Ciary mi przechodzą, jak pomyślę, że strzelają do zwierząt, które jeszcze w maju dane było mi obserwować na każdej wieży widokowej nad Biebrzą. Strzelać do jednego z wizytowych zwierząt Biebrzańskiego Parku Narodowego? Do łosia, dla którego między innymi przyjeżdżają turyści z całej Polski i z Europy? PARANOJA
Fachwocem w dziedzinie nie jestem, ale nie wydaje mi się, aby populacja tego gatunku była nad Biebrzą juz na tyle bezpieczna i duża, aby środowisko w którym żyje nie było w stanie jej wyżywić. Ostatecznie to my jako ludzie rozpanoszyliśmy się na tyle, że brak tam np tylu ile potrzeba naturalnych drapieżników, regulujących populacje...Ale o tym już nikt nie pomyśli, cośmy my ludzie w środowisku zrobili złego- lepiej/łatwiej/taniej wyjąć dubeltówkę i palnąć między piękne poroże czy piękne oczy ...:nerwus:
Podpisałem