Przeróbka kija typu MATCH na spinning

Przeróbka kija typu MATCH na spinning

Forum Wędkarskie · Wędki

Przeróbka kija typu MATCH na spinning

Wędki

PO
@pafcio Archiwum
15.02.2011 22:18
Panowie,

Zwracam się do was z zapytaniem czy ktoś posiadał, posiada bądź bawił się w przeróbkę kijka MATCH-owego (wędziska odległościowego) na kijek spinningowy? Z racji długości kijków typu MATCH chodzi mi po głowie przeróbka owego kija na spinning który będzie miał zastosowanie na rafowisku Długość to 3,60 - 3,90 a c.w do 25 g Kijek taki można kupić już za 100 zł. Na pewno trzeba będzie wymienić przelotki. Jak się ma sprawa z akcją takiego kija podczas wyrzutu małymi woblerkami 2-4 cm (smużaki również)? Preferuję długie kije i mam pewne plany oraz sposób łowienia jazi i kleni i do tego potrzebny mi jest długi kij, stąd takie pytanie. Za wszelkie rady, sugestie z góry dziękuję. Warto się tym pobawić i sprawdzić? Jeśli wg was okaże się że to mordęga będzie, pomysł taki wybiję sobie z głowy 😄
18315 wyświetleń 12 odpowiedzi

Odpowiedzi

12 odpowiedzi · 18,315 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
KO
16.02.2011 05:09 · Odpowiedź #13962
Witaj. Dawnymi czasy kiedy w kraju nie było takiego asortymentu wędek ludzie przerabiali match na spin i chwalili sobie owe wynalazki. Osobiście nie przeprowadzałem takiej przeróbki ale dostosowałem sobie kijek Mitchela Tirrette Mac 300 do spiningu. Według mnie jeśli jesteś zwolennikiem lejących wędek to śmiało możesz na coś takiego łowić. Zmiana przelotek na ciut większe powoduje zmianę akcji wędki przystosowanej do łowienia bardzo cienkimi żyłeczkami. Pafciu nie podejrzewam Ciebie żebyś chciał łowić w Wiśle żylką 0,14 na rafie. Szkoda ryb. Ale zastrzegam że to są tylko moje odczucia i wiem ze z wedką jak z kobietą, kazdy ma swój gust.
Pozdrawiam
PO
@pafcio (edytowany 15 lat temu)
16.02.2011 10:35 · Odpowiedź #13965

Witaj.Dawnymi czasy kiedy w kraju nie było takiego asortymentu wędek ludzie przerabiali match na spin i chwalili sobie owe wynalazki.Osobiście nie przeprowadzałem takiej przeróbki ale dostosowałem sobie kijek Mitchela Tirrette Mac 300 do spiningu.Według mnie jeśli jesteś zwollennikiem lejących wędek to śmiało możesz na coś takiego łowić.Zmiana przelotek na ciut większe powoduje zmianę akcji wędki przystosowanej do łowienia bardzo cienkimi żyłeczkami.Pafciu nie podejrzewam Ciebie żebyś chciał łowić w Wiśle żylką 0,14 na rafie.Szkoda ryb.Ale zastrzegam że to są tylko moje odczucia i wiem ze z wedką jak z kobietą, kazdy ma swój gust.
Pozdrawiam


Witaj Krzyko,

Dzięki za pierwszą odpowiedź w temacie. W pierwszym poście zapomniałem o takim szczególe jak grubość żyłki... Otóż, na Wiśle, czy to rafa czy inne miejsca jazio-kleniowe to nie schodzę niżej jak 0,18 mm. Łowienie cieńszymi żyłkami mija się z celem, i tu masz rację - szkoda ryb - hol się wydłuża, łatwo stracić zdobycz z przynętą w pysku czy wogóle cienka linka szybciej się zużyje poprzez obtarcia itp Czytałem w necie czy czasopismach wędkarskich na temat przeróbek kijków Match-owych i jak widać, jest to możliwe. Mam jednak wątpliwości czy opłaca się taką wędkę przerabiać bo w sklepach już macałem kijki 3,60 - 3,90 i jakoś mi nie leżą - pracuje część szczytowa, natomiast reszta wydaje się jakby sztywna i jakoś mi nie pasuje ich akcja Musiałbym poszukać kijka który ładuje się od połowy swojej długości, cienkie blanki na całej długości a czy takie są to nie umiem powiedzieć bo nie miałem okazji przerzucić dużej oferty tych kijków

A potrzebny jest mi kijek minimum 3,5 m bo sobie wymyśliłem pewien sposób łowienia jazi i kleni na rafowiskach (sposób zapodania przynęty, technika prowadzenia i cała masa przeszkód na wodzie, gdzie dłuższy kijek zdaje się w tym pomóc, jak i odległości na które mam zamiar posyłać/opuszczać przynętę) skłoniły mnie do spróbowania z kijkiem długim Dotychczas łowiłem 3,05 m i jakoś upierdliwie mi się łowiło na rafowisku - standardowo do łowienia woblerkami, obrotóweczkami kijek 3,05 m był OK Jak wspomniałem, jazie i klenie chcę kusić zdecydowanie inaczej (w swoim czasie podzielę się tu na forum tymi doświadczeniami 😄 o ile uda mi się wogóle zmajstrować kijek dłuższy jak 3,5 m)

