Humor :)
Nie tylko wędkarstwo
Dowcipy "zalane"
Wódkę można pić tylko w dwóch wypadkach: gdy jest zakąska i gdy jej nie ma.
Leopold Staff
Żaden kraj tak naprawdę się nie liczy, jeżeli nie ma własnego piwa i własnych linii lotniczych. Można też mieć własną drużynę piłkarską i jakąś broń nuklearną, ale piwo to podstawa.
Frank Zappa
Mądry był ten, kto wymyślił piwo.
Platon
Piwo stanowi dowód, że Bóg nas kocha i chce abyśmy byli szczęśliwi.
Benjamin Franklin
Piję, aby inni wydali mi się interesujący.
George Nathan
Dajcie mi kobietę, która uwielbia piwo, a podbiję świat.
Cesarz Wilhelm
Nie jesteś pijany, jeśli możesz leżeć na podłodze, nie trzymając się jej.
Dean Martin
Bez wątpienia największym wynalazkiem ludzkości jest piwo. No, koło też jest ważne, ale nie pasuje do pizzy...
Dave Barry
Głównym problemem świata jest to, że większość ludzi jest o kilka drinków do tyłu.
Humphrey Bogart
Rzeczywistość jest iluzją spowodowaną brakiem alkoholu. 24 godziny w dobie, 24 piwa w skrzynce. Przypadek?
Jeżeli budzisz się w poniedziałek i nie boli cię głowa, znaczy, że jest to środa.
Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny, zarośnięty, idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni:
- Mietek, zjesz śniadanie?
A facet wali się w łeb i mówi:
- Mietek!!!
Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego dla alkoholików BOLSAT:
06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami
08:30 - Piwko czy winko - program poranny
09:00 - Wiadomości
09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej
10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących
11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska
12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show
12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z Festiwalu Piosenki Polskiej
13:00 - Sport - Mś: Sztafeta 4x100
15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela polska
14:20 - Teatr Bolstatu: Shakesbeer - To drink or not to drink.
15:30 - Łowienie na Żywca - program dla samotnych kobiet
16:00 - 1410 - Program historyczny
17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne
17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny
18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film czeski
19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures of Johny Walker) - film animowany prod. angielskiej
19:30 - Zagrożenia XXI w. - Esperal
20:00 - SUPERKINO: Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki - film fab. USA
21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show
22:00 - 40% - lista, lista, lista przebojów
22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu
23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka
00:00 - Kino Mocne: Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA
02:00 - Gość Bolsatu: The Beertels
02:30 - Na planie: Absolwent
03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny
03:30 - Wycieczki Bolsatu: TATRA
04:15 - X-Flaszki - program nocny
Dzwoni telefon w domu z samego rana.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. Trzask! (słuchawki)
Chwilę później znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, mówiłem, że to pomyłka! Trzask!
Dwie chwile później telefon znowu dzwoni.
- Kurwa, Jasiu to ja, Heniek. Pytam, czy klinika strzelimy z rana.
Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia!
Jakie stadium "fazy" osiągasz?
Stadium pierwsze - mądry
# nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto cię wysłucha. W tym stadium MASZ ZAWSZE RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.
Stadium drugie - przystojny
# wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.
Stadium trzecie - bogaty
# nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne, ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.
Stadium czwarte - kuloodporny
# w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to dlatego, że nic nie może cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!
Stadium piąte - niewidzialny
# jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT CIĘ NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś ciągle NAJMĄDRZEJSZY!
- Dlaczego przekroczył pan przepisową szybkość? - pyta policjant.
- Bo chciałem być w domu, zanim ta śliwowica zacznie działać...
- Nie mogę pić wódki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj się, ja też mam nerwową żonę.
Pijany gościu (G) w knajpie podchodzi do stolika, przy którym siedzi facet (F). Pijaczek na widelcu trzyma grzybka marynowanego. Ledwie trzymając się na nogach zagaduje.
(G)- Zjedz pan grzybka.
(F)- Odejdź pan.
(G)- No zjedz pan grzybka.
(F)- Gościu, wracaj, skąd przyszedłeś!
(G)- No panie, zjedz pan grzybka.
Facet ma już dość użerania się z pijanym i dla świętego spokoju zjada grzybka. Na to z ogromnym zdziwieniem pijany gość.
(G)- Iiii poszedł??? A mnie trzy razy wrócił...
Znani ludzie o piciu
Współczuję tym, którzy nie piją. Wstają rano i wiedzą, że cały dzień bedą się czuć się tak samo.
Frank Sinatra
Problem z niektórymi ludźmi polega na tym, że kiedy nie są pijani, są trzeźwi.
William Butler Yeats
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.
Ernest Hemingway
Zrób na trzeźwo to, o czym opowiadasz, że zrobiłbyś po pijaku. To cię nauczy trzymania gęby na kłódkę.
Ernest Hemingway
Abstynent: osoba, która poddaje się pokusie odmówienia sobie przyjemności.
Ambrose Bierce
Rzeczywistość to iluzja wywołana brakiem alkoholu.
Anonim
Picie jest idealnym usprawiedliwieniem, gdy mam ochotę na oddanie się mojej ulubionej czynności - podrywanie tłustych, brzydkich kobiet.
Ross Levy
Zacząłem pić przez pewną kobietę. A ja jej nawet nie podziękowałem.
W.C. Fields
Kiedy przeczytałem o niebezpieczeństwach nałogowego picia, rzuciłem czytanie.
Henny Youngman
Nie mam problemu z piciem. Bez problemu piję, upijam się i walam po podłodze.
R. Williams
Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba.
K. Richards
Czasem myślę o tych galonach piwa, które w siebie wlałem i jest mi wstyd. Patrzę na kufel i myślę o tych wszystkich pracownikach browaru, ich nadziejach i marzeniach. Gdybym nie wypił tego piwa, mógłbym ich pozbawić marzeń. I wtedy mówię do siebie. Lepiej wypić to piwo i spełnić ich marzenia, niż martwić się egoistycznie swoją wątrobą.
Rodney Dangerfield
Menel w sklepie:
- Jest piwo?
Pani:
- Nie ma.
Menel:
- A co jest?
Pani:
- Kola, woda...
Menel:
- Nie!! Co jest że piwa nie ma!?!?
Mini-slang alkoholików
# Abra-Kebabra
Sztuczka magiczna polegająca na tym, że magik najpierw sprawia, że fast food znika w jego gardle, by w kilka godzin później pojawił się on na podłodze taksówki.
# Dopalacz BatMobile
To, jak się czujesz, gdy zjesz bardzo ostre burito.
# Dziesięć Kufli
Ktoś, z kim porozmawiasz tylko po wypiciu co najmniej dziesięciu kufli piwa!
# GSM
Syndrom GSM, czyli nieśmiertelne pytanie, każdego alkoholika nad ranem: "Dżiejesdem?"
