I tu się zgadzam z tobą Domin-ta rzeczka jest sukcesywnie trzebiona przez miejscowych mięsiarzy. Zatem nie ma większej szansy się utrzymać w niej pstrąg.:nie:
Rzeka Jeziorka
Polskie Łowiska
Nawigacja
Witam Wszystkich
Łowiłem na Jeziorce na odcinku w Konstancinie od "wodospadu" w górę rzeki. Łowiłem szczupaki nie wielkiej długości największy miał ok 55 cm. 2 lata temu każda wyprawa kończyła się (prawie każda) szczupakiem albo kontaktem z rybą niestety w tym roku jakoś nie miałem szczęścia i gorzej było z szczupakiem. Każda ryba wracała do wody:) Jak rozmawiałem z miejscowymi to mówią ,że jeziorka jest zarybiana szczupakiem i można trafić 3kg okaz. Pewnego razu jedna z Pań zdziwiona była jak można łowić w tak brudnej rzece i nie możliwe ,że coś tutaj żyje :) Pozdrawiam Łukasz
Łowiłem na Jeziorce na odcinku w Konstancinie od "wodospadu" w górę rzeki. Łowiłem szczupaki nie wielkiej długości największy miał ok 55 cm. 2 lata temu każda wyprawa kończyła się (prawie każda) szczupakiem albo kontaktem z rybą niestety w tym roku jakoś nie miałem szczęścia i gorzej było z szczupakiem. Każda ryba wracała do wody:) Jak rozmawiałem z miejscowymi to mówią ,że jeziorka jest zarybiana szczupakiem i można trafić 3kg okaz. Pewnego razu jedna z Pań zdziwiona była jak można łowić w tak brudnej rzece i nie możliwe ,że coś tutaj żyje :) Pozdrawiam Łukasz
W0
05.04.2013 20:46 · Odpowiedź #43989
Witam.
Jest to moja inauguracja na shrap - drakers.pl więc witam serdecznie.
Na Jeziorce byłem parę razy w zeszłym roku poniżej Zawodne. W maju duża woda uniemożliwiła mi dosłownie dotarcie do rzeki. Jedyne dostępne miejsce - niewielki dopływ szerokości 2 m zaowocował złowieniem kilku jazi mimo, że postronni obserwatorzy spoglądali na mnie jak na wariata :) Letnie, dwa czy trzy wyjazdy bez ciekawych efektów. Szczupak zdziesiątkowany rok wcześniej (spotkany wędkarz pochwalił się, że wyjął kilkadziesiąt sztuk w zeszłym roku ale w tym jest kiepsko) w sumie nie dziwne :). Niewymiarowe i sporadyczne okazy.
Ale.... zastanowiła mnie liczna i okazała populacja kiełbi a nawet raki - oczywiście nie szlachetne ale zawsze.
Tu musi być trochę ryby, bo po prostu obfituje ona w pokarm. Przypuszczenie potwierdziła jesień a właściwie późne lato (wrześniowe późne wieczory). Kilkadziesiąt płoci w przedziale 20 - 30 dkg oraz blisko medalowy okoń złowiony po raptownej przerwie w żerowaniu płoci i zmianie przynęty na rosówkę z kukurydzy. Może w tym roku złowię go ponownie :) i już załapię się na brązowy medal :). Jednak zaskoczyła mnie wyjątkowa odporność miejscowej populacji okonia na sztuczne przynęty. Widywałem odprowadzenia do brzegu przez spore okazy nader często ale uderzeń doświadczyłem mało. Wynika to być może z dużej dostępności pokarmu lub złego doboru przynęty. Najważniejsze to jednak świadomość, że ryba jest i się ją widuje. Przyłów ma drugorzędne znaczenie.
Klenia mimo dużego doświadczenia jeszcze z lat dziecięcych nie uświadczyłem. Za to jazia dużo.
Spróbuję w tym roku na owoce z gruntu w bystrzynach pod krzaczorami :) Jeżeli czereśnia spadając uderzy o liście - natychmiastowe uderzenie murowane.
Pozdrawiam serdecznie miłośników tej pięknej choć niedawno odkrytej dla mnie rzeki.
Jest to moja inauguracja na shrap - drakers.pl więc witam serdecznie.
