Okoń z wody stojącej i nie tylko

Wędkarstwo Spinningowe

@Grisha Archiwum
12.09.2012 10:31
Nie znalazłem wątku, który poświęcony jest tej rybce co chyba nie znaczy że jej nie łowicie poświęcając choćby jeden, cały wypad ? 🤔

Jako, że jesień zbliża się wielkimi krokami postanowiłem odłożyć na bok zestawy spławikowe i poszukać okoni. Na oku mam parę wyrobisk gdzie można spodziewać się nawet ładnych garbusów. Do dyspozycji mam mój patyk pod przerośnięte płotki czyli Iri Lucky 275 w komplecie z Zauberem 2000 wraz z żyłką 0,18 lub Nexave 3000F z plećką 0,12. Generalnie chciałem skupić się na tradycyjnej metodzie niż na bocznym troku i tu do Was prośba 😏

Może będziecie chętni wymienić się poglądami n/t połowu tych sympatycznych rybek ? Podsuniecie pomysł na wypróbowanie jakiejś przynęty, metody połowu (opad czy trok), zasugerujecie co będzie lepsze (wklejanka czy tradycyjny kij, plecionka czy żyłka).

Pozdrawiam i proszę o rozwinięcie wątku - Grisha

32128 wyświetleń 27 odpowiedzi

Odpowiedzi

27 odpowiedzi · 32,128 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
12.09.2012 15:25 · Odpowiedź #37259
Grisha, moim zdaniem lekka główeczka jest o wiele bardziej finezyjna i większą satysfakcję sprawia łowcy wyjęcie garbatego w ten sposób. Liczy się refleks, sposób prowadzenia, można kombinować z łowieniem w toni....ja uważam, że jest o wiele trudniej niż trokiem. Jeśli takie łowienie to na pewno plecionka. Ja osobiście używam zestawu:

Lexus'a Mikado + applause'a 2000 + pletka 0,06:)

Nie neguję oczywiście troczyska, które wielokrotnie ratowało mi tyłek na zawodach, ale chyba już z tego wyrosłem. Nie twierdzę oczywiście, że trok to prosta sprawa i "samo się łowi"...ale jednak jest zdecydowanie łatwiej...no i na pewno mniej humanitarnie:)

pozdrawiam!!
12.09.2012 15:30 · Odpowiedź #37261
No tutaj mogę coś w końcu napisać 😎
Ja sporo wypadów poświęcam właśnie okoniom i tylko nim. Łowię bardzo delikatnie, kijek co prawda stary ale do 10g wklejanka do tego żyłka spławikowa 0,14 (kołowrotek catana 1000 tak na marginesie 😛) i twisterki małe do 3cm na główkach 3-4g lub boczny trok.
Boczny trok jak boczny trok, rzucasz ściągasz i zacinasz. Metoda taka jeśli chcesz się pobawić troszkę. Stosuję ją na jeziorach gdzie wiem ze jest sporo płycizny i niezarośnięte dno. Finezji tam żadnej dla mnie nie ma. Największy okoń jaki zassał gumę to był tak może ok 20-25cm, ogólnie mnóstwo maluchów, często trudnych do zacięcia. Ostatnio nad Jeziorem Białym w Okunince po deszczu wszedłem tak do kolan do wody i rzucałem. Okonie stadami ganiały drobnicę na płyciźnie ocierając się o nogi dosłownie a brania były w każdym rzucie, rybka co 3-4 rzuty.
Jiggi tak jak pisałem, w okoniówce lekkie. Łowię też z łódki na cięższe i wędką nie wklejanką do 18g ale to rzadko. Tutaj można się pobawić już, prowadzisz pod dnie od czasu do czasu podbijając, standardowym opadem lub w jednostajnie z krótkimi zatrzymaniami. Za okoniem nie nadążysz, nigdy nie trafiłem jeszcze tak ze udało mi się rzucić i od tak zwijać żyłkę ze szczytówką przy samej wodzie i trafić coś fajnego. Dlatego lubię okonie bo trzeba pochodzić. Mam kilka fajnych miejsc na jeziorze moim ulubionym, przy trzcinkach gdzie jest dość płytko a za kilka metrów dołek.
Do co miejscówek to nie powiem ci dokładnie bo ja po prostu chodzę sporo i widzę gdzie ganiają tyle. Żadnych echo lub innych bajerów niestety nie mam.
Aha, kiedyś jeszcze spróbowałem drop shota bo od kolegi Pawła dostałem kilka gum i akcesoriów ale nie miałem efektów. To bardziej chyba się sprawdza przy jakiś podwodnych przeszkodach typu zwalone drzewo itp. niż przy trzcinkach z brzegu. Jeszcze spróbuję nie raz 😄