# KU-KU-RYGU
Nagłe uczucie nad ranem, które nakazuje ci natychmiast biec do ubikacji.
# Małpia kąpiel
Poranna kąpiel tak gorąca, że gdy do niej wchodzisz wydajesz głośne: "Oo! Oo! Oo! Aa! Aa! Aa!".
# Ocholeraocholeraocholera
Dźwięki, jakie wydajesz, gdy wchodzisz w ostry zakręt na podwójnym gazie i przy bardzo dużej prędkości.
# Piwny płaszcz
Niewidoczny płaszcz po wypiciu dużej ilości piwa, który utrzymuje odpowiednią temperaturę wokół twojego ciała podczas powrotu do domu o 3 nad ranem. Nawet gdy jesteś nagi...
# PN
Piwo Niepotrzebne. Ktoś, z kim przyjemnie spędzasz wieczór w pubie (i nie tylko). Przeciwieństwo Dziesięciu Kufli.
# Przejść się na McFasta
Kiedy bardzo chcesz skorzystać z WC, a ostatnią kasę wydałeś na piwo i nie stać cię na publiczny szalet. Wchodzisz wtedy do znanej restauracji z fast foodami i zamiast kupować ich tandetne produkty idziesz prosto do WC na McFasta.
# Tajemniczy autobus
Autobus, który zajeżdża w piątkowy wieczór pod pub akurat wtedy, gdy jesteś w ubikacji po 10 piwku. Następnie zabiera z pubu wszystkich nieatrakcyjnych ludzi i podmienia ich na niezły towarek.
# Tajemnicza taksówka
Taksówka, która zajeżdża do ciebie w sobotni ranek tuż przed tym, jak się obudzisz. Zabiera od ciebie ekstra towarek i podrzuca ci Panią lub Pana Dziesięć Kufli (patrz wyżej).
# Tyłek Picassa
Kobieta, której bielizna jest za mała, przez co wygląda jakby miała 4 pośladki.
# Wewnętrzny Kompas
Kolejny niewidoczny gadżet, który pozwala ci na bezpieczny powrót do domu. Nawet, jeśli nie pamiętasz, jak masz na imię, gdzie mieszkasz i jaka to planeta.
# Uwolnić kijanki
Picie wody mineralnej i jednoczesne przeżuwanie bułki.
# Zerwanie pieczęci
Twoja pierwsza wizyta w WC po 2 godzinach spędzonych w pubie. Po zerwaniu pieczęci z twojego pęcherza, musisz już regularnie odwiedzać WC co 10-15 minut przez resztę wieczoru.
# Titanic
Kobieta, która idzie z tobą na dno twojego łóżka już po pierwszym strzale czyli setce wódki...
Mówi się że picie jest szkodliwe i zabija komórki nerwowe.
Zastanówmy się:
Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu. Komórki nerwowe się nie regenerują. Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich.
Zatem około 2.7 miliarda komórek jest niepotrzebnych. Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych. Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.
Przeliczamy:
1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem 2 700 000/3 = 900 000 butelek.
Zakładając, że maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a zaczyna on pić, powiedzmy mając 15 lat, to mamy 40 lat "stażu". Przeliczamy lata na dni: 40*365=14600 dni picia.
Jeżeli możemy wypić 1 080 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe, to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie.
Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na śniadanie, 20 na obiad i 30 na kolację.
Wprawdzie jest jeszcze wątroba, ale ona się przecież regeneruje...
- Jak mogłeś całować moją żonę?!
- Wiesz, jak wytrzeźwiałem to też się dziwiłem...
Rozmawia dwóch alkoholików:
- Ciekawe, dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
Dwóch nieźle podpitych facetów idzie ulicą. Nagle jeden pyta:
- A właściwie to gdzie ty mieszkasz?
- Widzisz tamten blok pomalowany na brązowo?
- Tak.
- A widzisz tam na piątym piętrze, co się pali światło?
- Tak.
- To moje mieszkanie. A widzisz blondynę tam na balkonie? Tą z dużym cycem?
- Tak.
- To moja żona. Widzisz tego faceta, co ją od tyłu bierze?
- Tak.
- To ja.
- Wiesz, tak sobie myślę, że mój mąż to nie umarł z pijaństwa.
- A od czego, przecież chlał codziennie.
- To te kliny go tak rozsadziły.
Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie:
- A więc wyjeżdżamy jutro o piątej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa.
- A może dwie?
- Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa.
- No to psów nie weźmiemy.
- Dobra, a więc wyruszamy o piątej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A może trzy?
- Czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w nogę?
- Możemy nie brać broni.
- W porządku. Wyjazd o piątej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A może weźmiemy jednak cztery?
- Jak wzięliśmy kiedyś cztery, Mietek, wychodząc z samochodu, przewrócił się i złamał sobie rękę!
- Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu!
- Zgoda. Więc podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piątej rano. Broni i psów nie bierzemy, cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.
- A więc życzy pan sobie, aby po śmierci oddano pana anatomopatologowi?
- Oczywiście, panie doktorze. Zawsze marzyłem, żeby pływać w alkoholu.
Puk, puk, puk!
- Kogo diabli niosą?
- Szczęśliwego...
- Te, szczęsliwy, weź sp***alaj!
- ...Szczęśliwego... Nowego Roku...
Przychodzi facet do sklepu monopolowego.
- Czy ma pani czystą?
- Tak, myłam dziś rano.
Skacowany facet budzi się w wyrku, rozgląda... obok niego na łóżku leży jakaś kobitka. Przygląda się jej i nic z wczorajszego wieczoru nie pamięta. Zagaduje:
- My sie chyba znamy?
Ona do niego:
- No myślę... w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie!
Kelner podchodząc do stolika, mówi:
- Och, szklaneczka już pusta? Może drugą podać?
- A co ja mam zrobić z dwoma pustymi szklankami?
- Dlaczego kac jest lepszy niż kobieta?
- Kac cię w końcu opuści.
- Dlaczego Bóg stworzył alkohol?
- Żeby brzydkie kobiety też miały szansę.
Pewnemu człowiekowi rodzice zostawili znaczny majątek, który bardzo pracowicie przepił. Ów człowiek znajduje się w towarzystwie i pewna dama go pyta:
- Jak pan to zrobił, taki znaczny majątek? Jak to było możliwe? Czym się pan wogóle zajmuje?
- No wie pani - odpowiada człowiek. - Ja myślę metafizycznie i nie robię nic...
- Proszę pana, czy pan sobie wyobraża, co by było gdyby wszyscy myśleli metafizycznie i nic nie robili?
- Ależ proszę pani, od całego społeczeństwa tak twardej postawy nie można wymagać.
Zabawa dawno się skończyła, goście wyszli z lokalu, babcia klozetowa owinęła ścierkę wokół szczotki i pucuje podłogę, czyści posadzkę. W pewnym momencie w jednym z boksów widać parę nóg. Babcia więc puka do drzwi, nikt nie odpowiada. Szarpie za klamkę, zamknięte. Przystawia więc sobie stołek, wspina się na niego, zagląda i widzi faceta śpiącego na sedesie. Babcia podważyła haczyk od drzwi szczotką, otworzyła drzwi i krzyczy:
- Halo, panie, wstań pan!
