A słowo ciałem się stało

Sezon wędkarski 2011, 2010 i 2009

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@sacha Archiwum Zamknięty
12.04.2011 12:10
👏 dopominałem się wiele razy na stronach PZWiR (i Rybacki-bo jak są odłowy gospodarcze to znaczy że i Rybacki) i się doczekałem:
http://ompzw.pl/modulesData/files/1264_wyciag_preswed2009_as2f3649.pdf
Wiem że ogromna rzesza wędkarzy jest przeciwna rejestrom ja jednak postanowiłem wypełniać,zresztą kiedyś im napisałem że zacznę wypełniać jak będę wiedział po co im te dane. Przyjmuję na wiarę że są to dane prawdziwe. Brakuje mi tego co z tego wynika? Czy PZW(i R) przeanalizuje i jakie wnioski z tego wyniesie.
29592 wyświetleń 30 odpowiedzi

Odpowiedzi

30 odpowiedzi · 29,592 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
12.04.2011 13:18 · Odpowiedź #15835

Myślisz, że to pierwszyzna??

Właśnie tak myślę.Jeśli takie dane są dostępne to na miejscu PZW(iR)
na ich portalu głównym powinno to walić po oczach żeby każdy mógł zobaczyć i może wtedy przynajmniej trochę ucichłyby pyskówki o tym że rejestry są "psu na budę",że PZW nic nie robi,że kasa idzie nie wiadomo na co,że jest to tylko po to żeby wiedziec gdzie i kiedy co bierze,że i tak wszystko razem z Instytutem sfałszują.
12.04.2011 13:34 · Odpowiedź #15837

Tak na prawdę to jest dostępne, ale trzeba się bardziej postarać niż klikąć Google. Internet to potęga, ale nie wszystko w nim jest.

Czyli wychodzi na to że związek ma PR do dupy:bezradny:
Wierzę że takie opracowania leżą gdzieś w archiwum IRŚ ale......
-żaden wędkarz nie będzie jeździł do IRŚ
-nawet jak pojedzie to kto go upoważnił do grzebania?
Ja mam pretensje do tego że nie jest to dostępne z winy związku wędkarskiego.Ciekawe czy również opublikują dane z odłowów gospodarczych w wodach okręgu mazowieckiego.
12.04.2011 17:51 · Odpowiedź #15840
Statystyki, statystyki i statystyki ... :bezradny: "Opracowanie" - jakże szumna nazwa, a wniosków z tego żadnych w tym opracowaniu. :bezradny:
Wychodzi na to że trzeba spisywac by.... później można było stworzyć "opracowanie". Tylko po co zapytuję ???? 🤔
Przeciwnikiem tego nie jestem, ale przychylam się do zdania Sachy. NIkt jak do tej pory poprostu nie wyłożył zwykłemu węddkarzowi za jakiego się uważam do czego te opracowania mają służyć? Tylko do tego by wypełnic zapisy operatów rybackich czy może jeszcze do czegoś? Myślę że nie w braku chęci tkwi problem antynastawienia, ale raczej w niewiedzy i braku klarownej, sensownej informacji po co? Ja bynajmniej tak to postrzegam...:bezradny:
12.04.2011 18:13 · Odpowiedź #15843
Witam.👋
Gdy byłem w swoim kole aby dokonać
opłaty za ten rok, to zapytałem po co
te całe rejestry i wpisy w nich są komuś
potrzebne. Odpowiedź brzmiała nawet
przekonywująco, że po to, aby wiedzieć
ile gatunków ryb wędkarze łowią i w jakiej
ilości na danym akwenie i aby w to miejsce
mogli zarybić taką ilością danego gatunku
by nie stał się on gatunkiem dominującym.