Teraz mam nową broń ponoć zabójcza, Dragon shogun. Mam po kilka gum od najmniejszej do największych ale nie ma nigdzie haków u mnie żeby to uzbroić.

p.s Fajny temat i mam nadzieję ze sie rozwinie i dużo się dowiem ciekawych rzeczy 😏
12.09.2012 17:50 · Odpowiedź #37270
Moja kategoria 😂, przyznaję szczerze że uwielbiam łowić okonki bardziej niż jakąkolwiek inną rybkę.

Zacznę od kijków.
Mam Kongera World Champion 270cm 1-10g i Konger Maxim Twist 240 2-12g obie wklejanki i to jest (teraz) moim zdaniem wada. Ostatnio połowiłem trochę kijkiem XXX bo nazwy nie pamiętam, o długości 210cm, cw 2-12 i nie była to wklejanka. Kij to po prostu kiler na okonie, czuć każde zassanie przynęty przez okonia bo nie zawsze okonie mocno biją. Kijkiem pełnym i krótkim wydaje się że szybciej i pewniej można zaciąć jak i wyczuć delikatne branie. Ktoś napiszę że krótki kij to porażka i pewnie ma rację ale ja jestem inny bo dla mnie długi kij jest porażką. Raz że ciężko nim wymanewrować przy rzucie spod krzaków, drzew, po drugie ciężko rybkę podprowadzić do podebrania jak się stoi pod takimi przeszkodami. Okoni szukam na płytkich wodach do max 1m ale tylko latem więc długi kij też nie jest potrzebny bo albo wyjdę za tataraki w gumowcach albo po prostu rozbieram się i wchodzę do wody - jesienią używam łódki :oczko:.
Jak łowić - a ja tam wiem 😂, latem najlepsze efekty są tam gdzie jest dużo ludzi, kąpiących się ludzi. Wielokrotnie latem biegam z kijem i rzucam niemal pomiędzy brodzących ludzi bo tam gdzie unosi się muł i piach tam idą i okonki (wstawiałem nawet zdjęcie gdzie Marta brodząc i mając pomalowane paznokcie u nóg nie mogła się opędzić od okonków). Szukam rynienek koło tataraków jak i spokojniejszych miejsc gdzieś za główkami ale jak wspomniałem woda nie może być głęboka. W lato raczej nie ma co oczekiwać okazów ale też i wieczorami zdarza się trafić okonie grubo ponad 30cm, choć częściej się łowi takie do 25cm. Na co łowię, tylko na twisterki 25 do 40mm na główkach 2-5g - nic innego nie zakładam.
Jesienią szukam już okoni na stojących wodach, na starorzeczach gdzieś przy głębszych dołkach ale wtedy to często nawet na wodzie ponad 2m łowię na lżejsze główki ze względu na zalegającą na dnie roślinność która się czepia jeśli główka jest cięższa. Nie omijam też podwodnych górek jeśli takowe namierzę. Jesień to chyba najlepsza pora na duże okonie, w ogóle jesienią można trafić na zgrupowania okoni i nie dziwnym jest wyciągnięcie kilkudziesięciu grubych okoni w ciągu kilku godzin.

Więc jeśli mam doradzić (choć lepiej sobie popróbować) to polecam jakiś kijek max 220cm z cw do góra 12 no może 14g, coś co skręca żyłkę bo kołowrotek w takim zestawie to tylko dodatek. W lecie żyłkę max 0,14 (ja często łowię na 0,12), jesienią przechodzę na grubsza bo 0,16 lub 0,18. Co więcej, na pewno się jeszcze w tym temacie udzielę i co mi się przypomni to dopiszę.
12.09.2012 18:00 · Odpowiedź #37274
Co do kijka to 240cm używam i wklejanka jakoś mi pasuje. Swoją drogą w dziale sprzedam jest teraz mój wymarzony cel na następny sezon- Konger WCH Tango do 8g 🎵
Jedna ważna rzecz dla mnie - nie używam agrafek, krętlików i innych rzeczy. Wszystko wiążę bezpośrednio do żyłki. Jeśli trzeba coś zmienić to odcinam żyłkę i wiążę, zajmuje to 2 min ale im mniej bajerów tym lepiej przy chimerycznych okonkach 👍
12.09.2012 18:28 · Odpowiedź #37282
Tak. I ja przyznam, że okonie łowić bardzo lubię. Jak biorą ochoczo to połów pochłania mnie bez reszty - inne łowienie będące nawet celem wyprawy wówczas odpuszczam.

