Też miałem okazje z nim łowić.
Mało kto potrafił tak opowiadać o wędkarstwie jak on. Znał się na spinningu i bardzo dobrze potrafił łowić tą metodą. Zresztą faktycznie był wszechstronny i to w wielu dziedzinach życia.
Miał też pewną wędkarską wpadkę, ale teraz nie ma to już zupełnie znaczenia.
Tak więc, Jaj wielkim wędkarzem BYŁ.
Gdy GRŁ przejeła wody okręgu łomżyńskiego wybraliśmy się z Jackiem na spotkanie z dzierżawcami, gdzieś to było opisane. Oczywiście jako że był marzec lub wczesny kwiecień próbowaliśmy swoich sił na Łojewku co było dla mnie pierwszą próbą łowienia pstrągów w Polsce (gdzie indziej już się zdażało).
Wiele rzeczy od Jacka się dowiedziałem co zaowocowało złowieniem razem 21 pstragów w ciągu pół dnia.
Znaczy Jacek złowił 17 a ja pozostałe :bezradny: 30cm przekroczyły chyba 2 i to oczywiście Jacka.
Używamy plików cookies niezbędnych do działania serwisu (sesja, bezpieczeństwo, koszyk).
Za Twoją zgodą możemy uruchomić statystykę (np. Google Analytics), reklamy (np. Google AdSense) oraz zapisać identyfikator urządzenia dla polubień bez konta.
Motyw jasny/ciemny jest w localStorage przeglądarki.
Pełna informacja w polityce prywatności.