Co nas boli

Co nas boli

Forum Wędkarskie · Wyrzuć to z siebie!

Co nas boli

Wyrzuć to z siebie!

← Poprzednia
Strona 1 z 2
bysior
@bysior Archiwum
17.12.2013 14:34
W związku z tym, że ostatnio wynikło wiele nie porozumień, zaczynając od wigilii i paru spraw wyciągniętych z paru lat wstecz, tutaj mamy okazję o tym pogadać. :)
1659 wyświetleń 44 odpowiedzi

Odpowiedzi

44 odpowiedzi · 1,659 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
AA
17.12.2013 16:06 · Odpowiedź #52003
Chciałem się porozpisywać, ale nie muszę, mario w temacie wigilii napisał wszystko to, co ja chciałem wyrazić. Podpisuję się pod jego postem dwoma rękoma.
A tak już na marginesie - avallone ten portal jest inny od pozostałych także z tego powodu, że aby wyrazić krytyczną opinię ludzie nie muszą używać określeń typu menda. I pytko do Bysiorka - post avallona to tak całkiem zgodny z naszym regulaminem (tzn. regulaminem SD)?
AE
17.12.2013 16:45 · Odpowiedź #52004
Masz rację Andzia. Trochę mnie poniosło jak widziałem że Tomek wyciąga rękę do kogoś a ten ktoś innych szczuje na nią. Nie szuka porozumienia tylko dymu ot tak dla zasad. Tak się nie robi. Nie mniej jednak masz rację, takie określenia są niedopuszczalne. Ton mojej wypowiedzi delikatnie to ujmując był nie na miejscu. Przepraszam za to.
NS
17.12.2013 18:16 · Odpowiedź #52008
Oj chłopaki, chłopaki. Tak się przysłuchuję i czytam. Każde forum wygasa w porównaniu z najlepszymi okresami. Większość Was jest ze stolicy lub okolic. Jest Was dużo, bo i Wawka największa. Jestem na kilku forumach ( również na jednym zamkniętym), zaczynałem na WCWI, co poniektórzy z Was doskonale wiedzą. Mam czas i możliwości jeżdżenia po całym kraju na różne spotkania i zloty. Bywam i na Shrapowych. Moje obserwacje są następujące. Z czasem wszystko się zmienia. Ludzie się po prostu starzeją, dorośleją, zakładają rodziny, mają dzieci. Trud codziennych obowiązków, w niektórych przypadkach walka o byt, praca itp. potrafią skutecznie zahamować różnego rodzaju chęci i plany.Jeżeli do tego nałożą się niespełnione oczekiwania w stosunku do jakiejś osoby, nie każdy potrafi wytrzymać taką presję.Przecież wiele imprez można zorganizować skrzykując się telefonicznie. Macie gdzie jeździć, są wody, fakt z presją, ale gdzie takich nie ma? To i tak w porównaniu z innymi portalami jesteście bardzo aktywni. Coś się dzieje, coś zawsze ktoś napisze,tu naprawdę ludzi z piórem i wyobraźnią nie brakuje. Nie będę wchodził w układy personalne, Ci którzy mnie znają, wiedzą, że to nie moim stylu. Tomka trochę znam, Was niektórych także i wiem iż problem leży trochę gdzie indziej.Niemniej jednak nie da się non stop utrzymywać wszystkiego na takim samym poziomie. Raz będzie lepiej, raz gorzej. Jeżeli ktoś tego nie jest w stanie pojąć, zawsze się będą objawiały na forum wyrazy niezadowolenia. Pewne rzeczy trzeba akceptować takimi, jakie są. Ale na wiele rzeczy na SD macie wpływ Wszyscy, od Was zależy, jak się to potoczy. Ja z Rastą w każdym bądź razie zawsze się stawię gdzieś na Mazowszu, aby Wasze sympatyczne gęby obejrzeć, porozmawiać i podnieść na duchu. Pamiętajcie o tym.😄
SA
17.12.2013 18:38 · Odpowiedź #52010
Moje obserwacje są następujące. Z czasem wszystko się zmienia. Ludzie się po prostu starzeją, dorośleją, zakładają rodziny, mają dzieci. Trud codziennych obowiązków, w niektórych przypadkach walka o byt, praca itp. potrafią skutecznie zahamować różnego rodzaju chęci i plany.

