Po dwudziestu latach małżeństwa leżę sobie z mężem w łóżku i nagle czuję, że mąż zaczyna mnie pieścić, co już się bardzo dawno nie zdarzało.
Prawie jak łaskotki jego palce zaczęły od szyi, biegły w dół delikatnie wzdłuż kręgosłupa do bioder. Potem pieścił moje ramiona i szyję, dotykał moich piersi, by zatrzymać się powyżej podbrzusza.
Potem kontynuował , umieszczając swą dłoń po wewnętrznej stronie mojego lewego ramienia. Znów pieścił lewą stronę mojego biustu i obsuwał dłoń wzdłuż pośladków, ud i nóg, aż po kostki. Kontynuował po wewnętrznej stronie lewej nogi unosząc pieszczoty aż do najwyższego punktu uda.
W ten sam sposób delikatnymi ruchami dłoni pieścił moją prawą stronę i gdy czułam się już rozpalona do ostatnich granic...
nagle przestał!!!
Przekręcił się na plecy i zaczął oglądać telewizję.
Ledwie łapiąc oddech powiedziałam słodkim szeptem:
- To było cudowne, dlaczego przestałeś?
- Znalazłem pilota - odpowiedział
Po kilku nocach panna młoda skarży się matce:
- Wiesz mamo, już kilka nocy śpimy razem i nic. Jeszcze się nie kochaliśmy.
- Ależ córeczko, może jest zestresowany.
- Ale mamo, on tylko książkę czyta i wcale nie zwraca na mnie uwagi.
- Wiesz córeczko, skoro on nie zwraca uwagi, to może ja się położę zamiast ciebie i sprawdzę, o co chodzi.
I tak zrobiły.
Mąż w łóżku czyta książkę, teściowa się kładzie i leży.
Nagle mąż wsuwa rękę pod kołdrę i w majteczki zaczyna rękę wkładać.
Wyskoczyła teściowa z łóżka i do córeczki:
- Ależ kochanie, chwile leżałam i zaczął się do mnie dobierać.
- Tak, tak... Palec zmoczy, kartkę przewróci i dalej czyta.
Dwaj wędkarze łowią ryby nad brzegiem jeziora. Widzą człowieka który jeździ na nartach wodnych i im ryby płoszy. Zaczeli rzucać w niego kamieniami. Jeden trafił go w głowę, w wyniku czego facet stracił równowagę wpadł do wody i zaczą się topić. Uratowali człowieka i chcą mu robić sztuczne oddychanie. Jeden z wędkarzy się odzywa:
- Ty, ale mu z paszczy strasznie śmierdzi!
- Ty, ale nasz miał narty, a ten ma łyżwy!