Na graniczy Bug w okolicach Kryłowa wybieraliśmy się od lat, ale zawsze coś wypadało... W Kryłowie meldujemy się 29 kwietnia około południa, wizyta w SG i zgłoszenie pobytu w strefie przygranicznej.
Zostało rozpakować się i spacerek na most prowadzący na wyspę. Akurat trafiliśmy na obiadek:
Będzie dobrze myślę z nadzieją...
Zwiedzamy okolicę i napawamy się widokami Bugu:
i starorzeczy:
połączenie Bugu ze starorzeczem:
Do pierwszego maja bawimy się spławikami i ciągamy płotki po ok 25 cm.
Próby polowania okoni na czerwonego robaka kończą się obcinaniem żyłki przez 30 cm szczupaczki. Pierwszego maja zaczyna się zabawa po pól godzinie po złapaniu jednego malucha mam mocne bicie: ryba chodzi jak lokomotywa, przy brzegu podczas ustawienia ryby do zdjęcia szczupak ok 70 cm się wypina(nigdy więcej nie zrobię zdjęcia rybie, która nie wylądowała na brzegu).
Bić dużo, ale ciągle brakuje do wymiaru... Dzień dobiegł końca, ale wymiaru nie było szczupłe biły jak szalone(guma starczała na ok 3-4h po tym czasie można było zostawić ją tylko na pamiątkę).
Drugiego dnia uff w końcu jeden upragniony wymiar 51 cm(żeby było śmieczniej był już po obiadku)
Podsumowanie: Szczupaków złowionych ok 25 w tym jeden wymiar 51 cm Płoci i okoni nie liczę.
A to taka mała ciekawostka z dedykacją dla Bysiora
Największa płotka miała 30 cm
Największy okoń miał 34 cm
Komentarze
Dołącz do dyskusji i podziel się swoimi przemyśleniami
Dołącz do dyskusji!
Zaloguj się, aby dodać swój komentarz i podzielić się doświadczeniem