Moje obserwacje są takie same. Nie wiem od kiedy Piotrek ale ja zaczynałem na WCWI (1999) w czasach kiedy niektórzy z kolegów na stojąco pod stół wchodzili 😜Trochę później (2001) były Pogawędki gdzie jak się rejestrowałem było 64 użytkowników. I po kilku latach i tu i tu aktywność siada i nie widzę powodu żeby na SD było inaczej. I nie ma co sobie wmawiać że portal inny niż wszystkie, że tylko wyjątkowi ludzie itp;itd.
Zaliczałem "Drapieżniki","Noce Traperów", "Krajowe Konferencje", zlot zimowe, zloty letnie, "pożegnania lata"
biesiady nad Kalejtami , wigilie i jajeczka ,portalowe dorsze i portalową Norwegię a teraz .......... mi się nie chcę.
No z wyjątkiem Norwegii za pół roku🎉
Do "Pikanterii" raz w roku się wybiorę spotkać się z Wami ale też wybiorę się na piwo z JB po świętach.
Mam tylko nadzieję że noże do filetowania zostawią w domu bo chlapnąłem językiem że jestem smakoszem 😋 żeby nie użyć tego okropnego słowa "mięsiarz" 😜.
AA
17.12.2013 19:01 · Odpowiedź #52013
Sacha, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w kwestii "inności" SD. Shrap jest "inny" bo nie ma co ukrywać jest maleńki i lokalny. Aktywnych użytkowników spoza Mazowsza jest niewielu (oczywiście relatywnie, w porównaniu do innych "ogólnopolskich"). Spośród użytkowników portalu całkiem spory odsetek to ludzie, którzy spotykają się w realu. Już kiedyś o tym pisałem, więc tylko przypomnę - realne spotkania nie tylko pozwalają na wymianę informacji, dzielenie się wiedzą, uczenie się od bardziej doświadczonych. Taki real powoduje również starcie internetowej anonimowości, co się bezpośrednio przekłada na poziom kultury dyskusji na forum. W przeciwieństwie do innych portali tutaj nie wyzywa się innych od debili, imbecylów itd. Starcia są, ale na zdecydowanie wyższym poziomie niż gdzie indziej. Też pamiętam PW, chyba jeszcze z 2006r, niesamowity rozwój, miliardy nowych userów, wigilie, piwne spotkania itd. I też pamiętam jak po 2 czy 3 latach na piwnym oprócz nas dwóch był jeszcze torque i wszystko w realu zdechło. Tu po kilku latach (dla mnie 4) nadal grono chętnych do spotykania się jest całkiem spore. Poza tym "lokalność" powoduje, że dosyć często , zupełnie przez przypadek, bez ustawki, spotyka się 4-6 osób w jednym miejscu i jednym czasie. No pokaż mi drugie takie maleństwo.
SA
17.12.2013 20:21 · Odpowiedź #52032

Sacha, pozwolę sobie nie zgodzić się z Tobą w kwestii "inności" SD. Shrap jest "inny" bo nie ma co ukrywać jest maleńki i lokalny.

Prawda, nie myślałem zupełnie o lokalności.

MN
17.12.2013 19:17 · Odpowiedź #52017
Od siebie dodam że rejestrując się na Tym forum myślałem, ba, byłem przekonany że forum jest takie "Pułtuskie" 😂, ale może i lepiej że jest bardziej lokalne i wciągnęło jeszcze Warszawę :dokuczacz:.
AA
17.12.2013 19:24 · Odpowiedź #52019
zassało Warszawę i bardzo dobrze, poznałem spore grono wędkarzy, takich którzy łowią ryby a nie tylko piszą jak to robić😊
SL
17.12.2013 19:28 · Odpowiedź #52020
Ja również to widzę tak, jak to opisał @Mario.
W stare spory nie wnikam.

@Kaczy.... daj spokój, dopiero cię poznałem, równy z ciebie gość a teraz chcesz znikać.
Nie z każdym trzeba się kochać na Shrapie (jak w życiu), wystarczy się szanować.
Nie sądzę aby SZEF miał jakieś ale jeśli byśmy chcieli sami coś zorganizować pod patronatem portalu.
Paweł Bizonik i Paweł Popławski, jeśli odejdziecie to będzie strata nie dla @bysiora tylko dla nas wszystkich.
Piszę to pomimo tego, że was nie znam osobiście ale wiem ile wnosicie do portalu.

DN
17.12.2013 19:58 · Odpowiedź #52025


@Kaczy.... daj spokój, dopiero cię poznałem, równy z ciebie gość a teraz chcesz znikać.
Nie z każdym trzeba się kochać na Shrapie (jak w życiu), wystarczy się szanować.
Nie sądzę aby SZEF miał jakieś ale jeśli byśmy chcieli sami coś zorganizować pod patronatem portalu.
Paweł Bizonik i Paweł Popławski, jeśli odejdziecie to będzie strata nie dla @bysiora tylko dla nas wszystkich.