Takie tłumaczenie mogę zrozumieć, choć
nie należę do zwolenników buchalterii.

pozdrawiam waldi-54 :papa2:
12.04.2011 18:23 · Odpowiedź #15844
Trochę się naczytałem,nie tylko o rejestrach w okręgu toruńskim.
Wozik,Instytut zrobił a co z tym zrobi PZW?A kto to wie?
Trochę mnie zastanowiło co innego:
średnio jezioro ma ok.120ha i wydajność z niego wynosi niecałe 9kg,rozumiem że rocznie.
No to daje nam powiedzmy 1100kg ryby z jeziora,niech rybak odda do hurtowni połowę po 10plz a drugą drożej to z jeziora jest ok. 13 000plz/rok.
Pamiętam że na jezioro Mokre ście lat temu było sprzedawane latem oprócz ok. 100 rocznych pozwoleń chyba po 150 (100x150=15 000) ok. 300-400 pozwoleń okresowych wakacyjnych po 80plz/tydz. (300x80=24 000)i jeszcze w okresie jesienno-zimowym ok. 100 okresowych 1-3 dniowych czyli przyjmijmy kolejne 2 000-3000plz.
Podsumowując:z zezwoleń dzierżawca jeziora może mieć w ciągu roku ponad 40 000plz zamiast kilkunastu z ryb sprzedanych.Nie musi się narobić,marznąć,moknąć,pocić się w upale a pieniądze tak jakby ze 2x większe.
A musi spełnić w zasadzie jeden warunek-mieć coś do zaoferowania tzn. coś co się będzie haczyka czepiało.
ps.No ale pilnować musi bo wędkarz wcale nie musi przestrzegać limitów.
12.04.2011 18:52 · Odpowiedź #15847
Salmo, to powiedz, czemu ktokolwiek pojedzie na zachód znając nasze wody nie narzeka na sytuację tam, którą zastał ? Każdy jest szczęśliwy i każdy widzi, że jest znacznie lepiej jak u nas. To, że nasze wody mają wielki potencjał to dawno wiem, ale to, że my jako naród to durny twór też już niestety wiem.
12.04.2011 19:53 · Odpowiedź #15848
Tomku mam znajomego ktory od wielu lat siedzi w Norwegi na ryby nie narzeka ale jak byl w Polsce na urlopie to polowil sobie leszczy i karpi i byl zadowolony ale jedno co go ubodło to syf nad woda. Tam u niego jest to nie do pomyślenia wędkarz to jes tmilosnik przyrody a nie miesiarz i swinia zostawiajaca chlew po sobie. A statystyki sa wszedzie nawet i tam tyle ze u nas ludzie zabieraja 80% a tam wypuszczaja 80%
13.04.2011 05:57 · Odpowiedź #15853

Tomku mam znajomego ktory od wielu lat siedzi w Norwegi ...........................zostawiajaca chlew po sobie.

W tym roku jadę po raz kolejny🎉W ub. roku zabrałem żonę do Norwegii,ja jechałem 3 czy 4x i dopiero Ona zwróciła mi uwagę na to że śmieci nie tylko nad wodą nie ma ale NIGDZIE!U nas przy drodze dużo puszek,butelek,papierów-a tam NIC.Nawet chciałem im przez okno auta nawyrzucać ale chyba nie było by fair:nie:
Kiedyś zabrałem Kanadyjczyka nad Narew w górę od Pułtuska,w zasięgu wzroku żadnych zabudowań a nad wodą ......wiadomo.Pytał skąd to się wzieło?W lesie też widział śmieci i pytał czy tak można bo u nich to niezgodne z prawem.I co ja miałem mu tłumaczyć że u nas też niezgodne ale każdy ma to w dupie?
@colednik (edytowany 15 lat temu)
12.04.2011 20:06 · Odpowiedź #15849
statystyki wiem coś o tym, tylko tak szczerze mowiąc w tym przypadku moim skromnym zdaniem nie ma to najmnieszego sensu bo i tak rzadko kto wpisze tam prawde znając zycie...
@tymon (edytowany 15 lat temu)
12.04.2011 20:59 · Odpowiedź #15850
Przecież o to mi chodzi. Wystarczy wspomnieć sobie te angielskie filmy :) i już się robi lżej na sercu. Nie samymi rybami człowiek żyje, ale widząc jak się ludzie na zachodzie odnoszą do samej przyrody to jest godne podziwu i naśladowania. Niestety, ale tak już jest.
Wracając do rejestrów, to ma to sens, ale tylko w sytuacji, kiedy ktoś będzie brał to na serio.
Do dziś nie rozumiem, po co mam wypełniać rejestr, skoro nie biorę ryby do domu. No po co. Przecież wg. rozumowania samej jego treści to wnioskuję, iż ma owy rejestr na celu poinformowania "co", "ile", "gdzie" zostało zabrane, czyli wędkarz spowodował stratę w ekosystemie wodnym. Zachwiał jej równowagą. Ale jak nie zabiorę, to nie powoduję zachwiania 🤔 Więc po co mam wpisywać same łowisko i datę. No po co :bezradny:
@colednik (edytowany 15 lat temu)
12.04.2011 21:32 · Odpowiedź #15851