Oprócz przeróbki kijka Match-owego chodziła mi myśl aby zrobić coś z blanku muchowego o ile są takie długości, choć miałem rok temu propozycję zakupu kijka 3,5 m na blanku muchowym Nazwy już niestety nie pamiętam 😎

A możesz mi napisać @Krzyko, jak przerobiona Match-ówka będzie się sprawować z żyłkami 0,18-0,20 mm? Oczywiście przy spinningowaniu - bo akcja takiego przerabianego kija na pewno się zmieni.
KO
16.02.2011 17:26 · Odpowiedź #13976


A możesz mi napisać @Krzyko, jak przerobiona Match-ówka będzie się sprawować z żyłkami 0,18-0,20 mm? Oczywiście przy spinningowaniu - bo akcja takiego przerabianego kija na pewno się zmieni.

Jestem posiadaczem wędki Shakespeare typu match o długości 3,90 cm i powiem szczerze że nie chciałbym holować tym kijkiem jazia czy klenia ok.2 kg z rafy wiślanej o uciągu kleniowo jaziowym czyli nie małym.Po prostu wędka nie posiada mocy potrzebnej do zatrzymania tych walecznych ryb czy pociągnięcia ich pod prąd rzeki.Co do żyłki o,18, popatrz jakie to ma przelotki (nie można włożyć w nie zapałki) i sam sobie odpowiesz na swoje pytanie.Może są mocniejsze wędki wykonane w nowych technologiach ale cena ich pewnie nie zachęca do skracania i wymiany przelotek.Wędka o której pisałem nie jest typu match tylko w katalogu występowała jako wędka do połowu na żywe i sztuczne przynęty.Taki dziwny sposób klasyfikowania :bezradny:
IMG_2909.JPG
KF
@Krzysztof (edytowany 15 lat temu)
16.02.2011 16:12 · Odpowiedź #13969
na pewno te matchówki za 100 zł możesz sobie darować, to po pierwsze, po drugie na początek to darowałbym sobie przeróbki, dobra matchówką można śmiało spinningować i dopiero jak blank się sprawdzi to można zastanowić się nad sensem wymiany przelotek, w ostateczności będziesz miał fajną wędkę matchową, którą będziesz mógł zapolować na leszcze, liny czy nawet karpie...

dawno, dawno temu spinningowałem czymś takim, może raczej próbowałem, dawało niby radę ale jakoś się do takiego kija jako spinning nie przekonałem, wbrew pozorom słabo się rzuca małymi i lekkimi przynętami, zaleta jest taka że sporo żyłki jest w powietrzu jak trzeba na płytkim i kamienistym łowisku dużo manewrować...

już chyba dużo lepiej jako spinningi spisują się trzyczęściowe wędziska typu long cast, przeznaczone do łowienia na spławik czy jako lekka gruntówka...

co do długich spinningów: http://zbik.fishing.pl/wedkarstwo/wedki/wedziska-spinningowe/lamiglas-certified-pro-salmon-steelhead
http://zbik.fishing.pl/wedkarstwo/wedki/wedziska-spinningowe/st.croix-wild-river
M2
16.02.2011 16:22 · Odpowiedź #13970
Ja używałem swego czasu pikera do spiningowania, w momencie kiedy wymyslono "boczny trok", i powiem szczerze, że nieźle mi się spisywał, tak że może nie matchowka tylko pomyśl nad picerem, albo federem z miekka szczytówką
PO
@pafcio (edytowany 15 lat temu)
16.02.2011 20:37 · Odpowiedź #13980
@Krzysiek,

Dziękuję za opinię oraz za linki do stronek z długimi kijkami Jak widzę, jest w czym wybierać, tylko te ceny… Dziś miałem okazję oglądać dwie matchówki Daiwy z wyższej półki za około 1000 zł i w porównaniu z tymi za 100 zł różnica jest kolosalna – waga, akcja, w tej droższej blank jest smuklejszy no i wykonanie choć do tego ostatniego zbyt dużej wagi nie przykładam. W sumie to masz rację bo ewentualnie kijek taki (bez przeróbek) może potem zostać na białą rybę. Mimo wszystko ciężko będzie wybrać odpowiedni kijek na moje potrzeby bo w sklepie na sucho niewiele się da sprawdzić, chyba że pojadę w wolnym czasie do WMH w Warszawie z kołowrotkiem i sprawdzę jak się kijek sprawuje po uprzednim uzbrojeniu (linkę przez przelotki) . Kolejna racja po twojej stronie że takimi długimi kijkami słabo się rzuca malutkimi przynętami O to mi właśnie chodziło że dłuższym kijem łatwiej jest manewrować na rafie, dodatkowo brodząc do pasa, a w moim przypadku chodzi też o to, że mam zamiar przetestować nowy patencik i przynęty w kuszeniu tych rybek z wierzchu i nie tylko.

