nic nie sygnalizował… I wiem, że plecionkę będę używał coraz częściej do troczka.

Shrap-Drakers.pl | Shrap Drakers Fishing | Wędkarstwo Myślę, że wędkarzy, którzy stosują boczny trok przekonywać nie muszę, że to jest fajna forma wędkowania.

Niezdecydowanych – konsekwentnie zachęcam! Ale pamiętajcie, niekiedy można spróbować pewnych modyfikacji.

Na przykład zastosować plecionkę...

Reklama
Premium wędkarstwo

🎣 Premium Wędkarstwo - Dołącz do Elity!

Odkryj ekskluzywne produkty i techniki używane przez mistrzów wędkarstwa.

💬

Komentarze

Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami

0 komentarzy

Dołącz do dyskusji!

Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem

📚

Podobne artykuły

Odkryj więcej fascynujących treści, które mogą Cię zainteresować

Grudniowa woda
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Grudniowa woda

Zostały nam ostatnie i do tego niecałe dwa tygodnie sezonu spinningowego, co oznacza tylko jedno – jeśli tylko pozwoli nam pogoda – powinniśmy być nad wodą przynajmniej codziennie! Każdy spinningista marzy o tym, żeby złapać grubego wypasionego sandacza. Te marzenia można spełnić zwłaszcza późną jesienią, kiedy te największe egzemplarze, głównie samice pełne ikry, krążą wokół stad leszczy i krąpi, jedząc i magazynując energię na zimę. I tak jak za pomocą magicznej różdżki, miejscówki, które w okresie letnim odwiedzają raczej średniej wielkości ryby, teraz mogą nas obdarzyć grubą życiówką!

👤 bysior 👁️ 2,032
18.12.2018
Panie, tu nie ma ryb!
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

Panie, tu nie ma ryb!

Tegoroczny sezon jest dla mnie bardzo nieprzychylny. Tak bardzo, że nie pamiętam takiego drugiego w całej swojej świadomej karierze wędkarskiej, która liczy już gruuubo ponad dekadę. Mówiąc wprost – ten sezon to istna tragedia. Chyba nie potrafię już łowić...

👤 bysior 👁️ 2,511
09.08.2017
DRAGON NANO CORE X4 - cena i jakość za jednym zacięciem!
📖 ~5 min
Wędkowanie spinning

DRAGON NANO CORE X4 - cena i jakość za jednym zacięciem!

Listopad i grudzień to miesiące, w których mamy największe szanse w roku na złowienie pięknych okazów sandaczy, szczupaków, okoni i pobicie naszych życiowych rekordów. Dlatego niesamowicie ważny jest dobór odpowiedniego sprzętu – ważne są nawet najmniejsze detale.

👤 bysior 👁️ 4,318
31.10.2016