Rybacy na wodach Okręgu Mazowieckiego w 2014r

Rybacy na wodach Okręgu Mazowieckiego w 2014r

Forum Wędkarskie · Wędkarstwo – ogólnie

Rybacy na wodach Okręgu Mazowieckiego w 2014r

Wędkarstwo – ogólnie

← Poprzednia
Strona 1 z 2
DP
@DarekP Archiwum
22.12.2014 19:30
Kiedyś na pytanie naszego kolegi @Sacha o ilość rybaków na wodach OM,rzecznik ZG PZW odpowiedział,że są to DANE WRAŻLIWE.Ja tam za bardzo wrażliwy nie jestem a,że wpadło mi w ręce to proszę.
002.jpg
42192 wyświetleń 53 odpowiedzi

Odpowiedzi

53 odpowiedzi · 42,192 wyświetleń

Idź do ostatniej odpowiedzi
SS
22.12.2014 19:36 · Odpowiedź #61630
To aż tylu ich jest ?? Pewnie jeszcze nie wszystko bo nie widze wód byłego okręgu plocko -włocławskiego ... Pytanie do kolegi niszczu ... Nie ma rybaków w warszawie ?? A ten od mostu grota to nie Warszawa ???
NU
@niszczu (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 20:26 · Odpowiedź #61635

To aż tylu ich jest ?? Pewnie jeszcze nie wszystko bo nie widze wód byłego okręgu plocko -włocławskiego ... Pytanie do kolegi niszczu ... Nie ma rybaków w warszawie ?? A ten od mostu grota to nie Warszawa ???


Ten od mostu grota to chyba Rybak Stefan, czyli Pan Stefan Maciszewski.

Polecam obejrzeć reportarz o nim z przed paru lat:
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/ostatni-rybak-w-stolicy,214611.html

Nie wiem czy przy takiej skali można go nazwać rybakiem. :)
Nie ma go już w CEIDG czyli nie prowadzi działalności. Pewnie na emeryturę przeszedł.

Strusiu, zwróć uwagę, że właściwa Wwa (od siekierkowskiego do grota) nie jest nawet rewirem rybackim.
MO
23.12.2014 18:18 · Odpowiedź #61694


To aż tylu ich jest ?? Pewnie jeszcze nie wszystko bo nie widze wód byłego okręgu plocko -włocławskiego ... Pytanie do kolegi niszczu ... Nie ma rybaków w warszawie ?? A ten od mostu grota to nie Warszawa ???


Ten od mostu grota to chyba Rybak Stefan, czyli Pan Stefan Maciszewski.

Polecam obejrzeć reportarz o nim z przed paru lat:
http://www.tvn24.pl/wideo/z-anteny/ostatni-rybak-w-stolicy,214611.html

Nie wiem czy przy takiej skali można go nazwać rybakiem. :)
Nie ma go już w CEIDG czyli nie prowadzi działalności. Pewnie na emeryturę przeszedł.

Strusiu, zwróć uwagę, że właściwa Wwa (od siekierkowskiego do grota) nie jest nawet rewirem rybackim.



Ten reportaż to wielka ściema, znam Stefana osobiście i wiem jak podchodził on do rybałki.

AR
22.12.2014 19:40 · Odpowiedź #61631

Kiedyś na pytanie naszego kolegi @Sacha o ilość rybaków na wodach OM,rzecznik ZG PZW odpowiedział,że są to DANE WRAŻLIWE.Ja tam za bardzo wrażliwy nie jestem a,że wpadło mi w ręce to proszę.



Czy to na pewno wszystko czy zeskanowałeś tylko fragment z pułtuską Narwią, o której najwięcej tu się pisze? Wychodziłoby że nie ma odłowów rybackich poniżej Dębe czyli Narew nr 8?
DP
22.12.2014 20:00 · Odpowiedź #61632


Kiedyś na pytanie naszego kolegi @Sacha o ilość rybaków na wodach OM,rzecznik ZG PZW odpowiedział,że są to DANE WRAŻLIWE.Ja tam za bardzo wrażliwy nie jestem a,że wpadło mi w ręce to proszę.



Czy to na pewno wszystko czy zeskanowałeś tylko fragment z pułtuską Narwią, o której najwięcej tu się pisze? Wychodziłoby że nie ma odłowów rybackich poniżej Dębe czyli Narew nr 8?

Niestety mam tylko i aż tyle :(

PR
22.12.2014 20:10 · Odpowiedź #61633


Kiedyś na pytanie naszego kolegi @Sacha o ilość rybaków na wodach OM,rzecznik ZG PZW odpowiedział,że są to DANE WRAŻLIWE.Ja tam za bardzo wrażliwy nie jestem a,że wpadło mi w ręce to proszę.



Czy to na pewno wszystko czy zeskanowałeś tylko fragment z pułtuską Narwią, o której najwięcej tu się pisze? Wychodziłoby że nie ma odłowów rybackich poniżej Dębe czyli Narew nr 8?


Jest rybak ponizej pultuska (od 57 km do samego zalewu) powyżej (gdzies okolice Lubiela) i z tego co wiem w Rozanie. Malo??
MN
23.12.2014 21:30 · Odpowiedź #61696


Jest rybak ponizej pultuska (od 57 km do samego zalewu) powyżej (gdzies okolice Lubiela) i z tego co wiem w Rozanie. Malo??


Rybaków nie ma od 57km w górę ani jednego ;).
Było chyba dokładnie dwóch, przynajmniej ja o nich słyszałem. Jednemu (okolice Gostkowa) jak niesie wieść gminna dwukrotnie skradziono lub raz skradziono a drugi raz zniszczono siatki ale też i jego odłowy były tak ogromne że jedynym rozwiązaniem było zwinąć interes.

