Gębalki

Gębalki

Forum Wędkarskie · Przynęty

Gębalki

Przynęty

@Paweł Archiwum
09.04.2010 10:28
Napewno znacie, czy używacie, z jakim skutkiem?
Bo ja Gębalki i gębalopodobne woblerki bardzo lubię.
Fajnie czuć je na kiju, łatwo je sprowadzić na te 1,5 metra.
Ładnie wykonane, choć niekiedy trzeba troszeczkę podskrobać kleju przy sterze. No i cena spoko.
Nawet Mistrz Rapa, znany estetyk, przyznał jak byliśmy w marcu nad Wisła, że relacja wykonania do ceny jest korzystna.
A ja , jako, że nie mam zupełnie talentu do strugania (w odróżnieniu do wielu Kolegów Drakersów) postawiłem na gębalki jako woblerki, które wszędzie wpuszczę, nie drżąc za bardzo o utratę na zaczepie.
W moim przypadku woblerki te są najbardziej skuteczne na... szczupaki.
Przy kleniach mam niekiedy wrażenie, że za mocna praca trochę je odstrasza.
:bezradny:
I tu moje pytanko do doświadczonych wędkarzy.
Jak spowodować u gotowego już woblera "osłabienie akcji"?
:bezradny:
Pytanko dotyczy zwłaszcza takich jak na fotce 4-6 centymetrów.
Aha, i jeszcze jedno pytanie.
Na niektórych, zwłaszcza tych mniejszych, jest podpis i zaznaczona długość. A na niektórych nie ma, jedynie w torebce strunowej, w której one są sprzedawane jest karteczka "Wobler Gębskiego".
Dlaczego tak jest?
Gębalki.jpg
25767 wyświetleń 22 odpowiedzi

Odpowiedzi

22 odpowiedzi · 25,767 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KK
@Krystek (edytowany 16 lat temu)
09.04.2010 10:45 · Odpowiedź #7660
Witaj

1.możesz zmniejszyć ster (trzeba zeszlifować boki lub skrócić i będzie mniej zamiatał na boki - im szerszy ster tym bardziej na boki zamiata, stawia większy opór wodzie)
2.druga sprawa to umiejscowienie obciąrzenia w wobku (im bliżej ogona tym drobniejsza praca, a im bliżej steru tym bardziej zamiata ogonem)
3.ster możesz wyciągnąć szczypcami i go zeszlifować
4. dobry klej do poliwęglanu (stery) to TECHNICOLL do twardych lub miekkich plastików . W temp. pokojowej schnie do max. 40min. Po tym czasie można już wobka używać. Zajrzyj tu ==> AlleDrogo - klej
dobry tez jest do miekkiego plastiku
Nie używaj kleju typu - superGLUE, cyjanopan i inne szybko schnace tego typu, przeżeraja poliwęglan i staje się łamliwy(kruchy)
A co do podpisu to już nie wiem dlaczego tak jest.Spotkałem sie z tymi woblerkami ale miały tylko wagę podaną i nic więcej.Może jak się zechce producentowi to pisze wiecej info na wobku. Chyba że to podróbki :) nie znam ich tak dobrze.

pozdrawiam

ps. 2 lata temu na giełdzie w Łodzi kupiłem około 15szt kleniowych za 4zł/sztuka, tam mieli ich opór.Można było łopatą ładować :)
K4
09.04.2010 10:53 · Odpowiedź #7661
Z tego co słyszałem to są dwa rodzaje woblerów 'Gębala'. Jeden z producentów to Irek Gębski z Lędyczka, który produkuje bardzo dobre woblery, świetnie i dokładnie wykonane, ale już droższe. Drugi z producentów podpisuje się jako 'gębski' za to jego woblery można było kupić po 3 zł na stadionie XX-lecia. Miałem ich kilka szt, w połowie wypadły stery, nie równo przycięte, ogólnie zrobione bardzo niedokładnie.
AW
09.04.2010 11:10 · Odpowiedź #7665
Nie wszystkie te Gembale moim zdaniem sa oryginalne, czesc z nich to Balskory a czesc podrobki. Oryginalne Gembale i starego Henia Gembskiego i mlodeko Irka maja mniej intensywne kolory.
Co nie znaczy ze te zaprezentowane sa zle.

Najprostszym sposobem bezinwazyjnym wygaszenia akcji woblera jest lameta na kotwiczkach. Stosuje z powodzenie na oryginalnych olowkach Irka Gebskiego takich jak tutaj.

http://www.allegro.pl/item990670713_woblery_boleniowe_irka_gebskiego_gembale.html

i jest to wtedy zabojcza bron dalekiego zasiegu, skuteczna gdy zawodza prawie wszystkie inne przynety. W moim boleniowym pudelko absolutny #2, bardziej skuteczne sa jedynie gumy Roberta Hamera.

