Ale co Cię tu dziwi?.
Canon czy Nikon musi zapłacić grom eurusów za zaprojektowanie, wykonanie próbnych wersji, testy, ich modyfikacje a na końcu wprowadzić do produkcji już usprawnione i wytestowane obiektywy a to kosztuje już kilka gromów eurusów. Powiedzmy grube miliony.
Teraz zobacz z innej strony, ze strony Chinoli. Jakiś Chińczyk woła pierwszego lepszego kitajca i mówi do niego: "weź leć do (odpowiednika Media Markt w Chinach) i kup po sztuce obiektywów Canona i Nikona" dając mu kila setek juanów. Po godzinie mały Chinolek truchtem wraca do swojego kołchozu gdzie oddaje zakupione obiektywy szefowi, a ten jakiemuś-za-coś-odpowiedzialnemu kierownikowi od spraw powielania powierzonych materiałów. W dużym uproszczeniu biorą dany obiektyw, rozkręcają, robią kopie poprzez przysłowiowe Copy - Paste i mają niewiele gorszy (kwestia dopracowania) gotowy obiektyw za atrakcyjną cenę. W Chinach jak wszyscy wiemy koszt wyprodukowania czegoś nawet dość drogiego to kwestia centów. Nie muszą projektować i tu oszczędzają, mają miliardową siłę roboczą pracującą po 12h na dobę za miskę ryżu i dzięki temu są strasznie konkurencyjni. Kiedyś bardzo podobnie postępowali Rosjanie 👍, kopiowali wszystko począwszy od zabawek na rakietach kosmicznych kończąc.
Wyobrażacie sobie w tych czasach ogólnie dostępną elektronikę typu MP3, tablety, smartfony, komputery czy telewizory bez tej Chińskiej taniej?, bo ja nie.
Sam przyznam szczerze że bronię się jak mogę przed towarami zrobionymi przez małe chińskie rączki, jednak do od czasu kiedy ta ich jakość idzie wyraźnie w górę nie widzę żadnego powodu by dalej tego nie robić 👍.