Jest też rybak z zawsze nieoznakowanymi sieciami na Brzóze, wstawiałem nawet zdjęcia W Tym Temacie jednak będąc tam kilkanaście razy w tym roku o przeróżnych porach nie napotkałem go.

Teraz druga strona medalu.

Oficjalnie nie ma żadnego rybaka, ale kto lubi rozmawiać z kelnerkami 😜 w nadnarwiańskich knajpkach dowie się skąd mają ryby. Np. ja w tym roku zamawiając w knajpie X schabowego a kumpel rybkę przemiła Pani kelnerka na pytanie czy ryba jest świeża czy mrożona bez chwili zastanowienia odpowiedziała: "proszę Pana, Pan "Stasio" co rano przynosi świeżutkie", dodam że Stasio nie łowi na wędkę.
MK
@morouk (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 20:22 · Odpowiedź #61634
WOOOOOW ... Średnio co 7 - 10 km rybak :krzyk: :krzyk: :krzyk:
Masakra 😲

Jak ktoś ma dane z innych obwodów, to chętnie poczytamy.

Może pora poznać prawdziwą skalę zjawiska.


To aż tylu ich jest ?? Pewnie jeszcze nie wszystko bo nie widze wód byłego okręgu plocko -włocławskiego ... Pytanie do kolegi niszczu ... Nie ma rybaków w warszawie ?? A ten od mostu grota to nie Warszawa ???


Zawsze uważałem, że dyskusja powinna opierać się na faktach.
DP
22.12.2014 20:36 · Odpowiedź #61636
Krzysiek,dałbyś już spokój.Warszawa właściwa i nie właściwa?
Jeżeli Tobie rybacy nie przeszkadzają to Twoja sprawa.Przypominam,że należysz do związku,który ma w nazwie wciąż jeszcze WĘDKARSKI.
MK
22.12.2014 20:40 · Odpowiedź #61638
Ciekawe, czy rybacy mają jakieś składki, analogicznie do wędkarzy, które szły by na ochronę wód (ich rybostanu).
Czy tylko wędkarze sponsorują (łożąc na zarybienia i ochronę wody) utrzymanie wód w tym "Związku".
SS
22.12.2014 20:44 · Odpowiedź #61639
Jak to wlasciwa ? Co to znaczy wlasciwa ?? To są jakieś dwie ? Miało nie być a jest i koniec . Są i przed i za Warszawą to myślisz że ich działalność nie ma wpływu na populacje ryb w Warszawie ??? 22 tyś hektarów wody w posiadaniu OM. OC ma 7,5 tys hektarów . Wynika tylko z tej listy że macie rybaków 6 razy tyle niż w OC .Moje galratulacje jest się z czego cieszyć ...
PR
22.12.2014 21:11 · Odpowiedź #61643

Jak to wlasciwa ? Co to znaczy wlasciwa ?? To są jakieś dwie ? Miało nie być a jest i koniec . Są i przed i za Warszawą to myślisz że ich działalność nie ma wpływu na populacje ryb w Warszawie ??? 22 tyś hektarów wody w posiadaniu OM. OC ma 7,5 tys hektarów . Wynika tylko z tej listy że macie rybaków 6 razy tyle niż w OC .Moje galratulacje jest się z czego cieszyć ...


Macie, wiecie, Wy - a co to ma byc wogole???! Kilka postów temu dowiedzieliśmy sie ze OC nie przystąpił do przetargu o dzierżawę narwi. Wobec tego do kogo te pretensje? Mieszkam w Pultusku i łowie w Narwi i w dupie mam klenie z Lydyni czy skądś. Im bardziej czytam te posty "broniące" OC tym bardziej sie zniechęcam do niego.
PO
22.12.2014 20:53 · Odpowiedź #61640
Oj tam czepiacie się rybaków oni są Bogu Ducha wini ;) to kormorany ryby wyjadają 😄😄😄
PO
22.12.2014 21:00 · Odpowiedź #61641
10-15 kg ryby z zaciągu na Wiśle rybna woda nie ma co.:yyyy:
SS
22.12.2014 21:16 · Odpowiedź #61644
Pisze "WY" czytaj członkowie okręgu mazowieckiego . Ja mam w dupie Twoją Narew ...
PR
@Peter (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 21:24 · Odpowiedź #61646

Pisze "WY" czytaj członkowie okręgu mazowieckiego . Ja mam w dupie Twoją Narew ...


