Witam👋
Ja od wielu lat sprawdzam jakie ma znaczenie
ciśnienie i faza księżyca podczas łowienia
i zauważyłem taką prawidłowość, gdy jest
pełnia i niskie ciśnienie to trudno jest złowić
białą rybę na płytkiej wodzie w zbiornikach
o różnej głębokości, wtedy najlepsze wyniki
miałem tylko tam gdzie głębokość dochodziła
do 2 metrów, mówię tu o łowieniu w dzień,
natomiast podczas łowienia nocnego, przy
pełni księżyca najlepsze wyniki były w połowach
drapieżnika (sandacz, szczupak). Jeśli chodzi
o ciśnienie to uważam, że każde jest dobre
powyżej 1000 hekto pascala, oczywiście może
Wbyć również dobre niższe pod warunkiem, że
utrzymuje się przynajmniej od trzech dni,
ryby wedłóg mnie regulują sobie nagłe skoki
ciśnienia tym, że gdy naglę spada, to one wtedy
schodzą tam gdzie jest głębiej i na odwrót.
A same fazy księżyca, oczywiście nie mają
większego znaczenia na pływy wodne, ale mają
na większą, lub mniejszą aktywność ryb w nocy.
Takie są moje spostrzeżenia odnośnie tego tematu
i być może wielu z was się ze mną nie zgodzi,
ale ja tak to widzę.
pozdrawiam waldi-54:papa2:
Waldi, Twoje spostrzeżenia bardzo pokrywają się z moimi, lecz chciałbym wtrącić swoje trzy grosze (oczywiście jak pozwolisz), no dobra zapewne się zaocznie zgodziłeś;)
Do tego trzeba doliczć kierunek wiatru "wiatr ze wschodu to ryba chodu" Najlepsze brania zaliczyłem przy południowo-zachodnim wicherku, ciśnienie około 1004hp co najmniej przez dwie doby i "Łysy" powinien być w pełni, lub nowiu, Do tego jak jest bezpośrednio nad ziemią, lub pod ziemią, gdy jest w "zenitach" to brania są o połowe słabsze. Znając dokładnie współrzędne położenia swojego łowiska i posiadając wiedzę o położeniu księżyca w danej chwili to jesteśmy w stanie z dokładnością do +-2h wychodzić na wędkowanie (np na pomost) o danym czasie i zadziwić innych wędkujących. Sprawdzone osobiście i przez moich kumpli po kiju! Przyznam się, że pomagał mi w tym zegarek marki casio pokazujący dokładnie fazy księżyca w danym czasie i w danym miejscu na świecie, lecz jeśli te trzy warunki nie zostaną zgrane ze sobą, to zazwyczaj te wszyskie moje mądrości były tylko teorią. Sprawdzone na białej rybie, lecz tam gdzie jest białoryb i żeruje to i drapieżnik tam się znajdzie. Waldi, jak zbiornik jest płytki to przy zmianach ciśnienia ryba nie ma możliwości komfortowo w ten sposób wyrównać zmiany ciśnienia w pęcheżu pławnym i za nim to zrobi to ma gdzieś nasze nawet najznakomitsze przynęty. Muszę nadmienić, że sposób po wielu latach spostrzeżeń sprawdzony, lecz mi się znudził, teraz z żoneczką i piesem jedzemy ze spinnerkami nad wodę na ryby, a nie po ryby i ta tajemnica przechytrzenia podwodnych mieszkańców naszych wód jest o wiele bardziej "podniecająca" niż czekanie na złożenie sie tych wszystkich warunków w całość. Czytanie wody przynosi lepsze efekty i sprawia więcej radości z przechytrzenia przeciwnika.
👍