Naprawa łódki z laminatu

Naprawa łódki z laminatu

Forum Wędkarskie · Łódki, pontony, silniki

Naprawa łódki z laminatu

Łódki, pontony, silniki

← Poprzednia
Strona 1 z 2
RN
@Robson Archiwum
09.03.2012 10:32
Muszę i chcę naprawić co popsułem, a dokładniej natura mi pomogła:)
Łódka która dała wiele lat radości, przyjemności i nigdy nie zawodziła została potraktowana zbyt hardkorowo przeze mnie i lód na Narwi.
oto efekty mojego zapomnienia i działa natury: (tak wyglądał Tytanic po spotkaniu z górą lodu)

Nie wiem kompletnie jak się do tego zabrać.
Nie wiem co kupić, gdzie kupić aby było w miarę tanio i dobrze.
jeśli możecie mi doradzić i podesłać Wasze doświadczenia w podobnych sytuacjach, będę wdzięczny.

A może ktoś za rozsądne pieniądze chciałby się tematem zająć :)
Proszę wtedy o maila,

IMG_1363.jpg
IMG_1364.jpg
IMG_1365.jpg
50930 wyświetleń 36 odpowiedzi

Odpowiedzi

36 odpowiedzi · 50,930 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
BK
09.03.2012 14:18 · Odpowiedź #30506
trzeba powycinać miękki laminat i zrobić wstawki z nowego

kup tkaninę szklana najlepiej pleciona na przemian i dobra żywice i do dzieła

jeśli jest w Warszawie to mogę pomóc
RN
13.03.2012 09:51 · Odpowiedź #30712
Dzięki za odpowiedź
Myślisz że taki zestaw sprawdzi się? Czy polecasz coś innego?
http://allegro.pl/zywica-2-2kg-tkanina-szklana-150g-7m-i2185074091.html

BK
13.03.2012 10:16 · Odpowiedź #30714
Powinien wystarczyć

Do tego będzie potrzebna potem szpachla chemoutwardzalna i farba do zamalowania łat.

I jeszcze kup wełnę do wymieszania z żywicą aby powypełniać dziury.

Z narzędzi jakie potrzebujesz

wiertarka - szczotka druciana, tarcze szlifujace z papierem sciernym
piłka drobnoząbkowa
za dwa ostre noże
szpachelka wąska taka max 3 cm i szeroka powiedzmy 8-10 cm
pędzel do nakładania żywicy
wałek do usuwania nadmiaru żywicy i powietrza z maty twardy
i chyba tyle
trzeba pamiętać żeby żywicą robić na gotowo bo skubana źle się szlifuje

bysior
13.03.2012 10:21 · Odpowiedź #30716
Jak chcesz zrobić elegancko to pisz na priv - zobacz moje podsumowanie sezonu - łódka była zmiażdżona przez lód - a po małych poprawkach śmigała cały sezon :)
ET
12.03.2013 19:45 · Odpowiedź #42993
Panowie ,żeby nie robić nowego tematu . Posiadam laminatową pychówkę ( już pisałem o niej )żelkot miejscami odchodzi od laminatu . Czy wystarczy zeszlifować ten odchodzący żelkot , może coś więcej zeszlifować . Czy trzeba to czymś wypełnić , czy wystarczy te miejsca uzupełnić nowym żelkotem . Czy takie zalaminowane miejsce będzie szczelne ? Drugie to popękana góra burt na całej długości . Na całej długości laminat popękał i widać drewniane listwy . Co można by z tym zrobić ?
Dzięki za wszelką pomoc .
BK
12.03.2013 20:15 · Odpowiedź #42999
jak możesz zrób tego zdjecia i pokaż może coś uda się zrobić
ET
15.03.2013 13:59 · Odpowiedź #43092
Zrobię zdjęcie , tylko teraz śniegiem zasypało .A łódka leży dnem do góry , nie chcę ją teraz odwracać . A myślę że do remontu potrzeba ciepłej pogody .
ET
08.04.2013 11:38 · Odpowiedź #44109
No wrzucam zdjęcie z mojej pechowej pychówki . Myślę że z Waszą pomocą da się ją naprawić . No cóż piszę pechowej gdyż ona jeszcze nie widziała wody .Widzę że żelkot (??? )odchodzi bardzo mocno , i przy odłamywaniu go nie widać gdzie zaczyna się już dobry . Czy nie będę musiał całego zeszlifować i położyć cały nowy ??? To zdjęcia z zewnątrz , wewnątrz jest popękana na całej długości góra burt , tam gdzie się przykręca listwę odbojową , chyba dobrze to nazwałem ).Syna nie ma w domu a sam nie odwrócę jej żeby zrobić zdjęcia .
PICT0176.JPG
PICT0177.JPG
PICT0178.JPG
PICT0179.JPG
AR
08.04.2013 17:31 · Odpowiedź #44121
Złe wieści. Patrząc na zdjęcia, mam wrażenie, że producent na pierwszą warstwę po żelkocie użył zbyt grubej maty i nie przesączył jej dokładnie. Do tego jeszcze prawdopodobnie czas pomiędzy żelkotem a laminatem był zbyt długi i pierwsza warstwa zdążyła się przykurzyć przez co powstała izolacja pomiędzy nimi. Jeśli zaś chodzi o pęknięcia burt to powody mogą być moim zdaniem trzy. Pierwszy to zbyt cienki laminat. Drugi to źle przesączona mata przez co włókna szklane nie połączyły się należycie, to akurat łatwo sprawdzić, jeśli po kilku ruchach szczotką stalową pojawi się biały mech - to dupa, sytuacja według mojej wiedzy nie do uratowania:bezradny: Trzecią przyczyną może być zastosowanie żywicy epoksydowej zamiast polyestrowej. Epoksyd jest kruchy. Ratunkiem na pękanie poszycia może być zdarcie wewnętrznej powłoki aż do gołej maty, przetarcie całośći acetonem i wklepanie kilu dodatkowych warstw laminatu.
BK
08.04.2013 20:12 · Odpowiedź #44137
moim skromnym zdaniem lodka jest spierniczona
przy budowie albo za długo koleś czekał na położenie maty i za mało ją przesączył albo było za wilkotno i zelkot odparzył sie od maty kładzionej na sucho