Podpisuję się pod tym obiema rękoma.
Shrapa tworzymy my wszyscy tu się udzialający i spotykający w realu na różnych imprezach i jeśli ktokolwiek chce stąd zniknąć to tak jakby rezygnował z tego wszystkiego 🤔 :nerwus: Mi z tego powodu jest przykro a myślę, że reszcie Drakersów również 🤔
@Paweł (edytowany 12 lat temu)
17.12.2013 21:05 · Odpowiedź #52039

@Kaczy.... daj spokój, dopiero cię poznałem, równy z ciebie gość a teraz chcesz znikać.
Nie z każdym trzeba się kochać na Shrapie (jak w życiu), wystarczy się szanować.
Nie sądzę aby SZEF miał jakieś ale jeśli byśmy chcieli sami coś zorganizować pod patronatem portalu.
Paweł Bizonik i Paweł Popławski, jeśli odejdziecie to będzie strata nie dla @bysiora tylko dla nas wszystkich.
Piszę to pomimo tego, że was nie znam osobiście ale wiem ile wnosicie do portalu.


Choć nie planowałem kontynuować swoich wcześniejszych wywodów – to jednak wypada mi się do tych słów odnieść bo jak by nie patrzeć na kontekst - są jednak bardzo dla mnie miłe… Szczególnie, że powstał oddzielny wątek, już nie wigilijny. Tylko uwaga: będzie w tym poście sporo zaimka (mam nadzieję, że dobrze myślę, że to zaimek) „ja”. Bo o sobie będę pisał, a w końcu nikogo nie krytykował😄

Przede wszystkim: Odejście nawet i 10-ciu dowolnych Pawłów nie spowoduje, że portal się rozsypie, zepsuje czy coś w tym rodzaju. Ja sam siebie nie traktuję jako kogoś wyjątkowo ważnego dla Shrapa, natomiast sam wiem najlepiej jak bardzo zależało mi na rozwoju tegoż.

Ja osobiście, przez te kilka lat, wyznawałem prostą zasadę: daję od siebie sporo, ale tym samym daję sobie prawo do pewnych wymagań i oczekiwań. I wbrew pozorom moje wymagania nie były nadzwyczajne: normalność i klimat oraz rozwój portalu. Normalność i wspaniały klimat zapewniali rewelacyjni użytkownicy - Drakersi . Natomiast tematu rozwoju.. nie będę rozwijał bo być może powtórzyłbym się z wątku: „Warto by coś zrobić…”…

I rzecz kolejna. Ja wyraźnie napisałem, że będę tu zaglądał. Będę jakiemuś Drakersowi w stanie pomóc – chętnie pomogę. Ale przede wszystkim – nie będę oceniał części organizacyjno-administracyjnej czyli administracja portalu ma mnie spokojnie z głowy, naprawdę👍

Jednak każdy kij, jak wiadomo, ma dwa końce. Skoro czuję się zawiedziony kilkoma sprawami na SD to pozostanę przy swojej wcześniejszej zasadzie: jak daję to i oczekuję. Co przekłada się w oczywisty aktualny i przyszły stan: skoro już nie oczekuję – więc i dawać nie wypada za dużo…
Czyli zwyczajnie zwalczę w sobie chęć dążenia do tego aby Shrap był lepszy. Jak się będzie rozwijał – będę się cieszył. Jak będzie gasł - będę się smucił. Ale w żadnym z tych przypadków nie będę podejmował żadnych gwałtownych prób czy kroków.

Do tej pory martwiłem się czy nie mija termin opłat za serwer czy domeny (zapewne niepotrzebnie) martwiłem się czy uda się impreza (wiem... niepotrzebnie), martwiłem się spadkiem aktywności użytkowników na forum, martwiłem się brakiem nowych publikacji na stronie głównej, martwiłem się nawet dłuższymi nieobecnościami Szefa na Shrapie. Oczywiście nie tylko się martwiłem, ale tez starałem się coś zrobić w celu eliminacji tych zmartwień (ot, pomóc zebrać pieniążki na opłaty, pomóc w organizacji, rozruszać forum, napisać kilka artykułów itp.). Niekiedy przekładało się to też niestety na ostrzejsze zwrócenie uwagi na problemy na szerszym forum…
I znowu konsekwentnie - przestanę się zamartwiać to i przestanę komukolwiek zwracać uwagę…

Pewnie zdarzy się niekiedy napisać coś na forum, wszak mam tu sporo ulubionych Drakersów. Z chęcią spotkam się też nad wodą, zapewne niejednokrotnie (styczniowe plany to zapakować się do jakiegoś samochodu Drakersów-trociarzy czy zinfiltrować na lodzie Drużynę Pierścienia).

