Urlop zbliża się coraz szybciej, a w tym roku zachciało mi się na jeziorze ponęcić przez kilka dni na grubo. Jestem zielony w temacie nęcenia, a konkretniej nie wiem czym sypać w łowisko, by po tych 3-4 dniach weszła jakaś większa ryba.
Nie pytajcie gdzie chcę nęcić, bo nie chce słuchać, że tam nie ma ryb (bo nie ma 😜) ja jestem jednak dobrej myśli ;). Nie szukam też porady jak gotować ziemniaka na zanętę, bo szukam czegoś na gotowo.
Zależy mi na tym, co warto wrzucić do wody w wytypowane miejsce. W poprzednich latach kupowałem na mazurach kukurydze pakowaną próżniowo. Były to duże paczki jak na zanętę a kuku było gotowe do sypania. Nie pamiętam nazwy ale nie mogę znaleźć w necie nic podobnego. Jest jeszcze gruba zanęta Traper Giant lake, ale może ktoś coś lepszego może polecić.
Wszelkie wskazówki do nęcenia kilkudniowego będą mile widziane. :)
Nie pytajcie gdzie chcę nęcić, bo nie chce słuchać, że tam nie ma ryb (bo nie ma 😜) ja jestem jednak dobrej myśli ;). Nie szukam też porady jak gotować ziemniaka na zanętę, bo szukam czegoś na gotowo.
Zależy mi na tym, co warto wrzucić do wody w wytypowane miejsce. W poprzednich latach kupowałem na mazurach kukurydze pakowaną próżniowo. Były to duże paczki jak na zanętę a kuku było gotowe do sypania. Nie pamiętam nazwy ale nie mogę znaleźć w necie nic podobnego. Jest jeszcze gruba zanęta Traper Giant lake, ale może ktoś coś lepszego może polecić.
Wszelkie wskazówki do nęcenia kilkudniowego będą mile widziane. :)