Od czego zacząć?

Od czego zacząć?

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo Karpiowe

Od czego zacząć?

Wędkarstwo Karpiowe

bysior
@bysior Archiwum
31.12.2018 09:15
Do maja spinning raczej pójdzie odpoczywać, więc trzeba się czymś zająć do tego czasu. Pod nosem mam całkiem niezłą wodę i tak myślałem, żeby poćwiczyć jakieś karpiki i inne liny :) 

Pytanie mam o sprzęt - co by tu kupić? Karpiówkę? Feedera karpiowego? Jaką moc to musi mieć? Kołowrotek to już prostsza sprawa, ale z wędką to bym posłuchał mądrzejszych od siebie co mają do powiedzenia :) Kazik, Tomek - co by tu wybrać? :)
8528 wyświetleń 8 odpowiedzi

Odpowiedzi

8 odpowiedzi · 8,528 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
SG
31.12.2018 18:51 · Odpowiedź #66664

Do maja spinning raczej pójdzie odpoczywać, więc trzeba się czymś zająć do tego czasu. Pod nosem mam całkiem niezłą wodę i tak myślałem, żeby poćwiczyć jakieś karpiki i inne liny :) 

Pytanie mam o sprzęt - co by tu kupić? Karpiówkę? Feedera karpiowego? Jaką moc to musi mieć? Kołowrotek to już prostsza sprawa, ale z wędką to bym posłuchał mądrzejszych od siebie co mają do powiedzenia :) Kazik, Tomek - co by tu wybrać? :)


Spinningu nie odkładaj :) jedź na trocie łososie, a bliżej masz Łojewek z pstrągami. Co do karpi sie nie wypowiadam bo nie wiem, ale liny na bocznego łowiłem i to ładne  :) 
Powodzenia i połamania w Nowym Roku dla wszystkich forumowiczów :)
bysior
02.01.2019 16:53 · Odpowiedź #66665
@spinning - no pewnie spinning pójdzie do szafy jednak, chyba że mi się za okonkami zachce z paprochem połazić :) 

Kazik mówi, że na nieduże łowisko wystarczy feeder taki do 150 gram. Tak przeglądam katalog sobie, taka wędeczka ogarnie myślę i jakiś gruncik na rzekę spokojnie :) Sygnalizatorów na razie nie przewiduję kupować - więc zostanie mata, kołowrotek i w sumie wszystko :) Tylko czekać teraz aż woda trochę się ociepli - czyli marzec :)
AR
10.02.2019 18:50 · Odpowiedź #66697

@spinning - no pewnie spinning pójdzie do szafy jednak, chyba że mi się za okonkami zachce z paprochem połazić :) 

Kazik mówi, że na nieduże łowisko wystarczy feeder taki do 150 gram. Tak przeglądam katalog sobie, taka wędeczka ogarnie myślę i jakiś gruncik na rzekę spokojnie :) Sygnalizatorów na razie nie przewiduję kupować - więc zostanie mata, kołowrotek i w sumie wszystko :) Tylko czekać teraz aż woda trochę się ociepli - czyli marzec :)


A to jakaś komercja? Staw, starorzecze, żwirownia? To, że łowisko małe niekoniecznie świadczy o tym, że łatwe do holowania. Na małej wodzie masz wszędzie blisko zaczepy, jakieś zielsko, trzciny. A na dużej wodzie taki karp ma gdzie pływać i się umęczy w końcu nawet na przyponie z osiemnastki. Poza wędką zwróć uwagę na kołowrotek. Jak nie jest w z wolnym biegiem, to łów z poluzowanym pokrętłem hamulca, by ryba odjeżdżała w momencie brania. Bez tego nie jeden karp już pływał ciągając za sobą wędkę po łowisku ;)

Teraz jest na czasie łowienie nawet ponad dziesięciokilogramowych karpi na feedery i są wędki, które to wytrzymują. Choć ja mam wrażenie, że typowa karpióweczka 3 LBS byłaby pewniejsza ;)
bysior
10.02.2019 19:01 · Odpowiedź #66698
Dzięki Anquiler :) No generalnie postawiłem na feederki, ale chyba czasowo jednak się nie wyrobię z tymi karpiami i dopiero będą leszcze w lato ;) Chociaż, jak czas pozwoli, to może method feeder na szybkości się uda parę zasiadek na wiosnę :)

Łowisko to woda Okręgu Ciechanowskiego, żwirownia :)
AR
14.02.2019 18:07 · Odpowiedź #66702

Dzięki Anquiler :) No generalnie postawiłem na feederki, ale chyba czasowo jednak się nie wyrobię z tymi karpiami i dopiero będą leszcze w lato ;) Chociaż, jak czas pozwoli, to może method feeder na szybkości się uda parę zasiadek na wiosnę :)

Łowisko to woda Okręgu Ciechanowskiego, żwirownia :)


Żwirownie to ambitne łowiska, bo zazwyczaj jest głęboko z wypłyceniami, coś jak na łowisku Okoń i trzeba dobrze poznać strukturę dna. Wtedy np. kładzie się zanętę i zestawy na górce która wychodzi z 9 metrów na 2 :) I niekoniecznie musi to być w zasięgu rzutu ;) Na początek z karpiami dobrze zacząć od czegoś łatwiejszego, choć w naszych okolicach z tymi karpiami poza komercyjnymi stawami to raczej słabo. Z drugiej strony dwa wymiarowe złowiłem w zeszłym roku w Kanale Żerańskim a trzeci (podejrzewam karpia) już trafił się taki, że nawet nie dało się hamulca przykręcić :(
bysior
15.02.2019 04:45 · Odpowiedź #66703
Wiesz, ja jakoś nie mam frajdy z łowienia np. na Okoniu, byłem kilka razy ale bardziej towarzysko :D Natomiast w takich wypadkach jak mówisz, można łódką jakąś małą obskoczyć z echem, albo no wyczaić samemu. Im bliżej wiosny, tym bardziej przekładam temat na lato :) 

Ps. Fajny arcik Paweł, wklejam linka :)
AR
15.02.2019 22:13 · Odpowiedź #66706

Wiesz, ja jakoś nie mam frajdy z łowienia np. na Okoniu, byłem kilka razy ale bardziej towarzysko :D Natomiast w takich wypadkach jak mówisz, można łódką jakąś małą obskoczyć z echem, albo no wyczaić samemu. Im bliżej wiosny, tym bardziej przekładam temat na lato :) 

Ps. Fajny arcik Paweł, wklejam linka :)


Dla mnie też ani frajdy ani klimatu nie mają takie miejsca. Mi chodziło o to, że Okoń to też żwirownia i że jest tam bardzo zróżnicowana głębokość.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.