RECENZJA TEAM-RAPA TEAM DRAGON FD 735 i FD 720

Kołowrotki, multiplikatory

@rapa Archiwum
19.09.2010 17:57
Gościnny występ nowego autora 😄 Osobiście liczę że zostanie naszym korespondentem na dłużej 👋
Zapraszam do lektury recenzji.
18711 wyświetleń 12 odpowiedzi

Odpowiedzi

12 odpowiedzi · 18,711 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
19.09.2010 22:06 · Odpowiedź #10291
super recenzja 👏👏👏
ja osobiście zacząłem używać sprzętu DRAGONA od 2004 i używam do dnia dzisiejszego :)
zarówno wędek jak i kołowrotków :)
bardzo dobry sprzęt, mało wadliwy a male drobne serwisowe naprawy przebiegały szybko i bez najmniejszych kłopotów :)
z czystym sumieniem mogę polecić każdemu - doświadczonemu jak i początkującemu wędkarzowi :)
20.09.2010 05:57 · Odpowiedź #10292
Konkretna recenzja, szczególnie warte podkreślenia, że poparta kilkoma latami użytkowania sprzętu......👏
Po takim czasie już można wyciągnąć rzetelne wnioski, szczególnie jest to istotne przy kołowrotkach.
No i super fotki👏🎉
Natomiast ja akurat Team Dragona nie używałem (jedyny wyjątek - tydzień z wędką castingową), no ale po tak dobrej opinii może sie na jakiś kręciołek skuszę?
Dobra robota, Pawle, witamy na pokładzie - mam nadzieję 👏
20.09.2010 06:02 · Odpowiedź #10293
Ja niestety nie mam dobrej opinii w kwestii kołowrotków Dragona.
Miałem w swojej karierze 2 sztuki i obie nie przeżyły 3 miesięcy.
A to łożysko padło, a to zapadka się złamała i takie tam inne, po pewnym czasie oba zaczeły głośno pracować.
Przesiadłem się na shimano i jestem zadowolony.
Co zaś dotyczy kijków to zgadzam się z przedmówcami roba chyba najlepsze kije za rozsądne pieniądze.
22.09.2010 08:47 · Odpowiedź #10328
Recenzja rzetelna i konkretna, a co najważniejsze recencent konkretny i rzetelny i możemy mieć pewność że kreciołki przez te latka dostały po d... a nie leżały na półce.
Osobiście używam modelu 935 od 2006 roku i póki co nie mam z nim problemów, poza przypadkowym przesmarowaniem lozyska oporowego :)
Kręciołek śmiga w połączeniu z pletką PP 15lbs, a podpięty był do kijka Millenium Pike 2,9, z którego kolega Mottle zrobił ciekawego casta, obecnie współpracuje z Diaflexem.
Myślę że jeszcze troche pokręci.
26.09.2010 19:57 · Odpowiedź #10376
Bravo Pawełku rzetelnego podejścia do recenzji a przede wszystkim tego, że zechciałes podzielić się z czytelnikami swoimi latami doświadczeń co do kołowrotków Dragon. Sam używam kręciołków tej firmy i jestem z nich zadowolony...choć teraz po pięciu latach już czuję małe "zatarcia". No cóż. Czas zacząć myśleć o kolejnej gwiazdce i prezencie dla samego siebie 😄
27.09.2010 18:49 · Odpowiedź #10395
Pieć lat pracy to w sumie sporo jak na kołowrotek a z drugiej strony zawsze można kupić coś nowszego.
@bandzior (edytowany 15 lat temu)
06.10.2010 18:45 · Odpowiedź #10537

Bravo Pawełku rzetelnego podejścia do recenzji a przede wszystkim tego, że zechciałes podzielić się z czytelnikami swoimi latami doświadczeń co do kołowrotków Dragon. Sam używam kręciołków tej firmy i jestem z nich zadowolony...choć teraz po pięciu latach już czuję małe "zatarcia". No cóż. Czas zacząć myśleć o kolejnej gwiazdce i prezencie dla samego siebie 😄