Natomiast poszukam też sobie jakiegoś miejsca w sieci gdzie będę mógł się wędkarsko-pisarsko realizować, co daje nadzieję na kolejne spotkania z poznanymi tu wędkarzami-internautami (wszak Internet tak naprawdę nie jest taki wielki..)

To tak w skrócie „o mnie”, mam nadzieję, że w miarę czytelnie:bezradny:

Aha. Byłem dziś na okoniach. Fajnie było…:)
17 grudnia 2013.jpg
AA
17.12.2013 21:14 · Odpowiedź #52041
Ja sam siebie nie traktuję jako kogoś wyjątkowo ważnego dla Shrapa,

Ty nie. To Twoje zdanie. Ja tak. To moje zdanie.
AA
17.12.2013 19:53 · Odpowiedź #52024
Marcin, przeczytałem jeszcze raz swojego posta komentującego Twojego. Aż włos mi się stanął dęba. Można go dwojako zinterpretować. Oczywiście Ty nie masz nic wspólnego z tymi co piszą i nie łowią. Tak jakoś przypadkowo taka dwuznaczność wyszła, gramatycznie źle złożyłem zdanie. Miałem na myśli to, że na wielu portalach jest masa ludzi, którzy się wypowiadają, doradzają, a jak ich spytać to odpowiedź brzmi: "ja przeczytałem wszystkie książki na ten temat i wszystko co można znaleźć w sieci, więc wiem i już" (tak, z czymś takim też się spotkałem).
MN
17.12.2013 20:09 · Odpowiedź #52027

Marcin, przeczytałem jeszcze raz swojego posta komentującego Twojego. Aż włos mi się stanął dęba. Można go dwojako zinterpretować. Oczywiście Ty nie masz nic wspólnego z tymi co piszą i nie łowią. Tak jakoś przypadkowo taka dwuznaczność wyszła, gramatycznie źle złożyłem zdanie. Miałem na myśli to, że na wielu portalach jest masa ludzi, którzy się wypowiadają, doradzają, a jak ich spytać to odpowiedź brzmi: "ja przeczytałem wszystkie książki na ten temat i wszystko co można znaleźć w sieci, więc wiem i już" (tak, z czymś takim też się spotkałem).


