Kilka pytań początkującego.

Kilka pytań początkującego.

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Kilka pytań początkującego.

Wędkarstwo Spinningowe

PK
@peterek Archiwum
16.03.2014 14:09
Witam
Jeśli koledzy pozwolą to mam kilka pytań dotyczących spinningu. Od lat łowię na spławik i grunt (głównie komercyjne łowiska). Lekko znudzony postanowiłem ten sezon poświęcić głównie na spinning. Nie ukrywam że również moja żona trochę przyczyniła się do tego wygłaszając w prawie każdy weekend jakże prawdziwe zdanie "od siedzenia na tych rybach to ci tylko brzuch rośnie". Rzecz w tym że mając 34 lata nigdy w życiu nie miałem okazji rzucić spinningiem :)
Wiedzy teoretycznej wydaje mi się że mam sporo bo jednak coś tam człowiek jak nie łowi to czyta ale praktyki żadnej. Sprzęt podstawowy już skompletowany. Pierwszy kij, młynek chyba dopasowany w miarę do kija, wodery, parę okoniowych twisterków, małych obrotóweczek i malutkie woblerki kleniowojaziowe już mam. Teraz czas zacząć nad wodą i w związku z tym pytania.
1. Najlepsza woda zasobna w okonie lub kleniojazie ale łatwo dostępna i z małą ilością zaczepów w Warszawie lub okolicach? Najbliżej mam nad Wisłę, jez Wilanowskie, rzekę Jeziorkę, Zalew w Zalesiu. Najbardziej ciągnie mnie Jeziorka lecz obawiam się czy nie będzie zbyt trudną wodą na początek. Głównie chodzi o ćwiczenie celności rzutów i prowadzenia przynęty ale oczywiście będzie miło jak i zacięcia się poćwiczy :)
2. Używanie wolframu w okresie ochronnym szczupaka? Szukając np okoni zapewne można trafić szczupłego. Więc czy bardziej etycznym będzie jednak użycie wolframu, pozbawienie szczupaka przynęty i wypuszczenie czy też jednak nie używać wolframu i zostawić go z wątpliwą ozdobą pyska w wodzie.
3. Do pytania drugiego. Czy używanie zapobiegawczo wolframu w okresie ochronnym może być traktowane przez SSR, PSR jako zamiar popełnienia wykroczenia?
Będę wdzięczny za konkretne odpowiedzi doświadczonych na tym polu kolegów.
34542 wyświetleń 35 odpowiedzi

Odpowiedzi

35 odpowiedzi · 34,542 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
MN
16.03.2014 17:35 · Odpowiedź #54688
1. Woda żeby była rybna musi mieć zaczepy, nie ma tak pięknie żeby nałowić i nic nie stracić. Jedź sobie gdziekolwiek nad wodę, obojętnie bo tylko tak zdobędziesz niezbędną praktykę a i wielce prawdopodobne że i coś tam trafisz. Miejsc Ci w Twoich okolicach nie polecę bo ich nie znam.

2. Jeśli wiesz że może trafić się szczupak to warto jednak wolfram założyć, jednak nastawiając się na klenie to średnio dobry pomysł taki przypon. Ja nie łowię jak do tej pory na woblerki, łowię najczęściej na twisterki np.35mm za okoniem i kleniem i jeśli trafia się szczupak to często jest zapięty za sam czubek pyska, choć nie będę ściemniał że nigdy nie miałem obcinek - to się zdarza.

3. Dziś ruszyliśmy trochę nad wodę, taki standardowy wypad samochodem wzdłuż rzeki i widziałem kilkudziesięciu wędkarzy. W większości siedzieli z gruntówkami i pływankami choć i widzieliśmy już pływającą łódkę z dwoma spinningistami, nie przyglądałem się dokładnie ale przynęta na którą łowił jeden z nich miała na bank okolice 10cm jeśli nie więcej i na bank pewnie poszukiwali kleni :dobani:. PSR i SSR nic Ci nie mogą zrobić bo spinning nie jest zakazany i tylko od wędkarza zależy na co poluje i co po złowieniu zabierze.
SG
16.03.2014 17:52 · Odpowiedź #54689

Witam
Jeśli koledzy pozwolą to mam kilka pytań dotyczących spinningu. Od lat łowię na spławik i grunt (głównie komercyjne łowiska). Lekko znudzony postanowiłem ten sezon poświęcić głównie na spinning. Nie ukrywam że również moja żona trochę przyczyniła się do tego wygłaszając w prawie każdy weekend jakże prawdziwe zdanie "od siedzenia na tych rybach to ci tylko brzuch rośnie". Rzecz w tym że mając 34 lata nigdy w życiu nie miałem okazji rzucić spinningiem :)
Wiedzy teoretycznej wydaje mi się że mam sporo bo jednak coś tam człowiek jak nie łowi to czyta ale praktyki żadnej. Sprzęt podstawowy już skompletowany. Pierwszy kij, młynek chyba dopasowany w miarę do kija, wodery, parę okoniowych twisterków, małych obrotóweczek i malutkie woblerki kleniowojaziowe już mam. Teraz czas zacząć nad wodą i w związku z tym pytania.
1. Najlepsza woda zasobna w okonie lub kleniojazie ale łatwo dostępna i z małą ilością zaczepów w Warszawie lub okolicach? Najbliżej mam nad Wisłę, jez Wilanowskie, rzekę Jeziorkę, Zalew w Zalesiu. Najbardziej
ciągnie mnie Jeziorka lecz obawiam się czy nie będzie zbyt trudną wodą na początek. Głównie chodzi o ćwiczenie celności rzutów i prowadzenia przynęty ale oczywiście będzie miło jak i zacięcia się poćwiczy :)
2. Używanie wolframu w okresie ochronnym szczupaka? Szukając np okoni zapewne można trafić szczupłego. Więc czy bardziej etycznym będzie jednak użycie wolframu, pozbawienie szczupaka przynęty i wypuszczenie czy też jednak nie używać wolframu i zostawić go z wątpliwą ozdobą pyska w wodzie.