Facet otworzył jedno oko i zawołał:
- Ludzie! Litości! Znowu białe tango?
- Sasza, a gdyby garnitur kosztował tyle, co flaszka wódki, to co byś kupił? Garnitur czy flaszkę?
- Jasne, że flaszkę. Na cholerę mi taki drogi garnitur.
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko mu się urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
Siedzi koleś z dziewczyną w barze. W pewnym momencie ona proponuje:
- Kochanie, znam świetnego drinka, może spróbujesz?
On, jako że był koneserem alkoholi, przystał chętnie na propozycję. Dziewczyna zamówiła 25-tkę likieru Bailey's i 25-tkę soku z limetki. Następnie wytłumaczyła mu, jak to się pije:
- Najpierw wlewasz do buzi Bailey's-a, a następnie zaraz potem sok z limetki.
Facet uczynił jak mu powiedziała. Oto jego wrażenia:
+ 0,3 sekundy: przyjemne, ciepłe uczucie w ustach.
+ 0,6 sekundy: poprzez kwasy w soku z limetki zsiada się śmietana w Bailey's i w ustach robią się grudki.
+ 0,9 sekundy: kolor jego twarzy upodabnia się do koloru limetki; połyka wszystko.
+ 1,2 sekundy: jego żołądek zgłasza wielką chęć zwymiotowania; on ledwo się powstrzymuje.
+ 3,0 sekundy: ona szepcze mu do ucha:
- Ten drink nazywa się "Blowjob´s Revenge"
Pewien facet przychodził sobie do knajpy, zamawiał 10 kieliszków wódki, stawiał na barze, po czym pierwszy i ostatni odsuwał w kierunku barmana, a pozostałe osiem wypijał. I tak za każdym razem. Po którymś razie z kolei, barman nie wytrzymał i mówi:
- Panie, ja panu postawię z własnej kieszeni te 10 pięćdziesiątek, tylko powiedz mi pan, dlaczego pijesz pan tylko te osiem środkowych a dwie skrajne zawsze zwracasz?
- A bo widzisz pan, panie barman: pierwszy nie smakuje, a ostatni może zaszkodzić.
Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
- Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać?
Trzech kolesi siedzi w barze i oceniają wchodzące "towarki". Żeby nie było problemów - ustalili skalę dziesięciostopniową, gdzie 10 to superlaska. Do baru wchodzi całkiem atrakcyjna kobietka. Zobaczył ją jeden z kolesi i mówi:
- Dałbym jej siódemkę... ona jest całkiem ładna.
Reszta przyznaje mu rację i wspólnie określają ją jako siódemkę. Ale usłyszał to barman i mówi:
- Eee... ja daję jej trójkę...
- Co? - powiedzieli chórem zaskoczeni. - Tylko trójka? Czy ty dobrze widzisz?
- Pewnie, że dobrze - odpowiedział barman. - Tylko, że ja używam skali Budweisera.
Jednak barman nie zdążył już nic więcej powiedzieć, bo właśnie ktoś zamówił piwko i musiał odejść. Tak więc kolesie dalej siedzą i oceniają. Akurat do baru weszła kolejna babeczka i to bardzo ładna.
- O, patrzcie - wskazał ją jeden z kolesi. - Ja daję jej ósemkę.
Panowie podyskutowali trochę i w końcu ocenili ją na osiem i pół. Wtedy podszedł barman i powiedział:
- Nooo... tej to dam piąteczkę...
- Czyś ty zwariował? - zawołał jeden z kolesi. - Piąteczkę?
- Ano, według skali Budweisera ona ma piąteczkę - odpowiedział barman i znów odszedł nalać komuś piwo.
Wtedy stało się. Do baru weszła PRAWDZIWA seksbomba, po prostu niespełnione samcze marzenie. Kolesie zaniemówili i patrzyli na nią z rozdziawionymi gębami. W końcu jeden z nich wyszeptał:
- Panowie, to jest gatunek na wymarciu - prawdziwa dziesiątka!
Reszta ze zrozumieniem p
Wódkę można pić tylko w dwóch wypadkach: gdy jest zakąska i gdy jej nie ma.
Leopold Staff
Żaden kraj tak naprawdę się nie liczy, jeżeli nie ma własnego piwa i własnych linii lotniczych. Można też mieć własną drużynę piłkarską i jakąś broń nuklearną, ale piwo to podstawa.
Frank Zappa
Mądry był ten, kto wymyślił piwo.
Platon
Piwo stanowi dowód, że Bóg nas kocha i chce abyśmy byli szczęśliwi.
Benjamin Franklin
Piję, aby inni wydali mi się interesujący.
George Nathan
Dajcie mi kobietę, która uwielbia piwo, a podbiję świat.
Cesarz Wilhelm
Nie jesteś pijany, jeśli możesz leżeć na podłodze, nie trzymając się jej.
Dean Martin
Bez wątpienia największym wynalazkiem ludzkości jest piwo. No, koło też jest ważne, ale nie pasuje do pizzy...
Dave Barry
Głównym problemem świata jest to, że większość ludzi jest o kilka drinków do tyłu.
Humphrey Bogart
Rzeczywistość jest iluzją spowodowaną brakiem alkoholu. 24 godziny w dobie, 24 piwa w skrzynce. Przypadek?
Jeżeli budzisz się w poniedziałek i nie boli cię głowa, znaczy, że jest to środa.
Facet budzi się po kilkutygodniowym piciu, cały siny, zarośnięty, idzie do łazienki, staje przed lustrem i zaczyna się sobie przyglądać intensywnie przy tym myśląc. Nagle słyszy z kuchni:
- Mietek, zjesz śniadanie?
A facet wali się w łeb i mówi:
- Mietek!!!
Oto ramówka telewizyjna nowo otwartego kanału telewizyjnego dla alkoholików BOLSAT:
06:30 - Gdzie jestem, kim jestem - teleturniej z nagrodami
08:30 - Piwko czy winko - program poranny
09:00 - Wiadomości
09:30 - Alkobiznes - program integracji polsko-czeskiej
10:00 - Dębowe Przedszkole - program dla początkujących
11:00 - The Smirnoffs - telenowela rosyjska
12:00 - Haftowanie na ekranie - reality show
12:30 - Soplicowo 2002 - Relacja z Festiwalu Piosenki Polskiej
13:00 - Sport - Mś: Sztafeta 4x100
15:00 - Kielonopolscy (odc. 0.75) - telenowela polska
14:20 - Teatr Bolstatu: Shakesbeer - To drink or not to drink.