A ja znów taki obrażalski jestem że zaraz się pogniewam :luzik:, a i jeśli chodzi o moje łowienie to tylko ten rok był taki, 2014 zacznę inaczej i będzie sporo pisania i jeszcze więcej zdjęć.
BK
17.12.2013 21:34 · Odpowiedź #52043
Nie obraziłem się i nie mam zamiaru usuwac konta. Jedynie za rada jednego z madrych Drakersów postanawiam tak jak Paweł nie ingerować w zycie portalu. Pozostane jedynie zwykłym szarym userem, ktory w razie potrzeby pomoże bliźniemu.
Chetnie spotkam z Drakersami nad woda, zjem pieczoną kiełbaske z sylwestrowego ogniska jak i napije sie kawowej nalewki na innym spotkaniu.
GI
17.12.2013 22:13 · Odpowiedź #52046
Koledzy, po co ta cała zadyma !!!
Każdy z nas ma jakieś słabe chwile w życiu .I myślę, że powinniśmy pomagać innym a nie tylko krytykować i się obrażać na innych .
Faktycznie na portalu jest inaczej jak parę lat wcześniej nie wiem dla czego ale może dlatego że , niektórzy ludzie którzy pojawili się na portalu w prowadzają taką atmosferę.np
Artykuły Tajne wody itp. Za dużo egoistów się pojawiło tu .
W4
18.12.2013 07:25 · Odpowiedź #52056
Nie wiem czy powinienem się odzywać w tym temacie, bo na SD jestem od trzech
lat, czyli nie za długo. Nie zrobiłem też dla strony nic co rzutowałoby na jej kształt.
Nie mnij jako ten, który zawsze i wszędzie promuję Shrapa, zachęcając do odwiedzin
naszej strony, uważam, że coś się zaczęło w tym naszym gnieździe, jakim jest Shrap
psuć i to już od jakiegoś czasu widać jest gołym okiem. Odejście, lub choćby ograniczenie
swego uczestnictwa w życiu portalu przez tak ważnych (tak uważam) dla strony ludzi,
spowoduje tylko jej szybsze obniżenie poziomu, mam tu na myśli poziom literacki, (Paweł)
sami wiecie o tym tak jak i ja, to samo dotyczy @Bizonika, ilu z Was skorzystało z porad
Pawła @Bizonika, sami wiecie to nawet lepiej ode mnie. Fakt - od jakiegoś czasu administracja
takim portalem jak SD zawodzi, admin ma osobiste problemy, jeden moderator też nie jest
w stanie ogarnąć tematu, wszystko to prawda, ale czy jest wyjście z takiej sytuacji,
myślę że jest, tak jak już ktoś pisał tutaj, nie czekajmy ze wszystkim na Tomka, czy
kogokolwiek aby zrobił coś dla wszystkich (spotkania, zawody itp) spróbujmy niektóre
sprawy wziąć we własne ręce. Wierzę w Shrapa i wierzę w ludzi, którzy tak wiele dla Shrapa
zrobili, rozumiem rozgoryczenie niektórych Drakersów, ale nie chcę tego przyjąć do własnej
świadomości, że na stronie zabraknie tekstów @Pawła, czy Pawła @Bizonika, nie mogę się też
pogodzić z ograniczeniem swojego członkostwa przez Grześka @Kaczego. mam cichą nadzieję,
że po opadnięciu emocji i tego całego kurzu, życie portalu wróci do normy, czego sobie i Wam
życzę, Wesołych Świąt Drakerska Wiaro i Szczęśliwego Nowego Roku.
NU
18.12.2013 07:53 · Odpowiedź #52058
Waldi, podpisuję się pod Twoim postem "ręcami i nogami".
A.
18.12.2013 10:19 · Odpowiedź #52063
Panowie ile można w kółko to samo , te same rozmowy i te same pomysły były już rok temu i jakieś kroki też 2 lata temu , właściciel forum powinien powołać zespół redakcyjny , jasno określić zasady i kierunek w którym ma zmierzać forum , dać narzędzia redakcji (moderatorom) aby była możliwość rozwoju strony , wyznaczyć cele , przecież są ludzie którzy chcieli to robić i poświęcali sporo swojego czasu, mam wrażenie że od 3 lat kręcimy się wokół tego samego i efektów brak , łączę się w nadziei że zobaczę niedługo Pawła , Kaczego i Bizonika w roli redakcji i moderatorów na tym forum jest jeszcze parę innych osób , przez tyle lat dostatecznie udowodnili że się do tego nadają i mogą poprowadzić tą stronę (forum) we właściwym kierunku.
MK
18.12.2013 10:28 · Odpowiedź #52064
Ja zaś uważam tak:

1) moderator dawał sobie doskonale radę, pomysł z moderatorem "incognito" był strzałem w dziesiątkę, zawsze był wtedy, gdy potrzeba i interweniował wówczas, gdy należało. Doświadczenia z poprzednich lat zostały tu wykorzystany w 100% i moim zdaniem moderacja obecnie działała jak należy.;

2) Bysior zawsze powtarzał, że my wszyscy tworzymy Shrapa. Wszyscy, to znaczy również Bysior. Owszem, Tomek założył Shrapa i chwała mu za to. Ale to było kilka dobrych lat temu i nie ma co z tego powodu ciągle pisać peanów na cześć Tomka, bo to że zrobił kawał dobrej roboty nie podlega dyskusji. Sztuką obecnie jest należycie stymulować życie Shrapa. I tu jest zadanie Tomka, tu jest owo "współtworzenie" Shrapa przez Bysiora.
Pod pojęciem stymulowanie rozumiem angażowanie się w życie Shrapa w stopniu zauważalnym przez userów, bo wiadomo, że pańskie oko konia tuczy. Z tym u Tomka bywało ostatnimi czasy w moim przekonaniu kiepsko, bo:

a) porzucał stronę na długie okresy czasu, znikał nie wiadomo gdzie, gdy trzeba było w tym czasie cokolwiek zrobić na stronie / forum nie było nikogo, kto mógłby to zrobić za niego. Przykład pierwszy z brzegu: userzy pisali arty, ale nie było nikogo, kto by je wrzucił na stronę, stąd userzy sami zakładali wątki w których podawali linki do artów.

b) Tomek od kwietnia nie napisał żadnego artu na stronę. Pomijam zawiadomienia o imprezach, zaproszenia na puchar, wigilię etc. Czy wpływa to mobilizująco na innych userów żeby pisali? Nie, bo skoro szefowi nie zalezy, żeby pojawiały sie nowe arty, to dlaczego innym ma zależeć? No a poza tym, to nawet jak coś napiszą, to i tak nie będzie pana, żeby to wrzucić na stronę. Reasumując - moim zdaniem z tego powodu zapanowała posucha w pisarstwie Shrapów.

