Oporówka

Kołowrotki, multiplikatory

@Mariano Archiwum
16.11.2013 10:38
W moich dwoch Twinkach przy obecnych temperaturach w okolicy 3-6st.C przpuszczaja oporówki.Troche mnje to wkur..nie powiem bo jeden serwisowany w kwietniu tego roku, drugi zakupiony z zeszlym sezonie.
Grzebac nie będę bo niemam za bardzo daru do tych spraw, popsuć juz mi sie udało, wiec nie ryzykuje.Czy powodem moze byc kiepski, źle dobrany smar??
14547 wyświetleń 17 odpowiedzi

Odpowiedzi

17 odpowiedzi · 14,547 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
16.11.2013 12:55 · Odpowiedź #50883
Oporowek nie smaruje sie tylko powleka oliwka teflonowa
A to ze przepuszczaja to moze byc urok nasmarowanie
16.11.2013 13:02 · Odpowiedź #50885
To, ze sie oporowki nie smaruje to wiem.Testowalem na Zuberze haha.Moze i tak choć serwisant laikiem nie jest.
Kolejny wydatek tak czy siak:bezradny:
16.11.2013 14:12 · Odpowiedź #50886
Mariusz, to jest złośliwość rzeczy martwych. Nie przeskoczysz pewnych spraw:luzik: Niektóre modele tak mają. Temperatura bliska 0 stopni i zaczynają się dziać cuda. Na szczęście łożysko nie przepuszcza za każdym razem jak np. w przypadku obfitego nasmarowania🎵
16.11.2013 14:33 · Odpowiedź #50887
Generalnie bardziej chodzi o lepkość olejków jakie używają i tu może byc problem
16.11.2013 14:45 · Odpowiedź #50888
Jak rozkręcałem brata TP 3000 JDM DH 98', czyli takiego jak posiada Mariusz, nie zauważyłem, żeby Japończycy dali do łożyska oporowego oliwkę czy smar;)

Myślę, że sytuacja ta może być związana, ze zmianą objętości wałeczków w niskiej temperaturze. Na zużycie samego łożyska bym nie stawiał:nie:

16.11.2013 17:05 · Odpowiedź #50889
Dokladnie ten sam mlynek.Mam do "dziadka" sentyment wiec nawet nezeli nie przejdzie mu "popuszczanie" na oporowce zostawie w kolekcji.
Jak moze ktos pomoc to prosze o info.
16.11.2013 21:30 · Odpowiedź #50894
Tak jak Ci mówiłem, na bank miałeś naoliwioną oporówkę.
U mnie miałem to samo. Smarowałem ją w lecie i było wsio ok. Temp. spadła i się to zaczęło.
Moczonko w ekstrakcyjnej i po kłopocie.
Rozebrałem młynek i tuleja, która osadzona jest na osi i współpracuje z oprówką miała cienką warstewkę oliwki.
Odnośnie oddziaływania temp. na własności metali, to chyba nie przy takiej różnicy, bo jakby tak było, to mój młynek na lód już dawno by padł. Oporówka nie przepuszcza nic a nic, a wiem, że jej nie smarowałem.
W Daiwie smarowałem i wiem czemu tak się dzieje.
@Mariano (edytowany 12 lat temu)
16.11.2013 21:41 · Odpowiedź #50895
Tymon, sprawa jesf o tyle dziwna, ze w TPH jak sie juz rozgrzal problem znikł.W drugim Twinku nadal przeskakuje.Mam juz namiar na kolege ktory chce pomoc w tej sprawie wiec za jakis czas wszystko sie wyjasni.W owym Twinku 98 dh takie rzeczy dzialy sie jak bylo -15st. wiec cos napewno jest nie halo.Mozliwe tez , ze TPH zmieni wlasciciela, a w jego miejsce wskoczy cos mlodszego/nowszego.Zeby nie bylo:dokuczacz:
Odnosnie dostania sie oliwki to bardzo mozliwe, ale skoro byl smarowany w pierwszej polowie roku to serwisant powinien wziąć na klatę taki feler.Niestety bylo odwracanie "kota ogonem".Wyslalem tam po raz pierwszy i ostatni
16.11.2013 21:57 · Odpowiedź #50900

Tymon, sprawa jesf o tyle dziwna, ze w TPH jak sie juz rozgrzal problem znikł.W drugim Twinku nadal przeskakuje.Mam juz namiar na kolege ktory chce pomoc w tej sprawie wiec za jakis czas wszystko sie wyjasni.W owym Twinku 98 dh takie rzeczy dzialy sie jak bylo -15st. wiec cos napewno jest nie halo.Mozliwe tez , ze TPH zmieni wlasciciela, a w jego miejsce wskoczy cos mlodszego/nowszego.Zeby nie bylo:dokuczacz:
Odnosnie dostania sie oliwki to bardzo mozliwe, ale skoro byl smarowany w pierwszej polowie roku to serwisant powinien wziąć na klatę taki feler.Niestety bylo odwracanie "kota ogonem".Wyslalem tam po raz pierwszy i ostatni



