Młynek spinningowy do 300pln

Kołowrotki, multiplikatory

← Poprzednia
Strona 1 z 3
@rychu Archiwum (edytowany 13 lat temu)
24.05.2013 23:44
Sporo już było tego typu dyskusji na Shrapie, ale mimo przeczytania chyba wszystkiego na ten temat, nie wiem dalej co kupić :bezradny:
Otóż poszukuję kołowrotka do rzecznego spinningu, głównie z myślą o łowieniu boleni. Młynek ma współpracować z kijem do 28g i raczej przynętami średniej wagi - powiedzmy do 15g.
Cena kołowrotka do 300pln. Nie chcę, by był przesadnie drogi, żeby się nie stresować podczas łowienia, że go zapiaszczę, czy zamoczę. A różnie to podczas moich wiślanych łowów bywa. Zakładam też, że nie będzie kręcił wiecznie i np. po 5 latach go wymienię. Ważne, by równomiernie nawijał linkę i miał sprawnie działający hamulec.
Grzebałem sporo w necie, czytałem, oglądałem... i wyselekcjonowałem takie oto 2 typy:
Ryobi Applause 3000
Shimano Exage 3000SCF

Czy ktoś z Was używa tych młynków?
Myślałem też jeszcze o Zauberze 3000 lub 4000, ale doszły mnie słuchy, że te nowe modele to już nie to samo, co kiedyś. Jak to jest z tymi Zauberami🤔?
A może jeszcze macie jakieś inne, ciekawe propozycje - będę wdzięczny za krótkie info.

Pozdrawiam
Rychu
87114 wyświetleń 87 odpowiedzi

Odpowiedzi

87 odpowiedzi · 87,114 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
@Paweł (edytowany 13 lat temu)
25.05.2013 07:25 · Odpowiedź #45539
No tak, to prawda, ile by nie pisać o kołowrotkach to i tak ciężko się zdecydować...
Raczej pomóc chyba nie będę mógł, ale że łowię głównie bolenie - parę słów ode mnie. Jak to u mnie ostatnio jest z tymi kołowrotkami...

Dwa lata temu, w ramach testów, cały sezon bardzo intensywnie "katowałem" Dragon Maximę HS Spinn FD 1030i, swoje przemyslenia opisałem tutaj:
http://www.team-rapa.pl/recenzja/dragon-maxima-hs-spinn-fd-1030i/
Kołowrotek znacznie tańszy (w tej chwili ok 200-220 zł). Jeden sezon spisał się wyśmienicie, ale intuicja mi podpowiada, że pięciu sezonów by nie przeżył...

W zeszłym roku za boleniem łowiłem głównie moją wysłużoną Team Daiwą 3012D, kołowrotek z kolei nieco droższy, którą bardzo lubię i która jest moją żelazną rezerwą oraz próbowałem Red Arciem 10300...
No i tenże RedArc ja unaję za bardzo solidny kręcioł, który te kilka lat przeżyje na pewno. Ale... mimo, iż wiem, że sporo osób łowi nimi bolenie to mi nie przypadł do gustu pod rapkę. Jedak wydaje się, że tego typu konstrukcje obecnie są na rynku bardzo dobrym wyborem (cena do jakość).

A w tym roku zaryzykowałem i nabyłem sobie Daiwę Lexa 3000SH, o czym już na Shrapie wspomniałem. Świeżo rzucona na rynek w 2013 więc opinii raczej nie było - dlatego piszę, że zaryzykowałem. Ma sporo rozwiązań zastosowanych w droższych modelach Daiw. Kołowrotek chyba stworzony do bolenia. Szeroka szpula, przełożenie 6,2:0, ponad metr nawija na obrót korbki (choć mój nieekspresowy sposób łowienia aż tyle nie potrzebuje). Trzy tygodnie użytkowania pokazały mnóstwo zalet. Szybkość, niezła moc, doskonały hamulec (hamulec wg mnie to najważniejsza rzecz w boleniowaniu), ładny wygląd. Żyłkę nawija perfekcyjnie, plecionki nie wiem. Dwie wady odkryłem. Po kilku dniach intensywnego kręcenia w deszczu coś zaczęło mocno skrzypieć, okazało się, że trzeba rolkę prowadzącą żyłkę przesmarować olejkiem. Druga wada jest niestety coraz częściej spotykana ostatnio - w zestawie brak zapasowej szpuli (jest to duuuże utrudnienie). Cena waha się w granicach 450 zł choć widziałem w jednym z marketów sportowych 670!!!! Co do wytrwałości tego kręciołka nie ma jeszcze długookresowych danych, ale tym razem moja intuicja podpowiada, że trochę czasu pokręci...

Rychu, pewnie nie pomogłem Tobie, ale może ktoś inny skorzysta:)
26.05.2013 20:42 · Odpowiedź #45599

...

Dwa lata temu, w ramach testów, cały sezon bardzo intensywnie "katowałem" Dragon Maximę HS Spinn FD 1030i, swoje przemyslenia opisałem tutaj:
http://www.team-rapa.pl/recenzja/dragon-maxima-hs-spinn-fd-1030i/
Kołowrotek znacznie tańszy (w tej chwili ok 200-220 zł). Jeden sezon spisał się wyśmienicie, ale intuicja mi podpowiada, że pięciu sezonów by nie przeżył...



