Ekspedycja: Zimowa Troć 2010
Wędkarstwo – ogólnie
"Z dniem 5 stycznia 2011 r. wprowadza się ZAKAZ AMATORSKIEGO POŁOWU RYB wędką i kuszą, w obwodach rybackich, dla których uprawnionym do rybactwa jest Dyrektor Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Gdańsku, zgodnie z Zarządzeniem nr 1/2011 Dyrektora RZGW w Gdańsku z dnia 4 stycznia 2011 r."
Co dla nas oznacza, że zlotu tam zrobić nie możemy, no chyba, że bez wędkowania, ale to raczej nie wchodzi w grę;)
Chyba nie ma sensu czekać na rozwiązanie problemu Drwęcy, bo sprawa sądowa, jaką wytoczył okręg toruński PZW przeciw RZGW trwa już drugi rok i szczerze móiąc to nie sądzę, żeby zakończyła się w obecnej instancji(ogłoszeni wyroku 28.01).
W związku z tym chyba musimy się zastanowić nad zorganizowaniem zlotu na "prawdziwie trociowej wodzie" czyli jednej z rzek pomorza.
Mi tu się na pierwsze miejsce wysuwa zdecydowanie Słupia, ze względu na niezłe wyniki w nowo rozpoczętym sezonie(pilnowanie rzeki w okresie ochronnym dało rezultaty), relatywnie najmniejszą odległość no i nie możemy tu zapomnieć o pięknym charakterze tej rzeki jaki i obfitości ciekawych miejsc(na pewno nie będzie nam za ciasno).
Ze względu na to, że jest to już "poważniejsza" wyprawa i chociażby odległość do pokonania jest większa powinniśmy zacząć już na ten temat dyskutować i podjąć jakąś decyzję.
Po rozmowie z Bartkiem(@ryba191) wiem o ciekawej kwaterze w miejscowości Bydlino(kto trochę interesował się tematem troci, powinien wiedzieć, że w bezpośredniej bliskości tej wsi są kultowe już miejscówki, w których niejedna metrówka padła i niejeden wędkarz poległ w starciu z potężnym łososiem).
Jeśli chodzi o transport to tu mamy do wyboru co najmniej dwie możliwości:
-prywatnymi samochodami bezpośrednio na miejsce(niecałe 500km całkiem niezłą trasą)
-PKP do Słupska i autobus podmiejski do Bydlina(jeżdżą bardzo często a do pokonania jest niecałe 10km)
Ze swojej strony dodam, że taka wycieczka pociągiem miałaby niewątpliwe plusy:
-integracja w przedziałach
-można się w miarę wygodnie przespać po drodze
-niski koszt
Na miejscu na dobrą sprawę nie potrzeba auta, bo jak pisałem powyżej rzeka jest o rzut kamieniem(albo karlinką;) ) od kwatery. Sklep jest również na miejscu. Na kwaterze jest do dyspozycji kuchnia, także głodówka nie grozi.
Koszt noclegu to bodajże 40pln od osoby za noc, ale myślę, że gdyby zebrała się fajna grupka to coś udało by się utargować.
Koszt licencji 1-dniowej to 30PLN, 3-dniowej 75PLN.
Do ustalenia byłaby długość ekspedycji no i oczywiście termin.
Ze swojej strony dodam, że według mnie minimalna długość jaka ma sens to: np. wyjazd w czwartek wieczorem(albo w nocy), pt-nd łowienie i powrót w niedzielę po południu lub wieczorem. Nadmienię, że robiliśmy już takie "szybkie akcje" z Bartkiem i całkiem sprawnie to wychodziło.
Oczywiście jeśli większość wyrazi chęć dłuższego wyjazdu np 4 lub 5 dniowego to nie widzę przeciwwskazań:)
Zresztą, na ryby nie muszę się motywować :)
Wtedy będziemy mieli 4 pełne dni wędkowania.
Kwestia do ustalenia czy jedziemy pociągiem, czy własnymi pojazdami?
No i trochę martwi mnie małe zainteresowanie tematem. Nie ma więcej chętnych na pojedynek z łososiowatymi?
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.