3. Do pytania drugiego. Czy używanie zapobiegawczo wolframu w okresie ochronnym może być traktowane przez SSR, PSR jako zamiar popełnienia wykroczenia?
Będę wdzięczny za konkretne odpowiedzi doświadczonych na tym polu kolegów.


Gdzie patyki tam wyniki a straty są wpisane w spinningowanie, dokładnie jak Marcin napisał. To może spróbuj na KŻ w Nieporęcie. Stosunkowo mało zaczepów a jak na kanale się nic nie zadzieje to na Samicę można podejść i przetestować czy tam pasiaste nie weszły
S7
19.03.2014 19:02 · Odpowiedź #54774

Stosunkowo mało zaczepów a jak na kanale się nic nie zadzieje to na Samicę można podejść i przetestować czy tam pasiaste nie weszły


Na Samicy "na bank" buszują szczupaki, i to od początku marca, jak co roku. O pasiakach nic nie wiem bo spinningować zaczynam na przełomie kwiecień/maj.
SG
25.03.2014 12:03 · Odpowiedź #54907


Stosunkowo mało zaczepów a jak na kanale się nic nie zadzieje to na Samicę można podejść i przetestować czy tam pasiaste nie weszły


Na Samicy "na bank" buszują szczupaki, i to od początku marca, jak co roku. O pasiakach nic nie wiem bo spinningować zaczynam na przełomie kwiecień/maj.


A to nie polecam. Nie należy im zakłócać spokoju. Ja na KŻ i Samicę zaglądam od listopada do grudnia no z racji pogody byłem i w styczniu - właśnie tam się pasiaki wtedy pochowały .
MN
16.03.2014 18:48 · Odpowiedź #54693
Zapomniałem jeszcze o jednej ważnej rzeczy, zaczynając przygodę ze spinningowaniem masz jedną przewagę, szczęście początkującego 😄.
W wielu przypadkach będziesz kierował przynętę tam gdzie "wytrawny" spinningowy łowca nawet nie spojrzy i często się to kończy holem ryby. Tak było w wielu przypadkach widzianych na własne oczy, tam gdzie Marta rzucała i wyciągała okonki ja bym nawet nie przypuszczał że tam może cokolwiek stać 😂. No ale w tym wszystkim najważniejsze jest przebywanie nad wodą, tu możemy pisać jeszcze długo, bez wypadów nad wodę efektów nie będzie.
PK
16.03.2014 21:21 · Odpowiedź #54704

Zapomniałem jeszcze o jednej ważnej rzeczy, zaczynając przygodę ze spinningowaniem masz jedną przewagę, szczęście początkującego 😄.
W wielu przypadkach będziesz kierował przynętę tam gdzie "wytrawny" spinningowy łowca nawet nie spojrzy i często się to kończy holem ryby. Tak było w wielu przypadkach widzianych na własne oczy, tam gdzie Marta rzucała i wyciągała okonki ja bym nawet nie przypuszczał że tam może cokolwiek stać 😂. No ale w tym wszystkim najważniejsze jest przebywanie nad wodą, tu możemy pisać jeszcze długo, bez wypadów nad wodę efektów nie będzie.


Przyszły weekend należy do mnie bez względu na pogodę ;) W szczęście początkującego wierzę jak najbardziej. Gorzej z tym że jestem przyzwyczajony do tego że widzę branie a tu będę je musiał czuć :)
Chyba pierwszy wypad zrobię nad Zegrze. Woda duża to i łatwiej się uczyć.
MN
16.03.2014 21:30 · Odpowiedź #54705


Zapomniałem jeszcze o jednej ważnej rzeczy, zaczynając przygodę ze spinningowaniem masz jedną przewagę, szczęście początkującego 😄.
W wielu przypadkach będziesz kierował przynętę tam gdzie "wytrawny" spinningowy łowca nawet nie spojrzy i często się to kończy holem ryby. Tak było w wielu przypadkach widzianych na własne oczy, tam gdzie Marta rzucała i wyciągała okonki ja bym nawet nie przypuszczał że tam może cokolwiek stać 😂. No ale w tym wszystkim najważniejsze jest przebywanie nad wodą, tu możemy pisać jeszcze długo, bez wypadów nad wodę efektów nie będzie.