Tosmy sobie wyjaśnili :)
DW: jestem członkiem OC i zawsze byłem. Bicie piany przez kilka(naście) stron jacy to ludzie z Pultuska sa be bo chcą isc do OM (bo musza jak chcą lowic w Narwi. Informacyjne: przez Pultusk płynie Narew) a potem na sam koniec strzał ze OC nawet nie przystąpił o dzierżawę i chcąc nie chcąc musza byc w OM. No to jak?
SA
22.12.2014 21:17 · Odpowiedź #61645
W samej W-wie znaczy od Siekierkowskiego do Grota nie ma rybaków od kilku albo nawet ponad 10 lat, no chociaż co to zmienia? Wqurwia mnie np. odpowiedź rzecznika że odłowy gospodarcze są wymuszone przez operat i wszyscy dzierżawcy takie odłowy prowadzić muszą.
Napisałem wtedy że w takim razie kategorycznie żądam wprowadzenia odłowów takim okręgom jak Lublin, Radom, Ciechanów i Siedlce 😜 dlaczego wędkarze na Mazowszu mają mieć lepiej 😜
To było jakoś tak na początku istnienia portalu ZG PZW czyli ładnych kilka lat temu. Odpowiedź do tej pory brak, zresztą nie tylko na to a i ZG nie wymusił na w/w okręgach odłowów gospodarczych.
SS
22.12.2014 21:29 · Odpowiedź #61647
Peter ja byłem kiedyś w okręgu ostroleckim. Później wchlonelo nas mazowsze . Od tamtej pory już było coraz gorzej... Od 2015 roku całkowicie rezygnuje z wędkowania na wodach OM . Wolę żeby OC wpuścił do "smierdzacej" Lydyni dwie rybki za moje pieniądze niż włodarze OM nie zrobili nic...
PR
22.12.2014 21:41 · Odpowiedź #61648
Nie wiem czy Lydynia śmierdzi czy pachnie bo mam niecałe 2 km od domu Narew gdzie sie wychowałem. Nie uśmiecha mi sie wpływać w siaty i czytać o fikcyjnych zarybieniach ale nie wiem czy to tedy droga. Uszczuplenia o kilku(nastu,dziesięciu,set) członków taki moloch nawet nie zauważy.
SS
22.12.2014 21:49 · Odpowiedź #61649
No jasne że nie zauważy... Ja was doskonale rozumiem jaki macie dylemat . Podejrzewam że OC nie stanął do przetargu o Narew bo nie ma szansy na wygranie z takim molochem jak OM. Moje zdanie jest takie żeby dac im minimum jakie musicie ... Sprawa się tyczy nie tylko ludzi z Pultuska ... Z Ciechanowa też dużo ludzi jeździ na Narew i Wisle ...
NU
@niszczu (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 21:50 · Odpowiedź #61650
Darek, czy ten rybak z Wisły przy Grota to Rybak Stefan? (Maciszewski)
Jeśli tak jest to tak jak napisałem - nie prowadzi już działalności. Dlaczego jest w dokumencie? Nie wiem... może dokument wbrew dacie nie jest zbyt aktualny.
Ja łowię w różnych miejscach w Warszawie i na 100 wypadów w tym roku żadnej siaty nie widziałem.

Ja absolutnie nie bronię PZW ani rybaków. Wolałbym, żeby ich nie było. Ba, jeśli ich jest tyle ile na tym dokumencie, to dużo za dużo.
Tyle, że być może nie wszystko jest takie czarne albo białe jak niektórzy to malują. My patrzymy z subiektywnego i samolubnego, wędkarskiego punktu widzenia. Tak, związek jest wędkarski - zgadzam się. Tyle, że związek wędkarski, jako uprawniony do RYBACTWA użytkuje (a więc zgodnie z Ustawą o RYBACTWIE śródlądowym - prowadzi gospodarkę RYBACKĄ) obwody RYBACKIE na podstawie operatów RYBACKICH opiniowanych przez RZGW. Wam w OC jest łatwo powiedzieć "u nas nie ma rybaków" - pewnie, że nie ma, bo jak Marcin napisał, gdzie mieliby być? Ale może na dużych rzekach i zalewie całkowite wywalenie rybaków nie jest takie proste... A może PZW musi pewne wielkości ryb odławiać, żeby mieć pozytywnie zaopiniowane operaty przez RZGW i wygrywać konkursy na obwody rybackie? A może gdyby PZW nie zapisał jakiś tam odłowów, to wodę zgarnęłoby jakieś gospodarstwo rybackie jak np. wyżej na Narwi GR Łomża?
Dokument pokazuje dużą liczbę rybaków - zgadza się, ale nie pokazuje ile oni mogą odławiać. Bez tego nie da się poznać skali zjawiska, tak jak chciałby tego Morouk. A przecież wg danych prezentowanych przez PZW (oczywiście mogą być sfałszowane) wędkarze odławiają kilkukrotnie więcej niż rybacy...
Poznanie całości problemu byłoby bardzo ciekawe, na podstawie wybiórczych danych można tylko snuć mniej lub bardziej trafne domysły.

Natomiast też bardzo ciekawe jest to, że najwięcej do powiedzenia o odłowach gospodarczych w Okręgu Mazowieckim i rybności np. Wisły w Warszawie mają osoby z Okręgu Ciechanowskiego... 🤔

SA
22.12.2014 22:01 · Odpowiedź #61652
A może gdyby PZW nie zapisał jakiś tam odłowów, to wodę zgarnęłoby jakieś gospodarstwo rybackie jak np. wyżej na Narwi GR Łomża?
Dokument pokazuje dużą liczbę rybaków - zgadza się, ale nie pokazuje ile oni mogą odławiać. Bez tego nie da się poznać skali zjawiska, tak jak chciałby tego Morouk. A przecież wg danych prezentowanych przez PZW (oczywiście mogą być sfałszowane) wędkarze odławiają kilkukrotnie więcej niż rybacy...
Poznanie całości problemu byłoby bardzo ciekawe, na podstawie wybiórczych danych można tylko snuć mniej lub bardziej trafne domysły.

W moim poście trochę wyżej napisałem o odłowach, cafnij się 😜 I tam wymienione okręgi nie mają Ładyni czy Wkry ale mają Bug czy Wisłę i odłowów brak. W RZGW dawno temu uzyskałem info że NIE jest wymagane prowadzenie odłowów sieciowych i dlatego niektóre okręgi ich nie prowadzą. OM ma kaprycho prowadzić i tak sobie wpisuje w operat.

HE
@hlehle (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 22:12 · Odpowiedź #61655


Wam w OC jest łatwo powiedzieć "u nas nie ma rybaków" - pewnie, że nie ma, bo jak Marcin napisał, gdzie mieliby być? Ale może na dużych rzekach i zalewie całkowite wywalenie rybaków nie jest takie proste... A może PZW musi pewne wielkości ryb odławiać, żeby mieć pozytywnie zaopiniowane operaty przez RZGW i wygrywać konkursy na obwody rybackie? A może gdyby PZW nie zapisał jakiś tam odłowów, to wodę zgarnęłoby jakieś gospodarstwo rybackie jak np. wyżej na Narwi GR Łomża?
Dokument pokazuje dużą liczbę rybaków - zgadza się, ale nie pokazuje ile oni mogą odławiać. Bez tego nie da się poznać skali zjawiska, tak jak chciałby tego Morouk. A przecież wg danych prezentowanych przez PZW (oczywiście mogą być sfałszowane) wędkarze odławiają kilkukrotnie więcej niż rybacy...
Poznanie całości problemu byłoby bardzo ciekawe, na podstawie wybiórczych danych można tylko snuć mniej lub bardziej trafne domysły.