c) Tomek rzuca słowa na wiatr, obiecuje i nic nie realizuje. Jak zatem userzy mają angażować się w życie shrapa, skoro nie mają przykładu z góry? Tak było z (przywołuję z pamięci): galerią na stronie, relacją z pucharu drakersów, relacją ze zlotu nad wkrą, no i teraz nie będzie relacji z wigilii.

d) No i ostatnia rzecz, która mnie boli, to brak szacunku dla userów, (dzięki którym ten portal tak naprawdę żyje). Przejawia się on między innymi tym, że (idąc od końca, biorąc pod uwagę kolejnośc zdarzeń):

- w moim przekonaniu Tomek niesprawiedliwie posądził Kaczego, że Kaczy olał Tomka na Wigilii, po czym odesłał go na inny portal, podczas gdy tak naprawdę to Kaczy ogarnął organizacyjnie cały temat i spisał się na medal. należą mu się raczej podziękowania, niźli połajanki. Chciałem przypomnieć, że gdyby nie było Kaczego, który na ochotnika wział na siebie temat Wigilii, to punktualnie przybyli na wigilię userzy zostaliby pozostawienie sami sobie w kwestiach organizacyjnych, poneważ nie byłoby nikogo, kto mógłby (powinien) temat ogarnąć od tej strony. Nie było, to Tomek się spóźnił. No i jego kondycja nie predystynowała go do nalezytego wywiązania się z tej roli. W tej sytuacji strach pomyśleć, jak by to wszystko wyglądało, gdyby Kaczy nie podjął się na ochotnika dociągnięcia tematu wigilii do końca;

- twierdzenie, że tylko Tomek łoży na utrzymanie Shrapa jest co najmniej hipokryzją. Bo prawdą jest, że na Shrapa łożyła znaczna część userów czy to przy okazji zeszłorocznej sprzedaży gadżetów, czy to podczas rokrocznych wigilii (nadwyżka z koszyka). Tomek łozył wspólnie z nimi, a nie wyłącznie sam.

W w/w kwestiach uważam dokładnie tak samo jak Mario, należą się tu chyba jakieś przeprosiny.

- No i niestety jeszcze jedno. Ja osobiście jako user nie czuję sie komfortowo z sytuacją, gdy przyjeżdżam na jakąś imprezę i niestety zawsze jest tak (wyjątek - ostatni puchar Shrapa i ostatni zlot nad Wkrą), że organizator juz na samum starcie imprezy jest niedysponowany. Pal sześć moje odczucia w tej kwestii i podobnych mi stażem userów - po kilku razach można się do tego w pewnym sensie przyzwyczaić. No ale przecież przyjeżdzają również na imprezy tego rodzaju nowi userzy. Co oni mają sobie w takiej sytuacji myśleć? Czy mają prawo, po przejechaniu niekiedy nie małej liczby kilometrów - czuć się w pewnym sensie olani przez organizatora? Czy nie jest to okazanie braku szacunku dla przybyłych na spotkanie? Czy po takim spotaniu z Naczelnym będa się chętnie angażować w życie shrapowe?

Nie zgadzam się równiez z rapą, który twierdzi, że w okresie jak była redakcja pod wodzą Pawła, to była lipa, bo imprez nie było, userzy byli niemrawi, życie portalowe wcale nie zmieniło się na lepsze. Uważam wręcz przeciwnie.

- userzy pisali więcej, niż obecnie, ba, zaczęli pisać nawet Ci, którzy wczesniej w ogóle tego nie robili.
- relacje były na czas, niektóre nawet expresem, były obszerne, konkretne, po prostu zrobione z sercem i jajem;
- było dużo nowych pomysłów, dużo zaangażowania i dużo chętnych rąk do pomocy Tomkowi w ciągnięciu Shrapa;
- owszem moderacja może była i za ostra, ale nalezy to zrzucić na karb braku doświadczenia w tej mierze, wszak tego typu rozwiązanie było wprowadzone bodaj chyba po raz pierwszy na Shrapie. Nalezy pamiętać również o tym, że tamte doświadczenia moderacyjne nie poszły na marne, ponieważ doprowadziły do wyłonienia obecnego modelu moderacji, który moim zdaniem sie sprawdzał w 100%.
- redakcja zrezygnowała ("podał się do dymisji" jak napisał Rafał ;) ) z powodu braku współpracy ze strony Tomka, braku realizacji pomysłów przez niego, no i niestety ale nie chciała firmować imprez, na których Szef portalu jest zmęczony. Tak więc nieprawdą jest, że w drodze selekcji naturalnej redakcja została wyeliminowana. Sama odeszła. Tomek nikogo nie wyrzucił.

