<blockquote>
miałem się nigdy nie wypowiadać w tym temacie ale
RAPR przewiduje:
7. Wprowadza się następujące limity ilościowe ryb do zabrania z łowisk:
7.1. W ciągu tygodnia /od poniedziałku do niedzieli/:
- głowacica 1 szt.
7.2. W ciągu doby / w godz. 0.00 - 24.00 /
- sum 1 szt.
- troć jeziorowa, troć wędrowna, łosoś, sandacz, szczupak, sieja, boleń, /łącznie/
2 szt.
- lipień, pstrąg potokowy, /łącznie/ 3 szt.
- brzana, karp /łącznie/ 3 szt.
- lin 4 szt.
- certa 5 szt.
- węgorz 2 szt.
Łączna ilość złowionych i zabranych z łowisk ryb wymienionych gatunków nie moŜe
przekroczyć 10 szt. w ciągu doby.
8. Dopuszcza się zabranie z łowisk ryb innych gatunków nie wymienionych wyŜej, w
ilościach nie przekraczających 5 kg w ciągu doby.
9. Limity połowu nie dotyczą amura, tołpygi, krąpia, karasia srebrzystego, leszcza,
pstrąga tęczowego i pstrąga źródlanego oraz gatunków ryb wymienionych w
rozdziale IV, pkt. 3.7.
i każdy wędkarz ma prawo zabrać tyle ryb z łowiska ile mu pozwala RAPR
i jesli się do tego stosuje to nic nie możemu mu zrobić, - bo działa w ramach RAPR
czy to się komuś podoba czy nie MA TAKIE PRAWO ....
nawet jeśli miałby zabrać z łowiska 2 szczupaki lub sandacze a każdy miałby po metrze długości prze tydzień/miesiąc...
na to zezwala mu regulamin i nikt nie nakaże mu wypuścić złowionych ryb
</blockquote>
A wiesz co jest najśmieszniejsze w tym wszystkim ?
To, że wszyscy, którzy tak podchodzą do sprawy i tych durnych przepisów, twierdząc, że im się należy, bo tak mówi RAPR najwięcej płaczą i zganiają winę a to na kłusoli, a to na wydry, a to na kormorany itd. W sobie winy nie widzą, że biorą za dużo, za duże i za często, bo przecież pozwala na to RAPR.
Salmo, to jest bardzo mądre zastosowanie C&R. Przecież jak nie będzie widział, to się już drugiemu nie da złowić :D:D:D