Natomiast też bardzo ciekawe jest to, że najwięcej do powiedzenia o odłowach gospodarczych w Okręgu Mazowieckim i rybności np. Wisły w Warszawie mają osoby z Okręgu Ciechanowskiego... 🤔



@niszczu ja łowię w Wiśle od jakiś 25 lat, więc dlatego tak się składa, że mam sporo do powiedzenia ;) W obecnym sezonie łowiłem 2 razy we Wkrze i pewnie ponad 40 razy na Wiśle.

Ja nie namawiam do przenoszenia się do OC, bo według mnie idealnym rozwiązaniem jest działanie w OM i wywalczenie tam zmian. Jednak obserwuję od dawna jak to wygląda i nikomu nie chce się ruszyć dupy, a garstka która próbuje nie jest w stanie skruszyć betonu.

Co do odłowów w OC to już to pisałem - zerknij w ich wody. Mają sporo jezior, na których kiedyś działali rybacy. Obecnie ich nie ma.

Co do operatów i innych bzdetów. Setki razy można pisać , a ludzie i tak dalej swoje. Jak to się dzieje, że nie ma rybaków na Wiśle Radomskiej, Lubelskiej? Ba, nie ma rybaków na potężnej Wiśle Toruńskiej !
Operaty sraty. Każdy dzierżawca może wprowadzać aneksy. Wystarczy dobra wola.

Ile odławiają rybacy w OM? Malutko ... na papierze. Jednak jak złapano w poprzednim roku na gorącym uczynku dwóch delikwentów łowiących poza swoim obrębem to mieli (o ile pamiętam) ponad 100kg ryb.
Co ciekawe nie tylko PZW nie zerwało z nimi umów, ale jeszcze broniło tych panów. Co jest jak się okazuje regułą (grubsze sprawy się działy i mam nadzieję ujrzą światło dzienne).

Jak możesz pisać, że trzeba coś odławiać? Wykażcie trochę logiki. Czy naszym wodom grozi nadmiar ryb?
Czy jakimkolwiek wodom to grozi?

NU
@niszczu (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 22:41 · Odpowiedź #61658
Daniel, nie wiem jak jest w praktyce, opieram się na tym co czytam.

Np. przykłady tegorocznych wniosków z kół do zarządu okręgu i odpowiedzi okręgu.

2. Wnioskujemy o podjęcie działań na szczeblu Okręgu dla ograniczenia działalności brygad
rybackich. Przykładem są duże Okręgi PZW południowej Polski. (k-2, k-15, k-91)

Okręg posiada zapisy w operatach rybackich, które nakładają obowiązek prowadzenia odłowów
sieciowych. W granicach dopuszczonych operatami i opiniami IRŚ, rokrocznie ogranicza się ilość rybaków
oraz obszar ich działania.


6. Walne Zgromadzenie Koła wnioskuje o ograniczenie do minimum obsad rybackich na Zalewie
Zegrzyńskim tj. jedna obsada na cały akwen. Zintensyfikowanie działań Państwowej Straży
Rybackiej oraz policji w kontroli rybaków pod kątem operatu rybackiego.

Okręg posiada zapisy w operatach rybackich, które nakładają obowiązek prowadzenia odłowów
sieciowych. W granicach dopuszczonych operatami i opiniami IRŚ, rokrocznie ogranicza się ilość rybaków
oraz obszar ich działania. Rybacy działając zgodnie z instrukcją rybacką, mają prawo zabrać pojedyncze
osobniki cennych ryb drapieżnych, pod warunkiem, że kondycja złowionej ryby nie rokuje jej przeżycia po
wyjęciu z sieci. Okręg czyni starania zmierzające do poprawy czynnej ochrony wód Zalewu Zegrzyńskiego,Kanału Żerańskiego i Wisły. Dwóch pracowników biura Okręgu stale współpracuje z Państwową Strażą Rybacką, Społecznymi Strażami Rybackimi oraz z Policją. Zarząd Okręgu planuje - jeśli warunki budżetowe na to pozwolą - wzmocnienie patrolu dodatkowym etatem od lipca br., co przełoży się na istotą poprawę efektów tej współpracy.


10. Umieścić na stronie internetowej okręgu ogłoszenie w jakie dni są dozwolone odłowy sieciowe
nazwisko rybaka. Jednocześnie prosimy o podanie nr telefonu na który zgłaszać zauważone
nieprawidłowości.

Nie publikujemy danych personalnych rybaków, ponieważ mogłoby to pociągać za sobą
nieprzewidywalne konsekwencje prawne. Każda formacja SSR może otrzymać kopię instrukcji rybackiej
(do użytku wewnętrznego – celów operacyjnych), w której są zapisane szczegółowe informacje
nt. organizacji połowów sieciowych w poszczególnych obwodach. Na stronie internetowej Zarząd może
umieścić ogólną informację: na którym obwodzie prowadzone są połowy rybackie i w jakim okresie oraz
numer telefonu, na który można zgłaszać zauważone nieprawidłowości.


W ogóle warto poczytać sobie wnioski składane przez koła i odpowiedzi zarządu.
Na papierze nie wygląda to tak źle.
http://ompzw.pl/modulesData/files/3293_odpowiedzi_na_wnioski_zo_2014_1tcg0r1s.pdf
NU
22.12.2014 23:23 · Odpowiedź #61664


Ja nie namawiam do przenoszenia się do OC, bo według mnie idealnym rozwiązaniem jest działanie w OM i wywalczenie tam zmian. Jednak obserwuję od dawna jak to wygląda i nikomu nie chce się ruszyć dupy, a garstka która próbuje nie jest w stanie skruszyć betonu.



