Wybrałem takie żeby nikogo nie urazić, aczkolwiek dużo konfliktów tu ostatnio to może być różnie :)
Jak prawidłowo przydzielić obowiązki nowym pracownikom?
1. W zamkniętym pokoju umieścić 400 cegieł.
2. Wpuścić nowo zatrudnionych do pokoju z cegłami, zamknąć drzwi.
3. Zostawić ich samych sobie, wrócić po 6 godzinach.
4. Ocenić sytuację:
a Jeżeli liczą cegły, dać ich do księgowości.
b Jak liczą po raz drugi, dać ich do audytu.
c Jak po rozrzucali cegły po całym pokoju, dać ich do działu technicznego.
d Jak układają cegły w przedziwnym porządku, dać ich do planowania.
e Jeśli rzucają w siebie cegłami, dać ich do działu obsługi klienta.
f Jak śpią, dać ich do działu ochrony.
g Jak pokruszyli cegły na gruz, zatrudnić ich u informatyków.
h Jak siedzą bezczynnie, dać ich do kadr.
i Jeżeli mówią, że przetestowali różne kombinacje i szukają dalszych, ale tak naprawdę nie ruszyli ani jednej cegły, dać ich do sprzedaży.
j Jak już wyszli do domu, dać ich do marketingu.
k Jeśli się gapią przez okno, dać ich do planowania strategicznego.
l Jak gadają między sobą, a nie przełożyli ani jednej cegły,pogratulować im i dać do Zarządu.
Dwie blondynki oglądają TV
I jedna mówi do drugiej:
-Patrz !!! Benedykt XVI
Na to druga odpowiada:
-A Kubica który ???
Mąż został wezwany do szpitala, bo jego żona miała wypadek samochodowy.
Zdenerwowany czeka na lekarza, wreszcie lekarz się pojawia ze współczującą miną.
- I co?! Co z nią, panie doktorze?!.
- Cóż...żyje. I to jest dobra wiadomość.
Ale są i złe: żona niestety, będzie musiała przejść skomplikowany zabieg, którego NFZ nie refunduje. Koszt: 25 tys. złotych.
- Oczywiście, oczywiście - na to mąż.
- Potem potrzebna jej będzie rehabilitacja. NFZ nie refunduje.
Koszt ok. 5 tys. miesięcznie.
- Tak, tak... - kiwa głową mąż.
- Konieczny będzie pobyt w sanatorium, które zajmuje się tego typu
urazami, plus ta rehabilitacja cały czas.
NFZ nie refunduje... Koszt sanatorium - 10 tysięcy...
- Boże...
- Tak mi przykro... To nie koniec złych wiadomości. NFZ
nie refunduje również leków, które przepiszemy pańskiej żonie,
a to bardzo drogie leki..
- Ile? - blednie mąż.
- Miesięcznie 12 - 15 tys. złotych.
- Jezuu...
- Plus pielęgniarka całą dobę. Na pana koszt. Tu już się
może pan dogadać. Myślę, że znajdzie pan kogoś za 10 zł za godzinę...
Cisza. Mąż chowa twarz w dłoniach.
Nagle lekarz wybucha serdecznym śmiechem, klepie męża po ramieniu:
- Żartowałem! Nie żyje!
Samolot pasażerski spada na ziemie. Do kolizji zostało parę minut.
Kobieta wstaje z fotela i mówi:
- Jeśli mam umrzeć, to chce się wtedy czuć kobieta!
Rozbiera się do naga i pyta:
- Jest w tym samolocie ktoś na tyle męski, ze sprawi, bym poczuła się jak kobieta?
Z fotela obok wstaje facet, ściąga koszule i mówi:
- Masz. Wyprasuj!
Szalejący kryzys ekonomiczny. Dzwoni bankier do bankiera:
- Cześć stary, jak sypiasz?
- Jak niemowlę.
- Żartujesz?
- Wcale nie. Wczoraj cala noc płakałem i dwa razy się zesrałem.