15:30 - Łowienie na Żywca - program dla samotnych kobiet
16:00 - 1410 - Program historyczny
17:00 - Po kielonie - rozmowy polityczne
17:30 - Liga Angielska - Guiness vs. Kilkeny
18:45 - Zwierzyniec - Złoty Bażant - film czeski
19:00 - Wieczorynka - Przygody Jasia Wędrowniczka (The Adventures of Johny Walker) - film animowany prod. angielskiej
19:30 - Zagrożenia XXI w. - Esperal
20:00 - SUPERKINO: Indiana Jones i poszukiwacze zaginionej Warki - film fab. USA
21:30 - Rozmowy w rynsztoku - talk show
22:00 - 40% - lista, lista, lista przebojów
22:30 - Z gwinta - Magazyn reporterów Bolsatu
23:30 - Decyzja należy do ciebie - odc. pt: 0,7 czy połówka
00:00 - Kino Mocne: Odwyk - Pogromca wyzwolonych - horror USA
02:00 - Gość Bolsatu: The Beertels
02:30 - Na planie: Absolwent
03:00 - Jak przerobić Pana Tadeusza - program edukacyjny
03:30 - Wycieczki Bolsatu: TATRA
04:15 - X-Flaszki - program nocny
Dzwoni telefon w domu z samego rana.
- Klinika?
- Nie, pomyłka. Trzask! (słuchawki)
Chwilę później znowu dzwoni telefon.
- Klinika?
- Nie, mówiłem, że to pomyłka! Trzask!
Dwie chwile później telefon znowu dzwoni.
- Kurwa, Jasiu to ja, Heniek. Pytam, czy klinika strzelimy z rana.
Sen wzmacnia, wódka usypia. Wniosek: wódka wzmacnia!
Jakie stadium "fazy" osiągasz?
Stadium pierwsze - mądry
# nagle stajesz się ekspertem z każdej dziedziny. Wiesz, że wiesz wszystko i chcesz przekazywać swą wiedzę każdemu, kto cię wysłucha. W tym stadium MASZ ZAWSZE RACJĘ. No i oczywiście osoba, z którą rozmawiasz, nigdy jej NIE MA. Rozmowa (kłótnia) jest bardziej interesująca, kiedy obie osoby są w stadium MĄDROŚCI.
Stadium drugie - przystojny
# wtedy zdajesz sobie sprawę, że jesteś najprzystojniejszą osobą w barze, wszystkim się podobasz i każdy chciałby z tobą porozmawiać. Pamiętaj, że jesteś już MĄDRY, a więc możesz porozmawiać z każdym na każdy temat.
Stadium trzecie - bogaty
# nagle stajesz się najbogatszą osobą na świecie. Stawiasz drinki wszystkim w barze, ponieważ pod barem stoi twoja ciężarówka - pełna kasy. Na tym etapie również robisz zakłady, a ponieważ ciągle jesteś MĄDRY, to wygrywasz. Nieważne, ile obstawiasz, ponieważ jesteś BOGATY... No i stawiasz drinki wszystkim, którym się podobasz - w końcu jesteś NAJPRZYSTOJNIEJSZĄ osobą na świecie.
Stadium czwarte - kuloodporny
# w tym stadium jesteś gotów bić się z kimkolwiek, zwłaszcza z osobami, z którymi się zakładałeś lub kłóciłeś. A to dlatego, że nic nie może cię zranić. No i nie boisz się przegranej, ponieważ jesteś MĄDRY, BOGATY no i PIĘKNIEJSZY niż cała ta hołota kiedykolwiek była!
Stadium piąte - niewidzialny
# jest to ostatnie stadium pijaństwa. Możesz wtedy robić wszystko, ponieważ NIKT CIĘ NIE WIDZI. Tańczysz na stole, żeby zaimponować tym, którzy ci się podobają, no a pozostali tego nie widzą. Jesteś też niewidzialny dla tych, którzy chcieliby się z tobą bić. Możesz iść przez ulicę śpiewając ile sił, ponieważ NIKT CIĘ NIE WIDZI i nie słyszy, a ty jesteś ciągle NAJMĄDRZEJSZY!
- Dlaczego przekroczył pan przepisową szybkość? - pyta policjant.
- Bo chciałem być w domu, zanim ta śliwowica zacznie działać...
- Nie mogę pić wódki, bo potem leci mi krew z nosa.
- Nie przejmuj się, ja też mam nerwową żonę.
Pijany gościu (G) w knajpie podchodzi do stolika, przy którym siedzi facet (F). Pijaczek na widelcu trzyma grzybka marynowanego. Ledwie trzymając się na nogach zagaduje.
(G)- Zjedz pan grzybka.
(F)- Odejdź pan.
(G)- No zjedz pan grzybka.
(F)- Gościu, wracaj, skąd przyszedłeś!
(G)- No panie, zjedz pan grzybka.
Facet ma już dość użerania się z pijanym i dla świętego spokoju zjada grzybka. Na to z ogromnym zdziwieniem pijany gość.
(G)- Iiii poszedł??? A mnie trzy razy wrócił...
Znani ludzie o piciu
Współczuję tym, którzy nie piją. Wstają rano i wiedzą, że cały dzień bedą się czuć się tak samo.
Frank Sinatra
Problem z niektórymi ludźmi polega na tym, że kiedy nie są pijani, są trzeźwi.
William Butler Yeats
Inteligentni ludzie są często zmuszani do picia, by bezkonfliktowo spędzać czas z idiotami.
Ernest Hemingway
Zrób na trzeźwo to, o czym opowiadasz, że zrobiłbyś po pijaku. To cię nauczy trzymania gęby na kłódkę.
Ernest Hemingway
Abstynent: osoba, która poddaje się pokusie odmówienia sobie przyjemności.
Ambrose Bierce
Rzeczywistość to iluzja wywołana brakiem alkoholu.
Anonim
Picie jest idealnym usprawiedliwieniem, gdy mam ochotę na oddanie się mojej ulubionej czynności - podrywanie tłustych, brzydkich kobiet.
Ross Levy
Zacząłem pić przez pewną kobietę. A ja jej nawet nie podziękowałem.
W.C. Fields
Kiedy przeczytałem o niebezpieczeństwach nałogowego picia, rzuciłem czytanie.
Henny Youngman
Nie mam problemu z piciem. Bez problemu piję, upijam się i walam po podłodze.
R. Williams
Mam problem z piciem. Dwie ręce, a tylko jedna gęba.
K. Richards
Czasem myślę o tych galonach piwa, które w siebie wlałem i jest mi wstyd. Patrzę na kufel i myślę o tych wszystkich pracownikach browaru, ich nadziejach i marzeniach. Gdybym nie wypił tego piwa, mógłbym ich pozbawić marzeń. I wtedy mówię do siebie. Lepiej wypić to piwo i spełnić ich marzenia, niż martwić się egoistycznie swoją wątrobą.
Rodney Dangerfield
Menel w sklepie:
- Jest piwo?
Pani:
- Nie ma.
Menel:
- A co jest?