Przyszły weekend należy do mnie bez względu na pogodę ;) W szczęście początkującego wierzę jak najbardziej. Gorzej z tym że jestem przyzwyczajony do tego że widzę branie a tu będę je musiał czuć :)
Chyba pierwszy wypad zrobię nad Zegrze. Woda duża to i łatwiej się uczyć.


Na Zegrzu wędkowałem kilka razy, niemal zawsze bez efektów :bezradny:, może dlatego że nie znam miejsc z brzegu, może ciśnienie było zbyt niskie, sam nie wiem ;) i od razu mówię że mamy bardzo późną zimę żeby nie napisać wczesną wiosnę i z braniami jak i samymi rybami będzie jeszcze dość ciężko i abyś się nie zniechęcił ;). Przyjdą cieplejsze dni, upały ruszą się okonie, z pierwszym maja można próbować na wirówki czy tam co kto lubi za szczupakiem, takie prawdziwe łowy zaczynają się chyba z połową sierpnia (bynajmniej u mnie), wtedy nocne sandacze i letnie okonie z płytkiej wody 😏.
Próbować, próbować i jeszcze raz próbować, by nie wpaść w rutynę często zmieniać nie samą przynętę co miejsce i wyniki przyjdą same.
bysior
16.03.2014 21:32 · Odpowiedź #54706
Na początek dostałeś kilka rad, które pomogą w szukaniu drapieżników :) Akurat nie wiem czy Zegrze jest dobrym pomysłem na pierwszy wypad (zakładam, że z brzegu), ja raczej celował bym w jakąś rzekę. Generalnie teraz jest jeszcze wcześnie i nawet wędkarze którzy mają doświadczenie ze spinningiem nie zawsze złowią rybę, a i w obecnym terminie masz mały zakres możliwości co do gatunku - kleń, jaź i niby wszędobylski okoń. :)

Tak czy inaczej zawsze chociaż sobie porzucasz i poćwiczysz :) Na Twoim miejscu pierwsze kroki skierowałbym na majowe szczupaki :)
PM
17.03.2014 12:58 · Odpowiedź #54711
Jeśli jesteś z Warszawy to polecam Wisłę. Okonie siedzą praktycznie przy każdej główce w kamieniach, tyle tylko że w lato, teraz może być kapkę za wcześnie. Co do przyponu to też mam zawsze mieszane uczucia ale na pociechę dodam że rzadko używam i obcinkę miałem może dwa razy w życiu.

Życzę powodzenia, jak coś ciekawego złapiesz to nie zapomnij się pochwalić (i wypuścić) :)
17.03.2014 13:24 · Odpowiedź #54712
Moja pierwsza rada. Skoro łowisz na spławik i grunt głównie na łowiskach komercyjnych proponuję Ci teraz, na wiosnę… również połowić na spławik i grunt, tyle, że na rzekach, najprzyjemniejsze o tej porze roku wydają się Narew i Wkra, szczególnie brzegi zachodnie, te nasłoneczniowe od rana. Masz szansę połowić płotek i krąpi, ale też kleni i jazi… To na pewno da Ci mnóstwo frajdy. A spinning przenieś sobie na początek maja kiedy do kleni-ojazi dojdzie boleń i szczupak…:)

Ale jeżeli już nastawiłeś się na spinning wiosenny, do tego w okolicy Stolicy to:

1. Wisła w Warszawie to teraz niezły poligon do próby oszukania klenia i jazia, trafić może się okonek. Poszukaj jakiejś opaski z niezbyt szybką wodą albo z odkosikami za którymi woda spowalnia (stan Wisły jest teraz jak na wiosnę bardzo niski więc trudne to nie jest). Jeżeli porzucasz płytko schodzącymi woblerkami wzdłuż brzegu to i strat dużych nie będzie, w razie zaczepu możesz podejść blisko ułatwiając sobie odczepienie. A i takie precyzyjne łowienie może być dobrą nauką celnego rzucania. Szczególnie polecam to w rześkie słoneczne poranki (lewy śródmiejski brzeg, np. poniżej Mostu Gdańskiego) lub ciepłe słoneczne wieczory (np. prawobrzeżna opaska siekierkowska), woda przy kamieniach szybciej się ogrzewa, przyciąga drobnicę, a ta z kolei drapieżniki.
Jeżeli szukasz spokojniejszej, okoniowej wody –wspomniany wcześniej Kanał Żerański w okolicach Nieporętu wydaje się odpowiedni. Zalew Zegrzyński wiosną bym sobie odpuścił…

2. Wolfram na początku wiosny to zawsze kontrowersyjny temat. W opisywanych przeze mnie lokalizacjach szansa na szczupaka wydaje się żadna (no, może z wyjątkiem kanału), do tego, moim zdaniem, czym mniejsza przynęta tym delikatniej szczupak ją pobiera, a co za tym idzie często będziesz mógł go wyholować, a jeżeli już przetnie żyłkę – łatwiej mu się uwolnić. Tak więc ja, mimo, iż jestem gorącym orędownikiem używania stalki zawsze i wszędzie, teraz bym chyba pozwolił sobie wyjątkowo na rezygnację z tego rozwiązania, ewentualnie zastosuj taki cieniutki wolframik okoniowy (ok. 2-3 kg wytrzymałości)…

