pozdrawiam waldi-54:papa2:
poezja wędkarska
Rozmaitości
pozdrawiam waldi-54:papa2:
Jesień przyszła nad jeziora,
kluczem lecą kormorany,
grzybobrania nastała pora,
aut na szosie karawany.
Na jeziorze pusto, głucho,
tylko wiatr przegania fale,
cisza cieszy moje ucho,
łódź kołysze się ospale.
Puste gniazdo po bocianach,
wróble wzięły we władanie,
szczebiot słychać już od rana,
chcą przekrzyczeć kur gdakanie.
Po błękitnym jasnym niebie,
kluczem stado gęsi leci,
liście żółkną już na drzewie
w niebo patrzą wiejskie dzieci.
Wypatrują tam żurawi,
czy już lecą w kluczach składnie,
dym z ogniska oczy łzawi,
w trawę słona łza upadnie.
Babie lato w srebrnych nitkach,
wiatr po niebie już je niesie,
jak ten czas szybko umyka,
wczoraj lato, dziś już jesień.
z wędkarskim pozdrowieniem waldi-54:papa2:
Odkąd ludzkość zamieszkuje ten świat.
zmieniają się tylko połowów metody,
bez względu czy flauta, czy wieje wiatr,
człowiek wyrusza na wielkie łowy.
Kiedyś z oszczepem ruszał na łów,
dzisiaj ze strzelbą, albo na wędkę,
zawsze by mieć co położyć na stół,
gdy miał na świeże mięso chętkę.
Wieki minęły, lecz człek się nie zmienił,
łowcy nawyki wciąż w nim pozostały
i tylko swój oszczep na wędkę zamienił,
bo nowe nam czasy nastały.
Do tych co łowią aby móc żyć,
dołączyli wędkarze, lecz „pasjonaci”,
Ci, co wybrali, „nie mieć, ale być”,
zwani przez innych wędkarzy „Wariaci”.
To Oni chcą dbać o czystość wód,
by rybom w rzekach źle się nie działo,
to Oni często wielki ponoszą trud,
by z rzadkich gatunków ryb coś zostało.
Aby ich dzieci a daj Boże i wnuki,
też tak jak Oni mogli wędkować
i aby z ich pasji czerpali nauki,
że czasem warto pod wiatr wiosłować.
To dla Was dzisiaj piszę tan tekst,
to dla Was słowa mego uznania,
„no kill” panowie, to piękny gest,
-napiętych żyłek, wędek połamania.
z wędkarskim pozdrowieniem waldi-54:papa2:
ależ fantastyczny wiersz :) Przepiękny!!! :)
Podwodne czary
Spod nenufarów, z ciemnej wody,
Obły kształt ryby się wynurza;
Zębacz ogromny (już niemłody)
Rusza na obchód cud-podwórza.
Mija drobnicy zwinnej stada,
Potem w rośliny się wpatruje,
Czasem do siebie coś zagada,
Pozdrawia raki i szczeżuje.
Bywa, że kamień go zadziwi
Swym kształtem cudnym albo blaskiem,
Wtedy łzy roni, a złośliwi
Zwą nie drapieżcą go, lecz płaczkiem.
On nie dba jednak o zaszczyty,
Nie chce szczupaczej, taniej sławy,
Bo zbój, choćby był znakomity,
Budzi nie zachwyt, lecz obawy.
Znając charakter szczupaczyska,
Srebrzyste płocie i ukleje
Chichoczą wciąż i – całkiem z bliska –
Patrzą mu w oczy – on się śmieje.
Zawsze na koniec swej wędrówki
Omiata wzrokiem towarzyszy
I szeptem daje im wskazówki,
A człowiek, choć chce... nie usłyszy.
Ja jednak słyszę – mimo ciszy,
Bo jestem, jak on, również stary,
I ty zapewne go usłyszysz ,
Tylko się wsłuchaj... i uwierz w czary.
Ale jak widzisz rośnie Ci konkurencja z czego zapewne mimo wszystko się cieszysz😄!
Nema , brawo za szczupacze, podwodne czarowanie:):):)
konkurencji również 👏👏👏 za Podwodne czary
STRUMYCZEK
Po polach szemrzą łany zbóż złociste,
Do słonka wystawia się w lesie dębu listek,
Po bujnej łące chyżo przemyka sarenka,
Wśród łąk szumi cicho rzeczułka niewielka.
Strumyk ten zakręca, wije się, nawraca
Okoliczny krajobraz wspaniale wzbogaca,
A widoki to piękne są ponad miarę
Lasy, łąki i pola, nawet górek parę.
Więc rzeczka się czuje atrakcją okolicy
Jakże się cieszy, że z dala od Stolicy.
Bo cisza, bo spokój, bo taka leniwa,
Nieważne, zima to, zasiewy czy żniwa.
Bezkarnie więc wśród pól grasuje
Wie, że i tak nic nie popsuje.
Bociana ochlapie, na piasek wyleje,
Niby mały ciurek, a tyle się dzieje!
Lecz taki strumyk to nie sama woda,
I każde żyjątko uroku mu doda.
Pływają kijanki co w żabkę dorosną
Raczej już latem, nie wczesną wiosną.
Mknie żółtobrzeżek, po dnie sunie raczek
Malutki zaskroniec sprytnie minie krzaczek.
Młodziutka kaczuszka skubnie drobny kwiatek
Wszystko tutaj mini, taki miniświatek.
No i są rybki, też w mikro skali
Takie malutkie, nie widać z oddali.
Śliz, koza, kiełbik, no i cierniczek
Że tylko kilka z nich sobie wyliczę.
Pływają leniwie w swym małym światku
Wędkarza nie znają, no chyba z przypadku.
Patrzą jak konik tarza się w sianie.
Sielsko anielsko. I niech tak zostanie👋!
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.