No tak, to prawda, ile by nie pisać o kołowrotkach to i tak ciężko się zdecydować...
Raczej pomóc chyba nie będę mógł, ale że łowię głównie bolenie - parę słów ode mnie. Jak to u mnie ostatnio jest z tymi kołowrotkami...
Dwa lata temu, w ramach testów, cały sezon bardzo intensywnie "katowałem" Dragon Maximę HS Spinn FD 1030i, swoje przemyslenia opisałem tutaj:
http://www.team-rapa.pl/recenzja/dragon-maxima-hs-spinn-fd-1030i/
Kołowrotek znacznie tańszy (w tej chwili ok 200-220 zł). Jeden sezon spisał się wyśmienicie, ale intuicja mi podpowiada, że pięciu sezonów by nie przeżył...
W zeszłym roku za boleniem łowiłem głównie moją wysłużoną Team Daiwą 3012D, kołowrotek z kolei nieco droższy, którą bardzo lubię i która jest moją żelazną rezerwą oraz próbowałem Red Arciem 10300...
No i tenże RedArc ja unaję za bardzo solidny kręcioł, który te kilka lat przeżyje na pewno. Ale... mimo, iż wiem, że sporo osób łowi nimi bolenie to mi nie przypadł do gustu pod rapkę. Jedak wydaje się, że tego typu konstrukcje obecnie są na rynku bardzo dobrym wyborem (cena do jakość).
A w tym roku zaryzykowałem i nabyłem sobie Daiwę Lexa 3000SH, o czym już na Shrapie wspomniałem. Świeżo rzucona na rynek w 2013 więc opinii raczej nie było - dlatego piszę, że zaryzykowałem. Ma sporo rozwiązań zastosowanych w droższych modelach Daiw. Kołowrotek chyba stworzony do bolenia. Szeroka szpula, przełożenie 6,2:0, ponad metr nawija na obrót korbki (choć mój nieekspresowy sposób łowienia aż tyle nie potrzebuje). Trzy tygodnie użytkowania pokazały mnóstwo zalet. Szybkość, niezła moc, doskonały hamulec (hamulec wg mnie to najważniejsza rzecz w boleniowaniu), ładny wygląd. Żyłkę nawija perfekcyjnie, plecionki nie wiem. Dwie wady odkryłem. Po kilku dniach intensywnego kręcenia w deszczu coś zaczęło mocno skrzypieć, okazało się, że trzeba rolkę prowadzącą żyłkę przesmarować olejkiem. Druga wada jest niestety coraz częściej spotykana ostatnio - w zestawie brak zapasowej szpuli (jest to duuuże utrudnienie). Cena waha się w granicach 450 zł choć widziałem w jednym z marketów sportowych 670!!!! Co do wytrwałości tego kręciołka nie ma jeszcze długookresowych danych, ale tym razem moja intuicja podpowiada, że trochę czasu pokręci...
Rychu, pewnie nie pomogłem Tobie, ale może ktoś inny skorzysta:)