3. Zapobiegawcze używanie wolframu chyba nie może być potraktowane przez służby sprawdzające jako przestępstwo, ale na pewno, niestety, wielu wędkarzy będzie patrzyło na Ciebie krzywym okiem sądząc, że celowo polujesz na szczupaka w okresie ochronnym, nie wnikając, że na końcu zestawu masz wybitnie jaziową małą przynętę😲

Powodzenia – spinning to bardzo fajna, czynna metoda połowu…👋
PK
17.03.2014 18:36 · Odpowiedź #54722

Moja pierwsza rada. Skoro łowisz na spławik i grunt głównie na łowiskach komercyjnych proponuję Ci teraz, na wiosnę… również połowić na spławik i grunt, tyle, że na rzekach, najprzyjemniejsze o tej porze roku wydają się Narew i Wkra, szczególnie brzegi zachodnie, te nasłoneczniowe od rana. Masz szansę połowić płotek i krąpi, ale też kleni i jazi… To na pewno da Ci mnóstwo frajdy. A spinning przenieś sobie na początek maja kiedy do kleni-ojazi dojdzie boleń i szczupak…:)

Ale jeżeli już nastawiłeś się na spinning wiosenny, do tego w okolicy Stolicy to:

1. Wisła w Warszawie to teraz niezły poligon do próby oszukania klenia i jazia, trafić może się okonek. Poszukaj jakiejś opaski z niezbyt szybką wodą albo z odkosikami za którymi woda spowalnia (stan Wisły jest teraz jak na wiosnę bardzo niski więc trudne to nie jest). Jeżeli porzucasz płytko schodzącymi woblerkami wzdłuż brzegu to i strat dużych nie będzie, w razie zaczepu możesz podejść blisko ułatwiając sobie odczepienie. A i takie precyzyjne łowienie może być dobrą nauką celnego rzucania. Szczególnie polecam to w rześkie słoneczne poranki (lewy śródmiejski brzeg, np. poniżej Mostu Gdańskiego) lub ciepłe słoneczne wieczory (np. prawobrzeżna opaska siekierkowska), woda przy kamieniach szybciej się ogrzewa, przyciąga drobnicę, a ta z kolei drapieżniki.
Jeżeli szukasz spokojniejszej, okoniowej wody –wspomniany wcześniej Kanał Żerański w okolicach Nieporętu wydaje się odpowiedni. Zalew Zegrzyński wiosną bym sobie odpuścił…

2. Wolfram na początku wiosny to zawsze kontrowersyjny temat. W opisywanych przeze mnie lokalizacjach szansa na szczupaka wydaje się żadna (no, może z wyjątkiem kanału), do tego, moim zdaniem, czym mniejsza przynęta tym delikatniej szczupak ją pobiera, a co za tym idzie często będziesz mógł go wyholować, a jeżeli już przetnie żyłkę – łatwiej mu się uwolnić. Tak więc ja, mimo, iż jestem gorącym orędownikiem używania stalki zawsze i wszędzie, teraz bym chyba pozwolił sobie wyjątkowo na rezygnację z tego rozwiązania, ewentualnie zastosuj taki cieniutki wolframik okoniowy (ok. 2-3 kg wytrzymałości)…

3. Zapobiegawcze używanie wolframu chyba nie może być potraktowane przez służby sprawdzające jako przestępstwo, ale na pewno, niestety, wielu wędkarzy będzie patrzyło na Ciebie krzywym okiem sądząc, że celowo polujesz na szczupaka w okresie ochronnym, nie wnikając, że na końcu zestawu masz wybitnie jaziową małą przynętę😲

Powodzenia – spinning to bardzo fajna, czynna metoda połowu…👋



Rzeka pod względem spławika i gruntu nie bardzo mi odpowiada. Lata temu moi rodzice mieli działkę nad Narwią na strasznym zadupiu niedaleko miejscowości Lubiel nowy. Działeczka w pięknej okolicy nad samą rzeką. Wszędzie daleko tylko nad wodę blisko, po prostu idealnie. Co weekend chodziłem z ojcem na ryby ale nigdy nie potrafiłem przekonać się do spławika czy gruntu na rzece. Było to niestety w późniejszym okresie przyczyną konfliktów bo razem na ryby szliśmy tylko do furtki ;) za furtką ojciec szedł nad rzekę a ja na starorzecze. Do tej pory zostało mi upodobanie do stojącej wody. Ze spinningiem mam nadzieję będzie inaczej.
Zalew Zegrzyński chyba sobie w takim razie odpuszczę skoro wszyscy go odradzają. Może faktycznie zacznę od Wisły mam do niej najbliżej. Czy warto udać się nad Wisłę na wysokości Wilanowa, Konstancina lewy brzeg?
Nie wiem tylko czy wędka 5-25g da radę na Wiśle. Ponieważ to pierwsza wędka spinningowa starałem się wybrać jak najbardziej uniwersalną tylko nie wiem czy akurat na Wisłę nie będzie za słaba.
W każdym razie dziękuję bardzo wszystkim za rady, artykuły czytam po kolei wszystkie z nich też czegoś można się nauczyć.
Pierwszą zdobyczą nie omieszkam się pochwalić, pod warunkiem że nie zapomnę aparatu nad wodę :)
PO
@pioo (edytowany 12 lat temu)
17.03.2014 23:17 · Odpowiedź #54737