Sa tez stare gembale Henia Gembskiego

http://www.allegro.pl/item993763764_stare_gebale_henia_gebskiego.html

i rownie dobre woblery jego syna Irka (link na gorze) i cala masa mniej i bardziej udanych podrobek.
KK
09.04.2010 11:11 · Odpowiedź #7666
Coś własnie kojarze tych dwóch producentów.
Chyba nawet mam jeden z nich, ten tańszy :)
MO
09.04.2010 13:13 · Odpowiedź #7671
Podpowiem Ci Paweł, że na wobka Gębskiego złowiłem w zeszłym roku pstrąga w Bolęcinie więc chyba dobry:)
@Paweł (edytowany 16 lat temu)
09.04.2010 15:13 · Odpowiedź #7675
No to już dwie sztuki zmodyfikowałem😄
Znalazłem jakieś porządne nożyce, narysowałem na sterach gdzie ciąć, ciach, ciach, ciach, papierek ścierny i już!
Udało sie to bez wyciągania steru, czyli stery dobrze wklejone sie wydają😏.
Nad wodą sprawdzę co z tego wyszło:boisie:.
Natomiast lametę też wypróbuję. Rozumiem, żę aby wobler mniej zamiatał lametę z tyłu dodać?
A czy lametę w wędkarskim kupię?
Wydaje mi się, że dociążenie może być w tym wypadku pozytywne, bo te gębalki są bardzo wyporne!
KK
@Krystek (edytowany 16 lat temu)
09.04.2010 15:37 · Odpowiedź #7676
@Paweł

Jeśli te wobki są pływające i są z lipy lub topoli to one przeważnie nie mają obciażenia lub mają bardzo śladowe ilości tylko dla tego żeby były stateczne,obciążeniem dla nich są same kotwice :)
(rozbierałem podobne i nie miały obciażenia)

Jeśli dasz obciążenie na tył to zmniejszy się ich praca ogonowa, wygaśnie.
Wydaje mi się żebyś dał na środku troszkę taśmy ołowianej i na końcu wiecej niż na środku, metoda prób i błędów :) pomaga.

Co do lamety? Można czasami dostać na AlleDrogo w dziale Muchy

jak nie znajdziesz to kup taśmę ołowianą w sklepie wędkarskim i potnij nożyczkami na paski i nawiń na kowtice

pozdro
AW
09.04.2010 18:53 · Odpowiedź #7701
ja dodawalem na obie kotwice i wtedy wobler szedl jak przecinak praktycznie z minimalna akcja
na fishing-mart mozesz dostac lamete
10.04.2010 18:41 · Odpowiedź #7753
Popróbowałem z tymi gębalkami dzisiaj.
Trochę tak na sucho....
Tzn. nie nad wodą tylko w wannie.
I strasznie dużo sie nauczyłem o woblerach
Konkretne skrócenie steru daje spore mozliwości, uspokaja pracę, ale tak raczej.... nieodwracalnie!
Natomiast kombinowanie z dociążeniem to jest wielkie pole do popisu.
Zasadniczo te gębalki są masywne, mają duży ster prostopadle ustawiony i chyba nie mają żadnego dociążenia.
Chodzą bardzo szeroko, zamaszyście.
Nie miałem lamety ołowianej więc pomogłem sobie śrucinami.
Dwie śrucinki, powiedzmy 0,50 gr i gram potrafią zmienić akcje diametralnie.
Zarówno zmniejszyć szerokość pracy jak i zwiększyć amplitudę drgań.
Najlepsze rezultaty osiągnąłem w woblerkach, w których troszeczkę zwęziłem ster, i dałem obciążenie na obu kotwiczkach, nieco większe na przedniej.
I wydaje mi się, że jak już zdobędę lametę (dużo wygodniejsza napewno od śrucin) to z tych woblerków sporo różnych opcji można wyciągnąć😏.
TN
10.04.2010 19:16 · Odpowiedź #7754
Super Paweł, że działasz. Kombinuj z obciążeniem, bo jak sam mówisz-dłubanie przy sterach jest nieodwracalne ;) A i zasięg obławiania się zwiększy :)
AW
10.04.2010 19:48 · Odpowiedź #7756
Dobrze kombinujesz Pawel
KK
10.04.2010 22:00 · Odpowiedź #7761
@paweł

zabierz te dwa modele na zlot, obejrze je tylko nie zdejmuj śrucin

zobacze jak wyglądają,jakie maja kolory i jak bede miał takie same farby to mogę Ci te śruciny zamontować w woblerku jak chcesz
zabiorę je do domu i nawierce niewielki otwór, włoże ołów, zaszpachluje , pomaluje, polakieruje i wyślę poleconym priorytetem :) na twój koszt oczywiście :)