Sprzęt. Klasyka - Konger WCH Tango na zielonym blanku (😎) 240cm oraz od kilku sezonów kiler czyli Mikado Lexus Saphire 260cm do 13 g ( choć czułością wg mnie lepszy niż owy Tango)
Kołowrotek Daiwa Cross Fire 2000x. Żyłka 0,16

Łowię podobnie jak Marcin ripperki, twietrki na główkach 3-4 g. Trok rzadko. Nie lubię go specjalnie

Połamania!
12.09.2012 20:18 · Odpowiedź #37297
To i ja się wypowiem okoń to moja jedna z ulubionych ryby bo złapać go można o każdej porze roku. Okonie łapie na główkę z twisterem ripperem 3-5,5cm główki 3-4gr żyłki używam 0,18(mniej przynęt się traci i okoniom nie przeszkadza). Łowie z opadu lub wlecze gumę po dnie z przerwami brania często są jak przynęta leży na dnie w tamtym roku wynalazłem nowy sposób jak przynęta opadła na dno to zostawiałem ją na 5-7sekund i tylko wtedy miałem brania ale tylko jak one były nie aktywne całe w pijawkach nawet szczupaki się tak trafiał poprostu nie chciały ganiać gumy a jak leżała pod buzią to zjadły😄 Sprzęt używam wmiare dobry czyli kijek dragon thytan senstive 270 2-15gr i kołowrotek okumy rozmiar malutki ale nie pamięta nazwy i wielkości. A i jeszcze dodam w lato często też łapie na gumę 8-10cm główka 5-25gr z opadu ja poluje na inne drapieżniki.
12.09.2012 20:54 · Odpowiedź #37305
O okoniu pisano już wiele i wielu ja wiem jedno tak chimerycznej ryby jak okoń nie ma wśród drapieżników.
Metod połowu tyle ilu wędkarzy i za skutecznością tez jest różnie. Łowie okonie od kiedy pamiętam.
Spinning w różnym wydaniu. Male wiroweczki bywają skuteczne wiosną i latem natomiast jesienią to już gumki i koguciki.
I teraz czas popisać o jesiennych okonkach. W sumie stasuje naprzemiennie dwie metody - opad i boczny trok ale.

Opad ćwiczę małymi główkami do 7 g i małymi kogucikami. Wędka to zwykły spinning do 20 g z plecionką.
Sposób prowadzenia tez różny, koguty dość agresywnie natomiast gumy spokojnie z zatrzymaniem na dnie czasem delikatnym wleczeniem.
Co do troka i tu jest jeszcze inaczej. Metoda znienawidzona przez wielu bo łowna ale tylko mniejszych okazów okoni a nic w tym mylnego. Wielokrotnie udowadniałem kolegom po kiju że trokiem dobrze dobranym można łowić spore okazy. Największy jaki złowiłem miał 52 cm a takich do 40 cm było sporo. Kwestia zastosowania dobrej żyłki oraz znalezienia sposobu prowadzenia przynęty. Nie raz trzeba agresywnie prowadzić a czasem nawet położyć gumkę na dnie i odczekać chwilkę. Trokiem można spokojnie łowić tradycyjny opad jak i również na wleczonego czy kładzionego ale także kombinować te sposoby ze sobą co często zdaje egzamin. Trok umożliwia nam bardo powolny opad co często jest potrzebne aby skusić pasiaka. wędka zdecydowanie wklejanka a czy żyłka czy plecionka z tym jest też różnie ale ja głownie stosuje żyłkę nie grubszą niż 0,16

Kolorystyka gum jak i kogutków jest bardzo szeroka. Od przejrzystych z brokatem do czarnych a wszystko dlatego że okoniowi często zmienia sie w trakcie żerowania.

Po 20 latach walki z pasiakami wiem jedno nie ma jednej skutecznej metody na tego drapieżnika i trzeba eksperymentować.