Moja pierwsza rada. Skoro łowisz na spławik i grunt głównie na łowiskach komercyjnych proponuję Ci teraz, na wiosnę… również połowić na spławik i grunt, tyle, że na rzekach, najprzyjemniejsze o tej porze roku wydają się Narew i Wkra, szczególnie brzegi zachodnie, te nasłoneczniowe od rana. Masz szansę połowić płotek i krąpi, ale też kleni i jazi… To na pewno da Ci mnóstwo frajdy. A spinning przenieś sobie na początek maja kiedy do kleni-ojazi dojdzie boleń i szczupak…:)

Ale jeżeli już nastawiłeś się na spinning wiosenny, do tego w okolicy Stolicy to:

1. Wisła w Warszawie to teraz niezły poligon do próby oszukania klenia i jazia, trafić może się okonek. Poszukaj jakiejś opaski z niezbyt szybką wodą albo z odkosikami za którymi woda spowalnia (stan Wisły jest teraz jak na wiosnę bardzo niski więc trudne to nie jest). Jeżeli porzucasz płytko schodzącymi woblerkami wzdłuż brzegu to i strat dużych nie będzie, w razie zaczepu możesz podejść blisko ułatwiając sobie odczepienie. A i takie precyzyjne łowienie może być dobrą nauką celnego rzucania. Szczególnie polecam to w rześkie słoneczne poranki (lewy śródmiejski brzeg, np. poniżej Mostu Gdańskiego) lub ciepłe słoneczne wieczory (np. prawobrzeżna opaska siekierkowska), woda przy kamieniach szybciej się ogrzewa, przyciąga drobnicę, a ta z kolei drapieżniki.
Jeżeli szukasz spokojniejszej, okoniowej wody –wspomniany wcześniej Kanał Żerański w okolicach Nieporętu wydaje się odpowiedni. Zalew Zegrzyński wiosną bym sobie odpuścił…

2. Wolfram na początku wiosny to zawsze kontrowersyjny temat. W opisywanych przeze mnie lokalizacjach szansa na szczupaka wydaje się żadna (no, może z wyjątkiem kanału), do tego, moim zdaniem, czym mniejsza przynęta tym delikatniej szczupak ją pobiera, a co za tym idzie często będziesz mógł go wyholować, a jeżeli już przetnie żyłkę – łatwiej mu się uwolnić. Tak więc ja, mimo, iż jestem gorącym orędownikiem używania stalki zawsze i wszędzie, teraz bym chyba pozwolił sobie wyjątkowo na rezygnację z tego rozwiązania, ewentualnie zastosuj taki cieniutki wolframik okoniowy (ok. 2-3 kg wytrzymałości)…

3. Zapobiegawcze używanie wolframu chyba nie może być potraktowane przez służby sprawdzające jako przestępstwo, ale na pewno, niestety, wielu wędkarzy będzie patrzyło na Ciebie krzywym okiem sądząc, że celowo polujesz na szczupaka w okresie ochronnym, nie wnikając, że na końcu zestawu masz wybitnie jaziową małą przynętę😲

Powodzenia – spinning to bardzo fajna, czynna metoda połowu…👋



Rzeka pod względem spławika i gruntu nie bardzo mi odpowiada. Lata temu moi rodzice mieli działkę nad Narwią na strasznym zadupiu niedaleko miejscowości Lubiel nowy. Działeczka w pięknej okolicy nad samą rzeką. Wszędzie daleko tylko nad wodę blisko, po prostu idealnie. Co weekend chodziłem z ojcem na ryby ale nigdy nie potrafiłem przekonać się do spławika czy gruntu na rzece. Było to niestety w późniejszym okresie przyczyną konfliktów bo razem na ryby szliśmy tylko do furtki ;) za furtką ojciec szedł nad rzekę a ja na starorzecze. Do tej pory zostało mi upodobanie do stojącej wody. Ze spinningiem mam nadzieję będzie inaczej.
Zalew Zegrzyński chyba sobie w takim razie odpuszczę skoro wszyscy go odradzają. Może faktycznie zacznę od Wisły mam do niej najbliżej. Czy warto udać się nad Wisłę na wysokości Wilanowa, Konstancina lewy brzeg?
Nie wiem tylko czy wędka 5-25g da radę na Wiśle. Ponieważ to pierwsza wędka spinningowa starałem się wybrać jak najbardziej uniwersalną tylko nie wiem czy akurat na Wisłę nie będzie za słaba.
W każdym razie dziękuję bardzo wszystkim za rady, artykuły czytam po kolei wszystkie z nich też czegoś można się nauczyć.
Pierwszą zdobyczą nie omieszkam się pochwalić, pod warunkiem że nie zapomnę aparatu nad wodę :)


5-25 na klenie i jazie da radę. Co innego jak będziesz chciał zostać nad wodą z tym kijem do godzin późno wieczornych. Wówczas będzie trochę słabo ale do tego momentu trzeba poczekać do min. 1 czerwca..
Czy warto iść nad Wisłę na wysokości wilanowa, jasne, że tak. Eldorado to to nie jest ale jakieś kluski powinieneś wydłubać. Koniecznie daj znać jak Ci poszło. Powodzenia
AW
18.03.2014 09:43 · Odpowiedź #54740

Czy warto udać się nad Wisłę na wysokości Wilanowa, Konstancina lewy brzeg?


