Młody będzie super wędkarzem jak podrośnie! 👏
Muchowe łowy 2020
Wędkarstwo Muchowe
Nawigacja
No nie da się ukryć ;)
Syn ma wielką frajdę z wypuszczania ryb :)
Dzisiejsze.
Syn ma wielką frajdę z wypuszczania ryb :)
Dzisiejsze.
Ciekawi mnie jak wyglądają wyniki kleniowo-jaziowe na inne metody niż mucha. Coś wiesz w temacie? :)
Spotykam spiningistów ale jakoś nie było okazji porozmawiać i zapytać o wyniki.Ostatnio łowiłem w bliskiej odległości od gościa który próbował na skórkę chleba. A raczej to on łowił w mojej bliskiej odległości bo naszedł na mnie schodząc w dół rzeki.Przy mnie nie złowił ryby.Może to kwestia odcinka rzeki po którym sie przemieszczał.Ja miałem w tym czasie kilkanaście kleników.Myślę że na przynęty naturalne zarówno teraz jak i wiosną można złowić dużo kleni.Na spinning wiosną na pewno też chociaż i teraz widziałem ludzi ze smużakami .
Jedna prawda jest niezmienna. Jak ryby są w danej wodzie to przeważnie biorą.
Jedna prawda jest niezmienna. Jak ryby są w danej wodzie to przeważnie biorą.
Chyba już ostatni dzień naszego plażowania z synem.Antek holuje już jak stary wyga. Największą frajdę sprawia mu jednak wypuszczanie :)
Wreszcie pusto.Zero kajaków.Nikt nie przeszkadzał ani mi ani czapli białej którą też polowała :) Nawet padająca mżawka nie przeszkadzała.
Mój dzisiejszy połów to 15 klonków w tym 3 takie powyżej 40 cm. To był fajny dzień :)
Mój dzisiejszy połów to 15 klonków w tym 3 takie powyżej 40 cm. To był fajny dzień :)
15 klonków... ja na spina przez cały rok na Narwi tyle nie złapałem :plotki:
Dzisiaj pogoda już zupełnie inna.Słonecznie ale też i wiatr spory.Udało się połowić podobnie jak wczoraj. Największy kleń miał 45cm i dwa ciut mniejsze. Widziałem kilka byków wyglądających na ponad 50cm i nawet jeden ruszył do mojej muchy ale w ostatniej chwili widowisko zawrócił :)
Dzięki za gratulacje. Mam sporo czasu ostatnio i to procentuje.
Bysior. W Narwii nie brakuje kleni i dają się całkiem dobrze łowić...na muchę ;)
Fajnie ,że się odzywacie,bo już myślałem że piszę do siebie ?
Dzięki za gratulacje. Mam sporo czasu ostatnio i to procentuje.
Bysior. W Narwii nie brakuje kleni i dają się całkiem dobrze łowić...na muchę ;)
Fajnie ,że się odzywacie,bo już myślałem że piszę do siebie ?
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
04.09.2020 05:19 · Odpowiedź #67490
Graty jak zwykle - piękne widoki, piękne ryby, rano super pooglądać przed pracą :)
PS. Tak Dareczku, są i duże kleniska i jazie - i o tyle o ile na muchę nasz kolega ma wyniki eleganckie, to na spina nie jest już tak prosto... Ale ja je rozpracuje... ;)
PSS. Nie piszesz do siebie, nie martw się. Sądząc po statystykach, czyta i ogląda spoooro osób, tylko coś boją się pisać czy co ;)
PS. Tak Dareczku, są i duże kleniska i jazie - i o tyle o ile na muchę nasz kolega ma wyniki eleganckie, to na spina nie jest już tak prosto... Ale ja je rozpracuje... ;)
PSS. Nie piszesz do siebie, nie martw się. Sądząc po statystykach, czyta i ogląda spoooro osób, tylko coś boją się pisać czy co ;)
Dzisiaj późno pojechałem i nie miałem zbyt wiele czasu. Przystanie kajakowe rozmnożyły się w tym roku i rozrosły grodząc się przy okazji i utrudniając dostęp do Rzeki.Chciałem sprawdzić dawno nie odwiedzany odcinek pojechałem więc na znany sobie przesmyk pomiędzy działkami gdzie jeszcze jesienią zeszłego roku dało się zostawić samochód i dojść do wody.Niestety.Przywitała mnie barykada z gałęzi a za nią świeżo postawione ogrodzenie. Straciłem trochę czasu zanim w końcu przywitałem się z Rzeką.
Zacząłem od suchej muchy żeby sprawdzić aktywność kleni.Dosyć szybko zameldowały dwie przyzwoite rybki.40 i 38 .Było też kilka wyjść do muchy zakończonych szybką zawrotką i wirem na powierzchni. Zmieniłem metodę na mokrą muchę ale niestety nie przyniosło to zamierzonego efektu. Powrót do suchej okazał się słuszny i dołowiłem jeszcze 4 czterdziestaki i około 20 mniejszych kleni. Pokazało się kilka grasujących boleni niestety tym razem sucha mucha ich nie interesowała.