@maniek72,

Myślałem również nad zastosowaniem pickera czy feddera ale raczej odpadają Nie chodzi mi o miękkość szczytówki bo brań raczej nie będę zacinał na wyczucie i czułość nie gra tu roli Nie wiem czy wszystko pogodzę w jednym kijku – chciałbym trafić taki, co od co najmniej połowy ładnie pracuje a nie tylko szczytówka a reszta sztywna jak to w większości fedderów czy pickerów jest Może się mylę, a sam posiadam feedery do 150 g i są, oprócz szczytówki (najcieńsza to chyba 1 oz) sztywne że jazie i klenie to bym wrywał na klatę 😄
W wyobraźni wiem czego chcę, jakiego kijka ale nie bardzo może potrafię tu opisać to jednak próbuję

@Krzyko,

Faktycznie przelotki jakby mikroskopijne, to samo w sklepie widziałem stąd będą problemy w łowieniu takim kijkiem żyłkami 0,18 mm wzwyż Nie wiem jak by się sprawował taki kijek na jaziowisku czy kleniowisku – wiadomo uciąg jest niemały i przyznam ci rację że kijek może złapać zadyszki Jak widziałem, są i mocniejsze wersje matchówek z oznaczeniem do 40 czy więcej g wyrzutu Może taka będzie miała więcej mocy? Nie wiem…tak tylko się domyślam bo nigdy takimi wędkami nie łowiłem

Dziękuję wszystkim za opinie Reasumując powyższe, zastanowię się solidnie czy jest sens przekwalifikowania matchówki na spinning Na sucho sprawdzę i zobaczymy co z tego wyjdzie a na pewno was poinformuję Za cenne rady wam dziękuję

I jeszcze jedno - bolonki by się tu nadały?? Ech, co ja piszę :( One to mają minimum chyba 4,50 m
KF
@Krzysztof (edytowany 15 lat temu)
16.02.2011 21:47 · Odpowiedź #13982
bolonki?.... przestań

chociaż w sumie można łowić wszystkim
PO
16.02.2011 22:02 · Odpowiedź #13985

bolonki?.... przestań

chociaż w sumie można łowić wszystkim

😄😄😄
KY
17.02.2011 11:22 · Odpowiedź #13997
@pafcio a może wizyta u rodbuildera? Myślę, że byłby w stanie zaproponować coś odpowiedniego do twoich zastosowań.
PO
17.02.2011 15:07 · Odpowiedź #14006

@pafcio a może wizyta u rodbuildera? Myślę, że byłby w stanie zaproponować coś odpowiedniego do twoich zastosowań.


@kaczy,

Rok temu rozmawiałem właśnie z jednym rodbuilderem na temat takiego wędziska (proponował mi zastosowanie blanku muchowego) ale pomysł upadł z braku funduszy Na chwilę obecną nie opłaca mi się ładować poważnych środków w takiego patyka ponieważ nie wiem czy wogóle się sprawdzi Zrodził mi się w głowie pewien pomysł jak by to inaczej kusić jazie i klenie (taki patencik, na okoniach się sprawdził i pewnie sprawdzi się na jaziach i kleniach bo te rybki lubią polować na to co na powierzchni pływa jak i w wolnym opadziku Sam się już wielokrotnie przekonałem 😄), próbowałem ale doszedłem do wniosku że długi kijek by się przydał Jak będzie w praktyce to trudno powiedzieć i wolałbym sprawdzić na czymś tańszym i jeśli metoda okaże się strzałem w 10 to pomyślę o kijku z przeznaczeniem na takie łowienie.
W4
@waldi-54 (edytowany 15 lat temu)
17.02.2011 18:24 · Odpowiedź #14015
Ja kiedyś tak jak "pafcio" postanowiłem,że
przydałby mi się dłuższy kijek. Dostałem kiedyś
w prezencie od Kaza orginalną "Germinę"
cztero-metrową, pałkę przywiezioną prosto
z Niemiec.Pomyślałem, że można z niej zrobić,
trochę dłuższy spin,taki na wody trochę zarośnięte
przy brzegach.Dokupiłem kąplet przelotek,nawet
dorobiłem korkową rękojeść, wszystko wydawało
się być w jak najlepszym porządku,ale-no właśnie,
nie wziąłem pod uwagę tego, że tak uzbrojony kij
będzie miał całkiem inną pracę i inną wytrzymałość.
Przy pierwszej próbie kij się złamał w połowie.
Gdy potem rozmawiałem z człowiekiem w serwisie
wędkarskim, powiedział,że w takich przypadkach
ważne jest nawet to jakiej wielkości są przelotki,
nie mówiąc już o tym,że pałki takiej jak ta Germina,
nie powinienem absolutnie uzbrajać.
Od tamtej pory już nie próbowałem eksperymentować
z wędkami,ale znam paru takich,którzy ciągle
coś kombinują z kijami i całkiem im to dobrze wychodzi.

pozdrawiam waldi-54:papa2:

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.