Za kleniem polecam Ci burte na Kepie Okrzewskiej. Tam w kwietniu zlowilem moja zyciowke klenia. Od tamtej pory troche ja przysypalo piaskiem ale przy wyzszej wodzie powinna dzialac.

Za okoniem to wieksza szansa na Gassach, na betonach pod linia wysokiego napiecia ponizej Siekierek albo Kanal Zeranski. Ale wieksze szanse na duzego okonia masz na stojacej wodzie np.: Lisowskie, Czerniakowskie. Wilanowskie czy Powsinkowskie to raczej skarlaly okon.

PK
18.03.2014 19:45 · Odpowiedź #54757


Czy warto udać się nad Wisłę na wysokości Wilanowa, Konstancina lewy brzeg?


Za kleniem polecam Ci burte na Kepie Okrzewskiej. Tam w kwietniu zlowilem moja zyciowke klenia. Od tamtej pory troche ja przysypalo piaskiem ale przy wyzszej wodzie powinna dzialac.

Za okoniem to wieksza szansa na Gassach, na betonach pod linia wysokiego napiecia ponizej Siekierek albo Kanal Zeranski. Ale wieksze szanse na duzego okonia masz na stojacej wodzie np.: Lisowskie, Czerniakowskie. Wilanowskie czy Powsinkowskie to raczej skarlaly okon.



Lisowskie to chyba komercyjne łowisko? Przynajmniej kiedyś jak tam byłem to było komercyjne. Coś się zmieniło?
Spróbuję na Wiśle od Wilanowa w górę. Do Okrzewskiej daleko chyba nie jest. Jak mnie wciągnie i zakupię inne kijki to będzie pewnie więcej możliwości.
AW
19.03.2014 08:01 · Odpowiedź #54761

Lisowskie to chyba komercyjne łowisko? Przynajmniej kiedyś jak tam byłem to było komercyjne. Coś się zmieniło?

Tak, my tam lowimy z lodu kiedy wlascicielowi nie chce sie przyjezdzac ;). Szalu nie ma ale czasami potrafi okon przygiac porzadnie kiwok. Z okoniem jest terasz lepiej bo latem urochomili tam rampe do nart wodnych i presja wedkarska spadla.
bysior
17.03.2014 13:30 · Odpowiedź #54713
A ja dodam jeszcze że powinieneś Peterek poczytać artykuły kolegi Pawła - nie tylko odnośnie samego spinningu, ale też odnośnie etyki, fotografii. Wielu fajnych rzeczy możesz się z nich dowiedzieć i nauczyć 👍

www.shrap.pl/Paweł/publikacje/
bysior
17.03.2014 13:32 · Odpowiedź #54714
I jeszcze może polecę od razu tak z biegu jeden z artów Pawła - pewnie Ci się przyda:

http://shrap-drakers.pl/artykul/boczny-trok-troche-inaczej/
@Paweł (edytowany 12 lat temu)
17.03.2014 13:49 · Odpowiedź #54716
Administrację portalu proszę o ostrzeżenie dla użytkownika @bysior za notoryczne odejścia od tematu:boisie:
Przypominam, wątek ma pomóc niedoświadczonemu spinningiście w Jego pierwszych krokach, a nie promowanie użytkownika @Paweł☝️
😄😄😄
bysior
17.03.2014 15:55 · Odpowiedź #54718
Dostałem naganę... kijem po plerach też dostałem w ramach kary za reklamę użytkownika @Paweł. Więcej nie będę ;P
PK
24.03.2014 20:54 · Odpowiedź #54887
No niestety, chciałbym się pochwalić fotką pierwszej ryby na spinning ale żadna się nie trafiła :)
Sobota nad Wisłą od 5 rano, niedziela nad Jeziorką od 5 rano i niestety żadnego brania :(
Chętnie zwaliłbym to na ryby ale raczej sądzę że to źle dobrane przynęty lub też ewentualnie nie ten ciężar główek. Że nie wspomnę że prawdopodobnie źle prowadzę przynęty. Trening czyni mistrza a wiara cuda więc będę próbował dalej :)
25.03.2014 15:53 · Odpowiedź #54914

No niestety, chciałbym się pochwalić fotką pierwszej ryby na spinning ale żadna się nie trafiła :)
Sobota nad Wisłą od 5 rano, niedziela nad Jeziorką od 5 rano i niestety żadnego brania :(


A ja jeszcze raz spróbuję Cię namówić do rozpoczęcia sezonu spinningowego dopiero od maja. A wiesz dlaczego? Bo zwyczajnie do nauki spinningu to jest o wiele lepszy czas niż marzec. W marcu czy kwietniu masz do wyboru praktycznie tylko dość trudne ryby (jaź, kleń), ewentualnie chimeryczne okonie, do tego często na mętnawej, podwyższonej wodzie. Natomiast w maju masz już o wiele łatwiejsze bolenie i szczupaki👋 Szczególnie te pierwsze, żerując widowiskowo, potrafią dodatkowego pozytywnego bodźca dodać...:)