Pani:
- Kola, woda...
Menel:
- Nie!! Co jest że piwa nie ma!?!?
Mini-slang alkoholików
# Abra-Kebabra
Sztuczka magiczna polegająca na tym, że magik najpierw sprawia, że fast food znika w jego gardle, by w kilka godzin później pojawił się on na podłodze taksówki.
# Dopalacz BatMobile
To, jak się czujesz, gdy zjesz bardzo ostre burito.
# Dziesięć Kufli
Ktoś, z kim porozmawiasz tylko po wypiciu co najmniej dziesięciu kufli piwa!
# GSM
Syndrom GSM, czyli nieśmiertelne pytanie, każdego alkoholika nad ranem: "Dżiejesdem?"
# KU-KU-RYGU
Nagłe uczucie nad ranem, które nakazuje ci natychmiast biec do ubikacji.
# Małpia kąpiel
Poranna kąpiel tak gorąca, że gdy do niej wchodzisz wydajesz głośne: "Oo! Oo! Oo! Aa! Aa! Aa!".
# Ocholeraocholeraocholera
Dźwięki, jakie wydajesz, gdy wchodzisz w ostry zakręt na podwójnym gazie i przy bardzo dużej prędkości.
# Piwny płaszcz
Niewidoczny płaszcz po wypiciu dużej ilości piwa, który utrzymuje odpowiednią temperaturę wokół twojego ciała podczas powrotu do domu o 3 nad ranem. Nawet gdy jesteś nagi...
# PN
Piwo Niepotrzebne. Ktoś, z kim przyjemnie spędzasz wieczór w pubie (i nie tylko). Przeciwieństwo Dziesięciu Kufli.
# Przejść się na McFasta
Kiedy bardzo chcesz skorzystać z WC, a ostatnią kasę wydałeś na piwo i nie stać cię na publiczny szalet. Wchodzisz wtedy do znanej restauracji z fast foodami i zamiast kupować ich tandetne produkty idziesz prosto do WC na McFasta.
# Tajemniczy autobus
Autobus, który zajeżdża w piątkowy wieczór pod pub akurat wtedy, gdy jesteś w ubikacji po 10 piwku. Następnie zabiera z pubu wszystkich nieatrakcyjnych ludzi i podmienia ich na niezły towarek.
# Tajemnicza taksówka
Taksówka, która zajeżdża do ciebie w sobotni ranek tuż przed tym, jak się obudzisz. Zabiera od ciebie ekstra towarek i podrzuca ci Panią lub Pana Dziesięć Kufli (patrz wyżej).
# Tyłek Picassa
Kobieta, której bielizna jest za mała, przez co wygląda jakby miała 4 pośladki.
# Wewnętrzny Kompas
Kolejny niewidoczny gadżet, który pozwala ci na bezpieczny powrót do domu. Nawet, jeśli nie pamiętasz, jak masz na imię, gdzie mieszkasz i jaka to planeta.
# Uwolnić kijanki
Picie wody mineralnej i jednoczesne przeżuwanie bułki.
# Zerwanie pieczęci
Twoja pierwsza wizyta w WC po 2 godzinach spędzonych w pubie. Po zerwaniu pieczęci z twojego pęcherza, musisz już regularnie odwiedzać WC co 10-15 minut przez resztę wieczoru.
# Titanic
Kobieta, która idzie z tobą na dno twojego łóżka już po pierwszym strzale czyli setce wódki...
Mówi się że picie jest szkodliwe i zabija komórki nerwowe.
Zastanówmy się:
Szklanka wódki (250 g) zabija około 1000-2000 komórek nerwowych w naszym mózgu. Komórki nerwowe się nie regenerują. Ludzki mózg składa się z około 3 miliardów komórek nerwowych, z czego używamy na co dzień około 10% z nich.
Zatem około 2.7 miliarda komórek jest niepotrzebnych. Szklanka wódki zabija 1000 komórek nerwowych. Człowiek może bez obawy o swoje zdrowie wypić 2 700 000 szklanek wódki.
Przeliczamy:
1 butelka (750 g) = 3 szklanki, zatem 2 700 000/3 = 900 000 butelek.
Zakładając, że maksymalny wiek przeciętnego alkoholika wynosi 55 lat, a zaczyna on pić, powiedzmy mając 15 lat, to mamy 40 lat "stażu". Przeliczamy lata na dni: 40*365=14600 dni picia.
Jeżeli możemy wypić 1 080 000 butelek bez obawy o nasze komórki nerwowe, to:
900000/14600 = 62 butelki wódki dziennie.
Wniosek:
Aby umrzeć z braku komórek nerwowych musielibyśmy pić po 20 butelek wódki na śniadanie, 20 na obiad i 30 na kolację.
Wprawdzie jest jeszcze wątroba, ale ona się przecież regeneruje...
- Jak mogłeś całować moją żonę?!
- Wiesz, jak wytrzeźwiałem to też się dziwiłem...
Rozmawia dwóch alkoholików:
- Ciekawe, dlaczego dali mi ksywkę Dżin? Pewnie dlatego, że wszystko mogę?
- Nie, stary, po prostu gdy tylko ktoś odkręca butelkę, ty od razu się pojawiasz.
Dwóch nieźle podpitych facetów idzie ulicą. Nagle jeden pyta:
- A właściwie to gdzie ty mieszkasz?
- Widzisz tamten blok pomalowany na brązowo?
- Tak.
- A widzisz tam na piątym piętrze, co się pali światło?
- Tak.
- To moje mieszkanie. A widzisz blondynę tam na balkonie? Tą z dużym cycem?
- Tak.
- To moja żona. Widzisz tego faceta, co ją od tyłu bierze?
- Tak.
- To ja.
- Wiesz, tak sobie myślę, że mój mąż to nie umarł z pijaństwa.
- A od czego, przecież chlał codziennie.
- To te kliny go tak rozsadziły.
Trzej koledzy naradzają się przed wspólnym wyjazdem na polowanie:
- A więc wyjeżdżamy jutro o piątej rano. Bierzemy strzelby, psy i skrzynkę piwa.
- A może dwie?
- Ostatnio, jak wzięliśmy dwie, zastrzeliliśmy psa.
- No to psów nie weźmiemy.
- Dobra, a więc wyruszamy o piątej. Psów nie bierzemy. Zabieramy ze sobą strzelby i dwie skrzynki piwa.
- A może trzy?
- Czy nie pamiętasz, że kiedyś, jak wzięliśmy trzy, to ty sam oberwałeś w nogę?
- Możemy nie brać broni.
- W porządku. Wyjazd o piątej. Psów i broni nie bierzemy, ale bierzemy trzy skrzynki piwa.
- A może weźmiemy jednak cztery?
- Jak wzięliśmy kiedyś cztery, Mietek, wychodząc z samochodu, przewrócił się i złamał sobie rękę!
- Ale przecież możemy nie wychodzić z samochodu!
