Bezpieczny lód

Bezpieczny lód

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Podlodowe

Bezpieczny lód

Wędkarstwo Podlodowe

← Poprzednia
Strona 1 z 2
KF
@Krzysztof Archiwum
03.12.2010 09:50
Polecam artykuł na swojej stronie: Bezpieczny lód. Warto sobie niektóre rzeczy przypomnieć!
39349 wyświetleń 36 odpowiedzi

Odpowiedzi

36 odpowiedzi · 39,349 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KZ
05.12.2010 08:17 · Odpowiedź #12110
Masz rację Krzysiu ostrozności nigdy za wiele.Tak że nalezy ten artykulik sobie przeczytać dla własnego bezpieczeństwa kiedy mamy zamiar wybrać się na lód.😎
BK
18.11.2012 18:11 · Odpowiedź #39958
Odświeżając wątek pytanie do doświadczonych podlodowców.

Jaka powinna być bezpieczna grubośc lodu aby osoba mojej postury czyli okolo 130 kg żywej wagi bezpiecznie mogla się przemieszczać po lodzie.

Teoretycznie opisują to tak

5-7 cm - utrzymuje pojedynczego człowieka, jednak chodzenie nie jest bezpieczne,

8-10 cm - utrzymuje dwóch ludzi stojących w jednym miejscu,

10 cm - minimalna grubość lodu, na którym można wędkować,

12 cm - bezpieczny do jazdy skuterami śnieżnymi, motorami i bojerami,

20-30 cm - utrzymuje samochody osobowe (nie polecam).

a jak jest w rzeczywistości.
GA
18.11.2012 18:41 · Odpowiedź #39962
w/g mnie minimalna grubość lodu jak dla Ciebie Paweł to 10 - 12 cm :) Piszę o pierwszym lodzie, który zawsze jest najmocniejszy ... Ta sama grubość lodu podczas odwilży będzie znacznie słabsza. Osobiście na pierwszy lód wchodzę jak ma 6-7 cm asekurując się stukaniem pierzchnią. (ale widziałeś moje warunki fizyczne 😂 )
HP
18.11.2012 19:11 · Odpowiedź #39964
Mój kolega wchodził na lód 3-4cm w pttku. na znanej Tobie główce przy ''kotwicy,, wszedł na lód w zatoczce. Tafla była tak cieniutka że cały lód zaczął tonąć pod jego ciężarem. Bywało też że biegał po 10 metrów od brzegu po nawisach na opasce pod Siekierkowskim. Ma 186 cm i ważył wtedy max 60kilo. Ale to wyjątkowy osobnik i chyba ktoś nad nim czuwa.
Ja bywałem na lodzie minimum 12-15cm ale zdecydowanie wolę ten 70cm :) waga 94-100kg.
M2
18.11.2012 19:58 · Odpowiedź #39966

Mój kolega wchodził na lód 3-4cm

Ajtam ja też wchodziłem na lód 3-4cm. da sie po nim iść chociaż mocno się wygina- trzeba nogi szeroko stawiać i powoli sie poruszać, takie łowienie komfortowym ciężko nazwać, bo stres spory- ostatnio kilka razy na płask leżałem na takim lodzie jak zaczynał pękać- ale ja ważę 110kg.
DN
@domin (edytowany 13 lat temu)
18.11.2012 22:07 · Odpowiedź #39970
Ja natomiast słyszałem, że bezpieczną barierą jest 10cm. Wtedy można swobodnie się po nim poruszać. Pozatym lepiej nie kusić losu jak koledzy napisali, że ktoś chodził po cieńszym lodzie. Nie opłaca się ryzykować nawet jeśli razu jednego cienki lód wytrzyma to następnym razem może już nie wytrzymać pod nami lub pod kimś kto weźmie z nas przykład. A wtedy o tragedię nie trudno ... 🤔


Mój kolega wchodził na lód 3-4cm w pttku. na znanej Tobie główce przy ''kotwicy,, wszedł na lód w zatoczce. Tafla była tak cieniutka że cały lód zaczął tonąć pod jego ciężarem. Bywało też że biegał po 10 metrów od brzegu po nawisach na opasce pod Siekierkowskim. Ma 186 cm i ważył wtedy max 60kilo. Ale to wyjątkowy osobnik i chyba ktoś nad nim czuwa.