A teraz, wczesną wiosną, skoro masz doświadczenie gruntowe - ciesz się rozkwitem przyrody i łów kolorowe rybki spokojnego żeru. Jak ja np. w ostatnią niedzielę👍

N_23_03_2014_1.jpg
N_23_03_2014_2.jpg
N_23_03_2014_3.jpg
MN
25.03.2014 17:35 · Odpowiedź #54918


No niestety, chciałbym się pochwalić fotką pierwszej ryby na spinning ale żadna się nie trafiła :)
Sobota nad Wisłą od 5 rano, niedziela nad Jeziorką od 5 rano i niestety żadnego brania :(


A ja jeszcze raz spróbuję Cię namówić do rozpoczęcia sezonu spinningowego dopiero od maja. A wiesz dlaczego? Bo zwyczajnie do nauki spinningu to jest o wiele lepszy czas niż marzec. W marcu czy kwietniu masz do wyboru praktycznie tylko dość trudne ryby (jaź, kleń), ewentualnie chimeryczne okonie, do tego często na mętnawej, podwyższonej wodzie. Natomiast w maju masz już o wiele łatwiejsze bolenie i szczupaki👋 Szczególnie te pierwsze, żerując widowiskowo, potrafią dodatkowego pozytywnego bodźca dodać...:)

A teraz, wczesną wiosną, skoro masz doświadczenie gruntowe - ciesz się rozkwitem przyrody i łów kolorowe rybki spokojnego żeru. Jak ja np. w ostatnią niedzielę👍



O to to, takie piękne płocie ostatnio widziałem jak łowili.
Graty Pawle i aż zazdroszczę połowu, ja zawzinam się na ten spinning i pasiaki a mogę usiąść i połowić tak piękne rybki przy okazji pooglądać otoczenie.
PO
25.03.2014 04:46 · Odpowiedź #54892
Popróbuj na małe woblerki, gumki bym sobie odpuścił. Powodzenia :)
SL
25.03.2014 07:37 · Odpowiedź #54897

Popróbuj na małe woblerki, gumki bym sobie odpuścił. Powodzenia :)


ewentualnie bocznego troka
MN
25.03.2014 10:08 · Odpowiedź #54903


Popróbuj na małe woblerki, gumki bym sobie odpuścił. Powodzenia :)


ewentualnie bocznego troka



Małe woblerki i bocznego troka bym jednak radził odpuścić, piszę poważnie. Wiem że woblerki są skuteczne, z opowieści i z tego co czytam na forum ale ja ich w ogóle nie używam. Boczny trok moim zdaniem jest bardzo skuteczny ale jesienią i latem gdzie jest zielsko, o tej porze wiosną moim zdaniem najskuteczniejszym sposobem na złowienie okonia ( bo je mam na myśli) jest twisterek taki do 2,5cm bardzo wolno prowadzony. Jeśli nastawiasz się na jazia/klenia to już podanie woblerka zwiększy o wiele szanse na ich złowienie niż łowiąc na gumę.

Jednak ile łowisk i wędkarzy tyle sposobów i na "swojej" wodzie musisz opracować swoją technikę. Ja w niedzielę też bez kontaktu, a dziś kumpel był i mimo silnego wiatru złowił kilka okoni (do 25cm).
MO
@Mariano (edytowany 12 lat temu)
25.03.2014 15:43 · Odpowiedź #54913
@spining
👍
@Paweł (edytowany 12 lat temu)
25.03.2014 17:52 · Odpowiedź #54919
Dla mnie spinning wczesnowiosenny ma całkiem inne zastosowanie. Otóż służy głównie do namierzenia... ciekawych miejscówek pod zasiadki spławikowo-gruntowe (żeby nie było, że szwędam się bez celu):)
W sobotę zrobiłem sobie ze spinem "Tour de Trzy Rzeki" 😄 : Wkra, Narew i Wisła🎉

Powietrza złapałem, spinem szybko się znudziłem, fajne miejscówki namierzyłem👋

N_23_03_2014_4.jpg
N_23_03_2014_5.jpg
N_23_03_2014_6.jpg
N_23_03_2014_7.jpg
MN
25.03.2014 18:05 · Odpowiedź #54921

Dla mnie spinning wczesnowiosenny ma całkiem inne zastosowanie. Otóż służy głównie do namierzenia... ciekawych miejscówek pod zasiadki spławikowo-gruntowe (żeby nie było, że szwędam się bez celu):)
W sobotę zrobiłem sobie ze spinem "Tour de Trzy Rzeki" 😄 : Wkra, Narew i Wisła🎉

Powietrza złapałem, spinem szybko się znudziłem, fajne miejscówki namierzyłem👋



"Tour de Trzy Rzeki" 😂, dobre 👍.
Jeśli śledzisz temat o wieściach znad Narwi to pewnie widziałeś że my też nie próżnujemy z szukaniem, problem z tym że tych miejsc zrobiło się już naprawdę dużo a do dopiero poszukiwania nad Narwią a w planach jest jeszcze Wkra i Orzyc. Dziś zrobiliśmy kawałek nad Pełtą, strasznie przybrała i wszystkie jej "dorzecza" są bardzo wezbrane a na polach jest jeszcze mnóstwo wody do spłynięcia. Ryb nie widzieliśmy ani nie łowiliśmy, od znajomych mieszkających nad tą rzeczką słyszałem jednak że brały już bardzo ładnie płocie, niestety po przyborze kakaowej wody brania ustały. Pełtę ze względu jej wielkości i rybności pozostawimy w spokoju, ale już Orzyc i Wkrę zaatakuję nie jeden raz ;).