Może w tym drugim TP coś się dostało, jakiś syfek.
W każdym bądź razie - daj znać jak się będzie sprawował po ingerencji kolegi.
Dlatego ja rozbieram i składam zawsze sam. Umyje, posmaruję i jak na razie nie narzekam na swoje młynki.
Właśnie po ostatnim wpisie przypomniało mi się, że czeka na serwis Jaxonik od podlodówki.

Z tymi młodszymi to uważaj ;)
17.11.2013 16:07 · Odpowiedź #50913

Tymon, sprawa jesf o tyle dziwna, ze w TPH jak sie juz rozgrzal problem znikł.W drugim Twinku nadal przeskakuje.Mam juz namiar na kolege ktory chce pomoc w tej sprawie wiec za jakis czas wszystko sie wyjasni.W owym Twinku 98 dh takie rzeczy dzialy sie jak bylo -15st. wiec cos napewno jest nie halo.Mozliwe tez , ze TPH zmieni wlasciciela, a w jego miejsce wskoczy cos mlodszego/nowszego.Zeby nie bylo:dokuczacz:
Odnosnie dostania sie oliwki to bardzo mozliwe, ale skoro byl smarowany w pierwszej polowie roku to serwisant powinien wziąć na klatę taki feler.Niestety bylo odwracanie "kota ogonem".Wyslalem tam po raz pierwszy i ostatni



Czy kołowrotek był serwisowany u pewnego Pana pod granicą z Niemcami?
@Peter (edytowany 12 lat temu)
16.11.2013 21:43 · Odpowiedź #50896
...............
16.11.2013 22:00 · Odpowiedź #50901
Niemam ręki do samoserwisowania.Moze pocwicze na jakims podlodowym.Dam znac bo kilku kolegow czeka na info.
Z mlodszymi to zawsze trzeba uważać;)
17.11.2013 16:51 · Odpowiedź #50915
Tak........
@bzooora (edytowany 12 lat temu)
17.11.2013 18:27 · Odpowiedź #50916

Tak........


Ja wysłałem do niego swoje dwa Stradicki z 1999/2001r. Na początku pracowały super. Potem pojawił się właśnie problem z cholernymi oporówkami. Rozmontowałem je, wyczyściłem benzyną i było jakiś czas ok, ale problem powrócił. Nie rozkręcałem całego kołowrotka, ale wydaje mi się, że on nasmarował cały mechanizm jakąś oliwką, która spływa na oporówkę. Nie chce mi się już bawić, kołowrotki trafiły do gablotki jako ozdoba. Może jakiejś nudnej zimowej nocy sam pokombinuję. Już po odebraniu paczki zdenerwował mnie smród papierosów. Kołowrotki wietrzyły się przez kilka dni...
17.11.2013 21:24 · Odpowiedź #50924
Calkiem mozliwe, ze w moim Twinku jest podobnie.Wiesz, ok 100pln ów za kolejny niby serwisik piechota nie chodzi.Na szczescie pomoze inny kolega, zobaczymy z jakim rezultatem.Twinek tez raczej pojdzie do kablotki, na zasłużoną emeryturke.Dla potomnych do poogladania jak wszystko bedzie z hiper-kosmicznych materiałów na jeden sezon lowienia uklejek😄
17.11.2013 22:01 · Odpowiedź #50928

Calkiem mozliwe, ze w moim Twinku jest podobnie.Wiesz, ok 100pln ów za kolejny niby serwisik piechota nie chodzi.Na szczescie pomoze inny kolega, zobaczymy z jakim rezultatem.Twinek tez raczej pojdzie do kablotki, na zasłużoną emeryturke.Dla potomnych do poogladania jak wszystko bedzie z hiper-kosmicznych materiałów na jeden sezon lowienia uklejek😄


Ja o swoje bardzo dbałem. Nigdy nie były topione, rzucane o kamienie, tarzane w piachu. Przez te kilkanaście lat kilka razy przesmarowałem tylko rolki. I pewnie nadal wszystko byłoby dobrze, gdyby nie złamane kabłąki (ponoć taka wada, która wychodziła po wielu latach) i wysyłka do złotej rączki... Mówi się trudno. Na emeryturce w gablotce również służą. Przywołują miłe wspomnienia ;)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.