Ja katowałem model FD1025i przez dwa sezony i byłem bardzo zadowolony 👍 Jako
że łowiłem nim na małej rzeczce (czyli częstsze rzuty) i zbijałem kabłąk "z korbki", kręciołek zaczął się co kilkanaście rzutów zacinać :nie: Na szczęście firma Dragon daje nawet na tak tanie kołowrotki 5 LAT gwarancji 👏 Nie jest to bez znaczenia zwłaszcza że średnio tyle kręcioły spiningowe tyrają. Przy cenie jakieś 167 zł. był to dobry zakup 👍. Brat używa takiego samego trzeci sezon "do wszystkiego" i na nic nie narzeka 👍 Tak więc... 🤔
Pozdrawiam :papa2:
26.05.2013 20:48 · Odpowiedź #45602

[quote='Paweł' pid='65776' dateline='1369466731']
...

Dwa lata temu, w ramach testów, cały sezon bardzo intensywnie "katowałem" Dragon Maximę HS Spinn FD 1030i, swoje przemyslenia opisałem tutaj:
http://www.team-rapa.pl/recenzja/dragon-maxima-hs-spinn-fd-1030i/
Kołowrotek znacznie tańszy (w tej chwili ok 200-220 zł). Jeden sezon spisał się wyśmienicie, ale intuicja mi podpowiada, że pięciu sezonów by nie przeżył...



Ja katowałem model FD1025i przez dwa sezony i byłem bardzo zadowolony 👍 Jako
że łowiłem nim na małej rzeczce (czyli częstsze rzuty) i zbijałem kabłąk "z korbki", kręciołek zaczął się co kilkanaście rzutów zacinać :nie: Na szczęście firma Dragon daje nawet na tak tanie kołowrotki 5 LAT gwarancji 👏 Nie jest to bez znaczenia zwłaszcza że średnio tyle kręcioły spiningowe tyrają. Przy cenie jakieś 167 zł. był to dobry zakup 👍. Brat używa takiego samego trzeci sezon "do wszystkiego" i na nic nie narzeka 👍 Tak więc... 🤔
Pozdrawiam :papa2:
P.S. Przy okazji kierownik serwisu Dragona naprawdę fajny gość i chętnie udziela wszelkiej pomocy natomiast sklep w którym kołowrotek kupiłem ( Gang Wędkarzy - Iquitos w Warszawie) to totalna porażka :dobani: . Zdecydowanie odradzam ☝️ .

@kojoto (edytowany 13 lat temu)
26.05.2013 20:52 · Odpowiedź #45603


...

Dwa lata temu, w ramach testów, cały sezon bardzo intensywnie "katowałem" Dragon Maximę HS Spinn FD 1030i, swoje przemyslenia opisałem tutaj:
http://www.team-rapa.pl/recenzja/dragon-maxima-hs-spinn-fd-1030i/
Kołowrotek znacznie tańszy (w tej chwili ok 200-220 zł). Jeden sezon spisał się wyśmienicie, ale intuicja mi podpowiada, że pięciu sezonów by nie przeżył...



Ja katowałem model FD1025i przez dwa sezony i byłem bardzo zadowolony 👍 Jako
że łowiłem nim na małej rzeczce (czyli częstsze rzuty) i zbijałem kabłąk "z korbki", kręciołek zaczął się co kilkanaście rzutów zacinać :nie: Na szczęście firma Dragon daje nawet na tak tanie kołowrotki 5 LAT gwarancji 👏 Nie jest to bez znaczenia zwłaszcza że średnio tyle kręcioły spiningowe tyrają. Przy cenie jakieś 167 zł. był to dobry zakup 👍. Brat używa takiego samego trzeci sezon "do wszystkiego" i na nic nie narzeka 👍 Tak więc... 🤔
Pozdrawiam :papa2:


Te dragony są bardzo przyzwoitymi młynkami.

