można czy nie można ?

Rozmaitości

← Poprzednia
Strona 1 z 2
@maselinho Archiwum
18.03.2013 17:50
Będąc wczoraj na spacerze nad Wisłą zastanowiła mnie jedna rzecz, brzegiem spacerował sobie wędkarz, który łowił na boleniowe woblery, jak wiadomo Boleń jest teraz pod ochroną, ale w przepisach nie ma zakazu łowienia na takie woblery i co wtedy? złowi i wypuści, trochę chyba nie do końca o to chodzi w okresie ochronnym czy się mylę?
25889 wyświetleń 29 odpowiedzi

Odpowiedzi

29 odpowiedzi · 25,889 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
18.03.2013 18:07 · Odpowiedź #43200

Będąc wczoraj na spacerze nad Wisłą zastanowiła mnie jedna rzecz, brzegiem spacerował sobie wędkarz, który łowił na boleniowe woblery, jak wiadomo Boleń jest teraz pod ochroną, ale w przepisach nie ma zakazu łowienia na takie woblery i co wtedy? złowi i wypuści, trochę chyba nie do końca o to chodzi w okresie ochronnym czy się mylę?


Niestety - MOŻNA!
18.03.2013 18:07 · Odpowiedź #43201
:dobani::bezradny:

Niby można.....i nie ma zakazu łowienia na "woblery boleniowe" tylko co z tego? Przykre jest to jak ludzie są pazerni i brakuje im etycznego podejścia:(

Możemy takich "wędkarzy" tylko lubić lub nie....swego czasu fajny artykuł o podobnej historii napisał @Paweł, bodajże "Na wiślanej główce".

Pozdrawiam,

malcz
18.03.2013 18:13 · Odpowiedź #43202
Można to go było do wody wrzucić :oczko:
18.03.2013 18:14 · Odpowiedź #43203
Celowe poławianie gatunków w okresie ochronnym, jest co najmniej nie etyczne, nawet jeśli rybki wracają do wody. Ryba wycieńczona tarłem może nie wytrzymać dodatkowego stresu a złowiona i wypuszczona przed tarłem może do niego nie przystąpić. Karanie jest nie wykonalne ponieważ nie ma zakazu poławiania np. okoni na 15cm. łamańca z 50cm. stalką:foch:
18.03.2013 19:20 · Odpowiedź #43206
Można i nie można... To właśnie doskonałość naszego RAPRu.

"...3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych miejscach ochronnych..."

Czyli wg RAPRu nie można łowić boleni w okresie ochronnym (i innych gatunków posiadających okresy ochronne), ale wolno np łowić pingwiny w marcu na woblery boleniowe ;) Wg mnie, gdyby PZW miało kogoś takiego jak pełnomocnik, który będzie chodził na rozprawy sądowe i walczył o interesy wędkarzy (chciałem napisać "interesy związku", ale mam wrażenie że to zupełnie co innego), była by szansa na ukaranie "etycznego inaczej" wędkarza. Jednak podczas kontroli łowiący może się kłócić, że nie łowi boleni, a poluje właśnie na pingwiny. I co zrobi strażnik? Może jedynie machnąć ręką... Coś na zasadzie - "nie mamy pańskiego palta i co pan nam zrobisz...?"
18.03.2013 19:54 · Odpowiedź #43207

Można i nie można... To właśnie doskonałość naszego RAPRu.

"...3.2. Zabrania się łowić ryby w ustalonych dla nich okresach i oznakowanych miejscach ochronnych..."

Czyli wg RAPRu nie można łowić boleni w okresie ochronnym (i innych gatunków posiadających okresy ochronne), ale wolno np łowić pingwiny w marcu na woblery boleniowe ;) Wg mnie, gdyby PZW miało kogoś takiego jak pełnomocnik, który będzie chodził na rozprawy sądowe i walczył o interesy wędkarzy (chciałem napisać "interesy związku", ale mam wrażenie że to zupełnie co innego), była by szansa na ukaranie "etycznego inaczej" wędkarza. Jednak podczas kontroli łowiący może się kłócić, że nie łowi boleni, a poluje właśnie na pingwiny. I co zrobi strażnik? Może jedynie machnąć ręką... Coś na zasadzie - "nie mamy pańskiego palta i co pan nam zrobisz...?"