Rafał słusznie napisał, że wszyscy mogą się angazować we współtworzenie Shrapa, Rapa również :). Pomijam tu kwestie sponsorskie imprez, bo tu na Rafała nie można złego słowa powiedzieć. Mówię o zwykłej aktywności na Shrapie (stronie i forum). Przyznaję, że ja już przez jakiś czas myśłałem, że Rapa się obraziła na Shrapa, bo ani nie pisała kawał czasu na Shrapie, ani nie gaworzyła na forum, ani nie odpisywała na maile userów, którzy zgłaszali usterki ze sprzętem (znam przynajmniej jeden taki przypadek). gdyby nie obecność Rafała na pucharze Shrapa, pomysłałbym, że drogi Rapy i Bysiora z nieznanych powodów rozeszły się. O tym że Raf bywał jednak na Shrapie świadczyły tylko adnotacje, że o tej i o tej godzinie zajrzał sobie na Shrapa i zniknął (taki Rapa - Duch) ;)

To tyle chyba moich bolączek.

Reasumując: nie do końca jestem zwolennikiem przysłowia "nie pytaj co Shrap może zrobić dla Ciebie, ale co Ty możesz zrobić dla Shrapa". Raczej wolę wersję taką oto: "baw się dobrze na Shrapie userze, ale bądź również poważnie traktowany przez Shrapa".

I gwoli anegdoty na koniec taka oto przypowieść: otóż kiedyś mój przyjaciel zapragnął stanąć na ślubnym kobiercu. Gdy przyszło do składania życzeń po ceremonii zaślubin, podszedł do niego ojciec i zamiast złożyć mu klasyczne zyczenia, powiedział szczerze: "Synu, skończyło się sranie po krzakach, zaczęło się prawdziwe życie".

Słowa te chyba idelanie pasują do sytuacji na Shrapie, który rozrósł się i wyrósł z wieku pacholęciego.

Bardzo, ale to bardzo przypadła mi do gustu wypowiedź Mario. Bardzo mądry post. Podpisuję się pod nim w 100 %.

PS. Ten post to nic osobistego absolutnie. Nie traktujcie go jako atak czy coś w tym stylu. Po prostu zgodnie z tytułem wątku (który założył sam Tomek) napisałem o tym co mnie boli jako szarego usera Shrapa.
KO
18.12.2013 13:30 · Odpowiedź #52075
A ja jak zwykle na luzie :P Weźcie wyskoczcie na gołe klaty, proponuję spotkanie na jednej z wiślanych główek :) Skok do wody i studzenie :)
Ja mając mało wolnego czasu jak już go trochę mam to wolę napisać coś z uśmiechem niż tracić czas w życiu na jakieś smuty, wywody itp..Potem sobie powiecie,że zmarnowało się czas na płacz itp a tu można naprawdę więcej się uśmiechać :) Jest zimno szaro a tu możemy zorganizować nieco wesołości:)
Weźcie w łapki narzędzia, poróbcie woblery, muchy, koguty, spławiki... A po sezonie zimowym otworzycie pudełka nad wodą i znowu będziecie się uśmiechać i zastanawiać co tu założyć na żyłkę/plecionkę :)
Nawet nie wiecie jak daje to zapomnieć o różnych takich słabych w tym okresie dyskusjach. Nakręcacie siebie nawzajem a to do niczego dobrego nie prowadzi. Luz Panowie, uśmiech na twarze i do przodu a nie do tyłu. Tyle mojego na ten temat.

Szkoda życia :)
TN
@tymon (edytowany 12 lat temu)
18.12.2013 13:47 · Odpowiedź #52077
Maćku, dobrze prawisz.
Czytam to wszystko i czytam, i jedyne co mi przychodzi do głowy, to Bysiora wrzucić do lodowatej Narwi, zapiąć go główką BIG GAME za wargę albo podniebienie, potrolować nim trochę po kilka km od Pułtuska w górę/w dół i może będzie się wtedy słuchał ;)

Panowie, to jest tylko portal. Wspaniały, bo wspaniały, ale dalej to portal.
Czy warto wieszać na kimś psy, że coś tam nie idzie po mojej myśli ?
Mi się wydaje, że nie warto.
Z czasem się wsio unormuje a wbrew pozorom smród zostanie.

Jeżeli z takiej działalności musiałaby wyżyć rodzina i byłoby to zależne od jednej osoby, która nie radzi sobie, to ok, można naprawdę mieć wielkie pretensje, bo ktoś z tego tytułu cierpi. Ale tu ?

Proponuję wyjście nad wodę, nabranie co nieco powietrza w płuca, może się coś z kolcami uwiesi jak Krzysiowi i będzie więcej z tego pożytku.