Jest jeszcze jedna perełka Dragona. Model Viper. Mistrzostwo świata. Kręci się genialnie jak za kwotę...130zł i z 5 letnią gwarancją. Sprzedaliśmy ich można śmiało powiedzieć, że spokojnie ponad 100szt ( jak nie grubo lepiej ) i ani jeden nie wróciła na gwarancję. Za to niektórzy klienci korzystają z możliwości smarowania za darmo co sezon. Mimo,że często wcale nie jest to potrzebne. Na pewno kupuję 3 wielkości ( bez największego ) i będą jako zapas w szafie. A może wcale nie jako zapas...? :P
25.05.2013 07:43 · Odpowiedź #45540
Mam Exage 4000, katuje, moczę, obijam a działa. Już 4 sezon. Raz w roku robię mu dokładny przegląd, smarowanie, konserwację.
25.05.2013 10:31 · Odpowiedź #45543
Ja polecę tegoroczną nowość Mikado Airspace 4008Fd, cenowo to niewiele ponad 200 zł, kołowrotek jest bardzo lekki ok. 260 gram, równo nawija plecionkę, jest cały metalowy... więcej o tym modelu tu
Co mi się jeszcze rzuciło w oczy to bardzo płynna praca, porównywałem do swoich Shimano Exage i o dziwo Mikado pracuje zupełnie bezszmerowo, praca jeszcze bardziej maślana niż kołowrotków Exage, przełożenie 5,2:1 jest bardzo uniwersalne, a szpula w modelu 4000 jest spora (średnica) ...
25.05.2013 16:03 · Odpowiedź #45546
Ja także ze swej strony mógłbym polecić Red Arc tak jak Paweł, stara sprawdzona konstrukcja. Mam go dopiero od zeszłego sezonu ale jestem bardzo zadowolony chociaż czasami brakuje ciut większego przełożenia - tak pod bolenia.
25.05.2013 16:43 · Odpowiedź #45549
Dzięki Panowie za informacje.
Czytałem i słyszałem same dobre opinie o Red Arcu, ale...ten kolor :/ Wiem, że to nie powinno mieć znaczenia, ale jakoś ta czerwień do mnie nie przemawia.
Póki co, skłaniam się ku Ryobi Applause, ale muszę jeszcze go trochę pomacać w jakimś sklepie, zanim się zdecyduję.
25.05.2013 21:13 · Odpowiedź #45555
Tomek,oddasz do przemalowania i będzie jak znalazł;)
@Peter (edytowany 13 lat temu)
25.05.2013 21:25 · Odpowiedź #45556
Są różnego rodzaje pochodne tego kołowrotka (red'a): np dragon (złoto-brązowy), nawet Trabucco miało coś w ten deseń (bodajże czarny) ; ja mam pierwowzór ryobi aplausse (sandacz) i jestem bardzo zadowolony, jest też arctica (czarno-złoty) ale to już wyżej cenowo. Od siebie polecam aplausse'a w kasie się zmieścisz i jest srebrny! (tylko przełożenia w granicach 5,0-5,2:1 - no chyba, że szpula 4000 to trochę więcej zwiniesz).

Propozycja Krzyśka też jest warta rozważenia. Są i inne Mikadosy z metalowym korpusem o ile komuś nie przeszkadza marka - chociaż mi kij tej marki połamał mi dopiero po co najmniej 10 (!) latach użytkowania znajomy podczas rozkładania- prawie się popłakałem....

Są jeszcze metalowe konstrukcje jak penn batlle o przełożeniu 6.2:1 - podobno dobre, chociaż na same bolki wydaje mi się, że maxima da rade (również posiadam - używana prawie 3 lata i nadal chodzi w podstawowym zestawie) - i bez podkładu nawijasz. I chodzi "miodnie" (tzn. prawie - nie porównując do shimano i daiwy za ponad tysiaka)
@kojoto (edytowany 13 lat temu)
25.05.2013 21:33 · Odpowiedź #45557
Zdecydowanie RedArc. Reszta się chowa. Red był testowany ( katowany ) na mocny opad na szkierach przez kolegów i jako jedyny przetrwał niesmarowany 2 sezony ( tyle trwał test a młynek dalej pracuje ). W porównaniu Gold Arc padł po..pół sezonu.
Mikado Airspace to jedynie "gadżet". Otwarty ze wszystkich stron, dostaję się szybko piasek itp. No i ma miękkie ramiona rotora. W red-zie są sztywne. Poza tym redy nawijają przepięknie żyłkę i plecionkę dzięki ślimakowemu posuwowi szpuli. No i jednolita rączka. Bez jakichś składań guziczkiem, przełączniczkiem itp.
Aplausy, zaubery itp niestety nie są już takie fajne.
Lexa jest fajna ale dla niektórych wręcz za szybka. No i 3000 ma 7kg hamulec co jest wielką zaletą. I jak na razie jest w dobrej promocji.

jedyna ich wada Rychu - nie są one do 300zł :P

Jak się zdecydujesz na Reda wpadnij do mnie do sklepu ( wcześniej dowiedz się czy jeszcze je mamy ) i coś poradzimy żeby było nieco bliżej do tych 300zł

Mimo tego,że ajmo pochwalił exage i mimo tego,że praktycznie nie ma na nie reklamacji to są to jednak delikatniejsze młynki.

Battlem będzie Ci się ciężkawo kręciło. Ja sprzedałem bo nie znalazłem dla niego u mnie dobrego zastosowania :P No i są drogie.
25.05.2013 22:55 · Odpowiedź #45566

Mikado Airspace to jedynie "gadżet". Otwarty ze wszystkich stron, dostaję się szybko piasek itp. No i ma miękkie ramiona rotora. W red-zie są sztywne. Poza tym redy nawijają przepięknie żyłkę i plecionkę dzięki ślimakowemu posuwowi szpuli. No i jednolita rączka. Bez jakichś składań guziczkiem, przełączniczkiem itp.
Aplausy, zaubery itp niestety nie są już takie fajne.


skąd bierzesz te głupoty?
@kojoto (edytowany 13 lat temu)
26.05.2013 01:40 · Odpowiedź #45567

skąd bierzesz te głupoty?