I tak właśnie jest. Nie jest problemem tylko betonowy zarząd OM, ale problem zaczyna się już na poziomie kół, gdzie kasa jest wyprowadzana. OC ma to szczęście, że znalazło się trochę osób, którym zależało i wygrali walkę, z tymi "uczciwymi inaczej".
W OM też powinno się to stać. I na pewno rozwiązaniem nie jest ucieczka, tylko właśnie mobilizowanie do działania. Pokazywanie, że u nas (w OM) też się da - pokazywanie efektów działania np. koła Harpa. To będzie mobilizowało też innych.
A koledzy z OC zamiast ściągać co porządniejszych członków z OM, powinni pisać "zobaczcie, nam się udało, Wam też może się udać, powalczcie". No chyba, że rzeczywiście, tak jak Struś napisał, mają np. Narew i inne wody Mazowsza w d*** i obchodzi ich tylko czubek własnego nosa. 🤐
HE
22.12.2014 21:59 · Odpowiedź #61651
@Peter nie bądź naiwny. Myślisz że OC olał sobie Narew od tak sobie?
Przejście tej rzeki w łapska OM to największa porażka.
Myślisz, że od tak sobie tę rzekę oddali?

W naszym kraju realizowanych jest mnóstwo przetargów w każdej dziedzinie, niestety w większości przypadków od razu wiadomo kto wygra. Często jest tak, że już same warunki są ustalone tak, że dziwnym zbiegiem okoliczności tylko jedna firma je spełnia i nie ma konkurencji ...
NU
22.12.2014 22:59 · Odpowiedź #61660

@Peter nie bądź naiwny. Myślisz że OC olał sobie Narew od tak sobie?
Przejście tej rzeki w łapska OM to największa porażka.
Myślisz, że od tak sobie tę rzekę oddali?

W naszym kraju realizowanych jest mnóstwo przetargów w każdej dziedzinie, niestety w większości przypadków od razu wiadomo kto wygra. Często jest tak, że już same warunki są ustalone tak, że dziwnym zbiegiem okoliczności tylko jedna firma je spełnia i nie ma konkurencji ...


Tu akurat chyba Daniel może mieć rację.
Czy obwód Narew 7 zawsze był taki duży, że obejmował ZZ, Narew aż do Orzyca, Bug do Liwca i kanał Żerański?
Przecież to ogrom wody i nie wiem czy w konkursie na tak duży obwód taki okręg jak ciechanowski, miałby w ogóle szanse.

Tyle, że to RZGW ustala obwody i RZGW rozstrzyga konkurs ofert. Więc z pretensjami pod adres RZGW.
KF
@Krzysztof (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 23:21 · Odpowiedź #61663


@Peter nie bądź naiwny. Myślisz że OC olał sobie Narew od tak sobie?



Czy obwód Narew 7 zawsze był taki duży, że obejmował ZZ, Narew aż do Orzyca, Bug do Liwca i kanał Żerański?



Daniel masz dobre kontakty z Adamem - spytaj go o ten przetarg, był już wtedy Dyrektorem...
pewnie, że nie olał (Okręg) sobie Narwi od tak sobie...

Obwód nr 7 nie był tak duży, sięgał chyba do Kluska, a połączenie z ZZ chyba nastąpiło ostatnio - ostatnie lata.

Jeszcze jedna sprawa dot. tzw. operatów rybackich - czemu się nikt nie czepia tej sprawy - to jeszcze zaszłości komunistyczne - od definicji roli jaką mają spełniać wody śródlądowe trzeba zacząć jakiekolwiek zmiany.
HE
@hlehle (edytowany 11 lat temu)
23.12.2014 00:19 · Odpowiedź #61668


Daniel masz dobre kontakty z Adamem - spytaj go o ten przetarg, był już wtedy Dyrektorem...
pewnie, że nie olał (Okręg) sobie Narwi od tak sobie...

Obwód nr 7 nie był tak duży, sięgał chyba do Kluska, a połączenie z ZZ chyba nastąpiło ostatnio - ostatnie lata.

Jeszcze jedna sprawa dot. tzw. operatów rybackich - czemu się nikt nie czepia tej sprawy - to jeszcze zaszłości komunistyczne - od definicji roli jaką mają spełniać wody śródlądowe trzeba zacząć jakiekolwiek zmiany.


To już było wiele lat temu, więc dokładnie nie pamiętam jak to przebiegało. Wiem jedynie, że utrata Narwi to spory kopniak w pysk dla OC, bo to była główna rzeka w okręgu. Nawet siedziba jest nad tą rzeką. Tak więc nikt w OC nie chciał tracić tej rzeki.

Operaty to zaszłości komunistyczne, ale wokół nich obraca się milionami złotych. Rybacy, dzierżawcy, instytuty, uczelnie, wykładowcy, zarybienia, ośrodki hodowlane itd. itd.

NU
23.12.2014 08:35 · Odpowiedź #61674


Jeszcze jedna sprawa dot. tzw. operatów rybackich - czemu się nikt nie czepia tej sprawy - to jeszcze zaszłości komunistyczne - od definicji roli jaką mają spełniać wody śródlądowe trzeba zacząć jakiekolwiek zmiany.



Czy właśnie tu Krzysztof nie trafił w sendo?
Czy jedyną drogą do wyeliminowania patologii rybactwa śródlądowego nie jest droga ustawodawcza?
HE
23.12.2014 11:20 · Odpowiedź #61678



Jeszcze jedna sprawa dot. tzw. operatów rybackich - czemu się nikt nie czepia tej sprawy - to jeszcze zaszłości komunistyczne - od definicji roli jaką mają spełniać wody śródlądowe trzeba zacząć jakiekolwiek zmiany.



