Maszyny, co nad wodę nas wożą

Maszyny, co nad wodę nas wożą

Forum Wędkarskie · Off Topic

Maszyny, co nad wodę nas wożą

Off Topic

Strona 4 z 4
Następna →

Odpowiedzi

76 odpowiedzi · 8,943 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KK
23.10.2012 22:28 · Odpowiedź #38915
Piękny :) oby się dobrze sprawował :)
bysior
24.10.2012 07:26 · Odpowiedź #38918
Fajna amfibia :) Zdjęcie w kałuży jak Camel Trophy :) 👏
BR
24.10.2012 11:41 · Odpowiedź #38937

odświeżę wątek może są jakieś nowe pojazdy :P
a i mam pytanko do wszystkich co nad wodę rowerkiem śmigają :boisie:
w jaki sposób przewozicie wędki ?
chodzi mi o sposób mocowania do ramy może jakieś 📷
ja się boję że nie dojadę z cały patykiem nad wodę :dokuczacz:

a z chęciom bym się pozbył troszkę kg :P

napiszcie cuś 🥺


Marcinku a nie lepiej wędkę wsadzić w tubę a kręciek do torby?
Nawet przy ewentualnej wywrotce kije jest w 100% zabezpieczony.
W7
26.10.2012 16:26 · Odpowiedź #39051
Panowie - może ktoś wie coś w temacie.

Zdarzenie drogowe z pijanym kierowcą ( 1,7 prom) . Kolizja z jego winy. Czy w takim razie ubezpieczyciel sprawcy kolizji może nie uznać roszczenia poszkodowanego, właśnie ze względu na to ze sprawca był pijany, a OC nie obejmuje ubezpieczenia "pod wpływem %" ???

Czy pozostaje wtedy roszczenie na drodze powództwa cywilnego?
MK
@morouk (edytowany 13 lat temu)
27.10.2012 07:34 · Odpowiedź #39084

Panowie - może ktoś wie coś w temacie.

Zdarzenie drogowe z pijanym kierowcą ( 1,7 prom) . Kolizja z jego winy. Czy w takim razie ubezpieczyciel sprawcy kolizji może nie uznać roszczenia poszkodowanego, właśnie ze względu na to ze sprawca był pijany, a OC nie obejmuje ubezpieczenia "pod wpływem %" ???

Czy pozostaje wtedy roszczenie na drodze powództwa cywilnego?


Piotr, wiedziałem wiele strasznie durnych orzeczeń ubezpieczycieli w kwestii odpowiedzialności sprawcy z OC i wierz mi, że po nich można się spodziewać wszystkiego. Nawet uznania braku odpowiedzialności, bo sprawca był pijany :)

Jesli Ty lub ktoś z Twoich znajomych otrzymał takie durne rozstrzygnięcie z TU, to należy napisać do nich pismo stanowiące quasi odwołanie, w którym zażądasz ponownego rozpoznania sprawy, przedstawiając swoją argumentację.

Jeśli to nie pomoże, to - na szczęście - wszystkie głupoty ubezpieczycieli można wyprostować przed sądem. Na złożenie powództwa masz najogólniej mówiąc 3 lata od daty, kiedy poznałeś sprawcę szkody, czyli de facto od dnia wypadku najprawdopodobniej.

Ubezpieczyciel ponosi odpowiedzialność dokładnie w takim samym zakresie jak sprawca. Można żądać nie tylko odszkodowania za zniszczony samochód, ale również odszkodowania za zniszczone rzeczy przy okazji wypadku, ubrania, sprzęt wędkarski ;).

Mozna również żądać zadośćuczynienia za strach, lęk wywołany wypadkiem, cierpienia fizyczne i psychiczne etc. Katalog jest dość szeroki.