Po pierwsze grzeczniej, po drugie jak cos piszesz to miej o tym pojęcie, po trzecie jak cos wstawiamy do sklepu to musimy mieć trochę większe pojęcie niż tylko "to co mówią". Mając do czynienia ze sprzętem od 10 do 19 niemalże codziennie mogę sobie kręcić różnymi kolowrotkami kiedy chce, słucham wszelakich opinii klientów itp więc te głupoty biore z tego,ze airspace
jest bylejakim wynalazkiem w porównaniu do znanych i sprawdzonych już mlynkow. Więc jak cos polecasz to najpierw dowiedz się coś więcej na temat danej rzeczy a potem dopiero się wypowiadaj.

Co do szpuli matchowej to dobry pomysł ale mając dwie szpule nawiniecie na jedna nie sprawia żadnego problemu i nie trzeba mieć żadnych internetowych kalkulatorow do obliczania ilości podkładu itp. Dla tych co nie wiedzą najpierw na jedna szpule nawijamy zylke/plecionke,na która będziemy łowić i jeśli potrzeba to dowijamy podkład a potem wszystko przewijamy na drugą szpule i gotowe. Trwa to jakieś 15 min totalnie się nie spiesząc. A w razie co dodatkowe szpule do Reda kosztują na sklepie 55zł. Oczywiście aluminiowe. No ale to są oczywiście głupoty to nie czytajcie tego :P :P 😛

Pozdrawiam
27.05.2013 08:49 · Odpowiedź #45617


skąd bierzesz te głupoty?

Po pierwsze grzeczniej, po drugie jak cos piszesz to miej o tym pojęcie, po trzecie jak cos wstawiamy do sklepu to musimy mieć trochę większe pojęcie niż tylko "to co mówią". Mając do czynienia ze sprzętem od 10 do 19 niemalże codziennie mogę sobie kręcić różnymi kolowrotkami kiedy chce,
Pozdrawiam


ja cały czas grzecznie... przynajmniej na razie... nigdy nie wypowiadam się jeśli nie znam produktu z własnego doświadczenia a nie z kręcenia na sucho w sklepie... w sklepie to sobie możesz kręcić i 24 godziny na dobę i nic z tego nie wynika....

A Mikado tym Airspacem w tym roku nieźle namiesza na rynku...

@kojoto (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 09:42 · Odpowiedź #45619


[quote='Krzysztof' pid='65803' dateline='1369522518']
skąd bierzesz te głupoty?

Po pierwsze grzeczniej, po drugie jak cos piszesz to miej o tym pojęcie, po trzecie jak cos wstawiamy do sklepu to musimy mieć trochę większe pojęcie niż tylko "to co mówią". Mając do czynienia ze sprzętem od 10 do 19 niemalże codziennie mogę sobie kręcić różnymi kolowrotkami kiedy chce,
Pozdrawiam


ja cały czas grzecznie... przynajmniej na razie... nigdy nie wypowiadam się jeśli nie znam produktu z własnego doświadczenia a nie z kręcenia na sucho w sklepie... w sklepie to sobie możesz kręcić i 24 godziny na dobę i nic z tego nie wynika....

A Mikado tym Airspacem w tym roku nieźle namiesza na rynku...

[/quote]

😂😂😂😂 namiesza :P:):P Właśnie wczoraj po 3 razach na rybach klient przyniósł to coś z rozsypanym środkiem... Co jak co ale spokojnie mikadowe kołowrotki mogę polecać ale np NanoCrystal'a.
No tak ale swój swojego broni...nie dziwne :P
A z kręceniem na sucho to mówię jakie są wrażenia po obmacaniu kołowrotków itp. Np tak jak mówiłem: Airspace pierwsze co to kasuje go jego budowa. Co z tego,że a'la kosmiczna jak to się wszystko gnie jak plastelina. Ktoś przychodzi do sklepu chce to to nie ma problemu sprzedajemy i tyle. ALe komu jak komu ale Rychowi bym go nie wyłożył do wyboru z innymi.
A wczęśniej na lepiej znane kołowrotki oczywiście ktoś ileś czasu łowił ( w tym ja ) i wiadomo o co chodzi. Tak jak napisałem Spro było katowane w ramach testów i nie tylko to znam z macania, zresztą nie będę się powtarzał bo szkoda czasu.

27.05.2013 10:24 · Odpowiedź #45622


😂😂😂😂 namiesza :P:):P Właśnie wczoraj po 3 razach na rybach klient przyniósł to coś z rozsypanym środkiem... Co jak co ale spokojnie mikadowe kołowrotki mogę polecać ale np NanoCrystal'a.
No tak ale swój swojego broni...nie dziwne :P



W życiu nie uwierzę w taki zbieg okoliczności 😛😛.

