Boleń z płycizny

Boleń z płycizny

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Boleń z płycizny

Wędkarstwo Spinningowe

JL
15.05.2012 07:08
Witam. Przez ostatnie pare lat próbuje złowic bolenie na płytkiej wodzie, tj. ok 0.5-1 m , niestety bez efektów. Łowie na Bugu. Dodam, że chodzi mi o miejsca, ze spokojna wodą, zazwyczaj za przykosami,ale niekoniecznie. Miałem co prawda kilka bran i odprowadzeń, ale na tym się konczyło. Zazwyczaj, gdy boleń płynął to po rzucie, lub gdy przynęta płynęła mu dosłownie koło pyska od razu znikał.Czy ktoś z was próbował je tam łowic??
24068 wyświetleń 19 odpowiedzi

Odpowiedzi

19 odpowiedzi · 24,068 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MJ
15.05.2012 12:23 · Odpowiedź #33454
Jeśli Ty widziałeś bolenia , on pewnie zauważył Ciebie dużo wcześniej :papa2: 😄 Boleniowych przynęt jest mnóstwo 😏 Dyskretnie się zakraść na boleniową miejscówkie i dobrze przyczaić to więcej niż płowa sukcesu 😄 ( moim zdaniem )
KO
15.05.2012 14:56 · Odpowiedź #33462

Dyskretnie się zakraść na boleniową miejscówkie i dobrze przyczaić to więcej niż płowa sukcesu 😄 ( moim zdaniem )

👍👍👍

BR
15.05.2012 18:07 · Odpowiedź #33468
Na takich płyciznach i nie tylko świetnie sprawdza się położenie przynęty na dnie (najlepiej RH) i czekanie aż boleń systematycznie znów wpłynie w to miejsce. W tedy błyskawicznie startujemy przynętą z dna ku powierzchni i to powinno podziałać, każdorazowe rzucanie ciężkim wobkiem w tak płytkie miejsce musi przynieść tylko nie pożądany efekt. Można zastosować również wariant z wobem pływającym opartym też o krawędź piachu i również gwałtownie nim wystartować w momencie pojawienia się bolka.
Pozdro 😎
MO
15.05.2012 21:24 · Odpowiedź #33492
Chyba dwa lata temu trafiłem takiego jegomościa zupelnie przypadkowo.Jako,że z gruntu nic nie bralo wziąlem do łapek spina i tak przypadkowo na bezsterowego siudaka zaliczyłem bolka hehehe.Był to przypadek którego jak dotąd nie powtórzyłem.W tym sezonie zauważylem,że bolki(prawdopodobnie) wychodzą za sieczka na płycizne(woda max 30-40cm) i tak dokonują rzezi.Niestety żadne skradania i używanie wszelkich sztuczek jak narazie nie przynosza rezultatu:bezradny: Mimo wszystko będe walczył😄
JL
16.05.2012 09:54 · Odpowiedź #33515
Oczywiście, że ciche podejście itp to połowa sukcesu. Wspomne tylko, że z reguły takie kursy boleni po płyciznie były co ok 10-15 minut, komary miały ze mnie ubaw bo chyba wiedziały, ze moga mnie na legala dziabac hehe. Z tym łowieniem z dna nie próbowałem, w tym roku zobacze, tylko poczekam do czerwca, lipca. W tamtym roku na jednym wypłyceniu byłem ok 12 razy, jedno pobicie, 2 wyjscia. Ale warto było, bolenie wygladały imponująco, nawet jak na Bug( mysle ze w granicach 3-4 kg), ale wiadomo, jak człowiek napalony to i uklejka rośnie do kilograma hehe. Pozdrowienia dla wszystkich.
RI
16.05.2012 10:02 · Odpowiedź #33517
My takie bolki traktujemy na metodę z piachu:) Czyli wrzutka na piach i ściąganie przynęty, czasem potrafi to mile zaskoczyć, jednak tutaj podstawą czasu jest cierpliwość, gdyż ciągłe rzuty spowodują, że bolki siądą albo odpłyną dalej. Jak się ma czas i jest się upartym to czasem można spędzić w takim jednym miejscu i kilka godzin dla tej jednej ryby :)
W0
19.05.2014 22:04 · Odpowiedź #56680
Hmmm. W zeszłym roku około 12 czerwca podziwiałem pogromy dokonywane przez bolenie na plaży na Zalewie Sulejowskim. Nie brałem wędek bo byłem z dziewczyną. Trochę żałowałem :)
Jadę tam z kolegą 13 - 15 czerwca. W temacie dowiedziałem się sporo. Mogli byście wskazać kilka przynęt na które waszym zdaniem warto by było postawić? Nie nastawiałem się na bolenie i nigdy go nie złowiłem.
Woda tak do kolan (ale obok marina i tam tłuką w toni) brodząc widać narybek - raczej nieduży 2-3 cm. Przejrzystość wody spora choć zaczyna już kwitnąć (ale przy takiej głębokości). Możliwość wyrzutu przynęty z dużej odległości od brzegu (plaża przechodzi w polanę)
Za poradę z góry dziękuję.
AW
22.05.2014 10:59 · Odpowiedź #56797