Czy właśnie tu Krzysztof nie trafił w sendo?
Czy jedyną drogą do wyeliminowania patologii rybactwa śródlądowego nie jest droga ustawodawcza?


Może pójdźmy dalej. Według mnie najprościej jest przywrócić monarchię w miejsce demokracji i za króla wybrać zapalonego wędkarza...
Może tymczasem warto skupić się na rzeczach, które my jako prości wędkarze jesteśmy w stanie zrobić.

Panowie jeszcze raz - to wędkarze przepędzili rybaków z Okręgu Toruńskiego, który kiedyś był bardzo pro-rybacki. Tą samą ścieżką poszło wiele innych okręgów. Po co wyważać otwarte drzwi?
Nawet nie trzeba przejmować władzy w kołach. Wystarczyłoby jakby w miarę liczne grupy ludzi wybrały się na zebrania i przygotowały wnioski.
Jakby takie wnioski poszły z większości mazowieckich kół i delegaci (w odpowiedniej ilości) dopilnowaliby przegłosowania tej kwestii to rybacy musieliby odejść.
W ten sposób można wszystko przegłosować, nawet zarząd pogonić.
Tylko trzeba ruszyć dupska ...
NU
23.12.2014 11:31 · Odpowiedź #61681


[quote='Krzysztof' pid='82887' dateline='1419290493']

Jeszcze jedna sprawa dot. tzw. operatów rybackich - czemu się nikt nie czepia tej sprawy - to jeszcze zaszłości komunistyczne - od definicji roli jaką mają spełniać wody śródlądowe trzeba zacząć jakiekolwiek zmiany.



Czy właśnie tu Krzysztof nie trafił w sendo?
Czy jedyną drogą do wyeliminowania patologii rybactwa śródlądowego nie jest droga ustawodawcza?


Może pójdźmy dalej. Według mnie najprościej jest przywrócić monarchię w miejsce demokracji i za króla wybrać zapalonego wędkarza...
Może tymczasem warto skupić się na rzeczach, które my jako prości wędkarze jesteśmy w stanie zrobić.

Panowie jeszcze raz - to wędkarze przepędzili rybaków z Okręgu Toruńskiego, który kiedyś był bardzo pro-rybacki. Tą samą ścieżką poszło wiele innych okręgów. Po co wyważać otwarte drzwi?
Nawet nie trzeba przejmować władzy w kołach. Wystarczyłoby jakby w miarę liczne grupy ludzi wybrały się na zebrania i przygotowały wnioski.
Jakby takie wnioski poszły z większości mazowieckich kół i delegaci (w odpowiedniej ilości) dopilnowaliby przegłosowania tej kwestii to rybacy musieliby odejść.
W ten sposób można wszystko przegłosować, nawet zarząd pogonić.
Tylko trzeba ruszyć dupska ...
[/quote]

Nie popieram ironii w pierwszym akapicie Twojego postu (chociaż jest śmieszna 😂 ) , bo odnosi się do mojej wypowiedzi, która była całkiem serio. Akurat jest tak, że wiceminister w Ministerstwie Rolnictwa to zapalony wędkarz i wiele osób z Pułtuska zna go osobiście i spotyka na co dzień.

Natomiast z drugą częścią zgadzam się w 100%. 👏👍
DP
22.12.2014 22:02 · Odpowiedź #61653
Krzysiek,ja mieszkam kilometr od Wisły ale w tym roku OM nie dostanie z moich pieniędzy ani złotówki.Wolę jeździć tam gdzie ludziom w Okręgu zależy żeby ryby były w wodzie.
Z faktami nie da się dyskutować...
Okręg Ciechanowski ma piękne,rybne i nie małe jeziora o których tu nikt nie wspomniał.Tam rybacy by mieli raj...
DP
22.12.2014 22:08 · Odpowiedź #61654
Chyba za bardzo wierzysz w to co piszą w WW.Wbrew pozorom da się prowadzić gospodarkę wodami bez rybaków.Wcale nie jest tak,że rybacy są konieczni czy też przepisy tego wymagają.Co raz więcej okręgów rezygnuje z ich usług.
SS
22.12.2014 22:14 · Odpowiedź #61656
Niszczu nazywaj wszystko po imieniu .Piszesz jak to jest dobrze co można zrobic że trzeba działać aby było lepiej w OM. A jak masz napisać że jest źle , że okradaja wędkarzy to piszesz już PZW. A to nie całe PZW . Tak jak Ci napisał Sacha są "normalne okręgi " które nie mają nic przeciwko porozumieniom itp. Nie pisz że PZW jest złe. To wątek o OM i to tam się dzieją zle rzeczy ...
NU
22.12.2014 22:50 · Odpowiedź #61659

Niszczu nazywaj wszystko po imieniu .Piszesz jak to jest dobrze co można zrobic że trzeba działać aby było lepiej w OM. A jak masz napisać że jest źle , że okradaja wędkarzy to piszesz już PZW. A to nie całe PZW . Tak jak Ci napisał Sacha są "normalne okręgi " które nie mają nic przeciwko porozumieniom itp. Nie pisz że PZW jest złe. To wątek o OM i to tam się dzieją zle rzeczy ...


Wiesz, akurat z porozumieniami to bym tak nie wyskakiwał za bardzo.
Zdaje się, że Darek mówił, że głównym argumentem zarządu OM przeciwko porozumieniom było to, że niby mazowieccy wędkarze takich porozumień nie chcą.
I zdaje się, że jest to poniekąd prawda - na ostatnim walnym okręgu mazowieckiego, delegaci kół uchwalili następującą uchwałę: "zarząd okręgu przeprowadzi analizę słuszności kontynuowania porozumień międzyokręgowych dotyczących honorowania składek okręgowych na dotychczasowych zasadach".
Nie wiem oczywiście jak przebiegała dyskusja, ale samo to, że podjęto taką uchwałę jest dość wymowne i świadczy o tym, że koła miały wątpliwości co do słuszności zawierania porozumień.
Bardzo wiele osób z OM jakie znam nie chce porozumień i uważa, że nie powinno ich być.
Mam wrażenie, że to okręgom ościennym bardziej zależy na takich porozumieniach i to wędkarze z tychże okręgów są najbardziej oburzeni brakiem takich porozumień...