co do pękających burt to na bank za mało maty i zla żywica zapewne tak jak Artur napisał epoksydowa zamiast polimerowej

burty trzeba zrobić na twardo dodatkowymi warstwami maty kładzionymi na krzyż aby usztywnić całość a reszta hm ciężki temat

naprawa nie bedzie łatwa i tania
ET
08.04.2013 21:58 · Odpowiedź #44139
No to mnie pocieszyłeś . A jeszcze ten pan producent tu reklamuje te swoje pychówki !!!!
MN
09.04.2013 10:16 · Odpowiedź #44147

No to mnie pocieszyłeś . A jeszcze ten pan producent tu reklamuje te swoje pychówki !!!!


To już go wywołujemy do tablicy, ja w swojej łódce mam tak samo, tyle że leży ona chyba ze 20 lat w pokrzywach a ta Twoja jest nowa i wygląda podobnie :bezradny:.
AR
@artur (edytowany 13 lat temu)
09.04.2013 00:06 · Odpowiedź #44140
Skoro znasz producenta, a łódź jak piszesz jeszcze nie widziała wody, to może warto spróbować reklamacji?
Jeśli to uczciwy człowiek to wymieni i jeszcze przeprosi, a jeśli nie to pomożemy Ci zrobić mu taką reklamę, że już może zaczynać pakowanie interesu. PRAWDA PANOWIE !!!?
ET
@egon emeryt (edytowany 13 lat temu)
09.04.2013 11:21 · Odpowiedź #44152
No nowa nie jest. No teraz idzie jej trzeci rok. Kupiłem ją jakoś na koniec listopada 2010. Po pierwszej zimie na wiosnę zaraz sprzedającego informowałem że na łódce występuje coś z laminatem, posłałem mu zdjęcia. Odpisał że wymieni ją na nową. I tak zmieniał daty wymiany co 2-3 miesiące, pół roku potem. Już była gotowa nowa dla mnie, ale chciał żeby stała u niego jakiś czas. Chciał sprawdzić czy ta nowa będzie OK. Potem już straciłem wiarę na nową łódkę i spisałem ją na straty ( 3000 zł ). Miałem kredyt na nią. W ubiegłym roku w drodze zamiany dostałem małą żaglówkę i pychówka poszła już naprawdę na straty. Ale wiadomo ciągnie mnie na pływanie po rzekach, zawsze to było moje marzenie. I naprawa lub wymiana łódki powróciła na porządek dzienny. Ale widać chyba nic z tego. Może kiedyś kupię na raty inną lub kanu. Sprzedający seint ostatnio po ostrzeżeniu ludzi na tym i innych forach poinformował mnie że mam mu dostarczyć dowód kupna ( którego mi nie dał ) i dostarczyć łódkę do niego. Ciekawe czym mu ją mam dostarczyć. Przez całą Polskę. On ma przyczepę pod nią, ja nie. Gdyby ją chciał wymienić to zrobił by to w 2011 r. zaraz po pierwszym poinformowaniu go przeze mnie!!! Może teraz i robi dobre pychówki ale ja raz się spaliłem i to wystarczy. A co tej mojej łódki zobaczymy czy z waszą pomocą coś się da zrobić, ciężko teraz z pieniędzmi. A piszecie że będzie to drogie i trudne do naprawy. Zazdroszczę wam, pływania waszymi łódkami, a najważniejsze jakimi rzekami pływacie. Bug, Narew, Wisła !!! To było moje marzenie odwiedzić te rzeki pychówką. Takie wyprawy 2-3 dniowe!!! Ja mogę wam zaproponować Kanał Gliwicki. (podobno rewelacyjny szlak, parę śluz do pokonania ) a podobno i rybka się znajdzie.