Czemu nikt nigdy nie poleca Okumy?, którą mi właśnie "wciśnięto" w sklepie u Kojoto i ja jestem bardzo zadowolony. W tym sklepie za każdym razem jak byłem i oglądałem wędki to zawsze jak podchodził ktoś z obsługi to polecał wszystkie wędki byle to był Dragon/Okuma 😂 - to piszę poważnie (zarzekam się i przysięgam na wszystko), mam na to dwóch świadków że trzykrotnie jak kupowałem wędkę to sprzedający "naciskał" na Dragona. Mnie to i tak rybka bo ja właśnie kupuję byle jaką wędkę byle była Dragona/Okumy - innych nawet nie oglądam i pewnego razu kupując kij Dragona poprosiłem również o kołowrotek tego producenta i sprzedający odradził. Mało tego zaproponował trochę tańszy od właśnie Okumy - być może wtedy był "przykaz" na większą sprzedaż Okumy bo Dragon nadrabiał wędkami - tego nigdy się nie dowiem i nie zrozumie bo logicznym jest że sprzedawca che więcej zarobić i tak by było przy droższym sprzęcie (chyba że na Okumę macie nałożoną większą marżę).
@kojoto (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 10:57 · Odpowiedź #45626



😂😂😂😂 namiesza :P:):P Właśnie wczoraj po 3 razach na rybach klient przyniósł to coś z rozsypanym środkiem... Co jak co ale spokojnie mikadowe kołowrotki mogę polecać ale np NanoCrystal'a.
No tak ale swój swojego broni...nie dziwne :P



W życiu nie uwierzę w taki zbieg okoliczności 😛😛.

Czemu nikt nigdy nie poleca Okumy?, którą mi właśnie "wciśnięto" w sklepie u Kojoto i ja jestem bardzo zadowolony. W tym sklepie za każdym razem jak byłem i oglądałem wędki to zawsze jak podchodził ktoś z obsługi to polecał wszystkie wędki byle to był Dragon/Okuma 😂 - to piszę poważnie (zarzekam się i przysięgam na wszystko), mam na to dwóch świadków że trzykrotnie jak kupowałem wędkę to sprzedający "naciskał" na Dragona. Mnie to i tak rybka bo ja właśnie kupuję byle jaką wędkę byle była Dragona/Okumy - innych nawet nie oglądam i pewnego razu kupując kij Dragona poprosiłem również o kołowrotek tego producenta i sprzedający odradził. Mało tego zaproponował trochę tańszy od właśnie Okumy - być może wtedy był "przykaz" na większą sprzedaż Okumy bo Dragon nadrabiał wędkami - tego nigdy się nie dowiem i nie zrozumie bo logicznym jest że sprzedawca che więcej zarobić i tak by było przy droższym sprzęcie (chyba że na Okumę macie nałożoną większą marżę).



No to jak zdażysz to wpadnij to zobaczysz :)
Polecamy zawsze to co klient sugeruje cenowo itp. Przynajmniej ja. Pokazuje sprzęty od sugerowanej ceny w dół lub w górę i to różne nie tylko Dragon/Okuma. Jeśli w przedziale cenowym do 300zł dragon lub okuma są dobre to czemu ich nie polecać? Także trochę mijasz się tu z prawdą. I na pewno nie naciskamy na klientów. Zawsze pytamy do jakiej kwoty i tak pokazujemy. Jakoś dziwnie masa klientów jest zadowolona jak coś doradzimy. I mam na to trochę więcej świadków niż 3. Przecież nikt Ci nie kazał kupować tylko doradzał. Mogłeś powiedzieć,że chcesz mikado albo robinsona i to byśmy pokazywali.
Zresztą nie róbmy offtopa bo tu Rychu chce młynek. Jeszcze Daiwa Lexa jest fajna. Model 3000 ma 7kg hamulec, nawija za jednym razem 105cm i ma przełożenie 6,2:1. Kumpel boleniowiec jest nim zachwycony i dziś wpadł po jeszcze 3 szt dla kolegów. Cena na sklepie 420zł ale Rychu jakby co to coś wymyślimy :) Może nie bedzie to 300zł tylko trochę ponad ale byś musiał to sobie zobaczyć :)

29.05.2013 21:11 · Odpowiedź #45732

Czemu nikt nigdy nie poleca Okumy?, którą mi właśnie "wciśnięto" w sklepie u Kojoto i ja jestem bardzo zadowolony.


A który to sklep??

30.05.2013 20:17 · Odpowiedź #45778


Czemu nikt nigdy nie poleca Okumy?, którą mi właśnie "wciśnięto" w sklepie u Kojoto i ja jestem bardzo zadowolony.


A który to sklep??



Centrum wędkarstwa.
27.05.2013 16:23 · Odpowiedź #45635

Co z tego,że a'la kosmiczna jak to się wszystko gnie jak plastelina.


ciekawe co miałeś w rękach? bo na pewno nie Airspace'a... a może masz w rękach imadła?

a jeśli komuś Mikado nie leży, to ja za najlepszy kołowrotek do 300 zł uważam Shimano Exage... pierwszy sezon wytrzyma bez konserwacji, itp... później przynajmniej raz w roku musi być nasmarowany, rolka częściej i już w pierwszym sezonie... trzeba tylko dobrać wielkość pod swoje potrzeby i używane przynęty i jednak lepiej byłoby kupić model z przednim hamulcem.