Czas zleciał bardzo szybko i trzeba było zbierać się odebrać młodego z przedszkola.
Dziś tylko takie zdjęcia.
Zacząłem od suchej muchy żeby sprawdzić aktywność kleni.Dosyć szybko zameldowały dwie przyzwoite rybki.40 i 38 .Było też kilka wyjść do muchy zakończonych szybką zawrotką i wirem na powierzchni. Zmieniłem metodę na mokrą muchę ale niestety nie przyniosło to zamierzonego efektu. Powrót do suchej okazał się słuszny i dołowiłem jeszcze 4 czterdziestaki i około 20 mniejszych kleni. Pokazało się kilka grasujących boleni niestety tym razem sucha mucha ich nie interesowała.
Czas zleciał bardzo szybko i trzeba było zbierać się odebrać młodego z przedszkola.
Dziś tylko takie zdjęcia.
Niedługo nad wodę trzeba będzie się desantować z jakiegoś środka latającego.... Piękne kluski! 👏 A Dareczku, masz może info, jak sobie radzą spinningiści?
Niedługo nad wodę trzeba będzie się desantować z jakiegoś środka latającego.... Piękne kluski! 👏 A Dareczku, masz może info, jak sobie radzą spinningiści?
Nie mam zbyt dużej wiedzy.Znam jednego gościa który łowi bardzo skutecznie. Na szczęście wypuszcza ryby a od niedawna również pomaga w zarybieniach ;)
Ponad tydzień nie byłem nad Rzeką i od tego czasu wyraźnie poszła w górę. Dzisiejsza pogoda dawała nadzieję na fajne powierzchniowe łowienie. Okazało się nawet lepiej niż przypuszczałem. Ryby były aktywne. Co jakiś czas widać było że coś zbierają z powierzchni wody.Wiatr trochę przeszkadzał ale z drugiej strony wydaje mi się trochę łatwiej było się zbliżyć do kleni. Udało się złowić 15 kleni w tym 12 ryb przekroczyło 40 cm a 3 pozostałe były tylko odrobinę mniejsze.
Bajka Dareczku :brawo:
PS. Ja też dzisiaj byłem na kleniach - jeden okonek. Wszyscy zwalają to, że nie biorą, na wysokie ciśnienie. Ale widać, że u Ciebie wysokie ciśnienie rybom nie przeszkadza :)
PS. Ja też dzisiaj byłem na kleniach - jeden okonek. Wszyscy zwalają to, że nie biorą, na wysokie ciśnienie. Ale widać, że u Ciebie wysokie ciśnienie rybom nie przeszkadza :)
Też dzisiaj miałem wysokie ciśnienie jak dwie ryby pod rząd mi spadły ;)
Jak się okazało przynajmniej jedna z mojej winy .
Ryby dzisiaj były aktywne i ciekawskie. Każda holowana sztuka była odprowadzana przez co najmniej kilka innych.
Jak się okazało przynajmniej jedna z mojej winy .
Ryby dzisiaj były aktywne i ciekawskie. Każda holowana sztuka była odprowadzana przez co najmniej kilka innych.
Korzystając z pogody wyskoczyłem na rybki.Najpierw sprawdziłem odcinek rzeki którego nie znam za dobrze a później przejechałem na wczorajszą miejscówkę.Dzisiaj łowiliśmy we dwóch i dokąd szliśmy równolegle wzdłuż brzegów brań nie było wcale.Możliwe,że za dużo hałasu robiliśmy tym bardziej ,że dzisiaj było bezwietrznie.Po zmianie taktyki pojawiły się pierwsze ryby .Ostatecznie udało się całkiem dobrze połowić. Wyholowałem w sumie 6 ryb w przedziale 40-45cm i jednego powyżej 50cm.
@bysior
(edytowany 5 lat temu)
15.09.2020 18:56 · Odpowiedź #67513
Zaczynasz mi już działać na nerwy 😂 Piękny ten 50+ kawał klucha! :brawo:
Ps. A jaką taktykę przyjęliście?
Ps. A jaką taktykę przyjęliście?
Jedyną słuszną :)
Każdy robi swój odcinek rzeki.Swoim tempem.Kolega też trafił czterdziestaka.
Każdy robi swój odcinek rzeki.Swoim tempem.Kolega też trafił czterdziestaka.
Dzięki!
Wczoraj rano ryby w ogóle nie chciały współpracować. Stały pochowane pod gałęziami i nie reagowały na nic. Dopiero po 13tej znalazłem nową miejscówkę i wymęczyłem w sumie 15 kleni.3×40 ,1×42 .Te największe miały mnie w nosie.
Wczoraj rano ryby w ogóle nie chciały współpracować. Stały pochowane pod gałęziami i nie reagowały na nic. Dopiero po 13tej znalazłem nową miejscówkę i wymęczyłem w sumie 15 kleni.3×40 ,1×42 .Te największe miały mnie w nosie.
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.