- Zgoda. Więc podsumujmy: wyruszamy na polowanie jutro o piątej rano. Broni i psów nie bierzemy, cztery skrzynki piwa i z samochodu nie wysiadamy.
- A więc życzy pan sobie, aby po śmierci oddano pana anatomopatologowi?
- Oczywiście, panie doktorze. Zawsze marzyłem, żeby pływać w alkoholu.
Puk, puk, puk!
- Kogo diabli niosą?
- Szczęśliwego...
- Te, szczęsliwy, weź sp***alaj!
- ...Szczęśliwego... Nowego Roku...
Przychodzi facet do sklepu monopolowego.
- Czy ma pani czystą?
- Tak, myłam dziś rano.
Skacowany facet budzi się w wyrku, rozgląda... obok niego na łóżku leży jakaś kobitka. Przygląda się jej i nic z wczorajszego wieczoru nie pamięta. Zagaduje:
- My sie chyba znamy?
Ona do niego:
- No myślę... w końcu jesteśmy już 15 lat po ślubie!
Kelner podchodząc do stolika, mówi:
- Och, szklaneczka już pusta? Może drugą podać?
- A co ja mam zrobić z dwoma pustymi szklankami?
- Dlaczego kac jest lepszy niż kobieta?
- Kac cię w końcu opuści.
- Dlaczego Bóg stworzył alkohol?
- Żeby brzydkie kobiety też miały szansę.
Pewnemu człowiekowi rodzice zostawili znaczny majątek, który bardzo pracowicie przepił. Ów człowiek znajduje się w towarzystwie i pewna dama go pyta:
- Jak pan to zrobił, taki znaczny majątek? Jak to było możliwe? Czym się pan wogóle zajmuje?
- No wie pani - odpowiada człowiek. - Ja myślę metafizycznie i nie robię nic...
- Proszę pana, czy pan sobie wyobraża, co by było gdyby wszyscy myśleli metafizycznie i nic nie robili?
- Ależ proszę pani, od całego społeczeństwa tak twardej postawy nie można wymagać.
Zabawa dawno się skończyła, goście wyszli z lokalu, babcia klozetowa owinęła ścierkę wokół szczotki i pucuje podłogę, czyści posadzkę. W pewnym momencie w jednym z boksów widać parę nóg. Babcia więc puka do drzwi, nikt nie odpowiada. Szarpie za klamkę, zamknięte. Przystawia więc sobie stołek, wspina się na niego, zagląda i widzi faceta śpiącego na sedesie. Babcia podważyła haczyk od drzwi szczotką, otworzyła drzwi i krzyczy:
- Halo, panie, wstań pan!
Facet otworzył jedno oko i zawołał:
- Ludzie! Litości! Znowu białe tango?
- Sasza, a gdyby garnitur kosztował tyle, co flaszka wódki, to co byś kupił? Garnitur czy flaszkę?
- Jasne, że flaszkę. Na cholerę mi taki drogi garnitur.
Pijak do pijaka:
- Chodź ze mną pogratulować Stefanowi. Dziecko mu się urodziło.
- Tak? A co ma?
- Wyborową.
Siedzi koleś z dziewczyną w barze. W pewnym momencie ona proponuje:
- Kochanie, znam świetnego drinka, może spróbujesz?
On, jako że był koneserem alkoholi, przystał chętnie na propozycję. Dziewczyna zamówiła 25-tkę likieru Bailey's i 25-tkę soku z limetki. Następnie wytłumaczyła mu, jak to się pije:
- Najpierw wlewasz do buzi Bailey's-a, a następnie zaraz potem sok z limetki.
Facet uczynił jak mu powiedziała. Oto jego wrażenia:
+ 0,3 sekundy: przyjemne, ciepłe uczucie w ustach.
+ 0,6 sekundy: poprzez kwasy w soku z limetki zsiada się śmietana w Bailey's i w ustach robią się grudki.
+ 0,9 sekundy: kolor jego twarzy upodabnia się do koloru limetki; połyka wszystko.
+ 1,2 sekundy: jego żołądek zgłasza wielką chęć zwymiotowania; on ledwo się powstrzymuje.
+ 3,0 sekundy: ona szepcze mu do ucha:
- Ten drink nazywa się "Blowjob´s Revenge"
Pewien facet przychodził sobie do knajpy, zamawiał 10 kieliszków wódki, stawiał na barze, po czym pierwszy i ostatni odsuwał w kierunku barmana, a pozostałe osiem wypijał. I tak za każdym razem. Po którymś razie z kolei, barman nie wytrzymał i mówi:
- Panie, ja panu postawię z własnej kieszeni te 10 pięćdziesiątek, tylko powiedz mi pan, dlaczego pijesz pan tylko te osiem środkowych a dwie skrajne zawsze zwracasz?
- A bo widzisz pan, panie barman: pierwszy nie smakuje, a ostatni może zaszkodzić.
Stoi pijak na deszczu przed barem i myśli:
- Stać na deszczu i moknąć, czy wejść do środka i się zalać?
Trzech kolesi siedzi w barze i oceniają wchodzące "towarki". Żeby nie było problemów - ustalili skalę dziesięciostopniową, gdzie 10 to superlaska. Do baru wchodzi całkiem atrakcyjna kobietka. Zobaczył ją jeden z kolesi i mówi:
- Dałbym jej siódemkę... ona jest całkiem ładna.
Reszta przyznaje mu rację i wspólnie określają ją jako siódemkę. Ale usłyszał to barman i mówi:
- Eee... ja daję jej trójkę...
- Co? - powiedzieli chórem zaskoczeni. - Tylko trójka? Czy ty dobrze widzisz?
- Pewnie, że dobrze - odpowiedział barman. - Tylko, że ja używam skali Budweisera.
Jednak barman nie zdążył już nic więcej powiedzieć, bo właśnie ktoś zamówił piwko i musiał odejść. Tak więc kolesie dalej siedzą i oceniają. Akurat do baru weszła kolejna babeczka i to bardzo ładna.
- O, patrzcie - wskazał ją jeden z kolesi. - Ja daję jej ósemkę.
Panowie podyskutowali trochę i w końcu ocenili ją na osiem i pół. Wtedy podszedł barman i powiedział:
- Nooo... tej to dam piąteczkę...
- Czyś ty zwariował? - zawołał jeden z kolesi. - Piąteczkę?
- Ano, według skali Budweisera ona ma piąteczkę - odpowiedział barman i znów odszedł nalać komuś piwo.
Wtedy stało się. Do baru weszła PRAWDZIWA seksbomba, po prostu niespełnione samcze marzenie. Kolesie zaniemówili i patrzyli na nią z rozdziawionymi gębami. W końcu jeden z nich wyszeptał:
- Panowie, to jest gatunek na wymarciu - prawdziwa dziesiątka!
