Niech mi ktoś wyjaśni/napisze jak to wypełniać, bo zaczynam się zastanawiać czy dobrze to robię. Czytam właśnie opis na stronie PZW jak poprawnie to robić, jednak przyznam że nadal nie rozumie i na kilka spraw nikt nie napisał jednoznacznego Tak lub Nie.
Pierwsza sprawa, przyjeżdżam na łowisko dajmy na to "stara Narew" w Pułtusku, oczywiście w rejestrze wpisuję datę, rzekę w tym przypadku Narew i miejscowość w pobliżu której jestem czyli Pułtusk. Wszystko OK, ryb nie zabieram więc ich nie wpisuję. Ale co teraz jak łowię na starej Narwi i dzwoni do mnie kumpel dawaj do Kacic. I co mam wpisywać kolejne wpisy tym razem data, Narew/Kacice?. Niech mi to ktoś wyjaśni, tylko nie piszcie że co mam za problem wpisać kolejne miejsce, bo nie takiej odpowiedzi oczekuję. Chcę usłyszeć/przeczytać, że "Tak Trzeba Wpisywać Kolejny Raz".
Teraz puki zima to OK, pojedzie się w jedno, góra dwa trzy miejsca i można wpisać, ale co mam zrobić jak zrobi się ciepło i z Martą zapakujemy się w samochód i zrobimy taką wędkarską wyprawę lewym brzegiem od Pułtuska do Różana i z powrotem prawym brzegiem do Pułtuska przez Brzuze, Gnojno i pewnie kilka innych miejscowości?. Mam wpisywać wszystko, a co mam zrobić jak nie wiem gdzie jestem bo i takie przypadki się zdarzają. Mam co prawda zawsze jakiś GPS przy sobie i mogę włączyć i sprawdzić w jakich okolicach jestem i miejscowość wpisać, a jak nie miałbym GPS to co?.
Idziemy dalej, mnie już to nie dotyczy, ale co mają zrobić osoby wędkujące na żywca. Logicznie myśląc to każda złowiona ryba przeznaczona do tego połowu powinna być wpisana w rejestr jako zabrana, bo ma raczej nikłe szanse na powrót do naturalnego środowiska, no chyba że będzie bystra i ucieknie, bądź wyjdzie w innej postaci przez otwór w okolicach płetwy ogonowej ryby która ją z haka ściągnie. Jak to jest? zna ktoś odpowiedź? bo skoro każda zabrana ryba to i tak jak złapiemy na nią drapieżnika to w jakiejś postaci zabieramy i ją do domu 🤔.
Ja do tej pory wpisywałem tylko jeden wpis, zaczynam wędkowanie i w rejestr wpisuję datę rzekę i miejsce połowu. Później jak się przemieszczam powiem szczerze że wpisów nie korygowałem o nowe miejsca. Pół biedy jeśli chodzi o łowienie na samej Narwi, ale jak z Narwi pojadę na żwirownię w Grabówcu to już ten poprzedni wpis ma się całkowicie nijak do miejsca w którym aktualnie wędkujemy.
Na łódce problem ze zmianą rzeki na np. żwirownię w Grabówcu odpada, chyba że przewieziemy lub łowimy z pontonu który przewieziemy/przeniesiemy. Ja wpisywałem zawsze tylko datę i Narew, nigdy miejscowości chyba że nie miałem silnika. Czy sprawa łowienia z łódki ma się analogicznie jak do zmiany miejscowości wędkując i przemieszczając się z brzegu?.
Pewnie nie lada zagwozdki dla większości z Was, w tym i mnie. Ja dopiero teraz po telefonie od znajomych którzy pojechali właśnie z Gnojna na Brzuze zastanawiam się co trzeba zrobić by nie załapać mandatu.
Pierwsza sprawa, przyjeżdżam na łowisko dajmy na to "stara Narew" w Pułtusku, oczywiście w rejestrze wpisuję datę, rzekę w tym przypadku Narew i miejscowość w pobliżu której jestem czyli Pułtusk. Wszystko OK, ryb nie zabieram więc ich nie wpisuję. Ale co teraz jak łowię na starej Narwi i dzwoni do mnie kumpel dawaj do Kacic. I co mam wpisywać kolejne wpisy tym razem data, Narew/Kacice?. Niech mi to ktoś wyjaśni, tylko nie piszcie że co mam za problem wpisać kolejne miejsce, bo nie takiej odpowiedzi oczekuję. Chcę usłyszeć/przeczytać, że "Tak Trzeba Wpisywać Kolejny Raz".
Teraz puki zima to OK, pojedzie się w jedno, góra dwa trzy miejsca i można wpisać, ale co mam zrobić jak zrobi się ciepło i z Martą zapakujemy się w samochód i zrobimy taką wędkarską wyprawę lewym brzegiem od Pułtuska do Różana i z powrotem prawym brzegiem do Pułtuska przez Brzuze, Gnojno i pewnie kilka innych miejscowości?. Mam wpisywać wszystko, a co mam zrobić jak nie wiem gdzie jestem bo i takie przypadki się zdarzają. Mam co prawda zawsze jakiś GPS przy sobie i mogę włączyć i sprawdzić w jakich okolicach jestem i miejscowość wpisać, a jak nie miałbym GPS to co?.
Idziemy dalej, mnie już to nie dotyczy, ale co mają zrobić osoby wędkujące na żywca. Logicznie myśląc to każda złowiona ryba przeznaczona do tego połowu powinna być wpisana w rejestr jako zabrana, bo ma raczej nikłe szanse na powrót do naturalnego środowiska, no chyba że będzie bystra i ucieknie, bądź wyjdzie w innej postaci przez otwór w okolicach płetwy ogonowej ryby która ją z haka ściągnie. Jak to jest? zna ktoś odpowiedź? bo skoro każda zabrana ryba to i tak jak złapiemy na nią drapieżnika to w jakiejś postaci zabieramy i ją do domu 🤔.
Ja do tej pory wpisywałem tylko jeden wpis, zaczynam wędkowanie i w rejestr wpisuję datę rzekę i miejsce połowu. Później jak się przemieszczam powiem szczerze że wpisów nie korygowałem o nowe miejsca. Pół biedy jeśli chodzi o łowienie na samej Narwi, ale jak z Narwi pojadę na żwirownię w Grabówcu to już ten poprzedni wpis ma się całkowicie nijak do miejsca w którym aktualnie wędkujemy.
Na łódce problem ze zmianą rzeki na np. żwirownię w Grabówcu odpada, chyba że przewieziemy lub łowimy z pontonu który przewieziemy/przeniesiemy. Ja wpisywałem zawsze tylko datę i Narew, nigdy miejscowości chyba że nie miałem silnika. Czy sprawa łowienia z łódki ma się analogicznie jak do zmiany miejscowości wędkując i przemieszczając się z brzegu?.
Pewnie nie lada zagwozdki dla większości z Was, w tym i mnie. Ja dopiero teraz po telefonie od znajomych którzy pojechali właśnie z Gnojna na Brzuze zastanawiam się co trzeba zrobić by nie załapać mandatu.