taka moja propozycja

kolega dał mi ostatnio około 15szt uszkodzonych wobków, miedzyinnymi takie jak Twoje, salmiaki, jaxony i inne
były połamane, miały ubytki itp.
a teraz się cieszy bo wygladają jak nowe, oklejone materiałem brokatowym, malowane, oklejone folia z margaryny na kolor złoty lub srebrny

każdego wobka reanimuje

POZDRAWIAM
11.04.2010 06:16 · Odpowiedź #7763
Krystek, bardzo miło z Twojej strony, że chcesz pomóc...:)
Jednakże grzecznie..........., acz stanowczo muszę odmówić:bezradny:
Skoro nie mam talentów manualnych, skoro nie chce mi się strugać, malować i lakierować to choć spróbuję trochę powyważać😄
A że dostrzegłem w tym dodatkowo niezłą zabawę, no i możliwość ingerencji w przynętę według własnego widzimisię (mam nadzieję, że i widzimisie rybek) - to pokombinuję sam.
Ale dzięki, jak będę miał jakieś wątpliwości - pozwolę sobie popytać😏
KK
11.04.2010 08:41 · Odpowiedź #7768
@paweł

niema problemu, to była tylko moja propozycja :)
na zabicie wolnego czasu

pozdrawiam
16.04.2010 06:48 · Odpowiedź #7956
Melduję, iż kombinuję nadal😄
Jutro pewnie się przejdę popróbować nad wodą.
Ale mam jeszcze pytanie...
Bo już wiem, że można ołów na kotwice, można też powiercić, napakować ołowiem i później ponaprawiać.
A co by się stało, jakbym zwyczajnie podkleił odpowiednią ilość ołowiu pod woblerkiem. Myślę o taśmie ołowianej.
Jest to na pewno równie radykalne jak wiercenie, ale można to nad wodą dużo łatwiej przeprowadzić.
Zapewne woblerek traci na wyglądzie nieco (aczkolwiek tego ołowiu raczej dużo nie potrzeba). Ale czy np. w miejscach zaczepowych nie byłby to lepszy pomysł niż obciążanie kotwic, które jednak z ołowiem zapewne inaczej się układają.
No i w wypadku pozytywnych efektów, w domu można by to pewnie polakierować dla estetyki.
Sam nie wiem…….:bezradny:
KO
@krzyko (edytowany 16 lat temu)
16.04.2010 16:58 · Odpowiedź #7963


A co by się stało, jakbym zwyczajnie podkleił odpowiednią ilość ołowiu pod woblerkiem. Myślę o taśmie ołowianej.


A nic się złego nie stanie .Od dłuższego czasu stosuję ową metodę podczas późnojesiennego sandaczowania.Wobler faktycznie traci na atrakcyjności dla wędkarskiego oka ale zupełnie nie przeszkadza to rybom a wręcz przeciwnie.Ja dociążam w innym celu niż Ty Pawle, ale w Twoim przypadku podklejenie niewielkiego paska taśmy ołowianej blisko steru powinno zmniejszyć ruchy woblujące woblerka.Jednocześnie zmniejszenie szerokości steru też nie zaszkodzi.Taśmę kleję na cyjanoakryl (kropelka i reszta sekundowego lepiszcza).Spoina wbrew pozorom nie jest aż tak trwała żeby w razie zerwania uszkodziła wobler. Miłej zabawy😎
IMG_2506.jpg
KK
16.04.2010 08:11 · Odpowiedź #7957
@ Paweł

Jeszcze tej metody nie próbowałem ale myslę że nie bedzie to wpływało na jego pracę, a efekt może być lepszy niż lameta na kotwicy :)

Kombinuj kolego i zdaj relacje.
16.04.2010 18:38 · Odpowiedź #7965
No to ja to trochę inaczej podkleiłem (najpierw obciążyłem, potem dopiero zobaczyłem jak Ty to, Krzysiu, robisz).
Ale zadowolony jestem z efektu, w wannie ok., jutro może nad wodą sprawdzę....
wob oł 1.jpg
wob oł 2.jpg
wob oł 3.jpg
wob oł 4.jpg
KF
16.04.2010 20:37 · Odpowiedź #7969
a nie prościej owinąć kotwice lametą ołowianą?
RA
16.04.2010 21:37 · Odpowiedź #7971
Hmmm kiedyś kupowałem ołów plastyczny stosowany przez karpiarzy, ciekawe czy by sie nadał ale myślę ze i takie podklejenie może zdać egzamin :)
KK
16.04.2010 22:48 · Odpowiedź #7973
Czy przeyklejanie czy owijanie , kazdy sposób jest dobry.

@krzyko
czy to Twoje wobki na zdjęciu?

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.