Spotkanie zostało spontanicznie zaplanowane dzień wcześniej😎, ale było niemniej przyjemne😄. Fajnie było znowu spotkać Kaza a przy okazji poznać jego szwagra. Oj mieli chłopaki trochę wspomnień z łowienia jak się okazało na tych samych wodach wiele lat wstecz:luzik:! Jezioro malownicze, czyste, o zróżnicowanej głębokości i różnorodnym rybostanie. Pełna lampa i kompletna flauta nie ułatwiały połowów:bezradny:, ale Kaz i Marcin cos tam wydłubali👏. Cos nam się zdaje ze jeszcze nie raz odwiedzimy Kazowe włości. Zawinęliśmy się popołudniu zmęczeni dwudniowym poleskim maratonem na dwoch jeziorach :foch:a Kaz ze szwagrem walczyli dalej. Do szybkiego kolejnego:papa:!