Reszta ze zrozumieniem p
🤔🤔 🎉 Ustanowiłem rekord na SD 😄😄😄 Przeczytałem wszystko , kilka jest naprawdę niezłych 👍
Ps. Marcin twoje posty teraz nie są najdłuższe na SD 😄😄😄😄
Ps. Marcin twoje posty teraz nie są najdłuższe na SD 😄😄😄😄
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=zVqIbiPLiLs&feature=player_embedded[/video]
Egzamin na wydział prawa na Uniwersytecie Gdańskim.
Egzaminator do starającego się:
- Dlaczego chce Pan studiować właśnie prawo? I to u nas?
- Tato... nie wygłupiaj się...
Egzaminator do starającego się:
- Dlaczego chce Pan studiować właśnie prawo? I to u nas?
- Tato... nie wygłupiaj się...
Coś z tej beczki kiedyś słyszałem:
Wchodzi student na egzamin. Profesor ze swoim pomagierem siedzą, student podchodzi, siada a pomagier podaje mu karteczki z pytaniami do wylosowania. Student losuje, czyta, chwilkę kuma i mówi:
-Panie profesorze, czy mógłbym prosić o wymianę zestawu??
Profesor się zgadza, pomagier podaje zestawy student losuje i mówi:
-Czy mógłbym spróbować jeszcze raz??
Profesor sie uśmiechnął pod nosem i pozwala. Student bierze kartkę czyta i znów:
-Panie profesorze, ostatni raz, błagam, mogę wymienić??
Profesor:
-Dobra synu daj se spokój marnujesz mój czas. Stawiam ci tróję i nie chce cie widzieć na oczy.
Student wybiega rozradowany a pomagier do profesora:
-Panie profesorze, jak to 3? On nic nie powiedział?
Profesor na to:
-Może i nie odpowiedział ale szukał a to znaczy ze coś umiał....
Wchodzi student na egzamin. Profesor ze swoim pomagierem siedzą, student podchodzi, siada a pomagier podaje mu karteczki z pytaniami do wylosowania. Student losuje, czyta, chwilkę kuma i mówi:
-Panie profesorze, czy mógłbym prosić o wymianę zestawu??
Profesor się zgadza, pomagier podaje zestawy student losuje i mówi:
-Czy mógłbym spróbować jeszcze raz??
Profesor sie uśmiechnął pod nosem i pozwala. Student bierze kartkę czyta i znów:
-Panie profesorze, ostatni raz, błagam, mogę wymienić??
Profesor:
-Dobra synu daj se spokój marnujesz mój czas. Stawiam ci tróję i nie chce cie widzieć na oczy.
Student wybiega rozradowany a pomagier do profesora:
-Panie profesorze, jak to 3? On nic nie powiedział?
Profesor na to:
-Może i nie odpowiedział ale szukał a to znaczy ze coś umiał....
Małżeństwo uprawia seks po czym Żona do Męża:-Kochanie ja w ogóle nie mam orgazmu. Nie mam z tego przyjemności.A może zatrudnimy Murzyna i będzie mi tańczył, co?Mąż się zgodził. No i jest ten Murzyn i tańczy, małżeństwo nadal się kocha.Żona znowu: - Skarbie znów nic, nie mam orgazmu. Mąż zrozpaczony nie wie co zrobić.Więc Żona na to: -Kochanie a może zamienisz się z Murzynem?Ty będziesz tańczył? Mąż myśli i myśli, no i się zgodził.Mąż tańczy, Murzyn kocha się z jego Żoną. Kobieta jeden orgazm, drugi, jęczy jak szalona.Na to wszystko mąż krzyczy: - Widzisz Murzyn, tak się, tańczy!
Żona dała mi do zrozumienia, co chce dostać na rocznicę ślubu.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś
drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc
powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla
mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie
potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić
spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po
maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim
stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz
romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż I wtedy
zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami
z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję
się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu
półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę
się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej
okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę,
cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do
jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do
następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.
Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
- Chcę coś błyszczącego, co leci od zera do setki w ciągu 3 sekund.
Wobec tego kupiłem jej wagę....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy wróciłem wczoraj do domu, żona domagała się, żebym ją zabrał w jakieś
drogie miejsce.
Wobec tego zabrałem ją na stację benzynową....
I wtedy zaczęła się awantura.
Gdy skończyłem 65 lat, poszedłem do ZUS, żeby złożyć podanie o emeryturę.
Niestety, zapomniałem wziąć z domu legitymację ubezpieczeniową, więc
powiedziałem panience w okienku, że wrócę później.
Panienka na to: Proszę rozpiąć koszulę.
Gdy to zrobiłem, panienka powiedziała: - Te siwe włosy na pana piersi są dla
mnie wystarczającym dowodem na to, że jest pan w wieku emerytalnym. Nie
potrzebuje pan chodzić do domu po legitymację.
Gdy opowiedziałem o tym żonie, ona powiedziała: - Powinieneś był spuścić
spodnie. Wtedy byś dostał też rentę inwalidzką....
I wtedy zaczęła się awantura.
Poszliśmy z żoną na spotkanie maturzystów z mojej szkoły, wiele lat po
maturze. Zauważyłem pijaną kobietę, siedzącą samotnie przy sąsiednim
stoliku.
Żona spytała:- Kto to jest?
Odpowiedziałem: - To moja była sympatia. Słyszałem, że gdy przerwaliśmy nasz
romans, ona zaczęła pić i od tej pory nigdy nie była trzeźwa.
Żona na to: - Kto by pomyślał, że człowiek może coś świętować tak długo?
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona mówi do mnie - Już się nie kochaliśmy ze dwa lata...
A ja do niej: - Chyba ty.
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż wpatruje się w świadectwo ślubu.
- Czego tam szukasz? - pyta żona.
- Terminu ważności!
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Mam dla Ciebie dwie wiadomości. Dobrą i złą.
- No słucham.
- Odchodzę od Ciebie.
- O.K., a ta zła?
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż pyta żonę:
- Kochanie, co byś zrobiła gdybym wygrał w totka?
- Wzięłabym połowę wygranej i odeszła od ciebie - oświadcza żona.
- Trafiłem trójkę, masz osiem złotych i wyp****! - odpowiada mąż I wtedy
zaczęła się awantura.
Żona mówi do męża:
- Kochanie jutro jest rocznica naszego ślubu - jak ją uczcimy?
Na to mąż odpowiada:
- Może minutą ciszy?
I wtedy zaczęła się awantura.
Wściekły mąż wpada do domu i mówi do żony:
- Wiesz co, ten facet spod piątki spał już z prawie ze wszystkimi kobietami
z naszego bloku, oprócz jednej.
Żona po chwili zastanowienia:
- Hmm... to musi być ta Nowakowa spod trójki...
I wtedy zaczęła się awantura.
Żona do męża:
- Zobacz, ja muszę prać, prasować, sprzątać, nigdzie nie mogę wyjść, czuję
się jak Kopciuszek.
Mąż na to:
- A nie mówiłem, że ze mną będzie ci jak w bajce?