Hmmm. W zeszłym roku około 12 czerwca podziwiałem pogromy dokonywane przez bolenie na plaży na Zalewie Sulejowskim. Nie brałem wędek bo byłem z dziewczyną. Trochę żałowałem :)
Jadę tam z kolegą 13 - 15 czerwca. W temacie dowiedziałem się sporo. Mogli byście wskazać kilka przynęt na które waszym zdaniem warto by było postawić?


Na Nieliszu killerem na bolenie sa slidery plywajace z niebieskim grzbietem np.: kolor RSH. Lowilem tez tam bolenie na RH85 ale to z trolla. Ogolnie z trolla latwiej na zaporowkach o bolenia niz z reki

MZ
20.05.2014 07:40 · Odpowiedź #56682
Proponuję spróbować Ołówkiem RH. Ewentualnie Rapstick od Tomy'ego, ale to już większy koszt i problem z dostępnością:bezradny:

Ołówek:
http://www.rhlures.com/sklep/olowek/

Rapstick:
http://www.tomysbait.pl/produkty/rapstick.aspx
bysior
20.05.2014 08:32 · Odpowiedź #56686
A ja raczej bym spróbował czegoś wolniejszego. Jak bolek żeruje na takiej drobnicy, to wpada w stado, otwiera paszczę i zgarnia narybek jak wieloryb plankton. Więc ja bym raczej go skusił na coś co również nie wymaga wielkiego wysiłku, a jest większe - czyli jakiś wobek 9-10-11 cm wolno prowadzony, udający chorą rybkę :)

Z drugiej strony, szybka torpeda może wzbudzić instynkt drapieżnika....

Podsumowanie: bierz wszystko co masz i próbuj po kolei i pochwal się fotą po udanym holu :)
SL
@sajdol (edytowany 11 lat temu)
20.05.2014 19:35 · Odpowiedź #56713
Jeśli mówimy o łowieniu na wodzie stojącej to nie będzie to łatwe.
Z tego co wiem to ryby padają głównie z trola i na bardziej zamiatające przynęty niż te, których używa się w rzekach.
Radziłbym obrać sobie inny gatunek za cel polowania :)
Oczywiście życzę sukcesów i czekam na relację po powrocie.
W0
@witaszek10 (edytowany 11 lat temu)
21.05.2014 18:43 · Odpowiedź #56764
Dzięki za wsparcie. Oczywiście na celowniku będą sandacze, białoryb z koszyczkiem również, pewnie spróbujemy z łodki, na pewno zanęcę ziemniakiem tuż przy brzegu za linem na spławik skoro świt (5 metrów od brzegu mam wystarczający 1,0 m wody i nawis z gałęzi) . Ale nie będę mógł spokojnie patrzeć z ławki z założonymi rękoma na pobojowisko odbywające się na plaży. Plan jest taki by rzucić z daleka na granicę wypłycenia, postawić kija tak by żyłka nie leżała na wodzie, poczekać na jatkę i podbić do góry zalegającą przynętę. No tylko jaką. Malcz myślisz, że ołówek sprawdzi się w takiej taktyce (inspired by Sharp-Drakers)?
MZ
@malcz (edytowany 11 lat temu)
21.05.2014 19:25 · Odpowiedź #56769
Witaszek wiesz jak to jest, jakbym nie myślał że się nie sprawdzi to bym nie proponował:) Już sobie wyobrażam ten atak bolka na płyciźnie, ale to właśnie piękno wędkarstwa - każda moja wyprawa nad rzekę to często cała noc wyborażeń tego co się będzie działo, a pewnie 2 na 3 wyprawy są na "0" - równie dobrze możesz wrzucić tam paprocha i zadziała:bezradny:

