No wreszcie jakiś ciekawy temat;)
Moim zdaniem, jeśli to ma być kołowrotek tylko do trollingu to zdecydowanie polecam multiplikator. Dużo wygodniej się go używa przy trollu niż kołowrotka ze stałą szpulą. Jeśli potrzebujesz wypuścić dalej przynętę, wciskasz przycisk i gotowe. Nie ma co ukrywać, że multik jest sporo mocniejszy od klasycznej korby. Do tego zazwyczaj mieści więcej linki, nie ważąc przy tym jakoś strasznie dużo.
Ja używam Abu 6501 TCS(z dłuższą rączką tzw. Power Handle) już drugi sezon i jestem bardzo zadowolony:

Penn Slammer 460 to jak najbardziej mocna i niezawodna maszyna i sam takiej używam do spinningu sumowego, ale do trolla polecam multik:)
Przyjdź na Wigilię to namacalnie obadasz obydwa.