Nocny letni sandacz

Nocny letni sandacz

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Spinningowe

Nocny letni sandacz

Wędkarstwo Spinningowe

Odpowiedzi

72 odpowiedzi · 76,738 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
bysior
22.05.2012 05:57 · Odpowiedź #33702
Ja nocne sandacze łowiłem przez ostatnie sezony na woblery firmy X ;P;P;P kto widział zdjęcia to pozna ;) Delikatna praca, właściwie można powiedzieć że w ogóle bez pracy :) Ale dzięki temu idealnie imitowały blejki 🎵 W tym roku 1 czerwca na pierwszy ogień idą woblery Jacka, które mimo tego że są przeznaczone generalnie na bolenie, charakteryzują się bardzo delikatną pracą i myślę, że spodobają się nocnym sandaczom :D

bonito_sandacz.jpg
W4
22.05.2012 06:11 · Odpowiedź #33704
Hejka👋
Na pewno się spodobają, ba wręcz będą się
za nimi uganiać, jak to "rzeczne wilki" mają
w nawyku. Życzę Ci Tomek takich właśnie
chwil.👍
Pozdrawiam waldi-54:papa2:
BM
02.01.2013 14:55 · Odpowiedź #41442
Ostatnio zamówiłem woblery Widła , podobno są super na nocne sandacze "podobno" - dlatego ,że nie było mi dane na nie łowić ale to co sie czyta o nich:D . Poprostu mam nadzieję ,że mi się sprawdzą 😏
MO
02.01.2013 17:57 · Odpowiedź #41445
Widelce są dobre choc jak każda przynęta,nie zawsze skuteczne na danej wodzie.Trzeba probowac i kombinowac a efkty napewno będą:) Powodzonka
BM
02.01.2013 18:52 · Odpowiedź #41447
Nie mam pojęcia jak je prowadzić :bezradny: .Na pewno metodą prób i błędów dojdę do dobrego prowadzenia , będę łowił nimi na Nadbużańskich terenach ,a podobno akurat na Bugu są bardzo skuteczne , słyszałem ,że sam Marek Szymański je polecał na Bug . Także z utęsknieniem czekam na pierwszą próbę w tym sezonie 😂
KO
02.01.2013 19:49 · Odpowiedź #41452

Nie mam pojęcia jak je prowadzić :bezradny: .

Prowadzić trzeba jak każdy wobler przy połowie sandaczy czyli wolno na głębokości takiej na której aktualnie znajdują się sandacze.

CK
05.01.2013 18:48 · Odpowiedź #41511

Nie mam pojęcia jak je prowadzić :bezradny: .Na pewno metodą prób i błędów dojdę do dobrego prowadzenia , będę łowił nimi na Nadbużańskich terenach ,a podobno akurat na Bugu są bardzo skuteczne , słyszałem ,że sam Marek Szymański je polecał na Bug . Także z utęsknieniem czekam na pierwszą próbę w tym sezonie 😂


Jeśli kupowałeś wobki u p. Janusza zapytaj go, on chętnie odpowie jak je prowadzić:) Sam na nie lubię łowić ale są też inne masówki bardzo dobre jak chociażby rapala original:P Ja osobiście za każdym rzutem chyba inaczej prowadzę, nie ma reguły:)

MO
03.01.2013 17:09 · Odpowiedź #41469
Bardziej niż sztuką prowadzenia wobka jest znalezienie sandokanów które żeruja akurat na danym odcinku rzeki.Widły to wobki o bardzo delikatnej pracy więc tempo raczej wolne lub bardzo wolne,mogą być jakieś przystanki.Rzucaj w nurt i sprowadzaj powoli po łuku do brzegu lub prowadz w wzdłuż brzegu.Ot klasyka;) Pozatym jest sporo art na temat sandaczy na Shrapie więc przez zimę napewno się podszkolisz,pozdrawiam
MT
03.01.2013 20:24 · Odpowiedź #41475

Bardziej niż sztuką prowadzenia wobka jest znalezienie sandokanów które żeruja akurat na danym odcinku rzeki.


i to jest strzał w dziesiątkę 👍
MO
04.01.2013 12:45 · Odpowiedź #41488


Bardziej niż sztuką prowadzenia wobka jest znalezienie sandokanów które żeruja akurat na danym odcinku rzeki.