Wiadomo, jakie są przepisy RAPRu, wiadomo też, iż nijak do rzeczywistości nie przystają, zatem wszystko pozostaje w gestii wędkarza (vide zbiór artykułów Pawła). Zatem Marcel, to chyba nie był wędkarz.

18.03.2013 20:42 · Odpowiedź #43211
Ja to widzę inaczej; skoro wolno łowić np. jazie i klenie w okresie tarłowym, to dlaczego nie wolno boleni? Tylko dlatego, że kiedyś jakiś pezetwódowski ichtiolog miał kaprys i zrobił taki zakaz? Bo stwierdził, że jazi i kleni jest ogrom, a boleni mało? Więc boleni do maja nie łowimy? Męczenie boleni w tarle, jest dla Was nieetyczne, ale wiosenne jazie, okonie i klenie oklaskujecie... dla mnie to dziwne.
18.03.2013 21:11 · Odpowiedź #43212
Maniek. To nie tak jak piszesz. Przepis to przepis, regulamin to regulamin a resztę ograniczeń każdy etyczny wędkarz powinien wprowadzić sobie sam według własnego sumienia. Każdy kto nie traktuje ryby wyłącznie jako kawałek mięsa (żeby uciąć dyskusję, nie traktuje kolegów którzy zjedzą filecika jak morderców) wie kiedy należy dać odpocząć linom, karasiom, okoniom i innym gatunkom o których ustawodawca zapomniał. Mamy swój rozum i nie zawsze robimy wszystko na co nam pozwalają, ostatnio jechałem autostradą A4 40 kilometrów na godzinę w śniegu na pół koła a można 130 - czyżby rozsądek i doświadczenie ?
18.03.2013 21:42 · Odpowiedź #43213
@łysy wąż podał fragment RAPR-u i z tego wynika że Qrwa NIE MOŻNA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

i najgorsze jest to że co roku ta sama śpiewka 🤪

ale niestety wiadomym jest że polscy pseudowędkarze z gumą 10cm i główką 30gr będą w dołach szukać kleni, jazi i okoni :nerwus: :wnerw: i nic ale to nic nie można im QQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQQ......a zrobić :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly: :zly:

chyba najwyższ pora ZAKAZAĆ SPINNINGOWANIA do 30 kwietnia każdego roku 🤔 🤔 🤔 🤔
@bzooora (edytowany 13 lat temu)
18.03.2013 21:52 · Odpowiedź #43214
maniek72 ma według mnie rację. Skończony cham i burak wyjmie i wypuści szczupaka w okresie ochronnym. A obok wielce etyczny wędkarz z całą siatą płoci, leszczy itp. będących w okresie tarła, ale bez okresu ochronnego. Będąc najetyczniejszym z najetyczniejszych z zarzuceniem wędki najlepiej wstrzymać się np. do połowy maja... Ja nie łowię celowo gatunków akurat objętych ochroną i nie pochwalam tego, przez 20 lat jak łowię wziąłem może ze 20 ryb, ale nie uważam złowienia i wypuszczenia szczupaczka 20 kwietnia za wielką zbrodnię. Są poważniejsze problemy.
18.03.2013 22:49 · Odpowiedź #43216
Panowie nie zawsze jesteśmy w stanie łowić tak selektywnie żeby mieć pewność co zawiśnie na przynęcie.
Co innego robić to z premedytacją ! Nie robimy tu problemu z tego, że nasz przyłów był nie planowany, zdarza się. Widzę, że niektórzy hołdują "prawu nie do końca złamanemu". Rozumiem, że jak zap....olą wam samochód i rano odstawią na miejsce to nie ma problemu - przecież oddali .
19.03.2013 00:35 · Odpowiedź #43219
spinning na nizinach o tej porze roku zawsze budzi sporo wątpliwości natury moralnej, bo niestety zabroniony nie jest... typowi nizinni drapieżcy są pod ochroną, zostaje okoń, kleń i jaź... gruby spinning i spora przynęta to na pewno nie jest polowanie na ryby, które zgodnie z regulaminem można na ten zestaw złowić...

celowe polowanie na ryby będące pod ochronną jest na pewno nie etyczne, regulamin nie określa tej kwestii jasno, raczej wynika że łowienie na spinning nie jest zabronione, ani stosowanie wolframów i przynęt typowo szczupakowych... bo u mnie to się raczej na szczupaki o tej porze roku już poluje...

znam kolegów co mają świetne wyniki i wcale się z tym nie kryją: w kwietniu bolenie, w maju sandacze, w czerwcu sumy...
19.03.2013 07:44 · Odpowiedź #43221

znam kolegów co mają świetne wyniki i wcale się z tym nie kryją: w kwietniu bolenie, w maju sandacze, w czerwcu sumy...


