Poniewaz wczoraj z inicjatywy Krzyka mielismy mini-spotkanie nad Jeziorka a takze poniewaz nie ma watku dotyczacego tej urokliwej rzeczki nad ktora czasami lowie zakladam nowy watek.
Wiedzac o tym ze na Wisle woda szybko podnosi sie wyskoczylismy z Krzykiem, i Galienim nad Jeziorke w okolicach Jazgarzewa pobiegac za kleniojaziami. Lowilismy juz poprzednio na roznych odcinkach rzeki ale ta czesc rzeki byla dla nas dziewicza.
Czekajac na przyjazd Tymona na pierwszej miejscowce tuz za mostem zacinam pierwszego klenia w sezonie na Invadera 4S BGH. Ryba niewymairowa ale jak kazda pierwsza w sezonie cieszy.
Kolo 8.00 dojechal Tymon i w czworke skierowalismy sie w dol rzeki obrzucajac co ciekawsze miejscowki, cieszac oczy oznakami wiosny, planujac kolejne wypady, dyskutujac o przynetach, rybach i zyciu. Jeziorka w Jazgarzewie jest duzo ciekawsza niz ta z uregulowanego ujscia do Wisly. Jak widac mam nadzieje na zalaczonych zdjeciach Jeziorka na tym odcinku jest bystra, meandrujaca, pelna zwalonych drzew, prostek, rynienek i oberwanych burt. Ryby nie byly zainteresowane naszymi przynetami ale ten odcinek Jeziorki jest wprost stworzony do lowienia klenia na smuzaki w cieplejszych miesiacach. Gdy dostalismy informacje o katastrofie przeszla nam ochota na lowienie i wkrotece zaczal siapic deszcz.
Milo bylo spotkac sie nad woda i poznac kolejnego Shrap Drakera.
Wiedzac o tym ze na Wisle woda szybko podnosi sie wyskoczylismy z Krzykiem, i Galienim nad Jeziorke w okolicach Jazgarzewa pobiegac za kleniojaziami. Lowilismy juz poprzednio na roznych odcinkach rzeki ale ta czesc rzeki byla dla nas dziewicza.
Czekajac na przyjazd Tymona na pierwszej miejscowce tuz za mostem zacinam pierwszego klenia w sezonie na Invadera 4S BGH. Ryba niewymairowa ale jak kazda pierwsza w sezonie cieszy.
Kolo 8.00 dojechal Tymon i w czworke skierowalismy sie w dol rzeki obrzucajac co ciekawsze miejscowki, cieszac oczy oznakami wiosny, planujac kolejne wypady, dyskutujac o przynetach, rybach i zyciu. Jeziorka w Jazgarzewie jest duzo ciekawsza niz ta z uregulowanego ujscia do Wisly. Jak widac mam nadzieje na zalaczonych zdjeciach Jeziorka na tym odcinku jest bystra, meandrujaca, pelna zwalonych drzew, prostek, rynienek i oberwanych burt. Ryby nie byly zainteresowane naszymi przynetami ale ten odcinek Jeziorki jest wprost stworzony do lowienia klenia na smuzaki w cieplejszych miesiacach. Gdy dostalismy informacje o katastrofie przeszla nam ochota na lowienie i wkrotece zaczal siapic deszcz.
Milo bylo spotkac sie nad woda i poznac kolejnego Shrap Drakera.