Próbuj, może się uda...

p.s. zobacz filmiki z ołówkiem, są na YT, pasuję do Twojego miejsca?
SL
21.05.2014 21:27 · Odpowiedź #56785
może gumą? zależy od dna może guma się nie będzie czepiać.
Malcz ma rację, próbuj na wszystko.
Przypomniała mi się historia o gościu, który podobno łowił bolenie na kulę wodną na skórę
od chleba na kamionku. może ktoś słyszał?
wydaje się dziwne ale kilku moich znajomych to potwierdzało.
W0
@witaszek10 (edytowany 11 lat temu)
21.05.2014 21:57 · Odpowiedź #56787
to jest plaża :) Taka dla dzieciaków :) Tyle tylko, że w czerwcu na tygodniu w ośrodku byłem sam z dziewczyną. Na brzegu do kolan i tak 10 m. Siedzieliśmy na ławce 15 m od brzegu a tam bolki (chiba, ewentualnie sandacze) niemal wyskakiwały na brzeg. Wcześniej widywałem ataki bolenia w toni. Wiadomo stynka z wody, wir i tyle. To co tam było to rajdy. No ale w wodzie do kolan tak może atakować boleń. Był to też dzień - najwyżej 18.00 pochmurno przed deszczem i w trakcie. Rajdy sandacza widywałem raczej tuż przed zmrokiem.
Ołówek znaczy opadnie na dno i będzie dość ciężki by utrzymać żyłkę nad lustrem? Bo inaczej podrywana żyłka bankowo spłoszy.
Rzucałem kiedyś w porcie w Niemczech tym co miałem. Stynka wyskakiwała z 15 razy na minutę, można powiedzieć woda gotowała się. I nawet podbicia. A co dopiero na płyciźnie przy brzegu :) Skala trudności wysoka. Dlatego taktyka i dobra imitacja to jedyna szansa. Jak będą warunki - spróbuję.
Wasze doświadczenie jest dla mnie bardzo ważne - nie często udaje mi się wyjechać na cztery dni i żal by było walczyć bez odpowiedniego przygotowania.
W0
21.05.2014 22:02 · Odpowiedź #56788
Aha - kulę wodną jako cudowny a zapomniany wynalazek nabyłem i wczesną wiosną testowałem z rabarbarem na Amura. Bez efektu.
Podobno łapali bolki na chrabąszcze majowe z kulą ale nie wiem czy w czerwcu są do znalezienia :)
MZ
@malcz (edytowany 11 lat temu)
22.05.2014 07:11 · Odpowiedź #56790
Witaszek, ołówek tonie, ale prowadzi się go tak, że żyłka/plecionka w ogóle nie dotyka wody. To przynęta, która robi mega zamieszanie w wodzie:D

Pozdrawiam,
malcz
W0
22.05.2014 16:46 · Odpowiedź #56804
Dzięki Malcz, Bysior, Sajdol i Andrew za wsparcie.
Ołówek na filmikach oglądałem. Już na pierwszy rzut oka widział bym go jako przynętę na rapki. Potrzebuję jeszcze coś imitującego drobnicę dostatecznie ciężkiego by siepnąć z dala od brzegu oraz czegoś na taktykę zarzuć, czekaj pół godziny, poderwij. I jak ukryć tą nieszczęsną żyłkę :) Brania w tych dniach mają być na max zatem może w amoku nie zwrócą na nią uwagi :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.