Potwierdzam 😄😎👍
Muchowe łowy 2012 czyli plątanie sznura
Wędkarstwo Muchowe
We wczorajszym wieczornym panelu edukacyjnym towarzyszył mi mój starszy syn Olek.
po 10 minutach stwierdził... "tato chodź pojedziemy po normalną wędkę bo tą nie umiesz zarzucić" :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :)
Sam oczywiście też spróbował i powiem Wam że nie wychodziło mu to chyba gorzej ode mnie:)
Fly Fishing - czyli próba wejścia na kolejny level....... bardzo długa droga:)
po 10 minutach stwierdził... "tato chodź pojedziemy po normalną wędkę bo tą nie umiesz zarzucić" :)
:) :) :) :) :) :) :) :) :)
Sam oczywiście też spróbował i powiem Wam że nie wychodziło mu to chyba gorzej ode mnie:)
Fly Fishing - czyli próba wejścia na kolejny level....... bardzo długa droga:)
@morouk
(edytowany 14 lat temu)
13.07.2012 12:26 · Odpowiedź #35584
Łatwiej będzie przychodziła nauka rzutów, jeśli wejdziecie do wody i tym samym oddalicie się od tych gałęzi na brzegu ;)
Poza tym należy energicznie machać kijem z raptownym zatrzymaniem na godzinie 11 i 1. Należy czekać aż sznur niemal całkowicie przeleci na drugą stronę i dopiero wówczas rozpoczynać wymach. Czas przelotu szura do przodu i do tyłu jest taki sam, więc jak trudno wyczuć ten moment na czuja, to można sobie liczyć, np. raz, dwa i wymach do przodu, raz, dwa i wymach do tyłu etc :)
No i należy pamiętać, że wymachy nie mogą być za słabe, bo sznur będzie gasł w wodzie, zupełnie jak mi w zeszłym roku na wiosnę, gdy miałem pierwszy raz muchówkę w ręku :) Tak to wyglądało mniej więcej onego czasu: ;)
[youtube]nYj0Wl8tAtw[/youtube]
Gdy będziesz już chciał przestać machać i rzucić linkę na wodę to po prostu ... zatrzymujesz wędkę na 11 i nic więcej nie robisz. Sznur poleci do przodu i opadnie ładnie na wodę :)
Ćwicz :)
Poza tym należy energicznie machać kijem z raptownym zatrzymaniem na godzinie 11 i 1. Należy czekać aż sznur niemal całkowicie przeleci na drugą stronę i dopiero wówczas rozpoczynać wymach. Czas przelotu szura do przodu i do tyłu jest taki sam, więc jak trudno wyczuć ten moment na czuja, to można sobie liczyć, np. raz, dwa i wymach do przodu, raz, dwa i wymach do tyłu etc :)
No i należy pamiętać, że wymachy nie mogą być za słabe, bo sznur będzie gasł w wodzie, zupełnie jak mi w zeszłym roku na wiosnę, gdy miałem pierwszy raz muchówkę w ręku :) Tak to wyglądało mniej więcej onego czasu: ;)
[youtube]nYj0Wl8tAtw[/youtube]
Gdy będziesz już chciał przestać machać i rzucić linkę na wodę to po prostu ... zatrzymujesz wędkę na 11 i nic więcej nie robisz. Sznur poleci do przodu i opadnie ładnie na wodę :)
Ćwicz :)
Byłem nad Dunajcem z rodzinka. Ta górska rzeka i sprzęt muchowy w ręku to bajka. Stworzone dla siebie. Trudno to opisać to trzeba samemu poczuć. Kiedyś zastanawiałem się co ludzie widzą w tych pstrągach? Ja dalej nie wiem dokładnie ale juz tęsknię... Czemu ja mieszkam gdzie mieszkam?
Potworów nie było jednak brań było dużo. Fotki nie zawsze dobrej jakości bo i szkoda było męczyć rybkę w taki upał i wyciągać lustrzankę.
Były jeszcze klenie, zjawiskowo piękny lipionek, i gigantyczne dunajeckie ukleje(naprawdę ogromne).
Potworów nie było jednak brań było dużo. Fotki nie zawsze dobrej jakości bo i szkoda było męczyć rybkę w taki upał i wyciągać lustrzankę.
Były jeszcze klenie, zjawiskowo piękny lipionek, i gigantyczne dunajeckie ukleje(naprawdę ogromne).
Widzę Harp w Twoim wyrazie twarzy tą pierwotną pasję, jaka w każdym z nas rodziła się na początku drogi zwanej wędkarstwem.
Życzę Ci rychłego powrotu na akweny, które tę radość na nowo w Tobie wzbudzają.
😎
Życzę Ci rychłego powrotu na akweny, które tę radość na nowo w Tobie wzbudzają.
😎
Pstrąg ma jeszcze tą zaletę że walczy do końca i bez końca. Mały wojownik.
