To i ja się odezwę w temacie, bo chyba ja jestem przyczyną całego tego zamieszania.
Otóż w kontekscie wyprawy do Szwecji uznałem, że można by coś castingowego tam zabrać.
Tylko jedno ale....
W życiu nie miałem takiego sprzętu w rękach, toż to ja jestem zdeklarowanym stałoszpulowcem!
Więc poskarżyłem się na tę moją niemoc Obywatelowi Rafałowi.
A co na to Mistrz Rapa?
- Paweł - mówi - umówmy się gdzieś pod mostem, przyniosę trochę różnego sprzętu, szybko się nauczysz.
- To ja na to - ale czym będziemy rzucali?
- A Mistrz na to: będziemy rzucali ołowiem.
- Ale do celu czy jak? - to było moje kolejne pytanie.
- Ty się Paweł nie martw - mówi - jak się Chłopaki ze Shrapa dowiedzą, chętnie do nas dołączą. Damy im po kasku - i już masz do czego rzucać!!!😄😄😄
Prorok czy co????🤔