KO
18.12.2013 14:03 · Odpowiedź #52081

Maćku, dobrze prawisz.
Czytam to wszystko i czytam, i jedyne co mi przychodzi do głowy, to Bysiora wrzucić do lodowatej Narwi, zapiąć go główką BIG GAME za wargę albo podniebienie, potrolować nim trochę po kilka km od Pułtuska w górę/w dół i może będzie się wtedy słuchał ;)

Panowie, to jest tylko portal. Wspaniały, bo wspaniały, ale dalej to portal.
Czy warto wieszać na kimś psy, że coś tam nie idzie po mojej myśli ?
Mi się wydaje, że nie warto.
Z czasem się wsio unormuje a wbrew pozorom smród zostanie.

Jeżeli z takiej działalności musiałaby wyżyć rodzina i byłoby to zależne od jednej osoby, która nie radzi sobie, to ok, można naprawdę mieć wielkie pretensje, bo ktoś z tego tytułu cierpi. Ale tu ?

Proponuję wyjście nad wodę, nabranie co nieco powietrza w płuca, może się coś z kolcami uwiesi jak Krzysiowi i będzie więcej z tego pożytku.



ot i mądrego dobrze posłuchać/poczytać:)

grabki i łopatki schowajcie do szaf...czas piaskownicy już dawno przeminął bo piasek coraz twardszy i zimniejszy ;)
MK
18.12.2013 15:02 · Odpowiedź #52088
Ja lubię szalenie Shrapa, ba powiem więcej - lubię Tomka i Rapę! :)
I nie chcę, żeby to się zmieniło, serio.
Skoro jednak powstał wątek do swoistej spowiedzi Shrapowej, to się wyspowiadałem, bo ufam, że wątek powstał w dobrej wierze, w celu szlachetnym (aby Shrapom żyło się lepiej, a Shrap rósł w siłę i potęgę, ku chwale Wodza Shrapowego Jedynie Słusznego ;) - parafrazując powiedzenie komunistyczne ;) ).
Mam nadzieję, że Rafał się nie pogniewa za to, że mam na pewne sprawy nieco inny pogląd (mówię tu o czasach redakcji Pawła i jego drużyny).
A co do kręcenia much, to ... Kojot - przemyślałem temat - kolor haczyków jednak nie podoba mi się, a oczka w nich mają o 0,0124 milimetra za dużą średnicę, zaś trzonki haczyków winny być o 2,5 mm krótsze, no a łuki kolankowe winny mieć profil okrąglejszy niżli mają. Poza tym odcień czerni i brązu tych haków nie należy do ulubionych przez klenie z Wkry. ;) Z tego też względu wpadam do Ciebie z reklamacją ;) bo nie mam na czym kręcić znowu much. Musisz mi wybrać wreszcie jakieś porządne haki :) :P :D hi hi hi
KO
18.12.2013 15:22 · Odpowiedź #52089

A co do kręcenia much, to ... Kojot - przemyślałem temat - kolor haczyków jednak nie podoba mi się, a oczka w nich mają o 0,0124 milimetra za dużą średnicę, zaś trzonki haczyków winny być o 2,5 mm krótsze, no a łuki kolankowe winny mieć profil okrąglejszy niżli mają. Poza tym odcień czerni i brązu tych haków nie należy do ulubionych przez klenie z Wkry. ;) Z tego też względu wpadam do Ciebie z reklamacją ;) bo nie mam na czym kręcić znowu much. Musisz mi wybrać wreszcie jakieś porządne haki :) :P :D hi hi hi


buahahaha :):):) zabieram się więc zawżdy za kucie haków. Będą odpowiednio wymierzone a łuk kolankowy niespotykany. Na trzonku będzie odpowiednia grawerka " Morouk" a na grotach będą też wygrawerowane dedykacje dla odpowiednich ryb :P

tak trzymać 😄
MK
18.12.2013 15:41 · Odpowiedź #52092
Nie mogą wszakże kosztować więcej, niźli średnia cena z ostatnich 2 kwartałów br. za Wizardy w podobnym rozmiarze, pamiętajże Kojocie! ;)
KO
18.12.2013 15:44 · Odpowiedź #52093

Nie mogą wszakże kosztować więcej, niźli średnia cena z ostatnich 2 kwartałów br. za Wizardy w podobnym rozmiarze, pamiętajże Kojocie! ;)


jeszcze słówko i każę Ci ściąć najwyższe drzewo w okolicy.... śledziem!!! I powiem... NI !!! 😄😄
AA
18.12.2013 16:12 · Odpowiedź #52095
No i w sposób płynny przeszliśmy z kwestii bolącego kolana na zbyt małe kolanko.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2