Na Jeziorce byłem parę razy w zeszłym roku poniżej Zawodne. W maju duża woda uniemożliwiła mi dosłownie dotarcie do rzeki. Jedyne dostępne miejsce - niewielki dopływ szerokości 2 m zaowocował złowieniem kilku jazi mimo, że postronni obserwatorzy spoglądali na mnie jak na wariata :) Letnie, dwa czy trzy wyjazdy bez ciekawych efektów. Szczupak zdziesiątkowany rok wcześniej (spotkany wędkarz pochwalił się, że wyjął kilkadziesiąt sztuk w zeszłym roku ale w tym jest kiepsko) w sumie nie dziwne :). Niewymiarowe i sporadyczne okazy.
Ale.... zastanowiła mnie liczna i okazała populacja kiełbi a nawet raki - oczywiście nie szlachetne ale zawsze.
Tu musi być trochę ryby, bo po prostu obfituje ona w pokarm. Przypuszczenie potwierdziła jesień a właściwie późne lato (wrześniowe późne wieczory). Kilkadziesiąt płoci w przedziale 20 - 30 dkg oraz blisko medalowy okoń złowiony po raptownej przerwie w żerowaniu płoci i zmianie przynęty na rosówkę z kukurydzy. Może w tym roku złowię go ponownie :) i już załapię się na brązowy medal :). Jednak zaskoczyła mnie wyjątkowa odporność miejscowej populacji okonia na sztuczne przynęty. Widywałem odprowadzenia do brzegu przez spore okazy nader często ale uderzeń doświadczyłem mało. Wynika to być może z dużej dostępności pokarmu lub złego doboru przynęty. Najważniejsze to jednak świadomość, że ryba jest i się ją widuje. Przyłów ma drugorzędne znaczenie.
Klenia mimo dużego doświadczenia jeszcze z lat dziecięcych nie uświadczyłem. Za to jazia dużo.
Spróbuję w tym roku na owoce z gruntu w bystrzynach pod krzaczorami :) Jeżeli czereśnia spadając uderzy o liście - natychmiastowe uderzenie murowane.
Pozdrawiam serdecznie miłośników tej pięknej choć niedawno odkrytej dla mnie rzeki.
W niedzielę na jeziorce byłem celem rekonesansu jak woda i klarowność , widziałem ze 2 klenie i wydaje mi się że węgorza ?! ale co mnie najbardziej zdziwiło to napotkałem wędkarza łowił na białego mansa i obławiał każdy dołek przez chyba 20 min , podszedłem zapytać na co takie duże gumy w tej rzece a Pan pokazał mi palcem na siatkę ( reklamówkę ) a wniej 3 szczupaki , dwa miały po 30-35 cm jeden może 40 ..... i jak te ryby mają być jak tak się dzieje ? A wędkarz wyglądał na profesjonalistę
W niedzielę na jeziorce byłem celem rekonesansu jak woda i klarowność , widziałem ze 2 klenie i wydaje mi się że węgorza ?! ale co mnie najbardziej zdziwiło to napotkałem wędkarza łowił na białego mansa i obławiał każdy dołek przez chyba 20 min , podszedłem zapytać na co takie duże gumy w tej rzece a Pan pokazał mi palcem na siatkę ( reklamówkę ) a wniej 3 szczupaki , dwa miały po 30-35 cm jeden może 40 ..... i jak te ryby mają być jak tak się dzieje ? A wędkarz wyglądał na profesjonalistę
Zrobiłeś coś z tym? Zwróciłeś mu uwagę, może zadzwoniłeś gdzieś żeby to zgłosić?
Nie zmieni się nic póki będzie przyzwolenie na takie zachowania!
powiedział co sądze na ten temat i tyle gdzie miałem dzwonić ?
Póki co nie jest to możliwe bo rzeka jest skuta lodem.
W0
18.07.2016 14:33 · Odpowiedź #64969
Heh
Trochę czasu minęło.
Powiem, że kleń pod dwa kilo (nie mierzę ryb a na oko jakoś tak łatwiej mi w kg) to nie jest nic szczególnego na Jeziorce. Drapieżnik zniknął albo nie mam szczęścia :)
Trochę czasu minęło.
Powiem, że kleń pod dwa kilo (nie mierzę ryb a na oko jakoś tak łatwiej mi w kg) to nie jest nic szczególnego na Jeziorce. Drapieżnik zniknął albo nie mam szczęścia :)
Zaloguj się aby dodać odpowiedź.