bysior ty lepiej zapytaj się o zdjęcia z papużkami a nie z kormoranami było by to ciekawsze bo ten temat tylko zamienia się w kłótnie i nie miło się zaczyna tu robić i jak widać niektórych kolegów ten temat mocno drażni
Odpowiem na zasadzie: Uderz w stół a nożyce się odezwą... Bo ja uwielbiam Gnojno...:)
To wszystko nie są żadne kłótnie. Tytuł wątku jest jednoznaczny. I, jak widać z odzewu, woda ta ma wielu wielbicieli, którzy wyraźnie próbują wskazać, że kormoran to nie jest największy problem Gnojna!
Ja mieszkam aż 80 km od tej wody. A mimo to uważam, że powinno być oczkiem w głowie całej mazowieckiej społeczności wędkarskiej. To jest wylęgarnia ryb dla wielu kilometrów Narwi. To jest zimowisko wielu gatunków ryb… Bo ta woda, mimo, że sztucznie utworzona, ma charakter, potencjał i powinna być perełką całego Mazowsza (bez podziału na okręgi).
Skoro z jakiegoś powodu nie da się tam zrobić czegoś więcej niż tylko te wiosenne dwa miesiące, podczas których nie można tam łowić, skoro nie da się jej w żaden sposób chronić przed hordą mięsiarskiej braci - to przynajmniej diagnozujmy problem Gnojna w sposób prawdziwy, a nie ratujmy Gnojno przed kormoranami…
Znaczna większość tam wędkujących przyjeżdża lub przypływa ze znacznych nieraz odległości. Wystarczy popatrzeć na te fajne bryki na brzegu, niezłe łódki czy nowoczesne kombinezony na wędkarzach… Ich wszystkich stać byłoby na dodatkowe 10 zł za dzienne wędkowanie, a za takie pieniądze, myślę, że udało by się zorganizować ochronę wody w jakiś sensowny sposób… O coś takiego to ja bym chętnie powalczył, chętnie wziąłbym udział w akcji Ratujmy Gnojno…
Bo bardzo chciałbym móc tam kilka razy do roku przeżywać fajne chwile, np. takie:
http://shrap-drakers.pl/artykul/gnojno-nad-narwia-piekne-miejsce/