Zaraz wyjdę na jakiegoś obrońcę zarządu OM PZW... :)
MK
@morouk (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 23:21 · Odpowiedź #61662
Niszczu, na papierze wszystko wygląda całkiem dobrze :)

Ba, na papierze nawet zarybienia wyglądają dobrze :D

Tylko co z tego co jest na papierze, jest realizowane w rzeczywistości? Nie mów, że nie wiesz.

Jak wygląda realizacja postulatu przejrzystości w zakresie informowania o działalności rybackiej?

Wiesz, jaką sztuką jest odnalezienie informacji o ilości rybaków w OM?

Cholernie trudną. Dlaczego tak trudno do niej dotrzeć? Bo ujawnienie liczby rybaków w OM nie leży ani w interesie działaczy ani rybaków. Między nimi jest symbioza, jak ta lala, bo każdy ma z tego kupę si...na (tylko proszę, nie pytaj, jak działacze mogą mieć korzyść z rybaków, a rybacy z działaczy :D :D :D ).

Co do uchwał, to sam wiesz - przegłosować można "po linii" (czyt. po znajomości) wszystko. Nie wiem, czy nagle większość kół przestała chcieć porozumień, bo trudno to zweryfikować, ale wydaje się to być mało prawdopodobne, bo przecież porozumienia drzewiej były i nie było protestów wędkarzy, że jest ich za dużo ;) , raczej obecnie zapanował rwetes, że jest ich za mało.

Trochę faktycznie wyglądasz na obrońcę RZ GW (bronisz ich cytując wprost ich uchwały) i całego systemu racjonalnej gospodarki rybackiej. ;)

Systemu nie da się obronić - on po prostu jest chory, niewydolny.

Nie ma żadnej kontroli nad operatami, nie ma żadnej kontroli nad zarybieniami, nie ma wreszcie żadnej kontroli nad odłowami, nie ma żadnej kontroli nad wypełnianiem rejestrów, w oparciu o które są robione operaty. System jest fasadowy, to jedna wielka udawanka - wszyscy udają, że system jest super skonstruowany, operaty są precyzyjne, rejestry rzetelne i wiarygodne, rybacy przestrzegają ograniczeń, sieci są znakowane, nie dochodzi do łamania prawa, wszyscy przestrzegają granic swoich rewirów rybackich, straż strzeże porządku i tak dalej i tak dalej ...

A tymczasem nie ma kontroli nad niczym w tym systemie.

Straż rybacka z nazwy ... nie może kontrolować rybaków.

Związek wędkarski z nazwy ... prowadzi gospodarkę rybacką.

Wędkarze muszą płacić horrendalne stawki za użytkowanie wody (ochrona wody, zarybienia) a rybacy pewnie nie płacą (chętnie bym się dowiedział), a już na pewno - nie chronią, no chyba, że mowa o Państwowej Straży Rybackiej albo Społecznej Straży Rybackiej, którą tworzą ... wędkarze!

Etc. itd. ...

Pomieszanie z poplątaniem...

Gołym okiem widać, że to system rodem z filmów Barei.

Ale na papierze wszystko wygląda wzorowo, a działacze skutecznie walczą o lepsze jutro naszych wód :)
NU
22.12.2014 23:31 · Odpowiedź #61665


Trochę faktycznie wyglądasz na obrońcę RZ GW (bronisz ich cytując wprost ich uchwały) i całego systemu racjonalnej gospodarki rybackiej. ;)



Nie RZGW, tylko zarządu OM. A cytowanie uchwał to żaden problem - wystarczy wejść na stronę OM PZW. Wszystko jest ogólnodostępne.
Lektura bardzo ciekawa, bo pokazuje, że koła (a więc wędkarze, przynajmniej Ci udzielający się) składają bardzo różne wnioski. Np. o likwidację SSR (sic!).
Ale też np. o wprowadzenie okresu ochronnego dla okonia 01.01 - 31.03 co zarząd OM uznał za słuszne i przekazał do ZG PZW pracującego nad zmianami w RAPR.
MK
@morouk (edytowany 11 lat temu)
22.12.2014 23:59 · Odpowiedź #61667



Trochę faktycznie wyglądasz na obrońcę RZ GW (bronisz ich cytując wprost ich uchwały) i całego systemu racjonalnej gospodarki rybackiej. ;)



Nie RZGW, tylko zarządu OM. A cytowanie uchwał to żaden problem - wystarczy wejść na stronę OM PZW. Wszystko jest ogólnodostępne.
Lektura bardzo ciekawa, bo pokazuje, że koła (a więc wędkarze, przynajmniej Ci udzielający się) składają bardzo różne wnioski. Np. o likwidację SSR (sic!).
Ale też np. o wprowadzenie okresu ochronnego dla okonia 01.01 - 31.03 co zarząd OM uznał za słuszne i przekazał do ZG PZW pracującego nad zmianami w RAPR.


Tak jak pisałem, uchwały są szczytne, tylko ... kto ma strzec przestrzegania tychże?
Owszem SSR czy PSR będą pilnować, bo tworzą je wędkarze, ale .. ono pilnować będą ... innych wędkarzy. A rybacy? Kto ich przypilnuje? Nikt.

Tu chodzi o to, że tworzy się pewne przepisy, wobec których są równi i równiejsi.