i to jest strzał w dziesiątkę 👍



Dzięki @Marcist.Chyba za dużo czytam tego poety Szymańskiego😜

BM
03.01.2013 22:24 · Odpowiedź #41480
Dzięki za porady .Faktem jest ,że w ostatnich latach największą umiejętnością jest znaleźć sandacze , chociaż wydaje mi się ,że w moich rejonach jednak trochę ich jest ,bo jakieś tam efekty miałem
BR
04.01.2013 21:41 · Odpowiedź #41495
Znaleźć nie znaczy jeszcze złowić 😜 trafiają się jeszcze grube kluski w Bugu które potrafią sprawdzić jakość agrafek i moc plecionki :boisie: ze smutkiem sam to w 2012 sprawdziłem :beczy:
MO
05.01.2013 13:11 · Odpowiedź #41500
Tak to bywa Przemo,dlatego na nocne łowy trzeba brać sprawdzony sprzęt i kompana😛 Mam nadzieje,że powalczymy w tym sezonie na Twoich rewirach;)
BR
05.01.2013 15:46 · Odpowiedź #41503
Jak nie będziesz zasypiał :dokuczacz: trochę ich tam pewnie jeszcze pływa więc systematyczne łowienie przyniesie efekty 😋
BR
05.01.2013 19:29 · Odpowiedź #41515
Co do wyrobów Janusza to są to moje ulubione woblery jeśli chodzi o łowy sandaczowe choć wiem że Kiksior ciągnie na nie naprawdę wszystko...ale Krzyś to magik sam w sobie więc chyba nie chodzi tu o przynętę tylko o miejsce, porę dnia oraz aktywność ryb do skosztowania dziwoląga 😛
Sam Janusz jest mega sympatyczną osobą więc z pewnością udzieli rad oraz rozwieje wszelkie wątpliwości.
@Paweł (edytowany 12 lat temu)
30.05.2013 18:45 · Odpowiedź #45775
Co prawda po czerwcowych niepowodzeniach roku zeszłego obiecywałem sobie, że za sandaczem będę biegał tylko jesienią, ale… to nie takie proste powiedzieć sobie: „no i co z tego, że zaraz zaczyna się sezon na sandacza...

No właśnie, przypominam: DO ROZPOCZĘCIA SEZONU SANDACZOWEGO ZOSTAŁO MNIEJ NIŻ 30 GODZIN!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Ja oczywiście zaczynam na Wiśle. Woda jest spora, od kilku dni leciutki przyborek dodaje po 10-15 cm na dobę. Woda czysta, ale trącona. Przechodzące burze mogą być czynnikiem pozytywnym w kontekście żerowania mętnookiego drapieżnika. Noce teraz króciutkie… Sandaczowanie letnie to całkiem inna bajka niż jesienią…

Na ten sezon nie mam żadnego nowego pomysłu aczkolwiek raczej na lekko.
Kijek do 21 gram, średni kołowrotek, nie za gruba plecionka…
No i pudełko sprawdzonych przynęt. Głównie uklejopodobne woblery 5-9 cm (większość pływająca) oraz trochę gum (pewnie tylko dla dociążenie kamizelki😄) na główkach od 5 do 14 gram,. Woblery na zmierzch, noc i świt, gumy dopiero za widoku raczej…

Sobie własnie przygotowałem pudełko. I jestem gotowy🎉

A co tam u Drakersów w temacie:)?
W_30_05_2013_5.jpg
PR
30.05.2013 20:52 · Odpowiedź #45779
Ło matko ! Ale Ty tego targasz :)

Ja na noc mam tylko to :



Woda na mojej Wiśle wysoka, główki pozakrywane :( Nie lubię takich warunków na sandacza. Ulubione miejsca pozalewane i nijak się do nich dostać, ponadto dość konkretnie poprzesypywało piachy od zeszłego roku więc trzeba będzie poświęcić kilka wyjazdów na poznanie "od nowa" wody.

Zresztą spokojnie... jeszcze kilka dni popada i będziemy mieli powódź :)
31.05.2013 17:10 · Odpowiedź #45803

Ło matko ! Ale Ty tego targasz :)


No właśnie😄
Walczę z tym, ale ciężko mam się sam przekonać, żeby zostawić w domu choć połowę tego ołowiu:)
SL
02.06.2013 05:16 · Odpowiedź #45845


Ło matko ! Ale Ty tego targasz :)


No właśnie😄
Walczę z tym, ale ciężko mam się sam przekonać, żeby zostawić w domu choć połowę tego ołowiu:)

Paweł mam to samo :D . Jakoś tak dziwnie się składa, że jak jestem nad wodą to właśnie przydało by się
to, co zostało w domu. I przez to tacham dodatkowe 3kg w plecaku

PO
01.06.2013 05:51 · Odpowiedź #45810
Czekamy na "zgłoszenie" pierwszego w tym roku regulaminowego sandała.
02.06.2013 08:35 · Odpowiedź #45848
W ostatnich (czerwcowych) Wiadomościach Wędkarskich przedstawiona jest statystyka zgłoszeń medalowych sandaczy z ostatnich pięciu lat.
No i okazuje się, że najwięcej dużych sandaczy (zgłoszonych rzecz jasna) łowi się… w czerwcu właśnie🎉
Najlepsze czerwcowe godziny to wczesny ranek (4.00-5.00) oraz od 17-tej do północy (ze szczególnym wskazaniem 17.00-22.00). Najgorsze to środek nocy (0.00-1.00) oraz prawie południe (10.00-11.00).
I do tej pory nic mnie nie dziwi raczej.
Ale już co do przynęt– teraz już wiem dlaczego w moim pudełku tacham tyle gum, których i tak używam sporadycznie…🤪
Otóż na gumy złowiono 45% dużych sandaczy, na żywca lub martwą rybkę 36%.
Natomiast na woblery tylko… 8%:krzyk:!!!!!!!
Nawet biorąc pod uwagę, że na woblery łowi się sandacze praktycznie tylko w rzekach to i tak jest to zastanawiająco niewielki procent…:foch:
Ot, taka prasowa ciekawostka, nad którą może trzeba by się pochylić i zastanowić…🤔
KF
02.06.2013 14:09 · Odpowiedź #45857