Potem przez cały rok wstawiają zdjęcia w necie a młodzież uważa ich za cudotwórców, bo przecież w okresie kiedy nikt nic nie łowi pan X wstawia co dwa dni medalowego drapieżnika . Normalny geniusz 😄

19.03.2013 10:42 · Odpowiedź #43230
RAPR niestety nie ma za dużo wspólnego z etycznym wędkowaniem - takie jest moje zdanie. Zezwala na łowienie niektórych gatunków w tarle, zezwala na zabijanie dużych drapieżników (np dwumetrowego suma - codziennie...), itd... Wydaje mi się, że każdy wędkarz powinien ustanowić dla siebie samego taki "wewnętrzny RAPR" ;)

Znam kolegów, którzy na jednaj z dużych rzek w kwietniu polują na bolenie - z premedytacją. Chodzą po główkach i polują na rapy, ale wszystkie złowione ryby wypuszczają. (wypuszczają zresztą wszystkie złowione przez cały sezon ryby różnych gatunków) Tłumaczą to tym, że od maja rusza nagonka na bolenie i wiele osób zabija złowione rapy - oni w kwietniu celowo je kłują, aby w maju były ostrożniejsze. Dodam, że są to wędkarze, którzy naprawdę mają pojęcie o łowieniu ryb. I teraz ja sam mam dylemat - robią dobrze, czy źle? Z jednej strony celowo łamią zasady RAPRu, a drugiej jednak strony mają w tym słuszny cel. Dodam jeszcze, że na kwietniowe bolenie chodzą TYLKO tam, gdzie jest duża presja wędkarska. Od maja ruszają na dzikie odcinki rzeki... Ja sam nie wiem co mam sądzić....(?)

19.03.2013 11:23 · Odpowiedź #43234
Kamil, znam dobrze ten sposób tłumaczenia. Ale nawet jak przyświeca im szczytny cel – według mnie w ten sposób tworzą swego rodzaju precedens, usprawiedliwiający wiele jeszcze innych zachowań. Bo, jak już ktoś napisał wcześniej, w maju będą łowili sandacze, a w czerwcu sumy, żeby je pokłuć, żeby słabiej brały innym… I wychodzi na to, że narzekamy na RAPR (słusznie), że za dużo pozwala, że jest zbyt liberalny, a jednocześnie…łamiemy go i jeszcze usprawiedliwiamy to łamanie. Ja się zwyczajnie nie godzę na takie postępowanie.
Parę lat temu był już na Shrapie podobny wątek. Wtedy był to jeszcze czas, kiedy ludzie lubili pójść niepotrzebnie na ostro zamiast rzeczowo dyskutować. Pamiętam, że miałem podobne wątpliwości co do łowienia i wypuszczania ryb w okresie ochronnym. Ja sam nigdy tak nie łowiłem, ale szukałem w sobie usprawiedliwienia dla innych racji. Jednak cieszę się, że dojrzałem do takiej akurat postawy jak teraz.

Jest jeszcze jedna rzecz. 1 maja dla mnie jest to święto, oczywiście wędkarskie spinningowe święto. O świcie chciałbym być nad wodą jako pierwszy. A świadomość, że jacyś nawiedzeni wędkarze w imię ich słusznej sprawy tę radość zabierają, zwyczajnie mnie wkurza i zniesmacza. Bo fakt, że robi to jakiś pieprzony kłusownik – cóż, taka nasza rzeczywistość. Ale porządny i światły ponoć wędkarz??? Który nałapał się w kwietniu boleni pozbawiając mnie tego w maju i przerzuca się na nieskłute jeszcze dzikie wody?
Temat jest nie do rostrzygnięcia, każdy ma swoje racje. Ale wiem jedno. Łamiąc regulamin stajemy się tak samo niebezpieczni jak Ci co go tak nieżyciowo tworzą...
19.03.2013 11:46 · Odpowiedź #43238