I wtedy zaczęła się awantura.
Ksiądz podczas mszy w kościele:
- Małżeństwo to tak jakby dwa okręty spotkały się w porcie.
Jeden z mężczyzn odzywa się szeptem do kolegi:
- To ja chyba trafiłem na okręt wojenny
- Tak się wczoraj uśmiałam w tym teatrze, kochany, że wróciłam do domu
półżywa...
- Powinnaś najdroższa pójść jeszcze raz na ten spektakl...
I wtedy zaczęła się awantura.
Mąż do żony:
- Słuchaj! Jak nie będziesz jęczała podczas seksu, to słowo daję rozwiodę
się z Tobą!
- Żona wzięła to sobie do serca, ale na wszelki wypadek przy następnej
okazji pyta męża:
- Już mam jęczeć?
- Nie teraz. Powiem Ci kiedy i wtedy zacznij - tylko głośno.
Za jakiś czas mąż prawie w ekstazie:
- Teraz jęcz, teraz!!!
Żona:
- Olaboga!!!! Dzieci butów nie mają na zimę, ja w starej sukience chodzę,
cukier podrożał...
I wtedy zaczęła się awantura.
- Bandyta wchodzi do banku, kradnie pieniądze z kasy, po czym podchodzi do
jednego z klientów i pyta:
- Widziałeś, co zrobiłem?
- Tak i mam zamiar zadzwonić na policję.
Złodziej przyłożył mu pistolet do głowy i go zastrzelił. Podszedł do
następnego klienta z tym samym pytaniem - na co ten odpowiada:
- Nic nie widziałem i nic nie słyszałem, ale moja żona widziała.
I wtedy zaczęła się awantura.
Franek zwierza się Ryśkowi:
- Moja stara przysięgła, że mnie zostawi, jak nie przestanę pić.
- I co?
- Będzie mi jej brakowało.
- Hej Zenek. Zbieraj się i chodź do mnie, pogramy w szachy.
- Nie mogę. Żona mi zmarła.
- To dam Ci grać czarnymi.
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=HIREziForYA&feature=player_embedded[/video]
Platforma przegrywa wybory, do władzy dochodzą uczciwi ludzie. W związku z tym Donek, Bronek i Schetino jadą do więzienia. Każdy z nich zabrał ze sobą jedną rzecz, dzięki której nie będzie się nudził w celi.
Donek pyta Schetino:
- Eee Ty, co wziąłeś ze sobą?
- Farbki. Będę malować, czas mi szybko zleci. A Ty co wziąłeś?
-Karty, które dostałem od Mira. Mogę grać dla zabicia czasu...
W tym czasie Bronek siedzi cicho w kącie i się uśmiecha. Oni do niego?
- Co Cię tak bawi?
- Bronek wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co Ty baranie będziesz z tym robił?!
A ten się uśmiecha i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...
Donek pyta Schetino:
- Eee Ty, co wziąłeś ze sobą?
- Farbki. Będę malować, czas mi szybko zleci. A Ty co wziąłeś?
-Karty, które dostałem od Mira. Mogę grać dla zabicia czasu...
W tym czasie Bronek siedzi cicho w kącie i się uśmiecha. Oni do niego?
- Co Cię tak bawi?
- Bronek wyciąga pudełko tamponów i mówi:
- Ja mam to!
- A co Ty baranie będziesz z tym robił?!
A ten się uśmiecha i zaczyna czytać z pudełka:
- Mogę jeździć konno, pływać i jeździć na rolkach...
@ostry
(edytowany 14 lat temu)
23.02.2012 07:00 · Odpowiedź #29847
[video=youtube]http://www.youtube.com/watch?v=XqfNznO9l94&feature=player_embedded#![/video]
Coś nie działa wstawianie filmików z YT.
http://www.youtube.com/watch?v=XqfNznO9l94&feature=player_embedded
http://www.youtube.com/watch?v=XqfNznO9l94&feature=player_embedded
Nauczycielka pierwszej klasy, miała kłopoty z jednym z uczniów.
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytani...a to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
- Guma do żucia.
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
- OK - powiedział Jasiu
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
- Obrączka ślubna
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
- Jasiu, o co ci chodzi?
- Jestem za mądry do pierwszej klasy. Moja siostra jest w trzeciej klasie, a ja jestem mądrzejszy od niej! Myślę, że też powinienem być w trzeciej klasie!
Nauczycielka zabrała Jasia do gabinetu dyrektora, wyjaśniła dyrektorowi całą sytuację. Dyrektor postanowił zrobić chłopcu test i jeśli nie odpowie na pytani...a to będzie musiał wrócić do pierwszej klasy i nie sprawiać więcej żadnych kłopotów. Nauczycielka się zgodziła. Jasiowi wytłumaczono wszystkie warunki i zgodził się na przeprowadzenie testu. Dyrektor pyta:
- Ile jest 3 x 3?
- 9.
- Ile jest 6 x 6?
- 36.
I Jasiu odpowiadał na każde pytanie, które wymyślał dyrektor.
- Myślę, że Jasiu może iść do trzeciej klasy.
Nauczycielka spytała czy i ona może zadać Jasiowi kilka pytań? Zarówno dyrektor jak i Jasiu zgodzili się.
- Co krowa ma cztery, czego ja mam tylko dwa?
- Nogi.
- Co ty masz w spodniach, a ja tego nie mam ?
- Kieszenie.
- Co zaczyna się na "K" kończy na "S", jest owłosione, zaokrąglone, smakowite i zawiera białawy płyn?
- Kokos
- Co wchodzi twarde i różowe a wychodzi miękkie i klejące?
Oczy dyrektora otworzyły się naprawdę szeroko ale zanim zdążył powstrzymać odpowiedź Jasia, Jasiu powiedział.
- Guma do żucia.
- Co robi mężczyzna stojąc, kobieta siedząc, a pies na trzech nogach?
Dyrektor ponownie otworzył szeroko oczy ale zanim zdążył się odezwać...
Jasiu:
- Podaje dłoń.
- Teraz zadam kilka pyta z serii "Kim jestem?".
- OK - powiedział Jasiu
- Wkładasz we mnie swój drąg. Przywiązujesz mnie. Jest mi mokro wcześniej niż tobie.
- Namiot
- Palec wchodzi we mnie. Bawisz się mną, kiedy się nudzisz. Dróżba zawsze ma mnie pierwszą.
Dyrektor patrzy niespokojnie i widać, że jest nieco spięty.
- Obrączka ślubna
- Mam różne rozmiary. Gdy nie czuję się dobrze, kapię. Kiedy mnie dmuchasz, czujesz się dobrze.
- Nos
- Mam twardy drążek. Mój szpic zagłębia się. Wchodzę z drżeniem.
- Strzała
Dyrektor odetchnął z ulgą i mówi:
- Wyślijcie Jasia od razu na studia! Ja sam na ostatnie dziesięć pytań źle odpowiedziałem!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.