Grzesiu jak będę na działce to wezmę wędeczki i sprawdzimy tą żwirownie.
13.09.2012 06:20 · Odpowiedź #37317
WIELKIE dzięki wszystkim za wpisy w wątku 👏 Na pewno część Waszych doświadczeń wypróbuję nad znanymi mi łowiskami 😎 @Bizonik ... czekam na info kiedy będziesz gotów z ów wędkami a moje "tajne" żwirownie staną przed nami otworem 🎉
13.09.2012 08:13 · Odpowiedź #37320
Ja tez przy najbliższej okazji muszę wypróbować kilka nowych "sztuczek" 😏
Mam nadzieję ze temat się jeszcze rozwinie 🎉
14.09.2012 16:29 · Odpowiedź #37416
No to ja zapytam bo widzę że są osoby które temat okonia mają opanowany:
Wyobraźcie sobie starorzecze o długości ok. 400-500m i szerokości 40-50m.
Od samego brzegu do 5-10m w stronę środka osoka aloesowa, grzybień biały,grążel żółty a pod wodą moczarka kanadyjska. Gdzie-niegdzie oczko wolne od zielicha gdzie nawet udaje mi się trafić przynętą ale zakręcenie korbką to warkocz zielska :bezradny:
Chyba jedyne słuszne wyjście to zaczekać do późnej jesieni.
A swoją drogą to w/g miejscowego wędkarza jedynie żelastwo daje efekty, guma jest zupełnie nieskuteczna.
19.09.2012 18:15 · Odpowiedź #37594

No to ja zapytam bo widzę że są osoby które temat okonia mają opanowany:
Wyobraźcie sobie starorzecze o długości ok. 400-500m i szerokości 40-50m.
Od samego brzegu do 5-10m w stronę środka osoka aloesowa, grzybień biały,grążel żółty a pod wodą moczarka kanadyjska. Gdzie-niegdzie oczko wolne od zielicha gdzie nawet udaje mi się trafić przynętą ale zakręcenie korbką to warkocz zielska :bezradny:
Chyba jedyne słuszne wyjście to zaczekać do późnej jesieni.
A swoją drogą to w/g miejscowego wędkarza jedynie żelastwo daje efekty, guma jest zupełnie nieskuteczna.



Kiedyś jak miałem parcie na progę Grabowiecką (Pułtuszczaki skojarzą), która wygląda podobnie latem jak opisujesz, to pomagała tylko wersja hardcorowa. Długa linka i w dwie osoby się właziło i ściągało zielsko. Kilkukrotne przeciągnięcie skutkowało odsłonięciem dość sporego odcinka, może nie takiego do spinningowania na ciężkie przynęty ale na paproszkowanie wystarczało. Tylko tak jak pisałem, to było kiedyś bo teraz to już chyba by mi się nie chciało, zresztą po spotkaniu z tą wodną roślinką wodną (zapomniałem nazwę) co powoduje coś w rodzaju świerzbu to i już też nie włażę w każde bagno :uoeee:.
20.09.2012 07:43 · Odpowiedź #37612

zresztą po spotkaniu z tą wodną roślinką wodną (zapomniałem nazwę) co powoduje coś w rodzaju świerzbu to i już też nie włażę w każde bagno :uoeee:.

Ta roślina to moczarka kanadyjska :)

20.09.2012 10:25 · Odpowiedź #37617


zresztą po spotkaniu z tą wodną roślinką wodną (zapomniałem nazwę) co powoduje coś w rodzaju świerzbu to i już też nie włażę w każde bagno :uoeee:.

Ta roślina to moczarka kanadyjska :)



Nie, nie moczarkę znam doskonale od dziecka. Na początku z akwarium, później pamiętam jak dziadek ją wozem przywoził dla świń, kolejna przygoda gdy miałem zarośnięty nią staw (opisywałem to gdzieś na forum), jak i coroczne spotkania z nią gdzieś w starorzeczach.
Mi chodziło o coś co przypomina oset, lecz nie jest to też osoka. Cholera nie mogłem i znaleźć zdjęć tej rośliny bo większość zdjęć jest bez kwiatów a ja ją pamiętam jak wygląda tylko jak kwitnie. Kwiatki ma takie malutkie, wielkości pięciogroszówki koloru żółtego. Kwitnie w okolicach czerwca ale i później chyba też bo pamiętam jak widywałem te kwiatki i w sierpniu. Praktycznie nigdy nie widywałem tej rośliny na bieżącej wodzie, tylko na starych płytkich zbiornikach (starorzecza, stawy).
Wiem z opowieści, jak i przekonałem się o tym na własnej skórze, że kontakt z tą rośliną podczas jej zakwitu może skończyć się silnym podrażnieniem skóry - i ja to właśnie miałem.
Przeszukam jeszcze zdjęcia na drugim komputerze bo powinienem mieć gdzieś jakieś zdjęcia tej rośliny, chyba że jeszcze wpadnie mi jakieś zdjęcie w googlach.
14.09.2012 16:50 · Odpowiedź #37418