Na bolenia wystarczy model 2500/3000, do łowienia z opadu na ciężkie gumy lepiej model 4000.

O trwałości Mikado Airspace będę mógł powiedzieć więcej po kilku miesiącach a po dość krótkiej eksploatacji na pewno wolę ten model Mikado niż wszystkie zauberopodobne konstrukcje...
25.05.2013 21:43 · Odpowiedź #45558
z rączką w applausie trzeba sobie jakoś poradzić - oczywiście jest do dupy! - ja nawinąłem tam ( w łaczenie składania click'iem) po prostu nitkę która się wcięła i zakleiłem klejem cyjanoakrylowym. Cała operacja zajęła ok 1 min. :)
25.05.2013 21:47 · Odpowiedź #45559
oczywiście wchodzi w grę również podmiana raczki na odkręcaną np o ile się już nie mylę m.in. z Team Dragona :)
25.05.2013 22:10 · Odpowiedź #45561
Maćku, a czy Blue, albo Black Arc ma te same bebechy co Red? Nie chce mi się wierzyć, żeby tak dobry kołowrotek był wypuszczany tylko w czerwonym kolorze:zly:
Wrócę jeszcze do Zauberów, co o tych kołowrotkach myślicie?
Mam na myśli oczywiście obecnie dostępne na naszym rynku młynki, a nie te sprzed kilku lat, które rzekomo były nie do zdarcia.
Drążę temat mocno, ale już tak mam, że zanim coś kupię, muszę o tym wiedzieć wszystko.
To takie moje małe zboczenie :D
Pozdrawiam
Rychu
@Peter (edytowany 13 lat temu)
25.05.2013 22:31 · Odpowiedź #45563
redy były wypuszczane tylko w jednej wersji (no i oczywiście 2 różne wielkości korpusu: 1000-2000 i 3000-4000) czyli 9 łożysk + ślimakowy posów szpuli, natomiast blue arc'ki były 7 łożyskowe (bez ślimakowego posuwu) - czyli aplauss'y; jak i 9 łożyskowe -to samo co red tylko srebrne.

wyższy model: http://allegro.pl/kolowrotek-spro-blue-arc-tuff-body-920-i3209215237.html
niższy: http://allegro.pl/spro-spin-blue-arc-tuff-body-740-match-alu-i3209185223.html
26.05.2013 20:01 · Odpowiedź #45593


wyższy model: http://allegro.pl/kolowrotek-spro-blue-arc-tuff-body-920-i3209215237.html



Nie polecam, dodam że moim zdaniem i już w tych pieniądzach to sprzęt o kant dupy potłuc, na ale ja nie siedzę w sklepie po 9 godzin i nie kręcę korbkami 😛.
Po zakupie i używaniu na góra 10 wypadach zaczęło coś w kołowrotku chrobotać, bardzo cicho ale jednak. Chrobotanie nasilało się podczas obciążenia - rybą (których kołowrotek wyholował trzy, największa 54cm 😂) , zaczepem. Dwukrotnie odsyłany na gwarancję na tą usterkę (której i tak nie usunięto), dodatkowo po pierwszym serwisie pojawił się luz na korbce, dodam że całkiem spory i mimo "nacisku" na serwis aby go skasowali został do samego końca - kołowrotek wchłonęły czeluście internetu (allegro).
PS: serwis też działał podobnie jak kołowrotek, 2 razy po 4 tygodnie i usterki nie usunięto.
Żeby nie było to kołowrotek był prezentem, używanym i szanowanym jak sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych - mimo to wyszło jak wyszło.

Drugi "wadliwy" kołowrotek tego producenta (modelu tylko nie pamiętam) ma mój znajomy, który przekręcił go do gruntówki bo w spinningu dostawał furii - ten źle nawija plecionkę i też coś w nim zaczęło szumieć.

26.05.2013 20:13 · Odpowiedź #45594



wyższy model: http://allegro.pl/kolowrotek-spro-blue-arc-tuff-body-920-i3209215237.html



Nie polecam, dodam że moim zdaniem i już w tych pieniądzach to sprzęt o kant dupy potłuc, na ale ja nie siedzę w sklepie po 9 godzin i nie kręcę korbkami 😛.
Po zakupie i używaniu na góra 10 wypadach zaczęło coś w kołowrotku chrobotać, bardzo cicho ale jednak. Chrobotanie nasilało się podczas obciążenia - rybą (których kołowrotek wyholował trzy, największa 54cm 😂) , zaczepem. Dwukrotnie odsyłany na gwarancję na tą usterkę (której i tak nie usunięto), dodatkowo po pierwszym serwisie pojawił się luz na korbce, dodam że całkiem spory i mimo "nacisku" na serwis aby go skasowali został do samego końca - kołowrotek wchłonęły czeluście internetu (allegro).
PS: serwis też działał podobnie jak kołowrotek, 2 razy po 4 tygodnie i usterki nie usunięto.
Żeby nie było to kołowrotek był prezentem, używanym i szanowanym jak sprzęt za kilkadziesiąt tysięcy złotych - mimo to wyszło jak wyszło.

