Jeśli chodzi o paprochy to nie ma zasady. Okonie są bardzo marudne i wybredne. Przynęta, która nigdy Ci się nie sprawdziła może być hitem przez 1h łowienia, da Ci super wyniki. Później będziesz mógł nią machać przez rok i efekty będą mizerne. W związku z tym uważam, że paprochy trzeba mieć bardzo różne - chodzi o kolor, kształt i wielkość. Dzięki temu możesz kombinować i dostosować się do humorów pasiaków.
Co do obrotówki - ja najlepsze efekty mam na Mepps'y. Kwestia konstrukcji (tworzenie w wodzie odpowiednio silnych wibracji), jakości wykończenia (np. bardzo skuteczne połączenie naklejek/lakieru z metalem) i umiejętności prowadzenia (zmienna szybkość prowadzenia, dostosowanie głębokości prowadzenia do metody, samej przynęty i gatunku ryb jaki chcemy złapać). Chociaż na obrotówkę Jaxon'a - chimerę - dwie łopatki (bardzo duże bydle) - brat miał świetne efekty na jednym Szwedzkim łowisku.
Jakiś czas temu napisałem, że Mikado zostało w latach 90/00 jakościowo. Niestety podtrzymuję tą opinię. Z Jaxon'em jest już trochę lepiej. Druga strona medalu jest taka, że przynęty są bardzo indywidualną sprawą i tu każda opinia może zostać podważona przez udowodnione dobre wyniki zrobione przy ich pomocy.
Moja rada:
1. paprochy gromadź i sprawdzaj - z okoniami to jest totalna loteria,
2. obrotówką pobaw się i sprawdź czy pasuje twojej preferowanej metodzie łowienia i rybom w twojej okolicy.