Starałem się spotkać z głowatką lecz nie dane mi było. Strimer w tych miejscach gdzie byłem nie jest odpowiednią metodą. Następnym razem będę lepiej przygotowany.
Starałem się spotkać z głowatką lecz nie dane mi było. Strimer w tych miejscach gdzie byłem nie jest odpowiednią metodą. Następnym razem będę lepiej przygotowany.
Ech Michu, wiem co czułeś pisząc o pstrągach ... Wprawdzie mi nie dane było doświadczyć łowów pstrągowych w tak pięknych okolicznościach przyrody, jak Tobie, lecz w mniejszym że tak napiszę - wymiarze, ale i tak klimat tych polowań, waleczność rybek i okoliczności przyrody mimo wszystko (tam gdzie byłem jest również pięknie) - są niepowtarzalne... Ja już tęsknię do kolejnych łowów... Może nawet łowów to źle powiedziane - do kolejnej wizyty i spotkania z Rzeczką :) i z jej wykropkowanymi mieszkańcami :)
I napiszę po raz enty - aaaaale Ci zazdroszczę tego Dunajca, o jaaaaaa ....!
I napiszę po raz enty - aaaaale Ci zazdroszczę tego Dunajca, o jaaaaaa ....!
Dzisiaj udało mi się wymuszyć bolka 60cm 😄. Czekam na zdjęcia jak dostanę wstawię.
Harp, jest jakiś gatunek ryby której nie potrafisz przechytrzyć na muchę? :bezradny:
Gratuluję i podziwiam ;)
Gratuluję i podziwiam ;)
Już chyba wiem jak sie do nich dobrać. Gdyby czasu było więcej. W tym roku byłem tylko 2 razy na bolkach i miałem 3 brania. Zmieniłem troche uzbrojenia i efekt jest.
Czermin zastanawiam sie nad tołpygami. Ale ostatnio ich nie widzę a są takie po 40kilo. Wszystko weźmie na muchę. To metoda jednak bardziej elastyczna niż pozostałe. Już niebawem sezon na sandacze muchowe się zacznie.
Czermin zastanawiam sie nad tołpygami. Ale ostatnio ich nie widzę a są takie po 40kilo. Wszystko weźmie na muchę. To metoda jednak bardziej elastyczna niż pozostałe. Już niebawem sezon na sandacze muchowe się zacznie.
<blockquote>
Już chyba wiem jak sie do nich dobrać. Gdyby czasu było więcej. W tym roku byłem tylko 2 razy na bolkach i miałem 3 brania. Zmieniłem troche uzbrojenia i efekt jest.
Czermin zastanawiam sie nad tołpygami. Ale ostatnio ich nie widzę a są takie po 40kilo. Wszystko weźmie na muchę. To metoda jednak bardziej elastyczna niż pozostałe. Już niebawem sezon na sandacze muchowe się zacznie.
</blockquote>
Wielkie brawa @Harp za wiedzę i umiejętności,👏👏👏
to naprawdę wielka sztuka łowić na muchę
wszystko co w wodzie pływa, czekam na
muchowego sandacza, co ja gadam sandacza,
sandacze i na📷
Gratuluję i pozdrawiam waldi-54:papa2:
Już chyba wiem jak sie do nich dobrać. Gdyby czasu było więcej. W tym roku byłem tylko 2 razy na bolkach i miałem 3 brania. Zmieniłem troche uzbrojenia i efekt jest.
Czermin zastanawiam sie nad tołpygami. Ale ostatnio ich nie widzę a są takie po 40kilo. Wszystko weźmie na muchę. To metoda jednak bardziej elastyczna niż pozostałe. Już niebawem sezon na sandacze muchowe się zacznie.
</blockquote>
Wielkie brawa @Harp za wiedzę i umiejętności,👏👏👏
to naprawdę wielka sztuka łowić na muchę
wszystko co w wodzie pływa, czekam na
muchowego sandacza, co ja gadam sandacza,
sandacze i na📷
Gratuluję i pozdrawiam waldi-54:papa2:
Harp - gratulacje,to już ładna muchowa rybka. Ja niestety wszystkie w tym roku na spining ;( oprócz jednego, ale przed sezonem (kleniowy przyłów)
Dzięki Panowie! :)
Niestety wczoraj nie miałem ze sobą miarki :bezradny: Z pomiarów przy kiju i proporcjach wychodzi 47-48 cm. Było z nim troszkę zabawy bo na sprzęt w 4 klasie w trudnych warunkach.
Może zabrzmi to dziwnie, ale mam w planach poprawić muchowy PB do końca sezonu. Bucek już widział moje przyszłe zdobycze 😏
Niestety wczoraj nie miałem ze sobą miarki :bezradny: Z pomiarów przy kiju i proporcjach wychodzi 47-48 cm. Było z nim troszkę zabawy bo na sprzęt w 4 klasie w trudnych warunkach.
Może zabrzmi to dziwnie, ale mam w planach poprawić muchowy PB do końca sezonu. Bucek już widział moje przyszłe zdobycze 😏
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.