Kamil, znam dobrze ten sposób tłumaczenia. Ale nawet jak przyświeca im szczytny cel – według mnie w ten sposób tworzą swego rodzaju precedens, usprawiedliwiający wiele jeszcze innych zachowań. Bo, jak już ktoś napisał wcześniej, w maju będą łowili sandacze, a w czerwcu sumy, żeby je pokłuć, żeby słabiej brały innym… I wychodzi na to, że narzekamy na RAPR (słusznie), że za dużo pozwala, że jest zbyt liberalny, a jednocześnie…łamiemy go i jeszcze usprawiedliwiamy to łamanie. Ja się zwyczajnie nie godzę na takie postępowanie.
Parę lat temu był już na Shrapie podobny wątek. Wtedy był to jeszcze czas, kiedy ludzie lubili pójść niepotrzebnie na ostro zamiast rzeczowo dyskutować. Pamiętam, że miałem podobne wątpliwości co do łowienia i wypuszczania ryb w okresie ochronnym. Ja sam nigdy tak nie łowiłem, ale szukałem w sobie usprawiedliwienia dla innych racji. Jednak cieszę się, że dojrzałem do takiej akurat postawy jak teraz.

Jest jeszcze jedna rzecz. 1 maja dla mnie jest to święto, oczywiście wędkarskie spinningowe święto. O świcie chciałbym być nad wodą jako pierwszy. A świadomość, że jacyś nawiedzeni wędkarze w imię ich słusznej sprawy tę radość zabierają, zwyczajnie mnie wkurza i zniesmacza. Bo fakt, że robi to jakiś pieprzony kłusownik – cóż, taka nasza rzeczywistość. Ale porządny i światły ponoć wędkarz??? Który nałapał się w kwietniu boleni pozbawiając mnie tego w maju i przerzuca się na nieskłute jeszcze dzikie wody?
Temat jest nie do rostrzygnięcia, każdy ma swoje racje. Ale wiem jedno. Łamiąc regulamin stajemy się tak samo niebezpieczni jak Ci co go tak nieżyciowo tworzą...

Nic dodać nic ująć, podpisuję się pod Twoimi słowami .Kurczę czy w tym kraju nadejdzie kiedyś chwila kiedy nawiedzeni wszelkiej maści poprawiacze nie będą mogli z premedytacją omijać przepisów.Okres ochronny ustanawia się nie tylko po to by pozwolić się rybie spokojnie wytrzeć ale też po to by uchronić ją przed niepokojeniem w czasie intensywnego żerowania po tarle.

19.03.2013 11:34 · Odpowiedź #43235
Święta racja Pawle.
Cieszę się, że jestem równie dojrzały co Ty...
Właśnie dlatego cieszy mnie długoutrzymywany wysoki stan wód w naszych rzekach.
Ryba wtedy ma czas i święty spokuj.
Niestety ten rok nie będzie dla nich zbyt łaskawy...

Pozdrawiam!
19.03.2013 11:34 · Odpowiedź #43236
Widzisz Kamilu wielu wędkarzy sobie tak tłumaczy łowienie boleni czy szczupaków w kwietniu i tak samo z maju sandaczy czy w czerwcu sumów ale czemu łamią regulamin. Dobrze jest nie życiowy ale jest i jego trzeba przestrzegać na chwilę obecna. A druga sprawa to taka że mimo że trochę wiosen za mną zawsze 1 maja był dla mnie początkiem sezonu spiningowego i nie wyobrażam sobie chodzić po miejscach gdzie już w kwietniu ktoś kaleczył ryby będące w okresie ochronnym i tłumaczy sie ze i tak je wypuszcza. Czemu ten super wędkarz( dla mnie kłusownik) na kaleczyć ryby, w imię tego ze robią się ostrożniejsze, boleń może tak ale szczupak, czy sandacz raczej nie więc nie rozumiem tego chorego tłumaczenia. Nigdy mi nie przyszło łowić ryb w ich okresie ochronnym i nie mam zamiaru tego robić. A każdego który będzie to robić będę nazywać kłusownikiem.
19.03.2013 11:53 · Odpowiedź #43239
Temat-rzeka i to nawet nie Wisła a Amazonka i to przy ujściu. Nie ma jasnych przepisów, a jak np. ja chciałbym sobie pójść w lutym albo marcu na trocie gdzieś tak na ujście Świdra albo pod Górę Kalwarię :dokuczacz: Ciężki spin, wobler 12cm ; a co? troci nie wolno łowić? Więc takich rozważań typu boleń w kwietniu czy sandacz w maju można snuć mnogość.
19.03.2013 13:37 · Odpowiedź #43242
Widzę, że poruszyłem drażniący temat.