W ostatnich (czerwcowych) Wiadomościach Wędkarskich przedstawiona jest statystyka zgłoszeń medalowych sandaczy z ostatnich pięciu lat.
No i okazuje się, że najwięcej dużych sandaczy (zgłoszonych rzecz jasna) łowi się… w czerwcu właśnie🎉
Najlepsze czerwcowe godziny to wczesny ranek (4.00-5.00) oraz od 17-tej do północy (ze szczególnym wskazaniem 17.00-22.00). Najgorsze to środek nocy (0.00-1.00) oraz prawie południe (10.00-11.00).
I do tej pory nic mnie nie dziwi raczej.
Ale już co do przynęt– teraz już wiem dlaczego w moim pudełku tacham tyle gum, których i tak używam sporadycznie…🤪
Otóż na gumy złowiono 45% dużych sandaczy, na żywca lub martwą rybkę 36%.
Natomiast na woblery tylko… 8%:krzyk:!!!!!!!
Nawet biorąc pod uwagę, że na woblery łowi się sandacze praktycznie tylko w rzekach to i tak jest to zastanawiająco niewielki procent…:foch:
Ot, taka prasowa ciekawostka, nad którą może trzeba by się pochylić i zastanowić…🤔



Do statystyk trzeba podchodzić z rezerwą... na gumy łowi jednak znakomita większość, do woblerów nadal wielu nie ma przekonania... dużo zależy od charakteru wody gdzie łowimy, w niektórych miejscach wobler faktycznie może być nieskuteczny i nie ma sensu go stosować i no koszt zakupu podstawowego zestawu woblerów to już jest spory wydatek...

dla woblerowych niedowiarków... sandacz z godz. 23.30... 85 cm, 6kg złowiony na woblera pomalowanego lakierem do paznokci na czarno..., nie mój... ryba niestety zabita.

Niektórych nie warto za dużo nauczyć...:beczy:
02.06.2013 15:05 · Odpowiedź #45858

Do statystyk trzeba podchodzić z rezerwą...


Oczywiście, że tak...

Szczególnie, że np w tych statystykach jest dużo ryb złowionych w zalewach, gdzie na woblery (no, może poza trollingiem) mało kto łowi:)
KF
02.06.2013 15:27 · Odpowiedź #45862


Do statystyk trzeba podchodzić z rezerwą...


Oczywiście, że tak...

Szczególnie, że np w tych statystykach jest dużo ryb złowionych w zalewach, gdzie na woblery (no, może poza trollingiem) mało kto łowi:)



chodzi mi też o to, że wiele okazów (może nawet większość) do tych statystyk nigdy nie trafia, powyższy sandacz też oczywiście do statystyk nie trafi...
CX
02.06.2013 11:26 · Odpowiedź #45853
Może dlatego że woblery są najdroższą przynętą. ?
RG
02.06.2013 12:36 · Odpowiedź #45855
dzięki Pawle za podanie statystyk 👍
teraz i ja będe nad wode dźwigał ołowiane gumy 😄
KF
02.06.2013 15:30 · Odpowiedź #45863
"patent" na nocnego sandacza: pomaluj biały wobler czarnym lakierem do paznokci (wszystko jedno czym), ale tak aby prześwitywało trochę białego spod spodu...
KO
02.06.2013 20:28 · Odpowiedź #45877

"patent" na nocnego sandacza: pomaluj biały wobler czarnym lakierem do paznokci (wszystko jedno czym), ale tak aby prześwitywało trochę białego spod spodu...

No kurczę, teraz wreszcie zacznę łowić świadomie w nocy sandacze na woblery 😂

PM
02.06.2013 20:51 · Odpowiedź #45879
Panie Pawle, dziwię się że czytuje Pan prasę w której pomimo "delikatnych" sugestii wędkarzy nadal jest normą umieszczanie zdjęć ukatrupionych ryb na tle meblościanki made in PRL :) A co do tych statystyk to ja przekonałem się do gum w zeszłym sezonie, ale to bardziej na jesień - na czerwiec uzbrajam się w wobki. Czekam na pierwsze foty mętnookich - Panowie, kije w dłoń i nad wodę :)
MO
03.06.2013 12:05 · Odpowiedź #45906
Tyle lat Krzyko błądziłeś aż tu nagle objawienie na Shrapie😄😄😄
KO
@krzyko (edytowany 12 lat temu)
03.06.2013 12:15 · Odpowiedź #45908

Tyle lat Krzyko błądziłeś aż tu nagle objawienie na Shrapie😄😄😄


Człowiek się uczy całe życie 😄😄😄
KF
04.06.2013 13:50 · Odpowiedź #45969


Tyle lat Krzyko błądziłeś aż tu nagle objawienie na Shrapie😄😄😄


Człowiek się uczy całe życie 😄😄😄



Rutyna Cię zżera... ale to dobrze dla ryb... :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.