Bo żeby przepis działał, był skuteczny, to musi być władza, ekipa, która działania tego przepisu pilnuje. Ekipa ta musi mieć kasę i odpowiednią ilość rąk, żeby podołać swoim działaniom. Tak jest w OM? Pewnie na papierze tak, ale w rzeczywistości to strażnik Ci powie przez telefon, że dalej nie pojedzie niż kilka kilometrów za swoją chałupę, do mu nikt za benzynę nie zwróci, albo że ma za daleko, albo, że obecnie to ma wolne etc.

Co po wymiarze ochronnym okonia, sandacza czy innych okresach ochronnych jak ja sam często gęsto widuję ryby niewymiarowe albo w okresach ochronnych na półkach w sklepie?

Cała ta dyskusja na Shrapie nie ma na celu wykazania, że wędkarze z OC są git, a z OM be.

Chodzi o pewien spór o model wędkarstwa. Moim zdaniem duże okręgi to brnięcie w ślepą uliczkę. Nie będą w stanie należycie wypełnić swoich statutowych (jakże szczytnych!) celów, bo po prostu są za duże względem swoich możliwości.

Przyszłość należny do okręgów małych, które są w stanie właśnie przez to że nie są molochami, należycie przypilnować wszystkich swoich spraw.

Płacą tu albo tam sami decydujemy jaki z tych systemów wspierać.

OM nie jest w stanie dbać o swoje wody. Jest po prostu za duży.

Śmiem nawet twierdzić, że w PZW zdają sobie sprawę z tego, że wcześniej czy później system padnie. Stąd dążenie do konsolidacji okręgów, łącznia w większe, po to właśnie, by eliminować w ten sposób potencjalną konkurencję i jednocześnie zagrożenie (dla swoich interesów, ciepłych posadek etc.).

A twierdzenia, że wędkarze w OM sami nie chcieli porozumień to tylko pretekst do takich konsolidacyjnych działań. Bo jak wiadomo zarząd nie może działać wbrew wędkarzom ;) Więc pretekst trzeba znaleźć.

Pretekst o tyle dobry, że w gruncie rzeczy nie weryfikowalny.

Na całym cywilizowanym świecie model wędkarstwa jak u nas nie funkcjonuje. Z prostego powodu - nie ma przyszłości, niszczy wody, rodzi patologie itd.
bysior
23.12.2014 00:22 · Odpowiedź #61669

(...)
Na całym cywilizowanym świecie model wędkarstwa jak u nas nie funkcjonuje. Z prostego powodu - nie ma przyszłości, niszczy wody, rodzi patologie itd.


👏
NU
23.12.2014 06:44 · Odpowiedź #61671
Morouk. I ja się z tym zgadzam co napisałeś.
Ten model gospodarki wodami nie ma przyszłości i niszczy wody - 100% prawda.
Tyle, że w dużej mierze taki model stworzyło Państwo - operaty to nie wymysł PZW tylko Ustawy. Taki a nie inny podział na obwody to wymysł RZGW a nie pzw. Odłowy to nie domena tylko PZW ale różnych GRów. Na to jest kładziony nacisk choćby w kontroli NIKu gospodarki na wodach mazurskich.
Czy OM jest za duży, żeby dbać o swoje interesy? Może tak, może nie. Nie wiem.
Na pewno odjęcie tych kilkuset składek jakie próbujecie uzyskać nie spowoduje jego upadku.
Natomiast kilkaset osób, którym by się chciało to przejęcie władzy w kilku kołach, to dużo fajnych akcji które pomagą naszym wodom.
Widzisz, może i byśmy płacili w OC, bo robicie fajną robotę. Tyle, że my mamy kilometr do naszej Narwi, a w moim przypadku mojej Wisły. I zawsze będziemy łowić tu gdzie mieszkamy. I zależy nam, żeby tu było lepiej.
Ja przepisałem się z koła "betonu" do koła, które opiekuje się odcinkiem Wisły na którym łowię. Dwa razy w roku organizują sprzątanie brzegów Wisły, pomagają w zarybieniach (częściowo z kasy koła), ich SSR pływa po Wiśle i kontroluje. W tym roku składali wnioski do władz okręgu o usunięcie rybaków z obwodu nr 7. Prezes wydaje się być porządnym gościem. Jak będzie, zobaczymy. Ale przynajmniej będę miał poczucie, że coś robię dla swojej wody.

Ok, powiesz, fajnie, działajcie, a OM PZW i tak zniweczy Wasze wisiłki brygadami rybackimi. No to jaka jest na to recepta?Kilkaset składek mniej będzie panaceum na rybaków? Czy rybacy to jedyna patologia z którą trzeba walczyć? Wisła w WWie i okolicach to odcinek 50km gdzie odłowy rybackie od paru lat to śladowe ilości, a ryby też jest mniej.
Wystarczy pojechać w weekend nad jakąkolwiek dużą rzekę, żeby stwierdzić że największym problemem, a przynajmniej nie jedynym nie są wcale rybacy.
AR
23.12.2014 11:28 · Odpowiedź #61680

Ja przepisałem się z koła "betonu" do koła, które opiekuje się odcinkiem Wisły na którym łowię. Dwa razy w roku organizują sprzątanie brzegów Wisły, pomagają w zarybieniach (częściowo z kasy koła), ich SSR pływa po Wiśle i kontroluje. W tym roku składali wnioski do władz okręgu o usunięcie rybaków z obwodu nr 7. Prezes wydaje się być porządnym gościem. Jak będzie, zobaczymy. Ale przynajmniej będę miał poczucie, że coś robię dla swojej wody.



A które to koło? I które koło działało w sprawie Rządzy? Bo na razie czytałem tylko że to koło w którym działa nasz kolega z forum a strasznie jestem ciekawy :)

Zaloguj się aby dodać odpowiedź.

← Poprzednia
Strona 1 z 2