Ja mam podobny wzrost a wagę +10kg i niedowagę a co dopiero ten kolega :krzyk:

A z samochodem to słyszałem historię jak pewien osobnik chciał porobić fajne foty autu na sprzedaż na lodzie 🤪 niestety po tym już go nie sprzedał 😂
HP
18.11.2012 22:17 · Odpowiedź #39971
Myślę że ta bezpieczna granica odnosi sie nie do chodzenia po lodzie a do klapnięcia na dupę kiedy to obciążenie jest sporo większe.
KO
19.11.2012 08:14 · Odpowiedź #39976
Panowie piszecie o bezpiecznej grubości lodu.A skąd niby mamy wiedzieć jaka jest grubość lodu 10 metrów w lewo czy 15 metrów w prawo od testowego przerębla , w którym zmierzyliśmy jego grubość .Jednej zimy po silnych mrozach wybraliśmy się na lód na Fiszor w strefie przyujściowej do Bugu.Lód miał dobre 70 cm grubości i zgodnie z regułami pewnie czołg by wytrzmał.Starorzecza składają się z kilku rozlewisk połączonych wąskimi przesmykami.W trakcie przechodzenia przez jedno z takich przewężeń opukiwałem pierzchnią lód przed sobą i w pewnym momencie ledwo utrzymałem łom w ręku bo przebił się przez zmarzlinę i miał chęć się utopić.Stanąłem jak wryty, uderzyłem w lód na prawo od siebie, było grubo za mną i na lewo grubo a z przodu, ze 2cm lodu :boisie:.Udało mi się i od tamtej pory wiem że tylko porządna ciężka pierzchnia zapewnia jakie takie bezpieczeństwo przed oparzeliskami.Ale już np. przed oderwaniem kawałka tafli na rzece już nas nie uchroni :bezradny:.
GA
19.11.2012 08:37 · Odpowiedź #39978
@krzyko - piszesz o wyjątkowych przypadkach :) są takie sytuacje gdzie miejscami lód jest cieńszy (oparzeliska, podwodne źródła cieplejszej wody czy dziury w lodzie "pilnowane" przez bobry) ... do łowienia spod lodu potrzebny jest przede wszystkim zdrowy rozsądek i pierzchnia bez której nie ruszam się na lód 👍
MJ
19.11.2012 08:55 · Odpowiedź #39979
Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie 😄 ale od siebie podkreślił bym to że lód na jeziorach i starorzeczach to zupełnie inna bajka niż lód na rzece . Osobiście zdarzało mi się " przeskakiwać " Narew na biegówkach po lodzie który przebijał kijek od nart :boisie: ( ale wtedy jeszcze nie miałem dzieci ) Teraz na pewno bym się na to nie odważył :boisie: ( 🤔 ostatnie należy czytać jako - chociaż w tej kwestii nie był bym taki bezmyślny 😄 )
KO
19.11.2012 09:15 · Odpowiedź #39982

Nie jestem ekspertem w tej dziedzinie 😄 ale od siebie podkreślił bym to że lód na jeziorach i starorzeczach to zupełnie inna bajka niż lód na rzece .

W jeziorach występują "bijące" źródła nad którymi lód albo nie zamarza albo jest bardzo cienki i tak musiało być również w przypadku który opisałem wyżej.Musiało tam być źródło, bo zmiana grubości z 70 cm do dwóch nie była spowodowana samym prądem rzeki.

MJ
19.11.2012 09:44 · Odpowiedź #39984
Dodam jeszcze że na rzece pod lód +- 50 cm kiedy poziom rzeki spadł . Można wpaść momentalnie :krzyk: u mnie na jego strukturę mówi się kasza ... Osobiście nie zastanawiam się nad względami bezpieczeństwa na wodzie 🤪 Z lodu nie łowię ale przemierzam po nim sporo kilometrów zimą ( pieszo na nartach i rowerem ) Naprawdę czuje przed nim respekt !
BK
19.11.2012 12:47 · Odpowiedź #39988
No właśnie i tu zaczyna się kolejny temat. Jaki sprzęt potrzebujemy na tym lodzie. Na wodzie nie ma problemu a zima na lodzie.
AW
19.11.2012 14:09 · Odpowiedź #39991
Najwazniejsze sa kolce. Bez kolcow ciezko jest wyjsc z przerebla samemu. Zawsze mam je ze soba na lodzie. Nikomu nie zycze zeby musial ich uzyc ale lepiej je miec a kosztuja grosze http://www.wedkarskisprzet.pl/product_info.php?products_id=1175
BK
19.11.2012 14:30 · Odpowiedź #39992
Dobrze wiem juz ze kolce są potrzebne, co jeszcze.
Gdzie kupić dobra pierzchnie
SA
19.11.2012 15:10 · Odpowiedź #39994
Gdzie kupić dobra pierzchnie

Kiedyś usłyszałem od byłego trenera naszej kadry podlodowej że nie ma dobrych pierzchni w sprzedaży,
jak sobie nie zrobisz z resorówki (chyba) to dupa. Może teraz już robią.
Jeśli chodzi o niespodzianki na lodzie:
Jezioro Dąbrowa Wielka 10 lat temu. Rano mróz ale słyszymy że coś burczy na lodzie. Okazało się że rybacy pod ośrodkiem ciągną niewód a burczą agregaty wyciągające sieci. 400-500m od rybaków wiercimy przeręble-lód ok. pół metra a mało tego to widzieliśmy jak traktor z przyczepą wjechał żeby zabrać sieci, ryby i agregaty więc spoko.
Idziemy sobie z kolegą w strone niedużej wyspy, na szczęścią On taki bardziej waga kogucia i staje w pewnym momencie i ja idąc za nim kilka metrów słyszę sp....j , co też zrobiłem. Kolega się powoli wycofał bo okazało się że lód pod nim zaczął się uginać, nawet nie trzeszczał, po prostu się uginał a jak odgarnął nogą cienką warstwę śniegu zobaczył kilka metrów pod sobą dno bo lód był jak szyba. Cofneliśmy się kilkanaście metrów i świdrem delikatnie wywierciliśmy dziurę- było ok. 5-6cm lodu, tam nie łowiliśmy.
Prawdopodobnie podziemne źródła lub oparzeliska.

