Czemu nie jeść ryby
Off Topic
jak można jeść ryby beeeee..:wnerw:
Etykieta mówi, że dwoma widelcami, ale obecnie dopuszaczne jest też używanie specjalnego noża i widelca :dokuczacz:
jak można jeść ryby beeeee..:wnerw:
oprócz tego :
http://kuchnia.wp.pl/fototematy/90/2/1/najbardziej-obrzydliwe-potrawy-swiata.html#photo
masz w tym linku więcej rzeczy smaczniejszych niż ryby 😜
Zdecydowanie wolę rybę niż np. kurczaka kupionego w sklepie.
-Sledzie w oleju:beczy:
-Sledzie w Smietanie:beczy:
-Sledzie,Sledzie:beczy:
beeee:bezradny:
no chyba wszystko lepszejsze niż ryba (dlatego nie lubię Bożego Narodzenia)
-Sledzie w oleju:beczy:
-Sledzie w Smietanie:beczy:
-Sledzie,Sledzie:beczy:
beeee:bezradny:
A Żydzi przed wojną mawiali:
Śledź to nie ryba,kukurydz nie zbóż.
A powiedzcie mi jedno czym ryba różni się od kury świni krowy czy dzika.
1.Nie jest ssakiem bo jest rybą 😜. a kura jakby nie patrzył ani ssakiem ani rybą.
2.Mięso rybie zawiera mniej szkodliwych tłuszczów a więcej cennych dla zdrowia składników.
3.Ryby nie dodaje się do bigosu a wymienione przez Ciebie stworzenia jak najbardziej, no może oprócz kury.
4.Do ryby podaje się białe wino a do ssaków w/w czerwone.
5.Z ryby zrobisz lina w śmietanie a ze świni nie.
Takich kulinarnych porównań mógłbym więcej przytoczyć ale chyba te 5 wystarczy żeby dostrzec różnicę 😜
A powiedzcie mi jedno czym ryba różni się od kury świni krowy czy dzika.
1.Nie jest ssakiem bo jest rybą 😜. a kura jakby nie patrzył ani ssakiem ani rybą.
2.Mięso rybie zawiera mniej szkodliwych tłuszczów a więcej cennych dla zdrowia składników.
3.Ryby nie dodaje się do bigosu a wymienione przez Ciebie stworzenia jak najbardziej, no może oprócz kury.
4.Do ryby podaje się białe wino a do ssaków w/w czerwone.
5.Z ryby zrobisz lina w śmietanie a ze świni nie.
Takich kulinarnych porównań mógłbym więcej przytoczyć ale chyba te 5 wystarczy żeby dostrzec różnicę 😜
Darku ale ja dalej nie rozumiem kulinarnej różnicy.
czemu jemy świnie krowy kury a nie możemy jeść ryb są jakieś lepsze czy może gorsze
No dobrze to inaczej
czemu jemy świnie krowy kury a nie możemy jeść ryb są jakieś lepsze czy może gorsze
Prowokator 👍
1.Świnie,krowy,kury są dużo łatwiej dostępne w handlu niż ryby, szczególnie słodkowodne a o świeżych to można zapomnieć.
2.Ryby są dużo droższe, tepretycznie świeża ryba np. sandacz czy szczupak kosztuje jak ostatnio widziałem ok. 35 PLN/kg, łopatka wieprzowa ok. 21-22, podobnie pierś z kurczaka, droższa od ryb jest tylko baranina i jagnięcina ale mało dostępna.
3.Sam znam osoby które nie jedzą ryb bo ryba śmierdzi rybą i ma ości. Jedną z takich osób do niedawna była moja pasierbica która rybę tylko w postaci paluszków czy kostki z mintaja jadała. Ale jakiś czas temu przywiozłem z Bałtyku świeże dorsze i usmażyłem- dziecko się zdziwiło że rybę da się jeść, że jest smaczna, że filet nie ma ości i dlaczego była taka głupia że nigdy nie chciała?
4.Że jest moda na zdrowe żywienie-nie wiem czy jest na SD jakiś lekarz albo dietetyk ale nie spotkałem się nigdy z sytuacją żeby lekarz powiedział : "musi Pan/Pani jeść więcej wieprzowiny" za to usłyszeć : "zalacam jedzenie większej ilość ryb" można prawie zawsze (sam to słyszę przy każdej wizycie).