Wraca mąż do domu i od progu woła do żony:
- Rozbieraj się i do łóżka!
Żona nieco zdziwiona, 20 lat pożycia i nigdy się tak nie zachowywał...
Zaciekawiona wyskoczyła z fatałaszków i do wyrka. Mąż też raz-dwa
pozbył się ubrania, wskakuje do łóżka, nakrywa żonę i siebie kołdrą,
razem z głowami i pokazuje:
- Patrz! Zegarek kupiłem! Fluorescencyjna tarcza!
Mały Jasio ma już 4 latka i jeszcze nie wypowiedział ani jednego słowa w swoim życiu. Lekarze nie znaleźli wyjaśnienia tej sytuacji.. Rodzice już pogodzili się z faktem, że ich dziecko jest niemową..Pewnego dnia przy kolacji nagle odzywa się Jasio:
-Gdzie jest musztarda??
Rodzice zaskoczeni pytają:
-Jasiu!! Dlaczego pytasz się akurat gdzie jest musztarda?? Przecież przez 4 lata swojego życia nie powiedziałeś ani słowa!!
Jasiu odpowiada:
-Zawsze była...
Noc. Małżeństwo z 17-letnim stażem zabiera się do uprawiania miłości fizycznej.
- Jadwigo, wyłącz światło...
- Czemu miły? Wstydzisz się?
- Nie. Widzę cię.
Żona szyje sukienkę na maszynie, a mąż stoi and nią I krzyczy:
- Teraz w lewo! Jeszcze bardziej! Prosto! Uważaj, nie za szybko! Przecież Ty nie umiesz szyć!
- No I Po co te Twoje głupie komentarze?
- Chciałem Ci tylko pokazać jak się czuje, gdy jedziemy samochodem...
Jedzie ksiądz przez małą mieścinę, na głównym skrzyżowaniu, tuż przed drzwiami komendy policji leży rozjechany pies. Ksiądz zdegustowany brakiem reakcji zatrzymuje auto, wchodzi na komendę i mówi:
- Panowie chciałem zwrócić uwagę, że przed waszymi drzwiami leży rozjechany pies i zero reakcji z waszej strony!
Na to gliniarz głupio się zaśmiał i mówi:
- Ja myślałem, że to wy jesteście od pogrzebów.
Ksiądz na to też z ironicznym uśmiechem:
- Przyszedłem zawiadomić najbliższą rodzinę
Chłopak odprowadza dziewczynę późnym wieczorem do domu. Przed brama po
ostatnim buziaczku, nagle mówi do niej :
- Słuchaj, chodzimy ze sobą już cztery miesiące. Chodź na pół godzinki
do mnie. Mam wolna chatę...
- Nie mogę... - odpowiada panna.
- Chodź proszę, proszę, proszę...
- No dobrze, ale muszę na trzy minutki wpaść do domu i powiedzieć
rodzicom, ze wrócę później.
- Dobrze, tylko się pospiesz ! - zgadza się radośnie chłopak.
Dziewczyna wbiega do klatki, po trzech minutach wraca, całuje chłopaka i
mówi :
- No to chodźmy...
W tym momencie otwiera sie z trzaskiem okno jej mieszkania, wychyla sie
ojciec i wrzeszczy :
- Zośka, do jasnej cholery! Nasrać to nasrałaś, a wodę to kto spuści?!
- Nakładam na pana mandat w wysokości 500 zł za obrazę urzędnika
państwowego! Chce pan coś powiedzieć?
- Chcieć - to bym chciał, ale przy takich cenach...
- A pan jakie ma zastrzeżenia do żony?
- Panie sędzio, ta cholerna baba żyć mi nie daje, ciągle czegoś potrzebuje.
- Prosimy o jakieś przykłady...
- Ależ bardzo proszę! W sobotę wpadli kumple na piwko. Siedzimy, gadamy,
pijemy, słoneczko świeci bo lipiec gorący jak nie powiem, a ta jak nie
zacznie znowu: wyrzuć choinkę i wyrzuć choinkę...