Niestety w tym przepisie jest tak wielka dziura, że można obejść ten przepis z każdej strony dookoła i
dopóki nie zmienią się przepisy tak naprawdę możemy naskoczyć tym wszystkim "wędkarzom" bo przecież co nie jest zabronione jest dozwolone.
Pozostaje cieszyć się tym, że coraz więcej osób ma na to pogląd taki że jak nie można to nie można i nie obchodzi się przepisów, żeby zaspokoić własne ego.
Może kiedyś będziemy w większości i prawo się zmieni i w ogóle będzie więcej ryb, czyściej ........ i się rozmarzyłem.
@przem (edytowany 13 lat temu)
19.03.2013 14:36 · Odpowiedź #43245
Jak wiadomo nasz naród jest wyspecjalizowany w obchodzeniu i naginaniu wszelkich możliwych przepisów :D Dlatego każdy z 10cm gumą czy wobkiem w kwietniu nad wodą jest dla mnie kłusolem i moim zdaniem tak też powinien być traktowany.
19.03.2013 15:33 · Odpowiedź #43247

Widzę, że poruszyłem drażniący temat.

Niestety w tym przepisie jest tak wielka dziura, że można obejść ten przepis z każdej strony dookoła i
dopóki nie zmienią się przepisy tak naprawdę możemy naskoczyć tym wszystkim "wędkarzom" bo przecież co nie jest zabronione jest dozwolone.
Pozostaje cieszyć się tym, że coraz więcej osób ma na to pogląd taki że jak nie można to nie można i nie obchodzi się przepisów, żeby zaspokoić własne ego.
Może kiedyś będziemy w większości i prawo się zmieni i w ogóle będzie więcej ryb, czyściej ........ i się rozmarzyłem.


I bardzo dobrze że go poruszyłeś bo ja delikatnie napomknąłem w wieściach znad Narwi o moim dylemacie czy zaczynać już sezon spinningowy od klenia czyli teraz, czy tak jak zawsze od 1 maja - i nadal nie wiem 🤔.
Poczekam jeszcze i poczytam co się tu napisze, może to rozwieje moje wątpliwości choć nadal przeważa to by jednak sezon spinningowy zaczynać od 1 maja.
19.03.2013 16:51 · Odpowiedź #43248
Widzicie panowie, całkiem niechcący (pod wpływam tego co napisał Kolega maniek72) wypłynęła z mojej strony mała prowokacja. Z jednej strony wszyscy uważamy, że łowienie ryb w okresie ochronnym (bez względu na to, czy to są bolenie, sumy czy sandacze) jest nieetyczne i nie powinno się tego robić (i słusznie). Z drugiej jednak strony nikt nic nie wspomniał (poza Kol. mańkiem) o kleniach, jaziach, okoniach czy krąpiach, które do tarła przystępują, a okresu ochronnego nie mają. Dowodzi to tego, że RAPR jest dla nas "dziesięcioma przykazaniami" na których opieramy swoje zachowania nad wodą, chociaż wiem, że wiele osób zdecydowanie zaostrza RAPR na własne potrzeby.
Obawiam się jednak jednego - w tym roku Przyroda spłatała nam figla i w połowie marca mamy....luty :( Na wielu łowiskach w kwietniu wędkarze łowiący z lodu nie będą nadzwyczajnym "zjawiskiem". Tarło ryb na pewno przesunie się o kilka tygodni i w maju nie będziemy łowili "lekko odpasionych po tarle" szczupaków czy boleni, a ryby, które dopiero tarło zakończyły lub właśnie je kończą. RAPR pozwala je łowić, ale czy wypada to robić....? I tu właśnie kłania się wewnętrzny regulamin każdego z nas ;)