No to ja zapytam bo widzę że są osoby które temat okonia mają opanowany:
Wyobraźcie sobie starorzecze o długości ok. 400-500m i szerokości 40-50m.
Od samego brzegu do 5-10m w stronę środka osoka aloesowa, grzybień biały,grążel żółty a pod wodą moczarka kanadyjska. Gdzie-niegdzie oczko wolne od zielicha gdzie nawet udaje mi się trafić przynętą ale zakręcenie korbką to warkocz zielska :bezradny:
Chyba jedyne słuszne wyjście to zaczekać do późnej jesieni.
A swoją drogą to w/g miejscowego wędkarza jedynie żelastwo daje efekty, guma jest zupełnie nieskuteczna.



Ok, wyobrażamy sobie wszyscy to łowisko 👍 A gdzie tu jest pytanie na które byśmy mieli odpowiedzieć ?
14.09.2012 17:19 · Odpowiedź #37420
Ok, wyobrażamy sobie wszyscy to łowisko 👍 A gdzie tu jest pytanie na które byśmy mieli odpowiedzieć ?

Zapomniałem 🤪 jak je złowić przed opadnięciem zielska?

15.09.2012 03:35 · Odpowiedź #37431

Ok, wyobrażamy sobie wszyscy to łowisko 👍 A gdzie tu jest pytanie na które byśmy mieli odpowiedzieć ?

Zapomniałem 🤪 jak je złowić przed opadnięciem zielska?

Darku, kiedyś widziałem dziadka łowiącego w takich warunkach na zestaw spławikowy, na haczyk szły słonecznice lub maleńkie karaski. Łowił okonie jak uklejki na zawodach. Kiedyś będąc w Szwecji uciekłem łodzią przed falami i wiatrem w zatoczkę zarośniętą podobnie jak opisujesz, przypadkiem zwieszony z łodzi zestaw z paproszkiem został zaatakowany przez grubego okonia, wielokrotnie:) Wyciągniecie ryby nie było proste, ale i nie niemożliwe.
14.09.2012 17:58 · Odpowiedź #37424
Ja niestety nie mam patentu na takie zielsko :dobani: Jeśli ziele jest takie luźne i czepliwe do o wszystko sie będzie łapać, jak nie na hak to oplącze się o główkę i lipa. Główki anty zaczepowe tez nie zdają egzaminu :wnerw:
Może ktoś inny ma patent.
14.09.2012 19:03 · Odpowiedź #37427
Woda z gęstą osoką? "Czekam na wiatr co rozgoni..." lub do późnej jesieni. W innym przypadku również bez pomysłu z mojej strony :bezradny:
21.09.2012 06:25 · Odpowiedź #37626
to chyba temat o okoniach a nie o podwodnym zielsku :P a co do okoni to byliśmy z Dominem 2 dni temu na pewnych żwirowniach i brały takie jak dłoń :dobani:
@moczykij (edytowany 13 lat temu)
21.09.2012 09:11 · Odpowiedź #37633

to chyba temat o okoniach a nie o podwodnym zielsku :P a co do okoni to byliśmy z Dominem 2 dni temu na pewnych żwirowniach i brały takie jak dłoń :dobani:

O czym temat by nie był , zawsze da się z nim powiązać pewnego Drakersa i " jego ... rybę " 😏 😂 Na to dlaczego brały tylko takie jak dłoń też jest wytłumaczenie 😄 😜

01.11.2012 13:09 · Odpowiedź #39444
Jak dla mnie temat rzeka, trzy razy się zbierałem, żeby cokolwiek napisać :-)

Jak z okoniem na Mazowszu jest każdy wie :dobani::bezradny: Nie będę się rozwodził o przyczynach, ale faktem jest, że ucapienie 30 cieszy i nakręca. Ja okonie łowię już jakiś czas, najczęściej jesienią i bardzo wczesną wiosną. Jeśli łowisz na tej wodzie na której planuje się skupić to widziałem (widziałem) zdjęcia 40+ z lodu i minimum 37-38 na troczka :-) Wiem nawet jaki kolor, jaki sprzęt, jaka linka, kiedy i tak dalej ;) Niestety jakoś mi nie po drodze...