Do dziś nie rozumiem, po co mam wypełniać rejestr, skoro nie biorę ryby do domu. :bezradny:


Dla świętego spokoju:) Dzisiaj pierwszy raz wybrałem się nad wodę z wędką i już w domu sobie wpisałem 12.04.11 - Narew, ot aż tyle:P. Z tego co pamiętam jak to Paweł już pisał - dużo czasu to nie zajmuje:) wymóg to wymóg i będę spać mógł spkojnie:D:P Jedyny plus jaki z tego widzę to pod koniec roku będzie można sobie zliczyć ile razy było się nad wodą z wędką:P
13.04.2011 06:04 · Odpowiedź #15854

Do dziś nie rozumiem, po co mam wypełniać rejestr, skoro nie biorę ryby do domu. No po co.

W 2006 łowiliśmy na słowackiej Oravie,jako innostranicy rejestrów nie mieliśmy ale łowił z nami Słowak który rejestr miał i powinien wypełniać.
Kontrola w postaci Victora (zaprzyjaźnionego strażnika od którego wypożyczaliśmy łódkę) chciał mu wlepić "pokute" w wysokości 500 koron za brak wpisów.Otto tłumaczył że On wypuszcza (i tak było),jak wypuszcza to ma być kreska i tyle ale data i miejsce ma być wpisana.
Zaprosiliśmy Victora na integrację wieczorną i odpuścił ale Otto musiał wykreskowac każdy dzień.
12.04.2011 22:33 · Odpowiedź #15852
Tomku tu nie chodzi o to ze zaberasz rybe tylko o to ze byles nad woda czyli testuja presje na danym akwenie
@waldi-54 (edytowany 15 lat temu)
13.04.2011 07:07 · Odpowiedź #15855
Ja robię dokładnie tak jak pisze "sacha"
czyli nie wymieniam gatunków tylko
piszę że ryby wypuszczono i tyle,
póki co to nikt jeszcze nie powiedział,
że ma być inaczej, ale za brak wpisu,
to już mandat.

pozdro. waldi-54:papa2:
13.04.2011 07:20 · Odpowiedź #15856
Dalej to dla mnie niejasne. Co innego tyczy się powiedzmy jakiegoś kilkunastohektarowego jeziorka, a co innego mojego odcinka Wisły, który swój zasięg ma obustronnie od ujścia Wieprza aż do ujścia Pilicy. To, że wpiszę sobie nr.67 i okręg Radom nic nikomu nie mówi, no bo mogę być w wielu punktach a i tak nikt nie wie, gdzie byłem i na którym odcinku rzeki łowiłem.
W tym roku już mam jakieś dwadzieścia, może więcej wpisów, ale sensu dla dobra wody w tym, że wpisuję nie widzę :bezradny:
13.04.2011 07:43 · Odpowiedź #15857
Być może sensu teraz tego nie widzimy...
Ale nie wypełniając rejestrów nie wnosimy dokładnie nic.

Natomiast wypełniając - dajemy szanse na jakąś poprawę.
Być może teraz nie ma w naszej organizacji umiejetności wykorzystania tego, aczkolwiek z załączonego linka widać, że jednak nie idą nasze karteczki z łowiska do kosza.
Ja osobiście mam satysfakcję, że wśrod tych 2 tysięcy zanalizowanych rejestrów za 2009 rok jest też mój - rzetelnie wypełniony i siłą wciśnięty pani w okienku na Twardej (mimo jej zdziwienia i niechęci) ...

