Ostatnim czasem zainteresowałem się pewnym spiętrzeniem wody na Rokitnicy. Niewielki akwen o wymiarach 400 / 150 metrów i średniej głębokości ok 1 metra. Zbiornik nie objęty patronatem PZW, łowił kto chciał a mimo tego obfitował w szczupaka, lina, płoć i karasia. Nie ukrywam - miałem poważne plany co do linowych zasiadek. Chciałem naszykować sobie miejscówkę (wygrabić) i codziennie sumiennie nęcić rybki. W sobotę byłem nawet na pierwszym wypadzie na tym akwenie. Niestety na moim chciejstwie się zakończyło ...
Wczoraj wieczorem dostałem sms'a od Kuby (nasz kolega za Shrapa), że Rokitnica mocno przybrała i woda podchodzi mu pod dom. Że prawdopodobnie ktoś przekopał groblę które spiętrza wodę. Rano pocisnąłem samochodem nad zalew i to co zobaczyłem spowodowało ból serca. Specjalnie przekopana (rozmyta już) grobla, stado mięsiarzy grasujące z podbierakami, złapane ryby poupychane w wiadra po farbach. Część ryb uciekła w rzeczkę, część wyłowiona przez złodziei, część zdechnie bez tlenu w szlamie.
Ręce po prostu opadają :wnerw: Zamiast cieszyć wędkarzy to bardzo dużo szczupaków +80 cm oraz linów +40 cm jak i karasi +30 cm trafi do zamrażarek jeb**** kłusowników. Zbiornik spiętrzony został ok 20 lat temu i cała populacja ryb poszła w piz** ;( Z ciekawości udam się jutro na miejski targ bo na pewno będzie można kupić na nim świeżą rybę :zly:
PS. Bizonik - chyba w tym roku nie będzie nam dane połowić prosiaczków :bezradny:
pozdrawiam - mocno wkur***** Grisha
Wczoraj wieczorem dostałem sms'a od Kuby (nasz kolega za Shrapa), że Rokitnica mocno przybrała i woda podchodzi mu pod dom. Że prawdopodobnie ktoś przekopał groblę które spiętrza wodę. Rano pocisnąłem samochodem nad zalew i to co zobaczyłem spowodowało ból serca. Specjalnie przekopana (rozmyta już) grobla, stado mięsiarzy grasujące z podbierakami, złapane ryby poupychane w wiadra po farbach. Część ryb uciekła w rzeczkę, część wyłowiona przez złodziei, część zdechnie bez tlenu w szlamie.
Ręce po prostu opadają :wnerw: Zamiast cieszyć wędkarzy to bardzo dużo szczupaków +80 cm oraz linów +40 cm jak i karasi +30 cm trafi do zamrażarek jeb**** kłusowników. Zbiornik spiętrzony został ok 20 lat temu i cała populacja ryb poszła w piz** ;( Z ciekawości udam się jutro na miejski targ bo na pewno będzie można kupić na nim świeżą rybę :zly:
PS. Bizonik - chyba w tym roku nie będzie nam dane połowić prosiaczków :bezradny:
pozdrawiam - mocno wkur***** Grisha