Na początku pobawię się trochę w pogromców mitów.

a) ten okoń na początku maja uderzył mi w gumę dragon phantom 10 cm na haku 5/0. Z pyska wystawała jedynie główka jigowa.



b) ten z kolei uderzył w paproszka na bocznym troczku



Boczny Trok to dobre 70% mojego łowienia. Lubię go, bo można łowić nim na miliard sposobów (opad, wleczenie, podszarpywanie). Jeśli na 2/3 długości damy ciężarek a na 1/3 przynętę to możemy równie skutecznie łowić w toni. Nie widzę problemu :-) Ciężarek na troku daje mi łatwo ogarnąć ukształtowanie dna i przeczesanie moją przynętą dużego obszaru. Łowię plecionką, bardzo cienką (0,10 to już grubas, optimum to 0,06). Czuję każde trącenie przynęty i mogę zaciąć w tempo. Agresywne zażarcia zdarzają mi się dość rzadko, ale niestety ten sam problem mają spławikowcy, grunciarze i Ci którzy łowią na paproszki z główką. Całe szczęście bezzadziorowe haki znacznie ułatwiają wyhaczenie.
Aha, bocznym trokiem łowię używając ciężarków max 8 gram. Warto zauważyć, że im większa masa ciężarka tym mniejsza czułość całego zestawu, więc moim zdaniem nie ma co przesadzać. 8 gram przy dobrze dobranym sprzęcie lata jak opętane :-)





Jeśli zbroję w główki jigowe to kopytka w rozmiarze minimum 5 cm (do 7). Okonie się ich nie boją, te najmniejsze kopytka pracują znacznie słabiej, poza tym większe kopyto mogę uzbroić konkretniej (optimum u mnie to 4 g) i łowię zazwyczaj takie w górę od 22-23.



Bardzo za to nie lubię łowić paprochami uzbrojonymi w główkę. Uzbrajam się w to praktycznie tylko wtedy gdy widzę garbusy buszujące przy powierzchni stosunkowo niedaleko ode mnie, bardzo często wtedy zażerają one tuż po opadnięciu przynęty na wodę.



Z tego co zauważyłem okoń bardzo nie lubi skoków ciśnienia- znacznie lepsze wyniki mam łowiąc przy stabilnej pogodzie. Idealnie jest, gdy jest bezwietrznie- wychwytuję wtedy więcej brań :-)

Aha, dodam jeszcze, że bardzo rzadko łowię okonie na woblery i obrotówki. Nie będę więc się wymądrzał. Jesienią na pasiakach jestem spokojnie 4x w tygodniu. Nie jestem łowcą okazów jak garbus, lubię częsty kontakt ze szkoleniowymi egzemplarzami i nie przebiłem się nigdy przez 40 centów. Może jak zmienię łowiska uda się coś wyczarować :)

Sprzęt którym łowię aktualnie to Team Dragon 240/10g; Rarenium 2500 FA; Kamatsu Techron 0,06. Jak dla mnie bardzo spoko.
01.11.2012 13:43 · Odpowiedź #39445
Czermin, temat na fajny art ;)
01.11.2012 14:28 · Odpowiedź #39449

Czermin, temat na fajny art ;)


Fajny temat na art to ja mam w głowie od roku, ale jeszcze testuję te nowinki z USA :]
01.11.2012 14:33 · Odpowiedź #39450
Carolina Jig Rig'y ? :P
01.11.2012 14:43 · Odpowiedź #39451

Carolina Jig Rig'y ? :P


Drop shoty, caroliny, texasy i wacky ale dopóki nie upoluję godnego pasiaka na nie to nie ma tematu :D
01.11.2012 16:38 · Odpowiedź #39455
Oczywiście są też koguty, jigi i inne tego typu przynęty, ale ja upieram się, że na moich płytkich, zamulonych łowiskach nie są one aż tak skuteczne a zrobienie ich pochłania tyle czasu, że chętniej na hak aplikuję silikon :-)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.