PS: kiedyś sezon zaczynałem z 1 maja, w tym roku 2 stycznia bo zeszły opuściłem czego cały czas żałuję.
25.03.2014 18:31 · Odpowiedź #54925

Jeśli śledzisz temat o wieściach znad Narwi to pewnie widziałeś że my też nie próżnujemy z szukaniem


Ślędzę, śledzę i podziwiam Wasz upór i pasję, zwłaszcza Marty oczywiście:kwiatek:
PK
25.03.2014 21:40 · Odpowiedź #54930
Zawzięty jestem tak więc pewnie nie odpuszczę :) do maja to jeszcze strasznie dużo czasu. Poza tym ten rok ma być dla mnie rokiem spinningu.
Wyczytałem że na okonie to powinienem mieć inny kij tzw wklejkę. Ten co mam to chyba właśnie bardziej na jazie, klenie i większe. Zrobię jeszcze ze dwa wypady na tym kiju jak efektów nie będzie to zakupię taki do 9 gr. Wiem, wiem życie mnie nauczyło że to nie sprzęt łowi ryby :) ale może to znacznie ułatwić.
Czy ktoś z kolegów łowi na spinning na Jeziorce? Może udzieliłby paru rad na żywo nad wodą?
MN
25.03.2014 22:23 · Odpowiedź #54931

Zawzięty jestem tak więc pewnie nie odpuszczę :) do maja to jeszcze strasznie dużo czasu. Poza tym ten rok ma być dla mnie rokiem spinningu.
Wyczytałem że na okonie to powinienem mieć inny kij tzw wklejkę. Ten co mam to chyba właśnie bardziej na jazie, klenie i większe. Zrobię jeszcze ze dwa wypady na tym kiju jak efektów nie będzie to zakupię taki do 9 gr. Wiem, wiem życie mnie nauczyło że to nie sprzęt łowi ryby :) ale może to znacznie ułatwić.
Czy ktoś z kolegów łowi na spinning na Jeziorce? Może udzieliłby paru rad na żywo nad wodą?


Pozostań przy pełnym kijku, wklejka jest dobra ale nie zawsze. Na wklejce lepiej zobaczysz branie, lepiej utrzymasz rybę ale taką wklejką do 9g będzie Ci ciężko połowić w płynących wodach.
Mam kilka wklejek zaczynających się od 0,5g do 14g, jedynie na tą od 2-14g idzie połowić latem w Narwi przy niskiej wodzie, przy tym stanie wody co jest teraz nie jest łatwo. Niby owić się da ale przy gumce 25mm na 3g główce i prowadzeniu pod prąd wklejka jest już mocno wygięta i po złowieniu w takich warunkach okonia ok.35cm jak miało miejsce nie raz w poprzednich latach, to kij może nie był jeszcze na skraju wytrzymałości, ale hol był już mocno niekomfortowy.
Polecałbym Ci pełny kij z wyrzutem od ok.4g, lepiej mieć ten zapas i sztywniejszy kij, na którym też dobrze czuć/widać brania i większy zapas mocy, niż w trakcie holu martwić się o to że ryba spadnie lub kij pęknie. Mi udało się wyholować i szczupaka 64cm, przywalił też i boleń ponad 50cm a także polatałem po brzegu za 60cm sumkiem :ostr:. Pamiętać też trzeba że opis opisowi jak i kij kijowi nie równy i trzeba sporo obmacać zanim coś przypasi bo 2g w innym 2g nierówne.

AW
25.03.2014 23:25 · Odpowiedź #54934


Czy ktoś z kolegów łowi na spinning na Jeziorce? Może udzieliłby paru rad na żywo nad wodą?


Łowiłem, lepsze efekty sa w gore od Piaseczna, okolice Gołkowa, Jazgarzewa, jest klen, okon. Dolny odcinek mozesz sobie odpuscic.
RA
26.03.2014 11:21 · Odpowiedź #54941
Najlepiej jest stawić się osobiście na naszym zlocie nad Wkrą. Kolegów chętnych do podzielenia się swoją wiedzą wędkarską tam na pewno nie zabraknie :)
bysior
26.03.2014 15:08 · Odpowiedź #54945

Najlepiej jest stawić się osobiście na naszym zlocie nad Wkrą. Kolegów chętnych do podzielenia się swoją wiedzą wędkarską tam na pewno nie zabraknie :)


Święte słowa 👍 A do tego na pewno liźniesz wiedzy o wędkarstwie muchowym :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.