Pozdrawiam Bogusław
MN
09.04.2013 12:00 · Odpowiedź #44153
Pseudonim sprzedającego ujrzał światło dzienne i poczekamy może się odezwie i poznamy jego punkt widzenia.
Internet to potężny oręż i za jego pomocą można komuś interes popsuć - nie mam na tą chwilę żadnego zdania do momentu odpowiedzi przez sprzedającego.
ET
09.04.2013 14:11 · Odpowiedź #44159
To forum nie jest od rozstrzygania takich spraw !!! Już raz zostałem ostrzeżony przez moderatora tego forum, i miał on całkowitą rację !!! Ja tylko na tym i innych forach ostrzegłem ludzi żeby wiedzieli co mnie spotkało . Ale dopiero jak zawiodły wszelkie nadzieje na wymianę . Mam na komp. całą korespondencję z tym panem , gdzie informuje mnie o wymianie na nową . Kupiłem ją w 2009 nie 2010 jak pisałem .Gdzie przyznaje się w paru wyznaczonych przez niego datach kiedy ON przywiezie nową łódkę , a tę zabierze . W końcu uznał po przeczytaniu o siebie że go wkur......i że to ja mam ją dostarczyć z dowodem kupna którego nie dostałem . A na innej stronie wędkarskiej jeszcze mnie oskarża że miałem czelność opisać jego łódkę którą mi sprzedał . Niech przywiezie i wymieni jak obiecywał na nową , a przeproszę go i opiszę że wymienił że jest ok !!!!
MN
09.04.2013 19:09 · Odpowiedź #44169

To forum nie jest od rozstrzygania takich spraw !!!


Ja napisałem że chcę poznać jak producent to widzi ze swojej strony, co on ma do powiedzenia w tej sprawie.
AR
09.04.2013 19:49 · Odpowiedź #44172
Naprawa tej łodzi nie ma większego sensu. Koszty będą ogromne, roboty masa a efekt mizerny. Koszt materiałów to na moje oko coś ok. 2000 zł. Jeśli jednak zapadnie decyzja o remoncie, to zacząć należy od zeszlifowania wewnętrznej strony, następnie położyć ze dwie warstwy laminatu (mata 650g/m) a całość przykryć topkotem ( coś jak żelkot, tyle że przystosowany do nakładania pędzlem i łatwiejszy w obróbce) tyle jeśli chodzi o środek. Zewnętrzna strona to już zupełnie inna bajka. Nigdy nie doprowadzimy powierzchni do stanu idealnie gładkiego więc będą problemy z utrzymaniem czystości, i nie chodzi mi o estetykę tylko o glony, wodorosty, pąkle dla których taka powierzchnia to raj. Należy zdjąć cały żelkot (sądząc po zdjęciach powinno być łatwo) pod spodem pojawią się luźne włókna maty, przy pomocy wałka z krótkim włosem nałóż na całość warstwę żywicy bez maty, po utwardzeniu zeszlifuj powierzchnię pozbywając się odstających kłaków następnie pokryj całość laminatem z maty 250 (taka cienka pozwoli uzyskać w miarę gładką powierzchnię). Po kolejnym, tym razem delikatnym przeszlifowaniu, nałóż ze trzy warstwy topkotu. Możesz jeszcze dopracować tak przygotowaną powierzchnie przy użyciu pasty polerskiej lekko ściernej i twardej tarczy gąbkowej na szlifierce kontowej. W żadnym przypadku nie próbuj używać szpachlówek bo na 100% będą się po jakimś czasie tworzyć się purchle.
BK
09.04.2013 19:55 · Odpowiedź #44174
oj Arturze lekko policzyłeś te materiały chyba jeszcze w starych cenach
ale tak jak Artur pisze lepiej sie do tego nie dotykać ewentualnie zrobić z tego wzór do zdjęcia kopyta i zrobić nową
AR
09.04.2013 21:19 · Odpowiedź #44182
Bizonik. Łódź do skopiowania musi być w idealnym stanie. Ta się nie nadaje do tego celu.
MK
09.04.2013 22:04 · Odpowiedź #44183
Też mam łódkę od tego producenta, przeleżakowała zimę pod plandeką, w sobotę jadę ją odkryć, teraz aż się boję...
ET
09.04.2013 22:31 · Odpowiedź #44184
No Panowie , pocieszyliście mnie tak że gdybym miał pistolet to tylko w łep !!! Naprawa jest nie opłacalna . Sprzedający przeciągał sprawę wymiany w przemyślany sposób . Teraz to nawet pewnie nie mogę go do sądu podać . Jutro zahaczę do rzecznika praw konsumenta co można w tej sprawie zrobić . Została mi nie dokończona przyczepa pod nią . Może ktoś byłby zainteresowany , gdyby prawnie nie szło odzyskać nowej lub naprawy tej .

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2