Gdybyś miał problemy to chętnie pomogę. 👍

Wg mnie nie ma znaczenia, czy przyjmiesz czy też nie przyjmiesz częściową wypłatę świadczenia niespornego. Ja bym ogarniał kasę i walczył o resztę :)
GA
26.10.2012 20:51 · Odpowiedź #39072
Nie ma to najmniejszego znaczenia jeśli sprawca miał ważne OC na pojazd. Jego OC pokrywa całość napraw i jeśli nie masz szkody całkowitej auta wstawiaj auto do ASO na naprawę bezgotówkową na nowych częściach (żadne klepanie czy szpachlowanie). Tym bardziej nie dawaj sobie wypłacać od ubezpieczyciela sprawcy kwoty bezspornej.
W7
27.10.2012 10:21 · Odpowiedź #39097
Dzięki Chłopaki

Zdarzenie miał mój ojciec. Oczywiście koleś chciał się najpierw dogadać, potem napisac oświadczenie bez wzywania Policji. Ojciec na to nie poszedł ( i dobrze).

Po chwili dotarłem na miejsce ja. Najpierw musiałem go "usadzić na du...e" zabrać kluczyki, bo stwierdził że to za długo trwa i on jedzie bo nie ma czasu. ( oczywiście chce mnie pozwać za kradzież kluczyków 😄😄😄).
Policja przyjechała - gość miał 1,6 czy 1,7 pormila 😲 Oczywiście żadnych dokumentów przy sobie itd, więc pomijając aspekt moralny że gość jest na bani, to oświadczenie chyba by pisał na Jan Kowalski 😄 . Godziny protokołów potem Komenda bo to juz podlega pod przestępstwo itp

Następnego dnia okazało się że sprawa się może ciągnąć i że właśnie wcale nie jest powiedziane czy ubezp sprawcy uzna roszczenie, bo sprawca był pijany.

Postanowiliśmy zrobić to z polisy AC ojca ( i tak jak piszesz Grisha bezgot, autoryz serwis bez zadnych kombinacji) z jednoczesnym zaznaczeniem Regresu z AC na OC sprawcy. Trudno czekać nie wiadomo ile, a auto unieruchomione...

W najgorszym razie jeśli faktycznie okaze się ze OC sprawcy nie będzie chciało uznac Regresu to ojciec straci na 2 lata jeden próg zniżkowy. (Chociaż to nieuznanie regresu byłoby paranoją - człowiek bogu ducha winny a ponosi koszty takiego debila)

No nic zobaczymy. Jeszcze raz dzięki za doradztwo :kwiatek::kwiatek::kwiatek:
TN
27.10.2012 10:31 · Odpowiedź #39099
Współczucie dla ojca z mojej strony.
Wiedząc w jakim państwie żyjemy i jak wyglądają sprawy w sądzie, to, że przestępca ma więcej praw niż poszkodowany i że póki się płaci komuś to wszystko gra w ubezpieczeniach do momentu zdarzenia, to może się okazać, że jeszcze wyjdzie na to, że to Twój ojciec Piotrze był winny. Taki to jest system posrany.
Przedwczorajsza akcja Policji i zabranie matki o 22 od dzieci za 2tys. długu wobec US jest tak samo chore, a w naszym kraju możliwe.
Tak więc nie poddawać się walczyć o swoje. Być może będzie to mozolna droga, ale nie można odpuścić.
W7
27.10.2012 13:20 · Odpowiedź #39106
Oj dziwny ten nasz kraj czasami, dziwny ...
MJ
30.10.2012 09:53 · Odpowiedź #39314
Dwa lata temu , żonka miała dzwona :boisie: ( Praktycznie czołową ) Z jedynakiem bogatym z urodzenia 🐱 Ewidentna jego wina 😄 a szarpał się z nami po sądach z pół roku :bezradny: Mieliśmy u siebie nawet rzeczoznawcę z jego polisy :dobani: Kibicuję szczęśliwemu finałowi tej sprawy 👍

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

Strona 4 z 4
Następna →