3122 wyświetleń
15 odpowiedzi
moje wody narew omulew okolice ostrolęki
Krajobrazy
Nawigacja
Nie widzę sensu skracania dolnika w PM. Zepsujesz kija, stracisz gwarancję. Zawsze przed kupnem trzeba się dobrze zastanowić co się chce i czego się oczekuje od kupowanej wędki. Ja przy 173cm wzrostu nie mam problemów z operowaniem kijkiem, nawet w krzakach. Może go źle trzymasz. Na wielu forach jest poruszany właśnie problem "niby" za długich dolników. Przemyśl wielką zaletę dłuższego dolnika, jaką jest hol większej ryby oraz zarzut. Ja w życiu bym nie kroił kija. Jeżeli przeszkadza Ci tak dolnik, to lepiej sprzedaj kijka. Ktoś będzie bardzo zadowolony. A w zamian kup sobie wędkę z krótszym dolnikiem( chodzi oczywiście o długość korka). Takich na rynku pełno. Przemyśl to, bo zepsuć łatwo, a naprawić już nie tak prosto.
Merceli ładną masz wodę! A klenie i jaziki zaczną się już ruszać lada moment, tylko jeszcze troszeczkę ta pogoda nie dopisuje... :( Prawie ciepło, ale dzisiaj w nocy przymrozek jeszcze załapał :(
Co do wędki, zgodzę się z Tymonem. Raz że tak jak mówi przemyśl sobie czy chcesz tą wędkę skracać ( robi to wielu wędkarzy... ), a czy nie ulegasz presji otoczenia ;) Ja osobiście lubię dłuższe dolniki niż za krótkie, praktycznie wszystkie spinningi które mam są "za łokieć" i łowi mi się nimi bardzo dobrze, i z łodzi i z brzegu. A jeśli długi dolnik nie przeszkadza w manewrowaniu wędką ( moim zdaniem kwestia upodobań i przyzwyczajenia ) to posiada same zalety :)
Co do wędki, zgodzę się z Tymonem. Raz że tak jak mówi przemyśl sobie czy chcesz tą wędkę skracać ( robi to wielu wędkarzy... ), a czy nie ulegasz presji otoczenia ;) Ja osobiście lubię dłuższe dolniki niż za krótkie, praktycznie wszystkie spinningi które mam są "za łokieć" i łowi mi się nimi bardzo dobrze, i z łodzi i z brzegu. A jeśli długi dolnik nie przeszkadza w manewrowaniu wędką ( moim zdaniem kwestia upodobań i przyzwyczajenia ) to posiada same zalety :)
Natomiast mi gdyby przeszkadzał to bym go chlastnął bez większego zastanowienia:) Oczywiście następnie nie zapomnij o delikatnym doważeniu.
To po co kupować i chlastać. Może lepiej poświęcić więcej czasu i nauczyć się daną wędką łowić.
Temat krajobrazow przeradza sie w dystkusje czy lepszy dluzszy czy krotszy a jak pisal Tymon nie wazna dlugosc a technika......
macie racje na razie go nie będę ciął,do tej pory miałem krótkie dolniki w spinach i stąd moje chwilowe problemy ale parę razy nad wodę i będzie ok.niski nie jestem,mięsień piwny nie przerośnięty nie zawsze będę łowił w krzakach(inaczej nie kupił bym 3metrowego kija)
Tak to prawda,zanim kupi się kija,trzeba dobrze ten zakup przeanalizowac.Ja osobiście zanim dobrałem dla siebie kijek na pstrąga,przerzuciłem trzy inne kije:bezradny:,aż wreszcie dobrałem taki co mi leży,a te trzy leżą w garażu i czekają,sam nie wiem na co😄
MO
20.04.2009 17:08 · Odpowiedź #2337
na allegro:)
Merceli, Szanowni Koledzy zagadali Cię o długościach kija, a Ty nad taką fajną wodą poławiasz. Widoczki ładniutkie. Może byś sie podzielił informacjami co tam w okolicach Ostrołęki się dzieje, czy Omulew to tylko wiosną, duża to rzeczka, głęboka? Ja niestety aż tak daleko w górę Narwi raczej nie zaglądam, a pewnie szkoda. Choć raz kiedyś w okolicach Młynarzy jesienią byłem, ale słabo już pamiętam, tak dawno to było....
No Paweł ma rację Marceli - Omulew piękna jest. Zawsze jadąc na Mazury zatrzymuję się nad Omulwią w okolicach Chorzeli. Piękna to woda i choć tam nie łowiłem to mam nadzieję, że kiedyś to nastąpi.
Fajne fotki. Pozdrowionka
Fajne fotki. Pozdrowionka
w tym temacie będę zamieszczał foty i krótkie relacje z wypadów nad wodę.Nad Omulew mnie ciągnie bo jest tam cisza,spokój i ładne widoczki no i nie tak tłoczno jak nad Narwią.Kilka lat tam mnie nie było z ryb jakie złowiłem kiedyś to szczupaki największy ok 3kg ,,są jazie i klenie ale na okazy bym nie liczył takie do kilograma widywałem często a łapano je na groch i kukurydze, spinningistów raczej omijają ale ja się im łatwo nie dam w tym roku będę tam częściej.Na Narwi na razie wysoka woda i utrudniony dostęp do łowisk a na rozlewiskach nie umiem łowić choć bardzo często widywałem klenie przy samym wale przeciwpowodziowym i to ładne kluchy ,wędkarstwo w Ostrołęce na razie skupia się wokół ,,ciepłej wody,,(kanał elektrowni) łowią białoryb...... a kłusole sumy
No kłusoli się nie przeskoczy zawsze byli i zawsze będą:bezradny:
Bardzo fajne są takie miejscówki gdzie nie ma jak dotrzeć kłusolom ani zaciągu zrobić w takich małych zapomnianych starorzeczach kryją się prawdziwe okazy :plotki:
Bardzo fajne są takie miejscówki gdzie nie ma jak dotrzeć kłusolom ani zaciągu zrobić w takich małych zapomnianych starorzeczach kryją się prawdziwe okazy :plotki:
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.







