Polska jest krajem absurdu, a nie zdrowego rozsądku.
Uciekam w kimę, jutro od rana sandacze, a z wieczora muszka.
Życzę dobrej nocy.
Catch & Release
To forum propaguje Catch&Release więc nie wiem maniek co Ty tu robisz?
To też forma gospodarowania zasobami, a w wielu rejonach nie stanie się nic złego gdy zabierzemy 20 szczupaków na rok.
miałem się nigdy nie wypowiadać w tym temacie ale
RAPR przewiduje:
7. Wprowadza się następujące limity ilościowe ryb do zabrania z łowisk:
7.1. W ciągu tygodnia /od poniedziałku do niedzieli/:
- głowacica 1 szt.
7.2. W ciągu doby / w godz. 0.00 - 24.00 /
- sum 1 szt.
- troć jeziorowa, troć wędrowna, łosoś, sandacz, szczupak, sieja, boleń, /łącznie/
2 szt.
- lipień, pstrąg potokowy, /łącznie/ 3 szt.
- brzana, karp /łącznie/ 3 szt.
- lin 4 szt.
- certa 5 szt.
- węgorz 2 szt.
Łączna ilość złowionych i zabranych z łowisk ryb wymienionych gatunków nie moŜe
przekroczyć 10 szt. w ciągu doby.
8. Dopuszcza się zabranie z łowisk ryb innych gatunków nie wymienionych wyŜej, w
ilościach nie przekraczających 5 kg w ciągu doby.
9. Limity połowu nie dotyczą amura, tołpygi, krąpia, karasia srebrzystego, leszcza,
pstrąga tęczowego i pstrąga źródlanego oraz gatunków ryb wymienionych w
rozdziale IV, pkt. 3.7.
i każdy wędkarz ma prawo zabrać tyle ryb z łowiska ile mu pozwala RAPR
i jesli się do tego stosuje to nic nie możemu mu zrobić, - bo działa w ramach RAPR
czy to się komuś podoba czy nie MA TAKIE PRAWO ....
nawet jeśli miałby zabrać z łowiska 2 szczupaki lub sandacze a każdy miałby po metrze długości prze tydzień/miesiąc...
na to zezwala mu regulamin i nikt nie nakaże mu wypuścić złowionych ryb
A czy nie prościej jest kierować się własnym sumieniem i z głową robić wszystko.
Wszystko tzn nawet uświadamianie innych ludzi żeby z głową i zdrowym rozsądkiem podchodzili do ryb. Najgorsze co tylko może być to narzucanie komuś własnej ideologii często nawet nie potrafiąc jej poprzeć dowodami. Teraz tylko trzeba uczyc młodych do szacunku dla przyrody a czekać aż to stare pokolenie wymrze.
Podsumowywując: Każdy z Was ma trochę racji ale ja:
JESTEM ZA ZAOSTRZENIEM REGULAMINU, NAWET ZA ZAKAZEM ZABIERANIA RYB Z ŁOWISKA. ZA NAKAZEM ICH WYPUSZCZANIA. A DO TEGO WYSOKIE SKŁADKI KTÓRE IDĄ TYLKO NA OCHRONĘ I ZARYBIENIE WÓD. OCZYWIŚCIE WYSOKIE KARY!!
Tak, zmiana nazwy regulaminu lub przepisów coś da... Niektórych to przydałoby się dać w beret by się ogarnęli.
Zawsze będę stawiać na czynną ochronę wód, obojętnie w jakiej formie i przez kogo.
Pozdrawiam
Salmo
pozwolę sobie na przytoczenie mojej rozmowy z nieznajomym wędkarzem z dnia 18-06-2012 kiedy to byłem nad Wisłą i po złowieniu klenia, którego na jego oczach wypuściełem co spotkało się z dziwną miną i jakimś kiepskim komentzarzem, powiedziałem tak:
ja ryby wypuszczam żeby j......e kłusole i miesięrze mieli co żreć 😄
nastapiła najprzyjemniejsza chwila BŁOGIEJ CISZY, która niestety nie trwała za długo [/align]
a ja do Was mam głupie pytanie
czym się rożni zabieranie ryb od zabieranie grzybów czy innych darów natury
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.