Odświeżę watek: kilka dni temu dokonałem zakupu dwóch CF'ów (2000 i 3000). Rozpoczynam testowanie. Wybierałem między Fishmaker'em II, Ulitimą, Red Arc'em i własnie ZAuberem CF. Po selekcji został zostały tylko Red i Zauber. Fishmaker'a nie ma co porównywać pod względem jakości wykonania a Ultima okazała się za ciężka (początkowo szukałem kołowrotka około 305-310g wagi). CF'y udało mi się zakupić w bardzo okazyjnych cenach. Aspekt finansowy przeważył na ich korzyść.
Od samego początku kołowrotki zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Wykonanie, kultura pracy etc. Po bardzo dokładnym przyjrzeniu się można by się do czegoś doczepić, ale nie ma co porównywać do Fishmaker'a. Mniejszy przy nawijaniu tworzył delikatną trumienkę z linki, ale szybko zareagowałem i użyłem dołożonej do zestawu podkładki pod szpulę. Teraz jest git. Przetestowałem go już raz nad wodą. Dokładny hamulec, zero luzów (raczka bez żadnych ruchomych elementów - bez możliwości składania - dla jednych plus dla drugich minus, dla mnie póki co duży plus). Bardzo ładnie układa linkę. Kabłąk działa bardzo dobrze (zawsze zamykam go ręką, nie korbką). Co do łożyska rolki - możliwe, że będzie trzeba je naoliwić, ale poużywam go jeszcze trochę i zadecyduję później. Jeśli macie w tym jakieś doświadczenia w tym zakresie to proszę o komentarze jak to zrobić i jakiej oliwki/smaru najlepiej użyć.