Sądząc po wianuszku z ostatniego zdjęcia - recenzja oparta na dość dużej i reprezentatywnej grupie woblerów👏!
Nie ukrywam, że ja też lubię Gloogi, szczególnie za ich różnorodność, nienaganną pracę, no i przede wszystkim wysoką skuteczność.
Pawle, opisałeś killera okoniowego, który jak wiem, sporo również szczupaków Ci dostarczył.
Ale i trochę ich napsułeś, jak widzę😄!!!!
Ja z kolei mam dobre doświadczenia z innymi modelami Glooga w połowach boleni i sandaczy.
Szkoda tylko, że i wady powtarzają się również w innych modelach:bezradny:.
Jeżeli firma poprawiłaby stery, i trochę wzmocniła kotwice - byłby to już bardzo dobry wobler🎉!
Solidna recenzja oparta na dużym doświadczeniu👏!