Dramat.... ja odpuszczam na parę dni bo już mi ręce opadają, złapaliśmy kilka ostatnio malutkich, a większego nie ma chyba w ogóle... co gorsza nie widać drobnicy, krąpi, nie grupuje się jeszcze - albo jej nie ma - to i sandacz gdzieś się zmył...
Nocny zimowy sandacz na spina
Wędkarstwo Spinningowe
<blockquote>
Dramat.... ja odpuszczam na parę dni bo już mi ręce opadają, złapaliśmy kilka ostatnio malutkich, a większego nie ma chyba w ogóle... co gorsza nie widać drobnicy, krąpi, nie grupuje się jeszcze - albo jej nie ma - to i sandacz gdzieś się zmył...
</blockquote>
Względem postu Bysiora, sprawa może nie dotyczy nocnego sandacza, ale sandacz to sandacz, w sobotę byłem z Novisem na Warcie, miejscówki naprawdę dobre, późnojesienne, głębokie doły i burty z drzewami, do tego dołki za porozmywanymi główkami, gruba woda na 35g i więcej ołowiu, wszystko pięknie, ale....zero drobnicy, nawet rybiego ogona i co gorsza to przy czesaniu dołków i rynien nawet jednego suchotnika czy innego krąpia za kapote nie trafiłem, zastanawiam sie co sie stało z drobnica, jakbym choć jednego krapia trafił, to miejscówki nie odpuszczam a tu lipa.
Czyżby jeszcze nie spłynęły, albo ich najzwyczajniej nie ma, jak na waszych wodach, krąpie już w stadach czy woda martwa
Dramat.... ja odpuszczam na parę dni bo już mi ręce opadają, złapaliśmy kilka ostatnio malutkich, a większego nie ma chyba w ogóle... co gorsza nie widać drobnicy, krąpi, nie grupuje się jeszcze - albo jej nie ma - to i sandacz gdzieś się zmył...
</blockquote>
Względem postu Bysiora, sprawa może nie dotyczy nocnego sandacza, ale sandacz to sandacz, w sobotę byłem z Novisem na Warcie, miejscówki naprawdę dobre, późnojesienne, głębokie doły i burty z drzewami, do tego dołki za porozmywanymi główkami, gruba woda na 35g i więcej ołowiu, wszystko pięknie, ale....zero drobnicy, nawet rybiego ogona i co gorsza to przy czesaniu dołków i rynien nawet jednego suchotnika czy innego krąpia za kapote nie trafiłem, zastanawiam sie co sie stało z drobnica, jakbym choć jednego krapia trafił, to miejscówki nie odpuszczam a tu lipa.
Czyżby jeszcze nie spłynęły, albo ich najzwyczajniej nie ma, jak na waszych wodach, krąpie już w stadach czy woda martwa
<blockquote>ale....zero drobnicy, nawet rybiego ogona i co gorsza to przy czesaniu dołków i rynien nawet jednego suchotnika czy innego krąpia za kapote nie trafiłem, zastanawiam sie co sie stało z drobnica, jakbym choć jednego krapia trafił, to miejscówki nie odpuszczam a tu lipa.</blockquote>
Bo je pewnie metrowe sandacze zjadły 😜
Bo je pewnie metrowe sandacze zjadły 😜
<blockquote>
Dlatego trzeba je jak najszybciej wyłowić i zabrać.😏😏😏
ale....zero drobnicy, nawet rybiego ogona i co gorsza to przy czesaniu dołków i rynien nawet jednego suchotnika czy innego krąpia za kapote nie trafiłem, zastanawiam sie co sie stało z drobnica, jakbym choć jednego krapia trafił, to miejscówki nie odpuszczam a tu lipa.</blockquote>
Bo je pewnie metrowe sandacze zjadły 😜
Dlatego trzeba je jak najszybciej wyłowić i zabrać.😏😏😏
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.