Mi co roku zdarza się "gonić" kilku/kilkunastu wędkarzy, którzy chodzą za boleniem w kwietniu czy pływają za sumem w czerwcu. Nie jestem żadnym "kozakiem", ale jeśli nie jest to banda pijanych zbójów, to nie boję się zwrócić uwagę, nawet jeśli jestem sam. Doszło jednak do tego, że nad wodę chodzę z "pomocnikami" - pałą i gazem. Nie dlatego żeby komuś spuścić łomot, tylko żeby w razie awarii móc się obronić (bo różne sytuacje mnie już nad wodą spotykały...). I powiem Wam tak - etycznych wędkarzy jest z roku na rok więcej, ale tych, którym muszę zwrócić uwagę - również....

Pozdrawiam ;)
@radekg (edytowany 13 lat temu)
19.03.2013 21:58 · Odpowiedź #43264
PANOWIE:
@paweł, @bizonik wielki ukłon za to co napisaliście 👏 👍 👏 👍 👏 👍 👏

ja osobiście nie mogę doczekać się cieplejszych dni żeby ze spinningiem wyruszyć nad wodę za kleniem, jaziem czy też okoniem w celu tak zwanego ODPĘDZENIA WARIATA 😏

mam też swój własny RAPR, który stosuję od trzech sezonów dotyczący spinningowania w okresie wczesnowiosennym :ostr:

stosuję woblery, których długość (bez steru) nie przekracza 5cm :)
twistery i kopytka o całkowitej długości 5,5cm :) uzbrojone w główki o masie 5gr :) sporadycznie 7gr :)
cały mój asortyment uzupełniają obrotówki w rozmiarach: 00; 0; 1
we wszystkich hakach - główkach i błystkach usuwam zadziory :)

a teraz krótkie nawiązanie do głównego tematu:

podczas jednego z ostatnich patroli na warszawskiej Wiśle (początek marca) kontrolowaliśmy młodego (25-33)wędkarza z ponad 10letnią praktyką, który jak twierdził wypuszcza większość złowionych ryb z FISHUNTEREM 7cm i 30gr. główką :zly:
jak twierdził przyszedł złowić "co kolwiek" :dobani: z naciskiem że teraz wolno łowić jedynie klenie, jazie i okonie
dodał że jak złowi to i tak wypuści...
kiedy wracaliśmy brzegiem Wisły, zobaczyliśmy jak gość holuje rybę....
przyczajeni w krzakach czekaliśmy co zrobi ze złowioną rybą a było widać że nie wypuścił ale też nie schował do plecaka.....
kolega włączył nagrywanie w aparacie a ja poszedłem sprawdzić co to za ryba (z daleka było widać że to kaaawał ryby)
kiedy tak podchodziłem miałem ogromną nadzieję że to duuży boleń i będzie można cwaniaczkowi wlepić wniosek o ukaranie oraz byśmy się zastanowili o zarekwirowaniu sprzętu wędkarskiego w tym przypadku 😏
niestety mój zapał szybko zniknął kiedy zobaczyłem TOŁPYGĘ :bezradny:
i tak oto się upiekło cwaniaczkowi, który oczywiście ryby nie wypuścił...

to tak nawiązując do tematu :)
20.03.2013 12:28 · Odpowiedź #43300
Dlatego Kamilu nie jeżdżę już na lód łowić okoni mimo że dostałem info że na Śniardwach pięknie biorą grube pasiaki ociekające mleczem oraz sieje bo trzeba dać rybom odpocząć, choć nie ukrywam że ciągnęło mnie żeby usiąść z feederkiem. Ale patrząc na pogodę doskonale wiem że tarło wielu ryb przesunie się i to nawet bardzo i juz wiem że w tym roku nie pojadę na Podlasie na weekend majowy na szczupaki bo one będą albo w trakcie albo tuz po tarle. A co będę łowił hm trudno odpowiedzieć na to pytanie może promienie wiosennego słońca w szklane oko obiektywu, bo nie tylko wędkarstwem człowiek żyje.
Reasumując RAPR pomógł mi stworzyć mój własny regulamin który stosuję już kilka ładnych lat i jestem z tego zadowolony. I oby każdy mądry wędkarz potrafił to zrobić.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2