AW
20.11.2012 09:35 · Odpowiedź #40024

Dobrze wiem juz ze kolce są potrzebne, co jeszcze.


Ogrzewacze do rak tez sie przydaja, zwlaszcza jak lowisz na mormyche. Ja przetestowalem rozne modele; Zippo na benzyne, na wklady weglowe i woreczki Hot Hands i bezapelacyjnie najlepsze sa Hot Hands. Odpalasz je powietrzem, wkladasz do kieszeni i grzeja kolo 6 godzin.
BK
19.11.2012 15:14 · Odpowiedź #39995
No dobrze to skoro się nie da kupić dobrej pierzchni to jak ma wyglądać ta dobra żeby wiedzieć o czym rozmawiać ze ślusarzem.
M2
19.11.2012 18:31 · Odpowiedź #40003

No dobrze to skoro się nie da kupić dobrej pierzchni to jak ma wyglądać ta dobra żeby wiedzieć o czym rozmawiać ze ślusarzem.

Tu nie chodzi o wygląd, tylko materiał zastosowany do jej produkcji- ma być przede wszystkim super twardy, tak jak Saha napisał; najlepszy jest resor.
GA
20.11.2012 07:49 · Odpowiedź #40023
co do pierzchni to tak jak Ci sms'em napisałem :) co do reszty sprzętu to ja zabieram ze sobą zawsze 20 metrów mocnej liny, skrzyneczkę do siedzenia, świder, cedzak to śryzu lodowego i kawałek styropianu (50/50cm) pod stopy ewentualnie kolana gdy "mocniej" skupiam się nad przeręblem 😎
DN
20.11.2012 17:37 · Odpowiedź #40037
Andrzej, możesz podrzucić jakiegoślinka z tymi Hot Hands 🥺 Zmieści się to w rękawiczce na środku dłoni?

Zippo się Tobie sprawdziły? Pytam się bo chciałem kupić ogrzewacz na benzynę ale skoro radzisz Hot Hands to w czym konkretnie one lepiej się sprawdzają od ogrzewaczy benzynowych?

AW
@andrew (edytowany 13 lat temu)
21.11.2012 12:15 · Odpowiedź #40076

Andrzej, możesz podrzucić jakiegoślinka z tymi Hot Hands 🥺 Zmieści się to w rękawiczce na środku dłoni?

Zippo się Tobie sprawdziły? Pytam się bo chciałem kupić ogrzewacz na benzynę ale skoro radzisz Hot Hands to w czym konkretnie one lepiej się sprawdzają od ogrzewaczy benzynowych?


Mowisz masz.
http://www.traperzy.pl/hot-hands-ogrzewacze-p-59.html
W rekawiczce tez sie zmiesci. Problem z Zippo jest taki ze 1) grzeja mocno ale krotko max 10 minut 2) trzeba tachac benzyne wiec rece latwo pobrudzic a wtedy z bran okoni nici i 3) jak jest niska temeratura i wiatr to odpalenie ogrzewacza Zippo nie jest takie banalne
DN
21.11.2012 22:05 · Odpowiedź #40102
Dzięki Andrew 👍

Pokuszę się na Hot Hands.
BK
23.11.2012 14:51 · Odpowiedź #40187
Czyli podsumowując potrzeba:
Kolce do lodu
Piezchnia
mocna lina
I bezpiecznie możemy wejść na lod przy 12cm
Dodatkowo
ogrzewacz rak
Jakieś siedzisko
Izolator pod buty
D_
23.11.2012 22:18 · Odpowiedź #40206
do jakiej grubosci lodu komfortowo posługujecie sie piezchnia?
KO
24.11.2012 06:54 · Odpowiedź #40209

do jakiej grubosci lodu komfortowo posługujecie sie piezchnia?

Raczej nie wielkiej:bezradny: ale urządzenie to gwarantuje że nie wejdziesz na zbyt cienki lód.Oczywiście jak będziesz pukał łomem przed sobą idąc pierwszy raz :P. Kułem kiedyś 70 cm lodu i po dwóch dziurach miałem dość 😄. Świder jest wygodniejszy w użyciu a pierzchnia poza bezpieczeństwem ma jeszcze jedną zaletę.Podobno dźwięk kucia lodu zwabia ryby 🤔.

TN
24.11.2012 07:38 · Odpowiedź #40211
Przy takim lodzie jak Krzysiu piszesz, to pewnie średnica na górze miała z 0,5m :D
Pierzchnia do 15 cm jeszcze ma sens, ale potem to już zwyczajnie męka.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2