Drugi "wadliwy" kołowrotek tego producenta (modelu tylko nie pamiętam) ma mój znajomy, który przekręcił go do gruntówki bo w spinningu dostawał furii - ten źle nawija plecionkę i też coś w nim zaczęło szumieć.



dlatego my mamy jedyne słuszne Redy. I mogę sobie nimi kręcić 9 godzin ile tylko mi się podoba. :P

26.05.2013 20:21 · Odpowiedź #45596


dlatego my mamy jedyne słuszne Redy. I mogę sobie nimi kręcić 9 godzin ile tylko mi się podoba. :P



Wytrzymują tylko dlatego że kręcisz na sucho 😂😂. Dla mnie czy red czy blue to jedna firma na której się sparzyłem i ze Spro nie chcę już nic.
25.05.2013 22:42 · Odpowiedź #45564
Dzięki Peter, o to mi chodziło👍
Czyli ten Blue Arc Tuff-Body 920, to to samo, co Red Arc, tylko ...nie czerwony:D
Wygląd mnie satysfakcjonuje i cena też do przełknięcia.
Dopisuję ten model do mojej listy życzeń.
25.05.2013 22:49 · Odpowiedź #45565
oczywiście jak na bolki to 4000 i ja bym brał wersję matchową ( nie trzeba się pier... ić z podkładem)
26.05.2013 07:35 · Odpowiedź #45570
Maciek, 👏😄😄
@andrew (edytowany 13 lat temu)
26.05.2013 20:22 · Odpowiedź #45597
Mam trzy RAS w rożnych rozmiarowkach od 5-6 sezonów. Jednego z nich teraz dobija i dobić nie może brat. I mam tez inne mlynki w tej cenie i zyczylbym sobie i Wam żeby i Shimano i Daiwa i Abu PRZYBLIZYLY sie jakością, trwaloscia i wyglądem do RAS :).
26.05.2013 20:46 · Odpowiedź #45601



dlatego my mamy jedyne słuszne Redy. I mogę sobie nimi kręcić 9 godzin ile tylko mi się podoba. :P



Wytrzymują tylko dlatego że kręcisz na sucho 😂😂. Dla mnie czy red czy blue to jedna firma na której się sparzyłem i ze Spro nie chcę już nic.


No to naprawdę miałeś niefart i takie modele trafiłeś. :)


Mam trzy RAS w rożnych rozmiarowkach od 5-6 sezonów. Jednego z nich teraz dobija i dobić nie może brat. I mam tez inne mlynki w tej cenie i zyczylbym sobie i Wam żeby i Shimano i Daiwa i Abu PRZYBLIZYLY sie jakością, trwaloscia i wyglądem do RAS :).


Ja mam od 5-6 lat Black Arca niby to miał być najsłabszy z rodziny spro. Topiony w wodzie, błocie, piaszczony maltretowany na kamieniach itp itd. Był i jest moim czołowym młynkiem na pstrągi, klenie, jazie czasem bolenie. Wielkość 8200. Pierwszy raz rozkręcilem go rok temu żeby go przesmarować. Nie bardzo było to potrzebne. Wymieniłem sobie jedynie rolkę kabłąka na krytą. I tyle. Łowie nim dalej i kręci się tak jakby niemalże był zdjęty z półki. Jutro biorę Reda 10400. Bez zastanowienia i mrugnięcia okiem :)

27.05.2013 08:04 · Odpowiedź #45613
@kojoto -> a czemu nie polecisz Daiwy Legalis 2500 ? :) Nie przekracza zakładanego budżetu i myślę, że jest całkiem ciekawą alternatywą. Ja wczoraj odbyłem pierwsze testy mojej Daiwki i jestem mega zadowolony 😎 Dobre układanie żyłki, bardzo płynny hamulec i maślana praca. Wcześniej pod kij miałem podpiętego TD930iz i moim skromnym zdaniem Daiwa bije go pod każdym względem. Co ciekawe, w obu kołowrotkach miałem nawiniętą 0,16stkę pod sam rant i taki sam mały wobek miotany Dawią leciał sporo dalej niż w TD ... Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że był to jeden wypad i ciężko oceniać sprzęt przez pryzmat jednego wędkowania ale mimo wszystko polecam ten kręcioł :)
27.05.2013 09:47 · Odpowiedź #45620

@kojoto -> a czemu nie polecisz Daiwy Legalis 2500 ? :) Nie przekracza zakładanego budżetu i myślę, że jest całkiem ciekawą alternatywą. Ja wczoraj odbyłem pierwsze testy mojej Daiwki i jestem mega zadowolony 😎 Dobre układanie żyłki, bardzo płynny hamulec i maślana praca. Wcześniej pod kij miałem podpiętego TD930iz i moim skromnym zdaniem Daiwa bije go pod każdym względem. Co ciekawe, w obu kołowrotkach miałem nawiniętą 0,16stkę pod sam rant i taki sam mały wobek miotany Dawią leciał sporo dalej niż w TD ... Oczywiście zdaję sobie z tego sprawę, że był to jeden wypad i ciężko oceniać sprzęt przez pryzmat jednego wędkowania ale mimo wszystko polecam ten kręcioł :)


hmmm kołowrotek zacny ale na bolki chyba przydelikatny :) 4kg hamulec. Bardziej kleń, jaź... No ale ostatnio ja bolki męczę na Black Arca 8200 i daje radę.
Ale jakby się uprzeć to i na daiwkę można jeśli to miałby być bardziej a'la uniwersalny młynek :)