Można wywlec jeszcze sprawy religii ale chyba nie o to Ci chodziło a i kościół od postu od wielu lat odchodzi.
Darku ja to wszystko wiem ale zastawiam się czemu tak rożnie społeczeństwo reaguje na ryby. Ja osobiście omijam z daleka kurczaki i wieprzowinę.
Słusznie Pawle, ale akurat Łosoś Norweski(a ciężko u nas o innego) nie jest dobrym substytutem. Nie bez powodu się o nich mówi "morskie kurczaki".
Grzesiu ale zdecydowanie wole ryby niż kurczaki w których hormon wzrostu jest 200 krotnie podniesiony.
Nie chce sie wymądrzać, ale uwierz mi; w hodowlanych pstrągach, czy miętusach ( a innych w Polsce nie kupisz) też. To taki sam syf jak te kurczaki.
Grzesiu ale zdecydowanie wole ryby niż kurczaki w których hormon wzrostu jest 200 krotnie podniesiony.
jedz kurę będziesz wielki!
😄
Grzesiu ale zdecydowanie wole ryby niż kurczaki w których hormon wzrostu jest 200 krotnie podniesiony.
Niestety nie tylko w kurczakach. Lubię ryby, łososia jak najbardziej też ale jeśli chodzi o hormony, sterydy, antybiotyki i Bóg wie co jeszcze to w łososiu norweskim jest tego tyle że był czas że Anglicy zakazali importu tych ryb z Norwegii, jak ma się sytuacja teraz nie wiem.
Wiem za to z rozmów z Norwegami (a byłem też na 2 hodowlach) że rozmiar handlowy czyli ok. 60cm ryba osiąga do 6 miesiąca. Ten sam łosoś żyjący w morzu osiąga ten rozmiar w 4 roku swojego życia.
A tak na prawdę wszystko zależy jak się rybę zrobi.
Na karasie w sosie śmietanowym ze świeżym koprem to w środku nocy wstaje.
O gustach się nie dyskutuje, tych kulinarnych pewnie też nie ;) i nie ma się co na siłe przekonywać .
Trzeba się sporo napocić żeby zjeść coś naprawdę zdrowego.
Polecam np. ten program: http://vod.onet.pl/wiem-co-jem,6095,serial.html
można się dowiedzieć ile jest ryby w rybie, chleba w chlebie, czekolady w czekoladzie itp.
A tak poza tym to kurczaka mogę jeść codziennie na śniadanie, rybkę na obiad :) i jedno i drugie jest pyszne.
namnieszał trochę ,ja nie iem bo nie lubię i już:dokuczacz:
a pozostałym Smacznego😂
smacznego :)
Kolejna ciekawa dyskusja powielająca stereotypy. Darku, ciekawe rzeczy mówisz, nawet nowo stworzony genetycznie modyfikowany łosoś nie rośnie tak szybko, a Norwegowie normalnego potrafią tak wykarmić. Wybacz, ale teraz piszesz nieprawdę, a reszta się tym karmi i powiela wśród znajomych.
.............a mięso norweskich łososi z akwakultury nie jest takie straszne - zdrowsze od wielu innych produktów mięsnych i tańsze w wyprodukowaniu niż jakaś świnka czy krówka.
Taką informację o wieku łososia idącego pod nóż usłyszałem w ubojni w Byrknes w roku 2010 (wtedy gdy się Ciebie dopytywałem o larwy i przez to zrezygnowaliśmy z sushi) czy jest to zgodne z prawdą nie wiem bo w metrykę im nie zaglądałem.
Pewnie że nie jest straszne bo sam lubię i mnie jakoś zestaw chemiczny nie przeraża.
Notabene najwieksza firma hodowli lososia na swiecie jest Morpol z wioski pod Ustka. Kolo kupil sporo duzych farm w Szkocji i w Norwegii a konfekcjonowanie tej trucizny odbywa sie w Polsce. Firma jest notowana na gieldzie w Oslo. Najgorsze jest to ze liczba ludnosci plantety rosnie blyskawicznie a ryb spada. Dlatego hodowla toksyn w luskach bedzie kwitla. Polacy z Olsztyna hoduja juz barramundi i przymierzaja sie do hodowli tilapi pod Plonskiem i bedzie to najwieksza farma w Europie.
Smacznego Panie i Panowie ja zostane przy sledziku i wodeczce!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.