Ale ciągle mamy nadzieję, że to się zmieni.
I jeżeli za 2,3 czy 5 lat zmieni się podejście (zmienią się osoby odpowiedzialne w PZW), to wypełniane obecnie przez nas rejsetry może będą jakąś "wyjściówką" dla nowego spojrzenia.

Wiem, wydaje nam sie niemozliwe, żeby PZW się zmieniło, ale może jednak...
13.04.2011 08:08 · Odpowiedź #15858
Miejmy wielką nadzieję :) No bo co nam innego pozostało jak nadzieja ;)
A tymczasem sami dbajmy o ryby, wody, otaczające nas środowisko. Chociaż tyle i aż tyle. Dla mnie to więcej niż cokolwiek innego :)
13.04.2011 09:24 · Odpowiedź #15859
Bedac kiedys w Norwegii jak jechalismy z kwatery do sklepu zatrzymalismy na szosie co by kartofelki odcerdzic i ku naszemu zdziwieniu dostalismy drobny madacik za zanieczyszczanie srodowiska. Kwoty nie pamietam ale z tego co tubylec mowi to byla mniej wiecej tygodniowka robotnika lesnego. Wiec nie malo a u nas kazdy parking to papierzaki.
13.04.2011 11:56 · Odpowiedź #15861
Więc wniosek nasuwa się tylko jeden - póki nie zmieni się prawo i egzekwowanie dużo większych kar tak nic się u nas nie zmieni. Innej opcji na zdrowy rozsądek, umiar, szacunek nie ma :(
@tymon (edytowany 15 lat temu)
13.04.2011 17:01 · Odpowiedź #15869
Wszystko pięknie, ale ciekawy jestem co taki jeden z drugim, co to lubią sobie przyrżnąć dla kurażu zrobi, jak ten, którego trafią będzie o tyle mądry, że zrobi im równo koło czterech liter, za naruszenie ich dobra osobistego. Prosto się mówi, gdy ten co dostaje jest psychicznie słabszym, ale nie zawsze tak jest. Druga sprawa to taka, że jakoś widzę możliwość ochrony takiej Skotawy,ale jak widzisz społeczne pilnowanie Wisły ?
Jestem za zwiększeniem etatów SSR, PSR ale to mają być ludzie z jajami, a nie obiboki, co to dziadkowi dowalą mandacik, a jak trafią na większych cwaniaków, to robią w tył zwrot.
A czemu tak jest ?
Za mało mają prawa, gdyż często, a prawie zawsze sąd jest bezsilny egzekwowaniem kary ;(
14.04.2011 21:34 · Odpowiedź #15949
A ja dzisiaj pierwszy raz od 100 lat przeżyłem - UWAGA - kontrolę naszego pułtuskiego PSR! :D:D:D😂😂😂 🎉🎉🎉👏👏👏👏

I zwrócono mi uwagę - czemu mój właśnie rejestr wygląda tak jak wygląda - czyli nawet otworzony nie był ;P

I tak sobie pomyślałem, że zawezmę się w tym roku i przykładnie go wypełnię. W miejsca odnośnie informacji o rybach wstawiłem sobie wszędzie kreseczki i od początku roku mam już 9 wpisów, zostało mi jeszcze 23 miejsca ;P Ciekawe czy wykorzystam ;)
15.04.2011 10:52 · Odpowiedź #15967
Bysior tak rzadko Cie kontoroluja?? Ja juz w tym roku 3 kontrole przezylem, a srednio to koło 10 w roku. Widocznie jakos podejrzanie wygladam:dokuczacz:. Ojciec w tym roku za brak wpisu w rejestrze dostal chyba stówke mandatu.
15.04.2011 11:14 · Odpowiedź #15969
Bo Bysior jak w sezonie idzie na ryby czyt. sandacze, to w większości przypadków panowie z PSR przekręcają się już na drugi bok :D

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2