27.05.2013 11:16 · Odpowiedź #45628
@Marcin -> wydaje mi się, że jesteś ciut przewrażliwiony 😜 Kupując w CW 3 młynki nigdy nie wyczułem lokowania przez sprzedawcę jakiejś z marek :) W sumie jadąc na zakupy wiedziałem co chciałem ale chcąc kołowrotek np. matchowy panowie podali Exage 3000 MHS i GTM'ke 2500 a mogli dać matchowego Dragona Maximę :) W sumie to tylko z Dawią wyszło tak jak wyszło i uległem namowie co oczywiście wyszło na duży + bo myślę, że jest ona znacznie lepszym produktem niż Exage 2500 FC :)
@Novis (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 17:36 · Odpowiedź #45640
Każdy poleca to, czym łowi, he, he.Osobiście polecałbym Blue Arca. Powtarzalność w tej klasie nie jest zjawiskiem stałym.Wiem, że Red jest good, ale nie każdemu pasuje kolor a i nad wodą go często widuję. Składana korbka nie jest źródłem frustracji, działa jak należy, i tego patentu nie należy się bać. Sam zostawiłem sobie coś już nie produkowanego czyli Byron Alice 3000. To klon młynków o których piszecie, tylko Bóg raczy wiedzieć jaki był pierwowzór. Ja swojego kupiłem jakieś 9 lat temu, i nie sprzedam go nigdy. Nie polecam Shimańców z klasy PPP czyli od Alivio do Exage. To młynki z dobrym hamulcem i nawijaniem ale o wytrzymałości można pomarzyć.GT też na dłuższą metę siadają. Tak naprawdę Shimano zaczyna się od Stradica i wyżej. Więcej nie jestem w stanie powiedzieć na temat nowych konstrukcji, bo ich po prostu nie testowałem. Do cięższych poruczeń używam casta, tam nie ma takich problemów.Lata temu kumpel chwalił starą Maximę, nie wiem, na ile ta nowa ma z nią coś wspólnego. Słyszałem też pochlebne opinie o Jaxonach VX i ZX. To tyle w temacie.
@Krystek (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 20:22 · Odpowiedź #45647

Sam zostawiłem sobie coś już nie produkowanego czyli Byron Alice 3000. To klon młynków o których piszecie, tylko Bóg raczy wiedzieć jaki był pierwowzór. Ja swojego kupiłem jakieś 9 lat temu, i nie sprzedam go nigdy.


Pierwsze były zaubery a potem wypuścili alice, te same bebechy tylko nazwa inna.

I ja też swojego nie sprzedam 👍 Mam drugiego na części którego uszkodziłem przez własną głupote, ale znalazłem kiedyś nówkę na alledrogo. Młynek kąpał się wiele razy w wodzie i kręcił dalej.
Novis jak potrzebujesz części to służę pomocą :)

Sorrki za OT
@andrew (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 22:01 · Odpowiedź #45662
. Nie polecam Shimańców z klasy PPP czyli od Alivio do Exage. To młynki z dobrym hamulcem i nawijaniem ale o wytrzymałości można pomarzyć.GT też na dłuższą metę siadają. Tak naprawdę Shimano zaczyna się od Stradica i wyżej.

Jak nie jak tak. Moj Exage zaczal huczec po pierwszym łowieniu na lekko w trolingu....
@kojoto (edytowany 13 lat temu)
27.05.2013 22:07 · Odpowiedź #45663

. Nie polecam Shimańców z klasy PPP czyli od Alivio do Exage. To młynki z dobrym hamulcem i nawijaniem ale o wytrzymałości można pomarzyć.GT też na dłuższą metę siadają. Tak naprawdę Shimano zaczyna się od Stradica i wyżej.

Jak nie jak tak. Moj Exage zaczal huczec po pierwszym łowieniu na lekko w trolingu....


I się w pełni zgadzam z Novisem i Andrew. Exage są delikatniejszymi kołowrotkami to lajtowego łowienia. Kto nie umie naprawdę dbać o młynki to Exage zajedzie migiem.
W ogóle shimaniaki mają ten kabłączek jak drucik od kogucika z jarmarku ;) Nie lubię kołowrotków shimano i nigdy mnie do nich nie ciągnęło.:bezradny: ;)
Ale tu muszę przyznać,że nie przypominam sobie żeby ktoś przyniósł exage na gwarancję. Może umieją dbać? ;)

Dobranoc :)

27.05.2013 23:26 · Odpowiedź #45665

Nie lubię kołowrotków shimano i nigdy mnie do nich nie ciągnęło.:bezradny: ;)


Może jednak warto samemu spróbować... ja też się kilka razy "obrażałem" na Shimano ale potem szybko do tej marki wracałem...

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 3