Piotrze mam informację w sam raz dla Ciebie :plotki:
Szukałem kręćka w rozmiarze 4000 i wybór padł na TP Shimano model Japan.
Kręćek w sklepach kosztuje ok 1400zł.
Pochodzi od Polskiego dystrybutora jest objęty gwarancją ale do rzeczy...😛
Poszedłem do zaprzyjaźnionego sklepu i poprosiłem o ten kołowrotek i kolega powiedział że jak dla mnie ten kołowrotek będzie kosztował 1200zł 🤪
Jako że znalazłem na Allegro ten sam model za 900zł przekazałem mu swoje nie zadowolenie :krzyk:
Chłopak się zdziwił zadzwonił tu i ówdzie i...mam ten kołowrotek za 900zł 👏
W ten sposób chcę przedstawić jak to sklepy nabijają nas w butelkę :beczy:
Podobno te z Allegro po 900zł są kupowane w Niemczech i nie mają gwarancji... nie wiem czy to prawda :boisie:
Tak więc musisz ostro Piotruś walczyć by się nie dać nabić w... ;)
Pozdrawiam.
06.10.2010 20:57 · Odpowiedź #10539

W ten sposób chcę przedstawić jak to sklepy nabijają nas w butelkę .

Mój ulubiony kij "LightDestroyer" został kupiony w 2000 roku u importera za cenę za jaką kupują sklepy,było to 180plz.W sklepach warszawskich widziałem go za cenę od 240 do 280plz ale rekordem było 338plz tyle że w sklepie w samym centrum gdzie są najwyższe stawki wynajmu powierzchni sklepowej.
06.10.2010 18:56 · Odpowiedź #10538
Przemek - dzieki za radę - jak widać procentowo to nieźle zbiłeś z ceny 👏 😎
07.10.2010 07:50 · Odpowiedź #10540
Na końcową cenę składa się wiele czynników i mnie nie dziwi taki rozrzut cenowy.
Po pierwsze Shimano napewno sprzedaje pakiety czyli 1 szt kosztuje powiedzmy 1000zł ale jak kupujesz 20 szt to cena spada do 800zł.
Jak zamówisz na koniec roku cały pakiet za grubszą kwotę dodatkowo jeszcze parę % rabatu.
Druga sprawa promocje!!!
W zeszłym roku kupiłem Tanasensora 500 za 449zł 😄 a dziś na allegro ponad 1000zł :boisie: Może i duża marża ale normalnie w hurcie są po 840zł
W tym roku na październikowych pokazach poluje na Tanacomy 600😏
07.10.2010 08:10 · Odpowiedź #10542
Podam przykład jak to działa ale proszę się nie oburzać bo rynek kanadyjsko/amerykański:
W fabryce w Chinach produkowane są kije spiningowe.Robią wszystko od dziecięcych za 2$ za tuzin do niezłych modeli które kosztują już znacznie więcej.Jeden z naszych importerów robi tam zakupy i jeden z modeli z półki powiedzmy średniej był już z nadrukiem jednej ze znanych firm amerykańskich.Naszemu przy zakupie powyżej 10 tys. zaproponowano 6$/szt. ale że nie był to kij którym był zainteresowany nie brał tego.Amerykanie zapewne wzieli 100 lub 200 tys. więc pewnie zapłacili poniżej 5$.Na pzrelotkach spinów pakowanych do Ameryki były przywieszki z nazwą,danymi kija i ceną :69,99$ ale ta cena była przekreślona,duży napis SALE i nowa cena 59,99$.A kto by nie chciał zaoszczędzić 10$???
A prawda Panowie Szlachta jest taka że kije robione na tamtejszy rynek w cenach za kilkadziesiąt $
są o kant dupy potłuc i myślę że żaden z nas tamtejszego kija nawet do ręki by nie wziął nie mówiąc już o kupnie.Mam taki kij albo może już wyrzuciłem Szekspira kupionego za ok. 50$ jakieś 15 lat temu,w porównaniu z kijami naszych importerów to jest badziewie do kwadratu.
Tyle że tamtejszy rynek wszystko wchłonie,gdzieś czytałem że dochody firm związanych z wędkarstwem w USA przekraczają budżet amerykańskiego ministerstwa obrony a ile wynosi budżet każdy może sobie gdzieś sprawdzić ale mało to nie jest.

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.