Podczas prawie każdego spotkania muszkarzy Okręgu Ciechanowskiego padały słowa, że warto by urządzić Shootout :)
Spokojnie, nie chodzi wcale o to że wędkarze muchowi nabrali nagle ochoty na strzelanie do czego lub kogokolwiek ;)
Padł pomysł by spotkać się i przetestować sprzęt który posiadamy, by wyrobić sobie opinię, spróbować wędek o których słyszeliśmy, sparować linki z wędkami itd. Jako ze od pomysłu do realizacji w gronie pasjonatów krótka droga to i spotkanko rychło dało się zorganizować. Miejsce spotkania to brzeg jednej z niewielkich ciechanowskich rzeczek, jak mawia @rybarak najlepszej w tej części Europy :) Choc myślę że przemawia przez niego trochę regionalny patriotyzm to nie da się ukryć, że rzeczka rybna i swój urok ma ;) Zjechali się koledzy i koleżanka z rożnych stron i całkiem nie małych odległości by wspólnie pogadać, pomachać wędkami, zjeść przepyszną karkówkę (Wojciechu SZACUN :) czy wreszcie połowić. Jak zwykle przy takich okazjach padło kilka nowych pomysłów, przegadaliśmy wiele ważnych dla nas wszystkich spraw np. za chwilę zaczynają się zarybienia i muszę przyznać , że muchołapów nie trzeba dwa razy prosić o pomoc. Jeśli chodzi o atmosferę to tradycyjnie już była Super.
Kilka fotek dla tych którzy nie mogli dotrzeć
Nie obyło się oczywiście bez łowienia. Pierwsze rybki zgłosili spiningiści Wojtek i Tomek. Jazik Wojtka:
Potem oczywiście Adam jak na zawołanie w trzecim rzucie złowił fajną rybkę.
Jeszcze Michał @Smerfik złowił pięknego klenia 48cm.
Dziękuję wszystkim za przybycie i pomoc przy organizacji. Wojtkowi @Struś za przygotowanie wielkiego gara karkówki Eli i Marcinowi @Bandit za ogarnięcie grilla. Myślę że impreza ma szanse wejść na stałe do kalendarza naszych spotkań.
Spokojnie, nie chodzi wcale o to że wędkarze muchowi nabrali nagle ochoty na strzelanie do czego lub kogokolwiek ;)
Padł pomysł by spotkać się i przetestować sprzęt który posiadamy, by wyrobić sobie opinię, spróbować wędek o których słyszeliśmy, sparować linki z wędkami itd. Jako ze od pomysłu do realizacji w gronie pasjonatów krótka droga to i spotkanko rychło dało się zorganizować. Miejsce spotkania to brzeg jednej z niewielkich ciechanowskich rzeczek, jak mawia @rybarak najlepszej w tej części Europy :) Choc myślę że przemawia przez niego trochę regionalny patriotyzm to nie da się ukryć, że rzeczka rybna i swój urok ma ;) Zjechali się koledzy i koleżanka z rożnych stron i całkiem nie małych odległości by wspólnie pogadać, pomachać wędkami, zjeść przepyszną karkówkę (Wojciechu SZACUN :) czy wreszcie połowić. Jak zwykle przy takich okazjach padło kilka nowych pomysłów, przegadaliśmy wiele ważnych dla nas wszystkich spraw np. za chwilę zaczynają się zarybienia i muszę przyznać , że muchołapów nie trzeba dwa razy prosić o pomoc. Jeśli chodzi o atmosferę to tradycyjnie już była Super.
Kilka fotek dla tych którzy nie mogli dotrzeć
Nie obyło się oczywiście bez łowienia. Pierwsze rybki zgłosili spiningiści Wojtek i Tomek. Jazik Wojtka:
Potem oczywiście Adam jak na zawołanie w trzecim rzucie złowił fajną rybkę.
Jeszcze Michał @Smerfik złowił pięknego klenia 48cm.
Dziękuję wszystkim za przybycie i pomoc przy organizacji. Wojtkowi @Struś za przygotowanie wielkiego gara karkówki Eli i Marcinowi @Bandit za ogarnięcie grilla. Myślę że impreza ma szanse wejść na stałe do kalendarza naszych spotkań.